Lyokoheros

Nasze marzenia i oczekiwania co do VII sezonu

Czy chcesz by Sunset wróciła do Equestrii w VII sezonie?   35 głosów

  1. 1. Czy też chcesz by Sunset wróciła do Equestrii w VII sezonie?


Zaloguj się lub utwórz konto by zagłosować w tej ankiecie.

65 postów w tym temacie

Dodano: (edytowano)

Mówiłem że to nie moja teoria ale znajomego więc tylko ukazałem co on myśli. Więc dzięki za wyjaśnienie. A propo RD wiesz jaka ona jest. Często dramatyzuje pod wpływem emocji ale  może w tym coś być,nic niewiadome. I do Sombry no co często władza uderza do głowy więc sugeruje że za wszelkoł cene chciał długo panować. I do 7 sezonu czy Krystalis wróć czy nie to jest zagadkowe lecz może te obrazy ujawniają fakt. Ciekawa koncepcja ale daruj sobie Night mon wątpię żeby Luna zmów się przemieniła. Co do reszty bym się zgodził. Pytanie czy do Applejack dobierze się partnera bo to stoi pod znakiem zapytania może 7 sezonie się okaże. Ja bym chciał w 7 sezonie coś o smokach. Kiedyś wysnułem postać kucyka w połowie smoka korzystającego że smoczego artefaktu pewnie durne ale warto. Czy luna będzie miała dziecko no niestety pewnie marne szanse a szkoda. A co z dziećmi państwa cak chyba nie wyparowały bo mało je widać w odcinkach a mogły by się pojawić.

Teoria o Sobrze wzieła się z tego filmiku:

 

Edytowano przez Fayer Storm 26

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Dodano: (edytowano)

Nie wiem czy Tirek byłby skłonny z kimkolwiek podzielić się mocą i władzą... zresztą pozostała trójka też raczej prędzej czy później zechciałaby okantować swoich sojuszników.

No i jest jeden problem - skąd teraz Nightmare Moon? Kult jakis jak w Past Sins? Choć gdyby w ten sposób miała kanonicznie powstać Nyx... choć nie wiem jakby to mogło ostatecznie przebiec w teraźniejszości serialu... choć może po prostu nigdy nie dokończonoby zaklęcia.

No a Sombra? Przecież został po nim róg. Ktoś musiałby go najpierw wskrzesić(a nie wiemy nawet czy to w tym uniwersum możliwe), ale kto i dlaczego?

A Chrysalis... no ona to by mogła faktycznie jakiś takie legion zrobić... może nawet wskrzesić i uwieść Sombre by zapewnić sobie jego wierność... 

Choc to też przypomniało mi program resocjalizacyjny Discorda dla niej:

Spoiler

 

I mój szalony pomysł, który na podstawie tego powstał(choć biorąc pod uwagę, że podmieńce jednak mogą się żywić bez szkody dla żywiciela, jak pokazuje przykład Thoraxa to może wcale nie aż tak szalony) - "Sierociniec im. Królowej Chrysalis"... w sumie zabawne by było, jakby coś podobnego stało się z Chrysalis w VII sezonie...

Choć Krystalis to tylko Sombra na nią mówi;)(jej imię to Chrysalis, czyli poczwarka)

 

Co do Rainbow zgadzam się - dramatyzuje. Po za tym czy gdyby kucyki żyły wiecznie to czy przypadkiem nie powinny pamiętać o Nightmare Moon? Wszak to było "tylko" 1000 lat temu. 

 

Co do Sombry - fakt on mógł próbować sięgać po nieśmiertelność, na pewno swoje życie nieco wydłużył, skoro wrócił po tysiącu lat, choć mogło to mieć związek z jego zapieczętowaniem(tak jak Kryształowe Królestwo, które znikło na 1000 lat - prawdopodobnie całe miejsce zostało jakby "wyrzucone w przyszłość"). Ale Starswirl zasadniczo nie miał specjalnie powodów by czegoś takiego szukać. Dzięki istnieniu alikornów(bo choć sądzę, że żył na długo przed Luna i Celestią to nie że w jego czasach nie było alikornów - moim zdaniem na pewno nie były one pierwsze(ale nie moim zdaniem nie była to żadna Lauren czy inna królowa Faust - ja rozumiem szacunek do osoby, która wykreowała nową generację, ale naprawdę wstawianie jej jako alikorna i to z ludzkim imienem jest sztampowe, nudne i bezsensowne. Więcej sensu ma np to że po pogodzeniu plemion kucyków wyrocznia stała się alikornem(tak jest w mojej wersji historii Equestriańskiej... zresztą była drugim alikornem co do którego historyczności jest pewność - poprzednią była księżniczka Unitas, która zakończyła Wojnę Tysiącletnią, przed którą istniały dwa legendarne alikorny - Rexequus, za którego czasu wedle legendy panował złoty wiek, a wszystkie rasy Equestrii tworzyły jedną wielką, żyjącą w harmonii cywilizację, z tamtych też czasów pochodzą Drzewo i Elementy, jednak skończyło się to tuż po jego śmierci(naturalnej) gdy jego następczyni CrystalloAmare zniknęła w nigdy niewyjaśnionych okolicznościach a potem wybuchła wojna, która na zawsze podzieliła Equestrię(świat), a nawet spowodowała wymarcie części gatunków(jak kucykozaury - tak uważam, że skoro Petunia znalazła takiego w ogrodzie zwykłą łopatką to nie mogą być nie wiadomo jak starą rasą) i zdziesiątkowanie innych))) zapewne zdawano sobie sprawę, że nieśmiertelność, a nawet sama długowieczność to również przekleństwo. 

 

Partner dla Applejack jak najbardziej, pytanie tylko czy byłby to nowy kuc(wtedy twórcy musieliby to sprytnie poprowadzić(no d drugim przypadku też), by nie wyszła postać będąca tylko po to by być jej chłopakiem(a może powinienem powiedzieć ogierem?)) czy może rozwiną relację z kimś z obecnych(widywałem już parę pomysłów - Double Diamond, ale tu bez uzasadnienia, albo... Coco Crusoe, tu z zaskakująco sensownym uzasadnieniem). 

 

A co do smoków... tak... zdecydowanie chcę odcinek o nich. Już w 6 sezonie poszli w świetnym kierunku dodając wątek Lorda smoków, co sprawia, że wyglądają one trochę jak jakaś stara upadła cywilizacja, chciałbym rozwinięcie tego/pójście dalej. Albo rozwinięcie przyjaźni smoczo-kuczej.

Jak mówiłem w swoim planie ciekawym motywem byłoby odszukanie przez Sunset jej starego smoka(bo tego, że takiego miała nie da się wykluczyć, zresztą założyłem raz temat z teorią o tym... zaskakująco wiele szczegółów zdaje się pasować). 

Smoczy artefakt... cóż na pewno istnieje Rubinowe Berło, więc w sumie może i inny mógłby istnieć. 

Choć pół smok pół kucyk? Jedyny sposób na który wyobrażam sobie coś takiego to coś w rodzaju magicznego wypadku w którym skutkiem ubocznym byłaby taka hybryda(ale skądść by się musiał taki wypadek ), albo... przyszłe potomstwo Rarity i Spike'a. Choć generalnie jestem raczej zdania, że jakby mieli dzieci to prędzej adopcyjne(wątpie by smoki i kucyki były kompatybilne genetycznie i mogły się krzyżować).

 

Dziecko Luny... hm... no najpierw to musiałaby mieć jakiegoś ogiera, a jak dotąd nic na to nie wskazuje. Zresztą mam raczej wrażenie, że przez całą historię Equestrii(świata nie tylko obecnego państwa Equestriańskiego! ) alikorny żyły w takim jakby naturalnym celibacie - nie brały ślubów, bo każdego partnera by przeżyły... Cadance byłą pierwszym w historii alikornem, który wziął ślub i miał dziecko(dlatego takie było zdziwienie gdy jej córeczka okazała się alikornem).

A Dzieci państwa Cake... nie mają jeszcze nawet 3 lat, więc średnio jest co z nimi robić w serialu, czasem pojawią się tak jakby w tle, czasem się o nich wspomni w piosence("Na urodziny źrebiąt miała plan od A do Z...")... ale tak to mało co jest z nimi pokazywać. 

Choć te odcinki dostarczają bardzo ciekawych informacji na temat equestriańskiej magii(jej niestabilność u źrebiąt) i genetyki kucyków. 

 

Zaś ten filmik... no ciekawy, ale jednak ma on niewiele wspólnego z kanonem. Po za tym tam wydaje mi się, że mamy raczej do czynienia z metaforycznym ukazaniem wewnętrznej walki - czy sięgnąć po mroczną magię czy nie. I ta magia ostatecznie go z niewoliła. Najpierw kusiła, zwodziła, a potem zabiła w nim to kim naprawdę był. 

Tylko, że według mnie Luna i Celestia na długo przed tym zniszczyły wszystkie księgi o czarnej magii(bo wiedziały jak niebezpieczna jest i że ta wiedza nie powinna wpaść w niczyje kopyta), choć kilka mogły zachować w najpilniej strzeżonych archiwach Canterlotu by w razie czego wiedzieć jak się przed nią bronić. Samych użytkowników już dawno nie było. Jak więc Sombra ją poznał... cóż... a czym jest czarna magia? Z samego źródła ją poznał według mnie. 

 

Co do przeszłości Sombry jedyna kanoniczna(a w sumie to półkanoniczna) poszlaka jest w jednym z komiksów, gdzie pojawia się dobry Sombra... mowa jest też o rasie "kucyków cienia"("umbra" czy jakoś tak) do której należy(choć mogłem coś pomieszać)... choć mi średnio te informacje pasują... moim zdaniem cała cienistość była spowodowana własnie używaniem mrocznej magii i paktem z prawdziwie demoniczną siłą(w jednej z wizji jego klęski nawet Celestia mówi o tym "Nieważne jakie mroczne pakty zawarłeś"

Spoiler

Ach ta walka Luny i Celestii.. epicka... szczególniepodobał mi się moment z tymi trzema kręgami magicznymi... trochę przypomina mi to magię Mystogana z Fairy Tail... no ale i tak najbardziej epickie są te energetyczne ostrza. 

...co wydaje mi się znacznie lepszym wytłumaczeniem jego mocy i tej cienistości)

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

A co gdybu wszystkie czarne charaktery Zjednoczyły siłę, a Luna znów w NightMare Moon i by powstało wielkie królestwo a w pewnym momencie król sombra przeszedł by na dobrą stronę? :giggle:

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Mógłby... tylko jak? Coś oczyści go z mrocznej magii? 

Ale w pierwszej kolejności jak by powrócił? No i jak Luna mogłaby znów zmienić się w Nightmare Moon? Ja jakoś nie widzę sensownych możliwości tego jak by to się miało stać. 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

1. Niech dadzą Lightning Dust w końcu.

2. Sunset niech wraca do jedynego słusznego świata, (w świecie ludzie nie wiele przecież zdziała:Ukraina,Putin,Syria itp) :P

3. Jeszcze więcej Starlight.

 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
11.01.2017 at 19:50 Rapid napisał:

 

2. Sunset niech wraca do jedynego słusznego świata, (w świecie ludzie nie wiele przecież zdziała:Ukraina,Putin,Syria itp) :P

3. Jeszcze więcej Starlight.

 

Marzę o tym, żeby Sunsetka wróciła do Equestrii od kiedy ukazała się pierwsza część EG...

 

Niestety to jest niewykonalne...

A wiesz dlaczego?

Bo zamiast Sunset jako jej "wypychacz" w serialu pojawiła się właśnie Starlight Glimmer... 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie teraz Mates napisał:

Marzę o tym, żeby Sunsetka wróciła do Equestrii od kiedy ukazała się pierwsza część EG...

 

Niestety to jest niewykonalne...

A wiesz dlaczego?

Bo zamiast Sunset jako jej "wypychacz" w serialu pojawiła się właśnie Starlight Glimmer... 

Nooo to lipton....

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ale jest szansa, że wróci do Equestrii, spokojnie :) A przynajmniej zakończenie ostatniej części EG na to wskazywało, więc moooże :D

 

Ale jak coś, to tak jak już pisałem: nie w siódmym sezonie, tylko w filmie jak już coś (piątej części EG)

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu Mates napisał:

Ale jest szansa, że wróci do Equestrii, spokojnie :) A przynajmniej zakończenie ostatniej części EG na to wskazywało,

 

Tak? A to dlaczego?


Generalnie strasznie mnie wkurza jak została potraktowana Sunset. No bez jaj, naprawdę w Equestrii nie miała żadnej rodziny? Znajomych? Kogokolwiek z kim mogłaby chcieć utrzymywać kontakt? Ten temat (powrotu do Equestrii) miał być poruszony w RR, ale się na niego nie zdecydowali, co uważam za OGROMNY błąd. Poza tym, jak się utrzymuje w CH? Jakieś dokumenty, spisy itp. jej nie dotyczą? Świat CH jest dziurawy jak czasoprzestrzeń we wnętrzach galaktyk (topologicznie). Trochę mnie boli fakt, że pierwsza część była robiona raczej na odwal, i przez to cała seria jest nielogiczna. Chociaż muszę przyznać, że nie przeszkadza mi to w zacieszaniu się każdą częścią. Mimo to uważam, że to wszystko idzie w złym kierunku.

 

Co do sezonu VII...
Przestać traktować SG jak powietrze. Generalnie bardzo ją lubię, chyba głównie za autentycznie makiawelistyczne odruchy, spontaniczne kombinatorstwo i spryt (oraz całą resztę jej sporego wachlarzu wad). Ale kurde, dlaczego występowała TYLKO w odcinkach całkowicie jej poświęconych? Patologia! Przecież 3/4 charakteru wychodzi na wierzch, gdy dana postać oddala się na drugi plan.
Tak więc mam nadzieję że SG stanie się pełnoprawną postacią MLP - chociażby wzorem Spike'a - by co jakiś czas ironicznie komentować perypetie bohaterek, nieraz samemu delikatnie pchając je w losowym kierunku.

 

Poza tym: mniej akcji, więc charakterów, mniej odniesień do fandomu, więcej piosenek (ale tylko dobrych), mniej CMC (już się zużyło), więcej tęczy, mniej wybuchów, więcej autyzmu Twili.

 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Dodano: (edytowano)

W jednym z oficjalnych komiksów wspomina, ze z rodziną nigdy nie była blisko. 

Faktycznie sprawy typu źródło utrzymania, miejsce zamieszkania, zapisanie się do szkoły itd to trochę takie dziury fabularne. No bo o ile w wypadku syren jest proste wyjaśnienie(śpiewem mogły zdobyć co chciały właściwie), to nie wiadomo jak Sunset mogła sobie poradzić...

No i w sumie gdzie ona teraz mieszka... 

 

No, a co do Starlight - jak mówiłem ona może być właśnie sposobem na to by móc Sunset wprowadzić. Cytując samego siebie: 

3.01.2017 at 18:51 Lyokoheros napisał:

Cóż pamiętam dobrze jak na początku finału 6 serii miałem myśli "tak zaraz Starlight skontaktuje się z Sunset i ona przybędzie im na pomoc!". No ta sytuacja aż się prosiła o to by wprowadzić Sunset. No może i zamek był okupowany, a dziennik mógł być pilnowany, ale i tak... stracona została świetna okazja! 

Ale z tego wynika coś innego. Skoro Starlight nawet nie pomyślała o tym by wezwać Sunset to zapewne nie wie o jej istnieniu. 

Tak więc Twilight musiałaby wyjaśnić Starlight kim jest Sunset, gdyby chciała ją wezwać na pomoc. Prezentując ją Starlight możnaby ją zaprezentować tak jakby była zupełnie nową postacią(oczywiście Twilight nie opowiedziałaby całej historii z filmów, ale na pewo dość by widz ich nie znających wiedział kim jest Sunset). Nie różniłoby się to wiele od wprowadzenia np brata Twilight w finale 2 serii. Jej przyjaciółki nie wiedziały o jego istnieniu więc Twilight musiała im to wyjaśnić... jedyna różnica z Sunset jest taka, że ktoś chcący poznać jej przeszłość miałby filmy o tym. 

 

I traktowana jak powietrze? Zresztą wcale nie występowała w odcinkach tylko jej poświęconych. Takie "Dosmacz swoje życie" nie było odcinkiem o niej. No i zresztą co by w tym tle miała robić? A że 3/4 charakteru wychodzi w tle... no raczej wątpię. 

Zresztą ona już jest pełnoprawną bohaterką, Starlight dostała od twórców naprawdę masę uwagi, nieporównywalną z żadnymi innymi postaciami poza główną Szóstką, Spikiem czy Znaczkową Ligą. 

A makiawelistyczne odruchy... właśnie to, że one wracały w połączeniu z tym kombinatorstwem psuło tę postać. Jakby tak napradę wcale się niczego nie nauczyła po finale 5 sezonu. Ten strach przed przywództwem, przed tym że popełni błąd itd to było akurat dobre i sensowne(choć przez to np widać, że jest znacznie słabszą psychicznie osobą niż taka Sunset - która po nawróceniu nie miała lekko(w odróżnieniu od Starlight, której każdy starał się pomóc), a mimo to nigdy się nie załamywała), ale zdecydowanie za często twórcy dawali nowej Starlight wady tej Starej Starlight. To było szalenie irytujące. 

Choć też ja mocno lubię, ale to co czasem twórcy z nią robili irytowało(no i fakt, że otrzymuje uwagę tak w pewnym sensie zamiast Susnet też).

 

No i z tym, że więcej piosenek to się zgadzam(tylko po co uwaga, ze tylko dobrych? A to były w MLP jakieś słabe? Bo nie pamiętam... co najwyżej niektóre nie wyszły w polskim dubbingu tak dobrze, jakby mogły wyjść). 

A to pewne zanikanie "autyzmu" Twilight to po prostu naturalny skutek rozwoju postaci. Ja tam bym nie chciał, by Twilight cofałą się w rozwoju. Już raz taki mieliśmy ze Starlight.

Nie rozumiem też co szkodzi akcja, wybuchy czy odniesienia do fandomu. Moim zdaniem to wszystko - o ile umiejętnie stosowane - jest na duży plus. 

Generalnie seria jak dotąd bardzo dobrze się rozwija i idzie generalnie w świetnym kierunku. Między innymi dzięki coraz szerszemu poznawaniu świata przedstawionego jak i właśnie większej ilości epickiej akcji(taki "Ślub w Canterlocie", "Królestwo Twilight", "Znaczki raz jeszcze" czy "Stare sprawy, stare miejsca"...). 

No i znaczkowa liga to jakby drugie główne bohaterki, więc ciężko by ich wątek porzucić - a twórcy pokazali nam, że wciąż umieją go dobrze zagospodarować. 

I co w sumie znaczy "więc charakterów". Znaczy domyślam się, że chodziło o więcej, ale czego tak właściwie? Ukazywania charakterów postaci(tego mieliśmy i wciąż mamy sporo - wiadomo najwięcej na początku serii, ale to naturalne i zrozumiałe, w końcu w tych kolejnych już bardziej bohaterki znaliśmy), czy pojawienia się nowych(tutaj 6 sezon w sumie dał bardzo wiele).

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ja liczę tylko na trzy rzeczy: 

 

- Powrót Sombry

- Nawrócenie Chrysalis na dobro

- Mniej mane6 ,a więcej postaci pobocznych (Starlight, Sunburst, Thorax, Double Diamond itp.) 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Dodano: (edytowano)

Więcej Sunbursta i Thoraxa faktycznie byłoby fajnie zobaczyć(a jeszcze fajniej Sunset... w sumie ona się z Sunburstem mogła kiedyś znać - obydwie postacie do dawni uczniowie Celestii)... ale trochę nie bardzo sobie wyobrażam jak to by było możliwe w wypadku kucyków z dawnej wioski Starlight(choć zgadzam się, że o Double Diamoncie, Sugar Belle, Night Glider czy Pary Favorze wiecej się dowiedzieć to by fajnie było). Akcja jednak skupia się na Ponyville i miejscach, któe akurat odwiedzają główne bohaterki(wiadomo, niekoniecznie zawsze wszystkie). 

 

A powrót Sombry jest dość... problematyczny po tym jak się rozleciał i został z niego tylko róg(a i tego nie można brać za 100% pewnik... mógł zostać zniszczony później, albo zaginąć na zawsze). Choć - szczególnie, gdyby wyszły dzięki temu jakieś nowe informacje o nim - byłby to z pewnością ciekawy wątek. 

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Niech pomyślę:

- Więcej znerdziałych odpałów Twilight :spike: (takich w stylu: Zawsze jest druga szansa lub Żartowniś Discord)

- Jeśli będzie odcinek dotyczący nocy koszmarów - no nie ma rady panie Luna musi być :D

- Może jakieś wzmianki (kanoniczne) dotyczące alikornizacji Luny i Celestii

- Fajnie by było gdyby Starlight pod okiem oczywiście m6 założyła swoją własną grupę (powiedzmy m4) już na stałe

- Ember - zdecydowanie odcinek z nią w roli nieco główniejszej powinien się pojawić (np motyw z podziałem społeczności smoków co do relacji z kucami i resztą Equestrii, czyli zwolennicy Ember vs zwolennicy Garble'a)

- Pani burmistrz chyba powinna pójść już na emeryturę :P

- Sprawa shipowania Spike'a z Rarity i/lub z Ember powinna się ostatecznie wyjaśnić (kibicuje Ember)

- (jeszcze się czepię Spike'a) najwyższy czas aby trochę podrósł i zaczął się zachowywać nieco dojrzalej... nie sądzicie?

- Sombra jeżeli się pojawi, chciałbym aby go pokonała/nawróciła FlurryHeart

- Kryśka nie umrze z głodu...

 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż w sumie od początku serii minęły ledwie około 3 lata(w zasadzie to prawie dokładnie 3 lata - koniec 6 sezonu mamy przy letnim święcie słońca)... więc aż tak wiele czasu nie minęło... choć trochę faktycznie mógłby Spike podrosnąć. Z tego też powodu nie jestem pewien czy już czas na emeryturę dla pani burmistrz... no i kto by miał ja zastąpić? W końcu Ponyville potrzebuje burmistrza(chyba).

 

A pokonanie Sombry przez Flurry... no to by musiało być z kilkanaście lat odstępu czasowego miedzy 6 a 7 serią by to było możliwe. No i jako takie maleństwo też nie wiem czy dałaby radę go nawrócić... przynajmniej sama. Choć nie przeczę że pomysł ciekawy. W dodatku to przyjemna odmiana po tych wszystkich wizjach złej Flurry, od których - zwłaszcza po pierwszym Przebłysku - robi mi się niedobrze.

 

Noc koszmarów... no dwa odcinki już o tym były, nie wydaje mi się by zrobili i 3 to by było już nudne(zresztą istnienie tego święta nawet nie do końca pasuje do Equestrii, wydaje m się wepchnięte trochę na siłę), choć jakby Luna się pojawiła przy innej okazji to fajnie by było. 

W sumie... ciekawa by mogła być jej rozmowa z Sunset po jej powrocie.

 

No takie odpały Twilight to faktycznie byłyby ciekawe. Choć ten z Żartownisia Discorda był fajniejszy. I to jak Pinkie zasmakował jej eliksir :D

 

A podział wśród smoków... hm... sądzę, że to raczej mało prawdopodobne, smoki zostały jednak ukazane jako istoty bardzo lojalne wobec Lorda Smoków i nawet Garble klęknął przed Spikiem. Choć na pewno kwestia relacji smoczo-kuczych byłaby ciekawym tematem na odcinek. 

 

Sprawa shippowania Spike'a...cóż tu Cię pewnie rozczaruje, ale przecież w zasadzie nie było widać by Ember leciała na Spike'a czy na odwrót. Za to dość wyraźnie widać, że zadurzenie Spike'a się jednak cały czas utrzymuje, a Rarity coraz bardziej odwzajemnia jego uczucia(w jednym momencie nawet zdawała się być tak ciuteczkę zazdrosna o Ember)... więc wydaje mi się, że raczej nagłej zmiany na Ember nie będzie... choć fakt gatunkowo bardziej by pasowała(aczkolwiek zdaje się też być sporo starsza od Spike'a)... ale w sumie, choć generalnie raczej nie jestem za bardzo za parami między gatunkowymi to jednak do Fluttercorda i Sparity własnie mam słabość.

 

No a Chrysalis... cóż jak dalej będzie się upierać przy swoich pasożytniczych metodach to niestety jej to grozi. Co w sumie grozi zagładą całej rasy. 

 

No i

59 minut temu Chip napisał:

- Może jakieś wzmianki (kanoniczne) dotyczące alikornizacji Luny i Celestii

O to to to! Wreszcie by nikt nie obstawał przy jasno już obalonej tezie, że się w tej postaci urodziły. No i ciekawy mocno jestem samych okoliczności tego.

 

A i zapomniałbym o jednym

7 godzin temu Mates napisał:

Marzę o tym, żeby Sunsetka wróciła do Equestrii od kiedy ukazała się pierwsza część EG...

A ja na to czekałem... odkąd zacząłem oglądać MLP. Bo to dzięki niej i piosence "Zmienic mogę się" zacząłem oglądać ten serial. 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu Lyokoheros napisał:

A makiawelistyczne odruchy... właśnie to, że one wracały w połączeniu z tym kombinatorstwem psuło tę postać. Jakby tak napradę wcale się niczego nie nauczyła po finale 5 sezonu. Ten sptrach przed przywództwem, przed tym że popełni błąd itd to było akurat dobre i sensowne(choć przez to np widać, że jest znacznie słabszą psychicznie osobą niż taka Sunset - która po nawróceniu nie miała lekko(w odróżnieniu od Starlight, której każdy starał się pomóc), a mimo to nigdy się nie załamywała), ale zdecydowanie za często twórcy dawali nowej Starlight wady tej Starej Starlight. To było szalenie irytujące.

 

 Według mnie:

a) Nie wiem czy masz kontrolę nad swoimi wadami, jeżeli tak to bardzo zazdroszczę. Normalni ludzie (kucyki?) nie mogą się tym pochwalić.

b) Odruchy: trochę jak taki nawyk, który sobie kiedyś tam wyrobiłeś. Nad nawykami nie panujemy. Nie opierają się one na świadomym wyborze, zazwyczaj dochodzą do głosu zanim zdążymy przemyśleć ich sensowność w danej sytuacji (zwróć uwagę ile czasu SG robiła złe rzeczy. Kilkanaście sekund?). Nagłe pozbycie się ich tylko z powodu... hmmm... co to za wielkie wydarzenie w jej życiu? Poznanie przyjaciółki? No tak, więc nagłe pozbycie się starych nawyków (wyrabianych N lat przy utrzymywaniu władzy w jakiejś wiosce przy pomocy kłamstw) z powodu poznania przyjaciółki! Takie logiczne, takie autentyczne.
c) Ona nie bała się przywództwa bo bała się popełnić błąd, lecz gdyż obawiała się powrotu "starej siebie" tzn. kucyka świadomie łaknącego władzy. To bardzo duża różnica. Jeżeli jednak właśnie to miałeś na myśli pisząc o popełnianiu błędu - zwracam honor.

d) IDEALNE POSTACIE SĄ DO DUPY
e) więc jeżeli jedyną jej wadą miałyby być strach przed przywództwem, byłoby nudno, płytko i sztampowo.

 

Chyba że bardzo chciałbyś oglądać model "och jestem główną bohaterką nawróconą na dobro, więc już nigdy nie zrobię niczego złego" ale mam wrażenie że kuce zawsze celowały trochę wyżej. Tak, by wszystko wyszło bardziej życiowo i autentycznie. A postać zmieniająca się z dnia na dzień jest bardzo, ale to bardzo nieautentyczna.

 

Sunset nawróciła się zbyt szybko. W sumie to jej dobrym usprawiedliwieniem jest fakt, że taka zła i niedobra to była od niedawna (~ 2 lata?). Powinna jednak częściej wybuchać, Brakuje jej jakichś eleganckich wad. Jako jedyna w tamtym miejscu umie myśleć, przez co nawet ją lubię - nawet nie podejrzewacie jak ciężko znaleźć we współczesnej animacji postać, która jest w stanie dokonać aktu obserwacji...

 

"Takie "Dosmacz swoje życie" nie było odcinkiem o niej. No i zresztą co by w tym tle miała robić?"

No dobra, rzeczywiście, była w tym odcinku, powiedziała aż 0 kwestii, za to raz się skrzywiła!

Co miałaby robić? Hmmm... może rozmawiać? Czarować? Radzić? Psuć coś? Wkurzać się? Obrywać ciastem po mordzie?  Cokolwiek co mają w zwyczaju robić takie postaci w tle. A mam wrażenie (np. po obejrzeniu starych odcinków) że jest tego naprawdę sporo.

 

@Chip Spike zachowuje się dojrzalej. W sensie: kiedyś był jeszcze bardziej niedojrzały. Przynajmniej ja mam takie wrażenie.

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, by skomentować

Aby móc pisać komentarze, musisz być zalogowanym użytkownikiem.

Utwórz konto

Utwórz konto w naszej społeczności! To łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz