Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Bosman

[Zapisy] A rzeki spłyną krwią niewinnych...

Recommended Posts

( 2 sprawy zanim zacznę. 1. Tak to jest kolejna sesja, którą próbuję rozpocząć i tym razem zbieram hype. Więc liczę, że teraz się uda. Cóż nadzieje umiera ostatnia :P 2. Przejrzałem informacje i wydaje mi się, że ta sesja nie będzie budzić kontrowersji czy problemów. Ale w razie jakichkolwiek problemów prosiłbym o kontakt PW. Nie ma co od razu używać specjalnych mocy aby usuwać post :) )

 

"Wojna się zbliża. To więcej niż pewne. Czuć ją w powietrzu. Widać ją na horyzoncie. Z każdym dniem jest coraz bliżej. Każdy na karku czuje jej cuchnący oddech. Jej paskudne palce z każdym dniem sięgają głębiej i zabierają ze sobą raz więcej osób. Nadzieja na pokój już zgasła.

Dlatego właśnie piszę ten list. Potrzebuję twojej pomocy. Tylko ty jesteś w stanie na nowo rozpalić płomień nadziei i pomóc nam przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. A jeśli wykonasz zadanie dostaniesz nagrodę, o której ci się nawet nie śniło. 

Przyjdź do Katedry Krwawego Bractwa, jeśli uznasz, że obchodzi cię los świata. A jeśli któryś z braci powie: "Wojna zbierze swe żniwo" Odpowiedz mu: "A rzeki spłyną krwią niewinnych" Wtedy udaj się za nim. Zaprowadzi cię do mnie. 

 

Brat Felucjusz"

 

Taki list został rozesłany do wielu osób. Kurierzy zajeździli wiele koni, aby każdy, który miał dostać ten list otrzymał go jak najszybciej. Lecz niewielu odpowiedziało. Na całe szczęście znaleźli się tacy, którzy poczuli się w obowiązku odpowiedzieć na wezwanie. Innych skusiła wizja ogromnej nagrody. 

 

I tak oto wygląda wstęp do sesji. A teraz wasza część na wykazanie się kreatywnością :P 

 

Karta postaci

 

 

 


Imię i nazwisko/skywka/przezwisko: (Opis niewymagany :P )

Rasa i płeć: (rasy do wyboru: Człowiek, Krasnolud, Elf, Wilkołak, Wampir) ( Opisy bonusów ras poniżej)

Wiek: ( granice wieku niżej)

Wygląd: ( Obrazek nie jest opisem, może być, ale trzeba jeszcze dopisać trochę od siebie) ( wilkołaki dodatkowo kolor sierści i oczu)

Charakter: (chyba jasne... prawda? )

Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie: ( Ograniczenia co do sprzętu niżej)

Dlaczego odpowiadasz na list: ( Co cię skłoniło do przybycia? )

Krótka Historia: (Co robiłeś przed dostaniem listu, co się z tobą działo?)

Coś o sobie: ( Kilka ciekawostek, podejście do świata itd. ) (wampiry dodatkowo 1 zdolność)
 

 

 

 

Tutaj macie informacje co do karty postaci

 

 

 


Opisy ras i krótka charakterystyka: (krótki opis i konkrety 

4347848a3efcd271e0414b388734bb14.jpg

Człowiek: Ludzie są obecnie najliczniejszą rasą, jaka żyje na ziemi. Wynika to z ich zdolności reprodukcji. Są świetnymi wojownikami, handlarzami, skrytobójcami. Przejawiają również zdolności magiczne.

(Wiek do 110 lat, lepsze ceny w sklepach, Bonusy do walk mieczami, broniami obuchowymi czy nożami, bonusy do skradania się, średnia wytrzymałość na obrażenia, średnie zdolności magiczne)

 

dwarf_lord_by_davidgaillet-d4dain5.jpg

Krasnolud: Krasnoludy żyją wewnątrz gór, gdzie wybudowały wspaniałe miasta. Są wyśmienitymi kowalami, złotnikami, wynalazcami oraz wojownikami. Niezbyt tolerują Elfy. Często nazywają wszystkie elfy ( Niezależnie od płci) panienkami.

( Wiek do 130 lat. Zdolność naprawy broni i sprzętu poza kuźnią, trochę silniejszy niż człowiek, bonusy do walki toporami i granatami, wysoka odporność na obrażenia, bardzo niskie zdolności magiczne, mocna głowa :P, lepszy wzrok w kopalniach, potrafią rozróżniać różne metale i klejnoty ( Np. jest w stanie ocenić, czy dana ozdoba jest podrobiona czy nie), znajomość języka krasnoludów

 

e72477d617f481acf8293d758dce8c03.jpg

Elf: Długowieczni mieszkańcy lasów, gdzie założyli miasta pełne spokoju i dostatku. Wielbią przyrodę i wszelkie jej aspekty, Wspaniali łucznicy, magowie czy druidzi. niezwykle doświadczeni z racji ich wieku, Śmieją się, że krasnoludy nie mają kobiet (bo te rzadko pojawiają się poza górami) i rodzą się z błota. 

(wiek do 1000 lat ( Normalnie to są długowieczne, ale na potrzeby sesji jest ograniczenie) Doskonały wzrok i słuch ( Dwukrotnie większy zasięg niż człowiek czy krasnolud), nieznacznie słabszy niż człowiek, Bonusy do używanie łuków, mieczy i kosturów,  Wysokie zdolności magiczne, niska odporność na obrażenia, znajomość języka elfów, bezszelestny, lekki chód, Doskonałe widzenie w ciemności )

 

Fantasy-Werewolf-fantasy-22292067-450-31

Wilkołaki: Ludzie, którzy zostali przeklęci, przekształcili przekleństwo w dar. Trzymają się głównie stada, chociaż zdarzają się samotnicy, Stronią od większych miast. Nienawidzą wampirów (ich zapach przyprawia ich o mdłości), urodzeni myśliwi czy tropiciele.

(wiek do 120 lat, Zdolność zmiany w wilkołaka w dowolnym momencie (nie traci rozumu, tylko zdolność mocy) ( wygląd taki jak na obrazku), większa siła niż ludzie i krasnoludy, niskie zdolności magiczne, Średnia odporność na obrażenia ( w postaci wilka wysoka) Lepszy wzrok i węch niż ludzie ( W postaci wilka znacznie lepsze, niekiedy nawet od elfów) Zwiększona regeneracja w obu formach, Zdolność znajdowania śladów nawet w ciężkich warunkach, Jako wilk pazury i kły zdolne rozerwać skórzany strój), wrażliwość na srebro.

 

c9a33749846af0ebc0d762be2f94ee58.jpg

Wampiry: Istoty nocy, które potrafią funkcjonować w świetle dnia, Nieśmiertelni, którzy żywią się krwią, zapewniając sobie tym samym wieczną młodość i siłę. Zdarzają się osobniki zadufane w sobie, Uważają wilkołaki za zwierzęta i  tak samo je traktują.

( wiek do 1000 lat ( Podobnie jak elfy) w świetle dnia brak zdolności wampirycznych (zamiana w mgłę i jedna wybrana) Wzrok i słuch równy ludziom w ciągu dnia ( W nocy taki sam jak elfy) Wysoka odporność na obrażenia, Wysokie zdolności magiczne, wrażliwość na srebro i poświęconą broń, Wymaga wypicia krwi co najmniej raz na 3 dni ( wystarczy szklanka dziennie lub pół litra co 3 dni, LUDZKIEJ) ostre pazury i kły w nocy, bonusy w walce mieczem, regeneruje się pijąc krew, przerażający wzrok ( Jest w stanie zastraszyć słabsze osoby czy zwierzęta samym wzrokiem), siła podobna do wilkołaków.
 

 

 

Sprzęt i ograniczenia.

 

 

 


1. Jest to sesja w klimacie średniowiecznym więc broń musi być średniowieczna.

2. Magowie mogą posiadać na raz tylko 1 kostur. ( inne sprzęty, typu noże nie ma sprawy)

3. Pancerze dopasowujcie do klasy. Mag czy skrytobójca w zbroi płytowej odpada. 

4. Krasnoludzkie granaty działają jak zwykłe granaty z naszych czasów, ale mają lont( który trzeba zapalić :P ) (Maksymalnie 3 przy sobie)

5. Srebrna broń możliwa, ale trzeba dobrze opisać w historii skąd ją macie, bo nie jest ogólnie dostępna.

6. Dopuszczam do jednego amuletu lub pierścienia, z jakimiś NIEWIELKIMI magicznymi zdolnościami ( Amulet chroniący przed srebrem? Nope) zdolność do ustalenia ze mną. 

7. Bierzcie pod uwagę wagę sprzętu. Nie ma tak, że ktoś nosi przy sobie 8 dwuręcznych mieczy, 4 kusze, 100 bełtów i jedną zbroję a do tego żywność na 2 miesiące. 

8. Każde niepewności czy przesady będę korygował i sprawdzał.

9. Można mieć przy sobie torbę z niedużymi zapasami, pieniędzmi czy butelkami z krwią ( wampiry, maksymalnie 3 butelki) 
 

 

 

Magia jest elementem oddzielnym i omawiam ją bezpośrednio z graczem, bo każda rasa może inaczej rzucać zaklęcia czy używać magii.

 

Kilka zasad ogólnych.

 

 


1. Sesja jest przeznaczona dla 4 graczy i na razie będę się tego trzymał. ( Aczkolwiek jedno miejsce jest zarezerwowane, więc w razie, gdyby zebrało się 3 innych graczy to sesja ruszy. Ale nie mówię, że w przyszłości nie będzie można dołożyć więcej miejsc ) Punkt nie ważny. Już zaszły zmiany :P 
 
2. Każdy z graczy ma możliwość napisać maksymalnie 3 ( słownie trzy) posty pomiędzy moimi postami akcji. Nie zostanie to szybko zmienione, bo sesja ma być sesją a z doświadczenia wiem, że jak gracze mogą pisać więcej to robi się zamieszanie. Dlatego proszę się przygotować na takie restrykcje. 

3. Wszelki off-top, pytania, niejasności i inne rzeczy, które nie są faktyczną sesją proszę załatwiać w tym temacie lub przez PW. Zostawmy temat z grą na samą grę. :)

4. Jestem otwarty na wszelkie propozycje, konstruktywną krytykę czy poprawki. Z góry ostrzegam, że zwykłe krytykowanie bez konkretnych argumentów będzie ignorowane, a spam kasowany.

5. Zastrzegam sobie prawo do zmiany zasad ogólnych czy innych elementów sesji, jeśli zajdzie taka potrzeba. O wszystkim będę informował tutaj lub poprzez wiadomość prywatną.

6. Wszyscy jesteśmy ludźmi, więc zachowujmy się jak ludzie ( Nawet, jeśli odgrywacie kogoś innego ;) ) Ograniczajmy przekleństwa i inne niefajne zachowania do niezbędnego minimum. To uprzyjemni zarówno waszą jak i moją grę. ( Tak dostałem pozwolenie na "mroczniejsze i bardziej krwawe" odpisy, ale wszystko w granicach rozsądku) 

7. Miłej zabawy :) 

 

8. Po poście akcji, (czyli moim) każdy z graczy, którego dotyczy post ( Bo może się zdarzyć, że ktoś będzie gdzieś indziej) Ma 72 godziny na odpisanie. W przeciwnym wypadku piszę do takiej osoby pw z pytaniem. Postać w tym czasie jest zawieszona. Jeśli od mojego Pw minie 7 dni to postać zostanie "magicznie" Przeniesiona a miejsce gracza zostanie zwolnione dla innego z rezerwy.

 

9. Jeśli ktoś wie, że nie będzie pisał przez parę(naście) Dni to proszę mi to zakomunikować przez PW. Wtedy miejsce zostanie zachowane a gracz będzie mógł wrócić do gry.

( Nie robię tych restrykcji bo mi się podoba. Robię to po to, aby sesja szła płynnie i cięgle do przodu. Wierzę, że każdy znajdzie albo czas aby odpisać, albo chociaż 5 minut, aby dać mi znać, że go nie ma :)  Tak więc liczę na uczciwość i sumienność z waszej strony. To samo dotyczy mnie.)

 

10. W razie, gdybym ja nie mógł odpisać dam wam znać w tym temacie lub przez pw. 

 

11. Trzymamy się zasad RP i kultury osobistej. Posty powinny zawierać minimum 3 linijki. ( Wiem, że stać was na więcej, więc nie liczę, że ktoś złamię tą zasadę :)
 

 

 

System walki, obrażenia oraz inne elementy

 

 


Fantasy-Battle-1024x576.jpg

Zanim ktoś mi powie, że to zna, wie o tym lub zapyta się mnie czemu to piszę wyjaśniam. Wiem, że w sesji może wziąć udział osoba, która będzie grała pierwszy raz. Tak więc wolę to tutaj wyjaśnić, żeby potem nie było żadnych pytań, problemów czy niewyjaśnionych elementów. Jeśli wiesz to wszystko to cieszę się niezmiernie, bo oznacza to, że jesteś już doświadczonym graczem. Ale i tak proszę cię, żebyś poświęcił/poświęciła kilka minut i zapoznał się/zapoznała się z tymi zasadami. Tak więc do rzeczy. 

 

1. System walki polega na prostej zasadzie. Gracz deklaruje, co zamierza teraz zrobić, (Przykład z innej sesji "Zacisnął mocniej dłonie na kiju, który stanowił jego broń. Następnie wykonał zamach, celując w głowę ofiary. Po uderzeniu wykonał obrót i wyprowadził drugie uderzenie, tym razem celując w brzuch"  ) A ja odpisuję, jaka była reakcja na ten atak oraz czy nastąpił jakiś kontratak. 

2. Każdemu z GRACZY przysługują trzy deklaracje w każdym poście akcji. Można je przeznaczyć na dowolną czynność. Atak, obronę, unik, przygotowanie zaklęcia, przyjęcie dogodniejszej pozycji itd. 

3. Jeśli jakaś akcja będzie niemożliwa do wykonania, np znokautujemy kogoś jednym uderzeniem lub cel zdąży ustawić obronę tak, że ataki nie będą miały możliwości to reszta czynności przepada. Tyczy się wszystkich postaci. Wtedy odgórnie zakładam, że postać robi coś, żeby stracić jak najmniej siły. Odsuwa się, stara się unikać ataków itd. 

4. Wszelakie obrażenia,  czy atak trafił czy nie oraz inne akcje na inną postać rozpatruję ja, biorąc pod uwagę stan zdrowia postaci, umiejętności czy uzbrojenie oraz kolejność odpisu. Czyli kto odpisze pierwszy pierwszy wykonuje akcję. Reszta graczy powinna wziąć pod uwagę odpis poprzednika, Wyjątkiem jest, że osoba ranna/przeciążona/zmęczona ma szanse zareagować później niż kolejny w kolejce, jeśli ta jest w pełni zdrowia i nie ma minusów. Wiadomo, że uzbrojony i przeszkolony rycerz ma większe szanse na trafienie kogoś mieczem niż pierwszy lepszy wieśniak. (Rada od MG. Nie próbujcie robić czegoś, w czym nie jesteście naprawdę wyszkoleni. BO może to odnieść odmienny efekt do zamierzonego. Możecie np, trafić sojusznika zamiast przeciwnika).

5. Jeśli chodzi o to co możecie zyskać na walce to liczy się tutaj wszystko, co dana osoba ma przy sobie. W końcu kto wam broni zabrać od kogoś miecz czy inną część ekwipunku? Na co to martwemu? :P 

 

6. Każdą czynność zapisujemy w postaci niedokonanej. Deklarujemy co chcemy zrobić a nie co zrobimy. Na samym początku będę prosił o korektę odpisu. Ale jeśli to się będzie powtarzać to gracz, który będzie to robił nagminnie będzie karany. 
 

 

 

Edited by Bosman
korekta zasad v2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Torin Muierann 
 

Rasa i płeć: Wampir, mężczyzna
 

Wiek: 255 lat
 

Wygląd: Wysoki, szczupły - jak to wampir. Włosy ma obowiązkowo czarne do ramion, zazwyczaj ich nie spina), skórę obowiązkowo bladą, a oczy ciemnobrązowe (w nocy żółte). Ma duży, orli nos i wydatne kości policzkowe. Ubiera się trochę na elfią modłę i lubi ciemny granat, tegoż koloru nosi kaftan dosyć przylegający do ciała. Poza tym ciemne, skórzane buty pod kolana, nieco luźniejsze spodnie i to tyle, jeśli chodzi o wygląd i ubiór. 
 

Charakter: Chodzący entuzjazm. Zupełnie wbrew swojej mhrocznej, wampirzej aparycji jest łagodny i miły. Pomoże każdemu, od ściągnięcia kota z drzewa przez naprawę wozu, aż po zwyczajne czynności domowe. Dusza towarzystwa, ciągnie go właściwie do każdego (bynajmniej nie w celu pożywienia się) i nawet do wilkołaków nie ma o nic pretensji. Lubi zwierzęta, lubi rośliny, tylko wojny nie lubi i nieuzasadnionej agresji. Spokojny jest do momentu w którym ktoś nie zagrozi jego ziomkom - wtedy wampir pokazuje swoją wampirzą stronę. Zazwyczaj do przestraszenia potencjalnego oponenta. Gorzej jeśli ktoś będzie uparty, niemniej stroni od zabijania i nie zabija jak długo tylko się da. 
 

Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie: Ubiór już wymieniony, poza tym ma przy sobie płócienną torbę z wyhaftowanym na niej niebieskim wzorem. Co do zawartości torby, składa się na nią parę monet, trzy buteleczki krwi, mały zielnik i parę fiolek z ususzonymi ziołami - tak na wszelki wypadek. Prócz tego krzesiwo i mały talizman na szczęście w postaci opalu, a także parę igieł i nić jedwabna do zszywania rannych i butelką alkoholu do odkażania. 
 

Dlaczego odpowiadasz na list: Jak zawsze, chce pomóc, a ze względu na swoją rasę jest w stanie pomóc bardzo... I to nie w boju bynajmniej. Torin chce leczyć rannych i ratować ich w czasie bitwy. 
 

Krótka Historia: Nikt nie wie jak to z nim było, póki pewien stary elf nie znalazł pod swoimi drzwiami małego, zasmarkanego wampirzego dzieciaka pogrążonego w rozpaczy. Miał wtedy na tyle mało lat, że nie umiał jeszcze mówić. Każdy by pewnie odrzucił dzieciaka z żółtymi, świecącymi oczami który je tylko jeden rodzaj pokarmu, albo przynajmniej zwiał z krzykiem. Ale ów elf dobrze wiedział, że pogłoski które krążą i dotyczą wampirów nie muszą być prawdą, dlatego też postanowił dzieciaka wychować. Dał małemu Torinowi imię, dach nad głową i wyjaśnił w jaki sposób zdobywać krew żeby nikogo nie zabić. Mieszkali co prawda za murami miejskimi, bo elf ów prowadził praktykę lekarską, ale za miastem był las, a elfi medyk za punkt honoru postawił sobie przekazanie swojemu podopiecznemu wiedzy o ludzie elfów i niektórych jego umiejętności - głównie leczniczych. Tak więc Torin wyleczy przeziębienie, nastawi skręcenie i złamanie, nawet poród odbierze, a w przypadku odpowiednich okoliczności jest w stanie leczyć niebezpieczniejsze przypadłości. 

 

Coś o sobie: Pacyfista, pomaga każdemu komu może i dla każdego chce dobrze. Zainteresowany przyrodą. Umiejętność - wpływanie na umysły innych. Jest w stanie szybko wprowadzić w sen, na jakiś czas sparaliżować (tak długo jak długo utrzymuje kontakt wzrokowy) bądź wywołać emocje które w danym momencie uzna za słuszne. 

Edited by Arcybiskup z Canterbury

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Pierwszym, który odpowiedział na me wezwanie jest młody, jak na ich standardy wampir. Osobnik ten różni się od innych przedstawicieli swojej rasy. Jest pokojowy, chętny do pomocy i skłonny do wykorzystanie swoich zdolności aby zmniejszyć cierpienie towarzyszy. Rodzi się pytanie, czy jego pacyfizm i niechęć do mordowania innych przetrwają próby, które będą go czekały? A może okaże się, że jego prawdziwa natura weźmie górę i z pokojowego wampira-samarytanina zmieni się w żądnego krwi mordercę, który zabije każdego, kto stanie na jego drodze? Czas pokaże." - Pomyślał brat Felicjusz, patrząc jak niebo chowa się za drzewami. Czyżby wiedział, że przyjdziesz? Czy on widzi przyszłość? Tyle pytań. I jak na razie brak odpowiedzi.

Edited by Bosman

Share this post


Link to post
Share on other sites

UWAGA!! Ogłasza się co następuje. 

Została osiągnięta maksymalna na ten moment liczba śmiałków, która zdecydowała się podjąć wyzwanie. Osoby te wiedzą, że o nich mówię i na dniach sami się wam przedstawią.

( A teraz krótkie info dla graczy, którzy wiedzą, że będą grali. Liczę, że najpóźniej do soboty pojawią się wasze karty, ( Jak ktoś się nie wyrobi z różnych powodów to proszę dać mi znać) żeby w niedzielę już zacząć waszą misję. Jeśli zaakceptuję 3 karty, to zaczniemy sesję. Czwarty gracz dołączy do pozostałej trójki szybko i sprawnie, tak więc nie obawiajcie się, że sesja ruszyła, a was jeszcze nie ma :) )

 

Niech krew wrogów wypełni morza i oceany ~ Okrzyk członków bractwa 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Rulmolrig Durr-Rong z klanu Złotobrodych 
Rasa i płeć:  Krasnolud, mężczyzna. 

Wiek: 44 
Wygląd: 

Jak na Złotobrodego przystało, blondyn. No i jak to krasnolud, niewysoki na standardy innych ras. Wśród swoich braci za to przeciętny (domyślam się, że to będzie coś około metra czterdzieści). Jego twarz jest pucłowata, nos szeroki a oczy małe, bystre i niebieskie. Obowiązkowo pół twarzy zakrywa blond broda, na okół z kilkoma warkoczami. Jego włosy, również blond, są wygolone na skroniach, a to co ma na ogół spięte jest w niewielki kok. Umięśniony. 

obrazek jako taki dodatek (głównie ze względu na zbroje bo fajna) 
 

Spoiler

473a4871855cc6e686fa7561cb4c5bef.jpg


Charakter: Optymista-altruista. Zawsze skory do bitki, uczty i picia, wesoły osobnik który raczy swoich przyjaciół promiennym uśmiechem, a wrogów twardą pięścią. Nie jest najspokojniejszym przedstawicielem rasy, ale na pewno bywają gorsi od niego. Dba o swoich ale potrafi czasem zbyt wiele gadać, chociaż bywa też zabawny co nieraz się przydaje, a czasami przeszkadza. Jest też mniej złośliwy dla elfów, ale dalej uważa ich za zniewieściałych i ma problemy z rozróżnieniem ich płci. 

Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie: 
Ciężki pancerz łuskowy z elementami płytowego, krasnoludzkiego wykonania, z ornamentami w kształcie kowadła i młota (w zasadzie to coś takiego jak to na obrazku). 
Młot bojowy (przypominający trochę nadziak, ale z większym bijakiem), tarcza (jak to tarcza, wykonana z drewna ale wzmacniana z wierzchu metalem) mająca jakieś sześćdziesiąt centymetrów wielkości z namalowanym kowadłem i młotem. Księga religijna, czyli to co klerycy lubią najbardziej. Niewielki nóż, ale raczej jako narzędzie niż jako broń, dwie krasnoludzkie petardy. Manierka z wodą i średnia torba podróżna, do której oprócz książki, petard, noża i manierki zmieści się trochę jedzenia i może nawet jakaś druga książka jakby to upchał. 
Dlaczego odpowiadasz na list: Jeśli uda mu się jakoś zapobiec wojnie, to świetnie, jak będą po drodze przygody, jeszcze lepiej.
Krótka Historia: 

Klan Złotobrodych od wieków cieszył się sławą i uznaniem jako wspaniali kowale i złotnicy. Wśród kilku pomniejszych rodzin w klanie Durr-Rongowie byli uznanymi kowalami. Jednak wśród piątki swojego rodzeństwa tylko Rulmolrig nie przejawiał tym zainteresowania. Ciągnęło go w świat, poza bezpieczne góry. Wiedział, że jako kowal tego nie osiągnie. Nawet jeśli w panteonie krasnoludów nie ma wielu bogów (zaledwie trzech, Boga Ojca Krasnolódów oraz patrona prawości, uczciwości i wojny  Moradina , Boga Chciwości i Śmierci Dumonthia  oraz Berronarre Srebrną która była patronką nauki, mądrości oraz życia) to i tak byli respektowani, również przez młodego wówczas krasnoluda, dostrzegł on jednak w tym swoją szansę. Kapłani na ogół siedzieli w mieście, Klerycy jednak byli wędrowcami którzy mieli postępować zgodnie z wolą Moradina i Berronarre (Dumonthia był raczej tym złym), w tym właśnie Rulmolrig odnalazł swoją szansę. Miał aż pięcioro rodzeństwa i nie był pierworodnym, więc dla jego rodziców nie było to wielkim problemem. 

Dorósł, szkoląc się na kleryka, aż wreszcie w wieku trzydziestu lat dostał od braci swoją zbroję, tarczę i młot, jako prezenty i wyruszył w drogę. I tak wędruje aż do dziś, pomagając innym. 
Coś o sobie: Oburęczny, jego ulubiony kamień to opal, lubi czytać, uwielbia imbirowe piwo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Kolejnym, który odpowiedział na moje wezwanie jest krasnolud, członek rodu Złotobrodych. Wspaniali kowale, a przy tym bardzo dobrzy przyjaciele" - Brat Felicjusz uśmiechnął się pod nosem i spojrzał na swój złoty pierścień, na którym widniał bardzo wyraźnie herb owego rodu. - " Szkolony na kleryka, niosący słowa swoich bogów. Czy jego wola się nie ugnie? Czy trudy wycieczki nie sprawią, że pożałuje decyzji opuszczenia domu i wyruszenia w świat? Zobaczymy" - Mnich oparł się o parapet, patrząc jak słońce znika za horyzontem. Nastawał mrok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy słońce zniknęło za horyzontem Brat Felicjusz usiadł za biurkiem, aby przemyśleć parę spraw. Sięgając po kubek z herbatą ten niespodziewanie pękł, a jego zawartość rozlała się. 

- To nie wróży dobrze - Powiedział do siebie, wycierając blat. Spojrzał jeszcze raz na ciemny las. Mnich wiedział, że nic nie dzieje się bez powodu.

 

(A teraz informacja dla graczy. Po głębokiej medytacji doszedłem do wniosku, że liczba graczy ulegnie zwiększeniu. Tak oto dwóch nowych śmiałków dołączy aby razem pokonać czychające zło. Osoby te wiedzą, że zostały wybrane i same przedstawią się wam, Kiedy nadejdzie czas.) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę zapoznać się z zasadami sesji, bo wprowadziłem niezbędne zmiany w związku ze zwiększeniem liczby graczy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Gronkiel Petran

 Rasa i płeć: Krasnolud, mężczyzna

 Wiek: 60

 Wygląd: Czarne, długie, odstające włosy, czarna, nieczesana broda długa do pasa, duży nos, niski wzrost, nieco grubsza postura

 Charakter: Średni materialista, realista, pomysłowy, złota rączka, woli działać niż planować, lubi sobie trochę wypić

 Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie: Krasnoludzki pancerz, topór, butelka wina

 Dlaczego odpowiadasz na list: Chęć wyjścia z kuźni by przeżyć świetną przygodę i przy okazji trochę się wzbogacić

 Krótka Historia: Gronkiel nie lubi przebywać w jednym miejscu, więc podróżuje od kuźni do kuźni i z tego się utrzymuje. Mimo że dobrze mu się wiedzie w fachu to chciałby przeżyć jakąś przygodę. Kiedy nie miał jeszcze roku, rodzice go zostawili, ale nie celowo. Rodzice z małym Gronkielem poszli na pole narwać trochę kapusty. Lecz rodzice posiadali słynną cechę ich rodu, roztrzepaństwo. I tak po zbiorach rodzice zapominając o Gronkielu zostawili go na polu kapusty. Na szczęście po chwili zjawił się na tym polu inny krasnolud. Znalazłszy dziecko, krasnolud wziął je do domu i wychował. Po paru latach Gronkiel zapytał ojca skąd biorą się dzieci, a on na to śmiejąc się pod nosem -To zależy... Akurat ciebie to ja znalazłem w kapuście.- A gdy Gronkiel trochę podrósł i wiedział co w tym śmiesznego, za każdym razem gdy ktoś powiedział do niego coś w stylu "Co ty, z choinki się urwałeś?", on śmiejąc się odpowiadał "Nie, z kapusty". Tak dramat z dzieciństwa nauczył go śmiać się z samego siebie. Kiedy wymężniał, postanowił ruszyć się z rodzinnego kąta i tak mając ciepłe wspomnienia z dzieciństwa wędruje po dziś dzień.

 Coś o sobie: Jako kowal miał parę razy styczność ze srebrną bronią. Wieczorem lubi być w karczmach, najczęściej by się napić wina albo posłuchać jakichś plotek, czasem nawet wygrywa w tamtejszych zakładach. Nie przepada za elfami ale za to uwielbia ludzi, szczególnie gdy potrzebują naprawy swoich broni lub zdobień

Edited by wopybookLight46

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko:

 

Cerberus Vurmond

 

Rasa i płeć:

 

Wilkołak, M

 

Wiek:

 

66 Lat.

 

Wygląd:

 

Jako człowiek:

Chudy, wysoki człowiek, dosyć postawny i lekko przygarbiony. Posiada siwe, rozczochrane włosy. Bez brody. Twarz pokryta gdzie-nie-gdzie zmarszczkami i  z bystrymi oczyma koloru niebieskiego, z których to przez lewe przechodzi blizna. Ubrany w stary, czarny płaszcz, pod którym kryje się znoszone ubranie.

 

Jako wilkołak: Wysoka, jak na swoją rasę, bestia o ciemno-szarej, zaniedbanej sierści. Potężna szczęka, długie pazury. Oczy koloru ciemnej czerwieni. Ogon, nie widziawszy pielęgnacji od lat, wygląda jak gałąź, kiedy się nim nie macha.

 

Charakter:

 

Niechętny do nowych znajomości, podchodzi do każdej rozmowy z nieznajomym z dystansem. Z jeszcze większym zaś patrzy na siebie. Jest sceptykiem i materialistą, hipokrytą udającym miłego tylko dlatego, by nie mieć wrogów. Trudno poznać go bliżej, a jeszcze trudniej się z nim zaprzyjaźnić. Samotnik (No shit Sherlock…).

 

Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie:

 

Miecz jednoręczny wraz z pochwą, a także torbę, a w niej prowiant, ostrzałka, sakwa z pieniędzmi i “Czas w Butelce”

 

Dlaczego odpowiadasz na list:

 

Nagroda.

 

Krótka Historia:

 

W pewnej górskiej wiosce, zamieszkałej przez wilkołaków, pewien młodzian urodził się rychło w czas. W tej samej bowiem chwili ziemia zadrżała pod wpływem wstrząsów. Mieszkańcy odebrali to, jako znak od boga i poczęli czynić przygotowania ku wypełnieniu przeznaczenia noworodka.

Cerberus, ponieważ tak nazywał się pechowy dzieciak, od najmłodszych lat ćwiczony był w pięknej sztuce mowy, aby słowem kruszyć kamień, zaciętym rzemiośle boju, by nikt nie stanął mu na drodze, a także rozległej wiedzy, by wiedzieć, co może go czekać w przyszłości.

Gdy minęło lat paręnaście od jego narodzin, wioska została wymordowana przez wampiry. Młodzieniec przetrwał ucieczką.

Nie wiedząc, co zrobić i nie będąc gotowym na nowe życie począł włóczyć się po świecie. Początkowo zagubiony, bez celu i chęci wprawiał się w brutalne zasady świata, o istnieniu których nikt w wiosce go nie poinformował. Uczył się przetrwać i rozróżniać dobro od zła w sposób bardziej trafny, niż ten nauczony w domu. Ceną za naukę okazała się być jego twarz, na której to blizna przypomina mu o braku litości po dziś dzień. Po parunastu latach, gdy odnalazł ścieżkę, a cel był jasny i klarowny wrócił do miejsca swoich narodzin. Tam wsypał chłodny proch do buteleczki, którą nosi do teraz niczym talizman.

 

Coś o sobie:

 

Chłonie wiedzę niczym gąbka i lubi wiele wiedzieć. Nie jest za to skory do dzielenia się wiedzą. Ma lekki uraz do wampirów. Nie ocenia innych po tym, kim są, ani co robią. Współpracują, lub giną. Zgorzkniał z czasem wraz z doświadczeniem nabytym podczas podróży.

Edited by Arekeen

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Znaleźli się i kolejni, którzy przybędą. Krasnolud i wilkołak. Oboje rządni nagrody. Oboje zdeterminowani i przygotowani na wyzwanie. Krasnolud myśli, ze ta wyprawa będzie oderwaniem się od pracy w kuźni. Czy kowal da radę w starciu z siłami, które nie lękają się ostrzy? Czy jego zdolności okażą się pomocne, czy będzie tylko kamieniem u nogi?" - Brat Felicjusz zapalił świecę na biurku, kiedy mrok zawitał w jego sanktuarium. -" Wilkołak natomiast jest doświadczony. Ciężkie chwile zahartowały jego ducha i ciało. Jednak nie obyło się bez bólu i cierpienia. Czy jego przeszłość nie zaważy na jego przyszłości? A może niechęć do wampirów uniemożliwi reszcie wypełnić misję?" Mnich nalał sobie wina do szklanki i zakręcił płynem w środku. Tak wiele pytań pojawiło się dzisiejszego wieczoru. A jeszcze więcej się pojawi. Kolejnym pytaniem jest... Czy uda się znaleźć na wszystko odpowiedź?

 

Wojna jest blisko. Każdy czuje ją w kościach. Każdy widzi ją na Horyzoncie. Nadzieje już zgasła. 

Ale nowy płomień zapłonął. Pojawiło się nowe światło nadziei. Znalazło się bowiem kilku śmiałków, którzy postanowili wyjść na przeciw zagrożeniu. Czy dadzą radę zatrzymać tryby machiny, które ktoś już wprawił w ruch? Czy uda im się powstrzymać zbliżające się zagrożenie? A może polegną? Cóż... czas pokaże.

( Tak jak mówiłem. Zebrało się 4 z 6 graczy, więc powoli zaczniemy sesję. Pozostała dwójka dołączy, kiedy się przedstawią. Chyba, że nie odpowiedzą na wezwanie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko/ksywka/przezwisko:
Ruby Yrdo Gorgeous/Syrenek/Yrd

 

Rasa i płeć: 
Mężczyzna, rasa ludzka

 

Wiek:
19 lat

 

Wygląd:
Dosyć niski, mierzy ledwo 165 wzrostu. Nie jest jakoś super zbudowany. Bardziej przypomina kobietę niż mężczyznę. Skóra jasna, wrażliwa, z której powodu nie powinien przebywać na słońcu zbyt długo w upalne dni. Rysy twarzy delikatne, bardziej kobiece. Nos dosyć drobny, jednak proporcjonalny. Oczy o bardzo ciekawskim spojrzeniu w kolorze bezchmurnego nieba. Zwykle szeroki lub delikatny uśmiech. Włosy w kolorze rubinowym. Fryzura? Grzywka, pejsy a reszta zacięta krótko. Zwykle nosi na sobie luźne ubrania w kolorach bieli i czerni. Oraz naszyjnik z niewielkim smokiem którego oko jest rubinem.

 

received_1841956682783344_by_paigaakaamb

 

Charakter: Spokojny, opanowany, zwykle radosny, pomocny, sentymentalny, empatyczny, umie postawić na swoim, świeci przykładem, bardzo grzeczny, pozytywnie nastawiony do świata, jak uprze się że ci pomoże to to zrobi i koniec

 

Ekwipunek: Najróżniejsze medykamenty, kostór, pożywienie, woda, niewielki nóż, bandaże, igła, nitka, ziółka i inne przydatne do leczenia rzeczy

Dlaczego odpowiadasz na list?:
Chęć niesienia pomocy. Na pewno znajdzie się miejsce dla medykomaga w grupie

 

Krótka historia:
Urodzony w niewielkiej wiosce dorastał pod okiem swojej babci która była okoliczną szamanką. To od niej nauczył się wiele, rzeczy. Jednak najwięcej nauczył się od wędrownego maga który pewnego dnia zjawił się w ich wsi. Yrd posiadający już wtedy 10 lat doskonale radził sobie z leczeniem prawie wszystkich typów ran i prostych złamań jednak były obrażenia których medycyna nie uleczy. Magia może. Chłopak od zawsze wykazywał zdolności magiczne, więc gdy pojawił się gość, babka od razu ruszyła do niego by namówić go by zabrał Ruby'ego ze sobą w drogę i nauczył choć części tego co potrafił. Po długim namysle wędrowiec zgodził się. Wziął młodziaka pod swoje skrzydła, wędrowali, uczyli się zaklęć. Jednym z ulubionych typów magi Yrda była magia wody, którą od zawsze uwielbiał (stąd ksywka Syrenek). Pewnego dnia chcąc zmienić kolor jednego z kwiatów, zmienił kolor swoich włosów na rubinowy. I taka jest magiczna historia koloru jego włosów, choć mało komu ją opowiada. Lata mijały a on uzyskał wiek osiemnastu lat. Wiedział po co chce żyć, by pomagać tym którzy są w potrzebie. Wyruszył więc we własną drogę, wędrował rok... Potem otrzymał list i...

 

Ciekawostki:
~ Nie lubi kotów
~ Ma uczulenie na cynamon
~ Uwielbia wodę i świetnie pływa
~ Nie przeszkadza mu bardziej kobievy wyglad

Edited by Clockwork Ruby Who

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Znalazł się również człowiek, który chce poświęcić swoje życie, ratując to, co dla niego ważniejsze. Młody chłopak, którego zdolności mogą okazać się zbawienne dla reszty. Ale czy jego młody wiek nie będzie przeszkodą? A może jego towarzysze nie wezmą go na poważnie, bo dopiero do osiągnął wiek dorosły?" Felicjusz uśmiechnął się lekko, patrząc na świecę - " Nie ważne ile pytań pozostaje bez odpowiedzi. Najważniejsze, że wszyscy przybędą jutro. Trzeba się przygotować na ich przybycie" - Powiedział do siebie po czym zgasił świeczkę palcami. - Niech krew wrogów wypełni morza i oceany.

 

I tak oto zaczyna się misja, od której zależą losy świata. Czy drużyna poradzi sobie z wyzwaniami, które na nich czekają? Czy uda im się przezwyciężyć swoje słabości, różnice zdań czy zażyłości rasowe? Nie znam odpowiedzi na te pytania. Ale wiem jedno. Na pewno nasi wrogowie powinni się obawiać. 

 

( Nadszedł czas rozpocząć waszą misję. Od waszych decyzji będą zależeć losy świata. https://mlppolska.pl/topic/16364-gra-a-rzeki-spłyną-krwią-niewinnych/ )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak Tomku. Dla Ciebie było zarezerwowane 1 miejsce. Tak więc bierz się za tworzenie karty postaci. :v 

Sesja dopiero się zaczęła, więc stwórz siebie a ja cie dołączę do reszty. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Harald Jensson
Rasa i płeć: Człowiek, mężczyzna.

Wiek: 36 lat

Wygląd: Silnie zbudowany lecz szczupły. Ogorzała od wiatrów i słońca cera, ostre rysy twarzy i orli nos charakterystyczne dla człowieka z Północy. Szare oczy, ciemnobrązowe włosy, krótka broda. 180 centymetrów wzrostu. Blizna na lewym policzku. Tatuaż plemienny na plecach [słowiański kołowrót.]

Charakter: Pewny siebie, skory do bitki, napitku, lubi dobre jadło i jeszcze lepsze towarzystwo. Zawadiaka, cwaniakuje i pakuje się w kłopoty podejmując różne zadania "bo tak", głównie pod wpływem alkoholu. Jako wychowany na Północy zdominowanej przez prostych ludzi, jest rasistą.

Wyposażenie/ekwipunek/co masz przy sobie: Prosty miecz półtoraręczny przewieszony przez plecy, szeroki nóż, buzdygan przy boku, zbroja mieszana [żelazny kirys, nagolenniki, naramienniki i karwasze, reszta skórzana lub materiałowa], na głowie szyszak. Piersiówka z mocną wódą, pochodnia, lina, krzesiwo i hubka, tunika na zmianę, trochę jedzenia, wody, szarpie, proste lecznicze zielsko.

 

Dlaczego odpowiadasz na list: Obietnica nagrody. Złoto, żołnierze, czy wdzięczność potężnego bractwa, wszystko jedno.

Krótka Historia: Lata temu ród Haralda został pozbawiony jarlowskich tytułów i przywilejów, jednak nie wybito jego członków, zamiast tego zsyłając ich na mniej gościnne ziemie, by sobie radzili w życiu. Przez to dziad, ojciec i sam Harald byli rolnikami uprawiającymi duże, lecz niezbyt żyzne pole w jednej z wsi na Bliskiej Północy, zimą wyprawiając się na polowania na Daleką Północ. Harald ożenił się, jednak jego wybranka zmarła młodo, co wpierw go zasmuciło, potem wkurwiło. Porzucił rolę, przysięgając, że kiedyś, być może, jak się uda, odzyska pozycję społeczną utraconą przez dziadka. Z tego też powodu z rolnika zmienił się w łowcę nagród i poszukiwacza przygód, wykidajłę bujającego się po drogach wszystkich krajów w poszukiwaniu złota, przyszłych towarzyszy broni, rozrywki oraz okazji do przemodelowania komuś twarzy. Krótki czas był piratem/marynarzem, jednak uciekł ze statku tak szybko jak się dało, i niczego się nie nauczył. Przez cały czas uważał, że jego prawdziwy dom znajduje się na Północy, dlatego nigdy nigdzie nie osiadł, nie znalazł sobie drugiej żony, ani nic takiego.

Coś o sobie: Alkoholik i rasista, lubi podejmować ryzyko [np. zakładać się o to, czy wykona jakiś trudny trik, żeby pokazać swą siłę]. Jako były rolnik mniej więcej zna się na wsi i wiejskim życiu, dzięki temu potrafi ugłaskać chłopów. Jest przesądny.

Edited by Po prostu Tomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

"I kolejny człek dołączył do kompani. Farmer, zawadiaka, wojak. Na pewno dobrze przygotowany do walki. Pytanie tylko, czy jego natura, niechęć do innych ras i skłonności do wypicia za dużo nie staną się przyczyną kłótni i wewnętrznych podziałów" - Brat Felicjusz zamknął księgę, którą czytał po czym usiadł fotelu. Czekał, aż wszyscy się zjawią. Na jego twarzy gościł lekki uśmiech. - "Tak więc zebrała się 6 śmiałków. Szóstka postanowiła poświęcić swoje życie i wszystko co mieli, aby uratować świat i wszystkie życia. Dobrze więc. Niech tak się stanie" 

 

( Tomku dostaniesz osobny odpis wprowadzający, tak więc obserwuj temat z grą :) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwaga Ogłoszenie. Odpis pojawi się jutro. 
Więc jeśli ktoś chce coś poprawić ( Lub jeszcze nie odpisał :P ) TO ma czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwaga kolejne ogłoszenie. Z racji faktu, że napisała tylko połowa osób, oraz tego, że nieoczekiwanie zostałem wezwany do pracy, odpis pojawi się jutro w godzinach popołudniowych. ( Taki prezent na dzień dziecka :P ) 
Życzę miłego dnia.  
(Aha jeszcze jedno. Osoby, które nie odpiszą zostaną pominięte. Następnym razem osoba ta zostanie zawieszona, a jej miejsce pozostanie puste do czasu, aż znajdą się inni śmiałkowie) 

 

Niech krew wrogów wypełni morza i oceany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpis pojawi się jutro, myślę, że do południa, bo muszę dokończyć przygotowywać mapę i inne potrzebne mi elementy do sesji :) Ale dla niecierpliwych dodam, że w przeciągu następnych 3 postów zrobi się żywiej i... hmm... bardziej tłoczno :v 
(Aha jeszcze jedno. Jeśli ktoś ma jakieś spostrzeżenia, propozycje lub inne tego typu rzeczy to zachęcam do podzielenia się tym w tym temacie. No chyba, że to jest coś prywatnego lub nie chcecie o tym mówić publicznie, to moje PW jest otwarte :P )

Edited by Bosman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogłoszenie parafialne!

Jadę na plener i odpisać będę mogła dopiero w poniedziałek. Bo do niedzieli 22.00 będę się plenerować. Koniec ogłoszeń i do widzenia Golubkowo witaj Wrocław :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu Po prostu Tomek napisał:

Jestem w Ukrainie wiec odpisy mogą być sporadyczne. Aha, i bardzo proszę, niech jakiś mode będzie taki dobry i powstawia do nich polskie znaki, ok?

Da się załatwić, o ile nie będziesz mi cyrylicą wałkował...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Zegarze za pomoc :) 
A teraz ogłoszenie. Odpis pojawi się we wtorek, 13 czerwca w godzinach wieczornych. Do tego czasu osoby, które jeszcze nie odpisały mają czas odpisać. Ostrzegam jednak, że jeśli któraś z tych osób nie odpisze i nie poda mi powodu, czemu to niestety będę musiał odstawić postać na dalszy plan. Mam już gracza, który chce zagrać, ale pierwszeństwo mają obecni gracze. Więc mam nadzieję i liczę, że każde z was znajdzie te 5-10 minut na odpis :) W końcu świat sam się nie uratuje. Musicie mu w tym pomóc. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...