Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Król Etirenus

[Oneshot][SSB/BSS][EQG/MLP][Spin-off(FRI)][Apokryf][Nowela][slice of life]

Recommended Posts

 

Spoiler

Witam. Dzisiaj jest dla mnie dzień dość szczególny. Obchodzę bowiem  urodziny i z tego powodu postanowiłem, że udostępnię próbkę swoich możliwości wyjątkowo w tym temacie,chodź nie bezpośrednio (ponieważ podam link  do tekstu) głownie dla fanów Sunset Shimmer (a są tacy na pewno). Tekstu jest niewiele (jeden rozdział), a nawet mogę powiedzieć krótka opowiastka w ramach nazwijmy to sprawdzenia waszej spostrzegawczości co do okoliczności, jakie przyczyniły się do sytuacji w tekście. Oczywiście ja wiem, o co chodzi, ale  interesuje mnie wasze zdanie na temat powodów zaistnienia takiej, a nie innej sytuacji.

 

I tutaj prośba do administracji (opiekunów tego działu). To, że gdy rano wstaniecie i stwierdzicie, że tekstu nie ma nie oznacza, że go nie będzie. Na pewno podam link do niego. To po pierwsze. Po drugie ten tekst nie jest tym, który miał być na konkurs (wiecie 50 twarzy Celestii). Po trzecie. Umieszczanie tekstu niebezpośrednio w tym temacie ma związek z jego niekreślonym (wątpliwym statusem gatunkowym (wiecie rodzaj/gatunek literacki), a nie charakterem relacji (autorski/fanowski),. I po czwarte. Z tego powodu sposób systematyki u mnie jest nieco odmienny, co wielu z was mogło zauważyć. Jednocześnie sam staram się dostosowywać do waszej klasyfikacji modyfikując własną (uprzedzam, by było niedomówień i tekstu w stylu tagi nie prawidłowe. Masz na poprawę dwa dni, itp.) dalej nie będąc świadomym, co do w/w statusu gatunkowego, będącego czym innym jednak niż relacja autor-fan)  To tyle. 

 

WYRWANA ZE SZPONÓW ŚMIERCI

https://docs.google.com/document/d/1tT_P9aWZSQVSJujwf38YirmgM3hqANdBC8-0tkEMkkY/edit?usp=sharing

 

....

Edited by Dolar84
Dostosowanie tagów do obowiązującego schematu - przeniesienie obowiązkowego na początek listy.
  • Confused 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brak tagów obowiązkowych, czas na poprawę wynosi 2 dni... Zaraz, zaraz... Słuchaj, misiek, tzn. Królu Złoty, jeśli do wieczora nie pojawi się tu fanfik w google docs, to temat poleci, a Ty w ramach prezentu urodzinowego dostaniesz parę punktów od moderacji.

 

A w ramach urodzin życzę Ci sto lat i umiejętności czytania regulaminów ze zrozumieniem.

  • Like 2
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Cahan napisał:

Brak tagów obowiązkowych, czas na poprawę wynosi 2 dni... Zaraz, zaraz... Słuchaj, misiek, tzn. Królu Złoty, jeśli do wieczora nie pojawi się tu fanfik w google docs, to temat poleci, a Ty w ramach prezentu urodzinowego dostaniesz parę punktów od moderacji.

 

A w ramach urodzin życzę Ci sto lat i umiejętności czytania regulaminów ze zrozumieniem.

 

Pominę  tą kwestię, ponieważ po pierwsze czuję się nie zręcznie, a po drugie tekst już jest. Tylko mam problem z ze zmianą formatu (wcześniej (przy Glise 581 A/B) poszło mi bez kłopotu). Jak się uporam to udostępnianie link*. Pominę też kwestie relacji i punktów co do tekstu., gdyż  utwór umieściłem nie w celu oceny stylistycznej. Bardziej chodzi  mnie  wasza spostrzegawczość. Regulamin czytam stąd zaznaczyłem wcześniej, że staram się dostosowywać. To tak na marginesie.

 

*ewentualnie mi ktoś pomoże (napiszę, że potrzebuję pomocy np przez PW).

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Król Etirenus napisał:

 

Pominę  tą kwestię, ponieważ po pierwsze czuję się nie zręcznie, a po drugie tekst już jest. Tylko mam problem z ze zmianą formatu (wcześniej (przy Glise 581 A/B) poszło mi bez kłopotu). Jak się uporam to udostępnianie link*. Pominę też kwestie relacji i punktów co do tekstu., gdyż  utwór umieściłem nie w celu oceny stylistycznej. Bardziej chodzi  mnie  wasza spostrzegawczość. Regulamin czytam stąd zaznaczyłem wcześniej, że staram się dostosowywać. To tak na marginesie.

 

*ewentualnie mi ktoś pomoże (napiszę, że potrzebuję pomocy np przez PW).

*niezręcznie

Mi się wydaję, że trochę głupio wrzucać coś przed publikacją. Tak jak być pracował w cukierni, rozwiesił plakat z powiedzmy jakimś nowym ciastem, klient by o ciasto poprosił, a ty byś odpowiedział, że nie czytałeś jeszcze na nie przepisu. Naprawdę, takie tematy są zbędna i można się powstrzymać od publikacji, czegoś czego nie widać (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwól, że wyjaśnię to w bardziej przystępny sposób. Albo pojawi się tu fanfik do 24:00, albo Ty dostaniesz warna, a temat poleci do kosza. Fanfik ma być w google docs, w nazwie tematu mają być tagi, bo tak mówi regulamin forum, a Twoje eksperymenty i ekscentryzmy mało nas interesują.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obeszło się bez pomocy. Udało mi się bowiem (po wielu trudach) zmienić format dokumentu. To po pierwsze. Po drugie. Dość nieoczekiwanie zauważyłem, że jest u was możliwość tagowania (który może być zgodny waszym sposobem oznaczania). Po prostu dotychczas nie byłem pewien tego, czy podając dziwny ciąg nazw (tagów u was niespotykanych) wyświetli mi błąd techniczny. Jak się okazało moje obawy okazały się bez podstawie. Dlatego nie trafiona jest teza o nieznajomości regulaminu .Tą wiadomość kieruję głownie do modelatorki Cohan. Ja rozumiem, że starasz się pilnować porządku. Dobrze to ci idzie. Nie  mam zastrzeżeń, ale jeżeli nie jestem pewien, co do funkcji technicznych, (mam wątpliwości, czy mi zadziałają) w trakcie edycji  to proszę ciebie, ażebyś nie wyciągała zbyt pochopnych wniosków. Teraz myślę, że nie będzie takich niespodzianek, związanych z tagowanie (jeżeli chodzi o wątpliwości techniczne). Pominę też kwestię charakteru tekstu (tego jak jest klasyfikowany) jeżeli chodzi  o charakter (fanowski/autorski/inny). Udostępniam go w ramach urodzin (w tamtym roku miałem już to uczynić, ale jakoś nie dało rady). Kwestia właściwości utworu w tym przypadku należy do filologów (gatunek) i ewentualnie do prawników (jeżeli chodzi o prawne aspekty), 

 

To wszystko. Tekst (nie oceniać pod względem stylistyki) dostępny w linku. Nie trzeba się logować. Nie powiem życzę miłego czytania. I dziękuję za życzenia. 

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładnie, robisz postępy. A teraz uporządkuj te tagi. Daj [Z] na początek. A najlepiej weź jakieś z listy, bo nie mam pojęcia czym są te SSB i BSSy... Szare Służby Bezpieczeństwa i Bekonowe SS? I to FRI? To jakaś komórka FBI?

Share this post


Link to post
Share on other sites

*podnosi łapkę* A można wyjaśnić te tagi?

 

34 minuty temu, Król Etirenus napisał:

nie oceniać pod względem stylistyki

Eee... W takim razie, hm, ładna czcionka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Gandzia napisał:

*podnosi łapkę* A można wyjaśnić te tagi?

 

Eee... W takim razie, hm, ładna czcionka?

 

Już mówię

[SSB/BSS] - Tag określający dzieło w systematyce (wzoruję się na astronomii) przyporządkowanie/powiązania wyższego rzędu tym przypadku z tagiem poniżej. Może mieć charakter tytułu, fandomowy, lub nie, jak w tym przypadku. Ponadto taki zapis może też wskazywać na tymczasowość, jeżeli się zdecyduję jednak kontynuować dzieło nie wiedząc, czy go skończę.

 

[EQG/MLP] - to znane, więc postawie to bez komentarza. 

 

[Spin-off(FRI)] - spin off fabularny stopnia pierwszego. bowiem status gatunkowy tego tekstu jest wątpliwy. Gdybym był pewny nie było by podziału na spin-off fabularny i spin-ff gatunkowy 

 

[Z}[Apokryf][Nowela][slice of life] - a reszta to tagi to wiadomo typ opowiadania. Tagi bezpośrednio umieściłem tutaj, ponieważ przeglądając inne teksty większość tagów jest umieszczana w taki sposób,

Nie podałem bezpośrednio do tytułu bo tutaj się trochę pogubiłem. Zauważyłem że część tagów jest tutaj przy tytule, a inne nie. Przypuszczam, że jedne to tagi gatunkowe, a drugie to taki określające charakter opowiadania, a nie jego gatunek, co wynika z regulaminu. Ale mimo tego mam wątpliwości, ponieważ nie które z nich są tagami niejednoznacznymi dla mnie (i nie zawsze pokrywają się z tymi tutaj), chodź mogę się mylić. Po za tym pierwszy umieszczam tekst w tym wątku, to też podstawie uwag administracji sprecyzują moje wątpliwości (tylko nie metodą warnów}.

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oooooooohhhh /b/oi

Spoiler

MealyElderlyDugong-max-1mb.gif


Ten fanfic... to jest jednak przeżycie spirytualne. 
Oprócz tego, że zmiana formatu pliku tekstowego jest łatwa, a i poprawne formatowanie też łatwo zrobić.
No i czułem się jakbym oglądał The Room...
Te dialogi wydają się być tak... nienaturalne. Jakby słowa postaci były po prostu nie napisane dla nich. Zupełnie jak zdania w podręcznikach, do treningu poprawnej budowy zdań. Poprawne? Pewno. Naturalne? Niezbyt.
No i jest też kilka błędów. Jak na przykład wasz, najpewniej w kontekście waż. 
(also dlaczego nazywasz Celestię "Siostrą Dyrektor Luny"?)

No i czym jest Spin off fabularny pierwszego stopnia? Czego spin-offem ma być ten fan fic? Bo jeśli EqG to nie sądzę aby się klasyfikowało. 

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zapytać:
O co chodzi z tym wszystkim? 
 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błędy na pewno są, ale mogłem ich nie zauważyć w trakcie że tak powiem zmiany formatu. Z początku nie mogłem skopiować tekstu open office do dokumentu, jaki tu jest stosowany, ale się udało poprzez inny dokument.. Ponadto do południa dopisywałem tekst, a potem męczyłem się z jego modyfikacją na format stosowany w tym temacie (wątku). 

 

To proste spin off fabularny to nawiązanie tekstu do istniejącego utworu autorskiego pod względem fabuły w tym  przypadku tekst podany nawiązuje do EQG/MLP

Spin off gatunkowy to nawiązanie tekstu do istniejącego autorskiego pod względem gatunkowym, ale na zasadzie tekst - tekst, czy komiks - komiks.

 

W przypadku tego tekstu mam wątpliwości co do jego gatunku. 

 

Luna i Celestia są siostrami pewnie (jeżeli chodzi o EQG)  

 

A jakbyś sklasyfikował (pod względem fabularnym) pomijając aspekty techniczne i takie tam zaszłości natury klasyfikacji?

 

 

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieprawidłowe otagowanie - wrzucony tekst nie kwalifikuje się do tagu [Z], gdyż nie posiada rozdziałów (używamy go przy zakończonych opowiadaniach wielorozdziałowych). W tym wypadku, jeżeli tekst jest skończonym poprawnym tagiem obowiązkowym jest [Oneshot]. Dodatkowo ma on się znajdować na początku wymienionych tagów - to ułatwia użytkownikom zorientowanie się z jakim fanfikiem mają do czynienia. Proszę to poprawić.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Dolar84. Jakby co jeszcze to poprawię. W przyszłości , jak rozwinę tekst, zmienię ten tag. Chodź mam wątpliwości co do kolejności zastosowania tagu, jako pierwszego. Przecież umieszczenie go na końcu nie wpłynie na to, że dokument będzie inny, ponieważ inne tagi tez określają charakter tekstu, ale to już marginalna sprawa. Mam nadzieję, ze teraz będzie okey.

 

A propo apokryfów. To nie tylko oznaczenie tekstów religijnych, ale także o wątpliwym (niejasnym) pochodzeniu Ponadto w tym krótkim dziele macie okazje  zobaczyć mój punkt widzenia i określić jego umieszczenie na linii czasu fabularnego w ramach MLP/EQG, czy też pewną lukę fabularną z uniwersum EQG/MLP. Z kolei Tag nowela w przyszłości będzie określał charakter opowiadania jeżeli postanowię kontynuować utwór i zakończyć go.

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem od czego zacząć... może od samej treści fanfiku, jego formatu i innych jego elementów. 

 

A dopisałeś potem coś o tym, że nie zależy ci na ocenie stylistycznej tylko na spostrzegawczości. Problem w tym, że ciężko być spostrzegawczym jak oczy bolą od samego patrzenia.

Nawet jeśli ma to być one shot to powinien wyglądać.... jakoś? W sensie jak patrzę na to co tam masz w tym docu to mi się kojarzy z jakimiś zapisanymi na szybko notatkami. Tylko zamiast  "-kupić mleko" mamy "-Sunset. Sunset Shimmer." No brzydkie to jest. Nie zaczynaj pisać od samej góry. Wstaw na górze jakiś tytuł. Choćby roboczy. Pod spodem możesz napisać "Autor: Król Etirenus". To jest niby oczywiste jeśli wchodzi się przez ten wątek. Ale nie dla kogoś kto dostanie sam link i w ogóle to wygląda ładniej. 

 

W pewnym momencie zauważyłem, że napisałem esej na temat tego "dzieła" dlatego wsadzę to w spoiler.

Spoiler

Dalej. Dialogi(lub monologi) ja oddzielam od zwykłego tekstu jedną pustą linią. Bo nawet to 2 cm akapitowe wcięcie nie ratuje tego, że wygląda to jak ściana tekstu. A coś takiego męczy oczy i zniechęca do czytania.

Dalej. Błędy interpunkcyjne. I to już w pierwszej linii. Mamy pytanie zakończone kropką, a dalej zdanie bez kropki na końcu. Choć ciężko to nazwać zdaniem bo ma tylko podmiot. Przeredagujmy tą pierwszą linię zamiast "Sunset. Sunset Shimmer. Gdzie jesteś. Powiedz coś. Sunset Shimmer" lepiej byłoby "Sunset! Sunset Shimmer, gdzie jesteś?! Powiedz coś! Sunset Shimmer!" Nie tylko te pół-zdania wyglądają lepiej, ale też nadają kontekstu wypowiedzi. 

Dalej. Po 3 kropku raczej nie stawia się wykrzyknika. Musisz się zdecydować. A na pewno nie stawia się wykrzyknika po spacji.

Dalej. Drobne literówki, aczkowiek chyba wynikające z niewiedzy, a nie nieuwagi. Np piszę się "szlag", a nie "szlak"(przynajmniej w tym kontekście). Ja też czasem mam problem z pewnymi słowami. Więc sprawdzam to w google, by nie wyjść na gamonia. A "toteż" pisze się razem.

Dalej. Wstawki narratora po lub między wypowiedziami. Raz kończysz je kropką, a raz nie. Tu też musisz się zdecydować. Jeśli zdecydujesz się na brak kropek i np taka wstawka jest wielozdaniowa to na końcach dajesz kropki poza ostatnim zdaniem. Np

        -Ruszaj! - krzyknął młodzieniec. Uderzył mocno lejcami, a koń popędził przed siebie. Nie obejrzał się nawet na chwilę

Dalej. Taaa nie wiem jak to zakwalifikować. Może brakiem wyczucia? Mamy motyw śmierci. A tu nagle opis "bekonowłosa" w pełni rozumiem skąd to się wzięło. Ale trochę jest nie miejscu. Jak żart z denata na pogrzebie. 

Dalej. Ciężko śledzi się dialog jeśli jest wielu rozmówców, a nie ma wskazania na to kto mówi. Odnośniki "oznajmiała kolejna z dziewczyn" w niczym nie pomagają. 

Dalej. Podobnie jak w twoich postach(ale do tego odniosę się później) tak w niektórych zdaniach nie ma żadnego sensu. Np "to też pozwólcie zająć się obecnym stanem Rarity" I tu tak. Nie wiem kto to mówi. Ani co ma na myśli. Chyba, że to późniejsze "spoliczkowała najwyraźniej panikującą koleżankę". Tak czy siak raczej nikt nie powie "pozwól mi zając się jego stanem" przed uderzeniem znajomego/kolegi/przyjaciela. Coś takiego może powiedzieć lekarz. I to pod warunkiem, że ten "stan" to coś konkretnego, a nie histeryzowanie.

Dalej.(sporo będzie tych dalej). MASZ KROPKI PO 3 KROPKACH. Nie kończy się zdań w taki sposób... .  To nie ma sensu. Trzykropek sam w sobie jest zakończeniem zdania. Lub jako... środek stylistyczny... może być stosowany jako pauza w zdaniu. 

Dalej. Mam wrażenie, że boisz się używać imion(lub zdrobnień lub innych modyfikacji). Mamy obok siebie takie 2 zdanka. "przemówiła do niej ta sama przyjaciółka" ja nie wiem, która ta sama bo mówi co najmniej kilka. "W tym samym czasie inna z zapytała" jaka inna? Dlaczego nie doprecyzujesz, która? A dobra widzę. Przedstawiła się... tylko po co? Liczy, że lekarz będzie chciał autograf czy co? Jeśli nie jesteś członkiem rodziny to przedstawianie się nic ci nie da. Informację o tym, że to RD mogłeś zawrzeć przed pytaniem.(albo w dopisku po pytaniu)

Dalej. Znowu zdanie bez sensu. "Lekarz zapytał dla pewności, podczas gdy reszta zespołu poszła po wydaniu polecenia przed zapytaniem dziewczyny" co tu się zadziało? Rozumiem, że lekarz zapytał "czy na pewno chcecie usłyszeć wszystko?". Ale druga część tego zdania to kompletna abstrakcja. Nawet nie wiem o co zapytać. Jakiego polecenia? Kto je wydał? Dopiero jak rozłożyłem to zdaniem na kawałki zrozumiałem, że "przed zapytaniem dziewczyny" odnosi się do tego PYTANIA LEKARZA, które chyba jest w następnej linii jako wypowiedź lekarza BĘDĄCA ZDANIEM OZNAJMUJĄCYM, A NIE PYTANIEM. 
To co tam stworzyłeś gdyby było poprawnie napisane wyglądałoby mniej więcej tak.
         "Lekarz zapytał dziewczyn czy na pewno chcą usłyszeć o stanie przyjaciółki. (i tu to z poleceniem, które dalej nie wiem jak brzmi, ani kto je dał)
          -Na pewno chcecie usłyszeć o stanie swojej przyjaciółki?"
Napisałeś 2 razy to samo. Raz jako narrator. Drugi raz jako lekarz. I w strasznie pokraczny sposób.
Dalej. Dobrze, że lekarz wyjaśnił, że ZAGROŻENIE ŻYCIA, ZNACZY, ŻE MOŻNA UMRZEĆ. Bo laski z EG są tak głupie, że same by się nie domyśliły. 

Dalej. Ktoś wcześniej pisał, że zdania są strasznie nienaturalne, ale poprawne językowo. I podam jeden przykład. "Rozumiem panie doktorze, to też nie będę już pytała o stan naszej przyjaciółki, lecz o to, czy ja wraz z moimi koleżankami możemy ponownie wejść do sali, gdzie leży chora. Chcemy bowiem dokończyć z nią rozmowę mimo że nam raczej nie odpowie, a nawet i pewnie nie usłyszy" A więc... może zamiast wytykać wszelkie błędy... MOWY potocznej(bo to jest mowa podręcznikowa, i to sprzed 120 lat) przeredaguje zdanie na takie jakie mogłoby paść z ust UCZENNICY liceum. "Rozumiem panie doktorze. Nie będę już pytać o jej stan. Czy możemy do niej wejść? Chciałybyśmy chociaż spróbować z nią porozmawiać." Koniec. Żadnych "lecz", żadnych "bowiem". Takich słów w mowie używają średnio inteligentne osoby, które chcą wyjść na mądrzejsze, ale zamiast tego wychodzą na butnych głupków.

Dalej. Co ja mówiłem o języku sprzed 120 lat? Słowem "medyk" od co najmniej II wś nie nazywa się lekarzy(tego słowa powinieneś użyć). Obecnie medyk to rzadko student medycyny, a częściej lekarz polowy(wojskowy). Lub żołnierz z wyszkoleniem medycznym. 

Dalej. Anestezjolog to też lekarz. Nie musisz tego rozgraniczać. Równie dobrze mogłoby tam być "nie przeszkadzajcie lekarzom, anestezjologom, onkologom, neurologom, pielęgniarkom wspomagającym lekarzy, anestezjologów, onkologów i neurologów, oraz pielęgniarkom zakładającym cewnik dopochwowy".
Dalej. Dalsza część zdania do którego piję powyżej to znów zdanie z serii "co tu się stało". "...i pielęgniarkom opiekującym się chorą, gdyż pacjentka musi być cały czas nadzorowana przez medyków, których poinformuje o waszej obecności w sali". Przepraszam kto poinformuje? Nieprzytomna chora poinformuje medyków o obecności swoich przyjaciółek w sali? Po wielokrotnym przeczytaniu zrozumiałem, że to LEKARZ poinformuje LEKARZY, ANESTE... nie czekaj. Po prostu medyków. Ale zdanie mówi coś kompletnie innego. To "chora" jest podmiotem zdania mówiącym o poinformowaniu. Więc to ona poinformuje.

Dalej. Znów brak wyczucia. Mówczyni(nie mam pojęcia kto, być może RD) wielokrotnie mówi "moje przyjaciółki", a tu nagle wyjeżdża z "moich kumpeli"... do lekarza. Obok umierającej... bekonowłosej. 

Dalej. Dzieci, a teraz zgadnijcie co autor miał na myśli pisząc "Naprawdę ponieważ ona tu tak leży ale już dodatkowo podłączona do podtrzymującej jej życie tej aparatury medycznej poprzez te wszystkie rurki.". Serio, nawet nie wiem jak to zdanie przeredagować bo tak bardzo nie ma sensu. Ja tego nie potrafiłem przeczytać na raz. A ktoś to rzekomo powiedział... Następna wypowiedź nie brzmi lepiej. Wypowiedź 2 dalej, kierowana do rarity przypomina mi tą scenę gdy książę z bajki pytał Pinokia gdzie jest shrek? "Z całą pewnością nie mogę stwierdzić jednoznacznie, że nie wiem gdzie jest lub nie jest. Nie mogę też być pewien gdzie mógłby lub nie mógłby być." itd. Żeby było jasne o czym mówię. "wskutek której przez pewien czas była w stanie, w jakim już nie jest." i w sumie cała wypowiedź to poprzedzająca. Inaczej "wczoraj byłem w stanie w jakim już nie jestem". Takie zdania wplata się losowo na maturze jak ci brakuje słów przy wypracowaniu. To zdanie nic nie mówi, nic nie oznajmia, nic nie wnosi, nic nie określa. To zlepek słów nie mający logicznego sensu.
Dalej. Archaizmy, hiperpoprawność, masło maślane. "Z tego też względu liczę, iż..." NIE! "Liczę, że..." i dalej bla bla bla. Wiemy z jakiego względu. Wynika to z kontekstu zdania i zdań wcześniejszych. Tak może mówić kandydat na stanowisko rządowe. A nie młoda dziewczyna.

Dalej. "od kilkunastu tygodni od dłuższego czuły się odmienionymi dziewczętami" chyba jakiegoś słowa tu brakło. Albo kilku.
Generalnie to koniec strony 3 z 7. Od tej pory ograniczę wytykanie pojedynczych wad(i tak sporo pominąłem) A dopiszę coś jak będzie coś nowego.

Dalej. Szybko poszło. Połowa 4 strony(pomijając zawał zdań nie mających sensu). Jest tam monolog czy raczej próba nawiązania kontaktu zainicjowana przez fluttershy. Z wcześniejszych fragmentów zrozumiałem, że to się dzieje gdzieś w okolicach 1 EG. Może przed, może zaraz po. Tak czy siak przeprosiny fluttershy brzmią tak jakby to mane 5 było odpowiedzialne za stan Sunstet i że one są "FAŁSZYWIE MIŁE". Ale nie mamy żadnego kontekstu, ani backstory, które by nam to wyjaśniało. To wygląda jak błąd logiczny.

Dalej. "ażeby"? AŻEBY? Znowu nie możesz się zdecydować czy operujesz językiem sprzed 120 lat czy 1000. Jakby Mieszko I powiedział "Pojąłem tę poczwarę za żonę, ażeby odeglić widmo wojny." to by cała sala zabiła go śmiechem bo "nikt już nie mówi "ażeby"".

Dalej. Miałem nie wytykać pojedynczych zdań, ale popłakałem się ze śmiechu przy tym. "jest dość już późno mimo, iż dzień jeszcze się nie zakończył ponieważ jest dopiero po piątej.":D Piszę to 30min po północy i muszę zatykać usta by nie pobudzić sąsiadów śmiechem. Jakbym sparafrazował to zdanie to by wyszło. "jest dość późno, ale mimo tego dzień się nie skończył, bo jest 17." Łapiesz? Napisałeś, że mimo później pory dzień się nie skończył bo jest wcześnie. Tak jakby późna pora miała decydować o tym kiedy dzień się kończy. Przy czym późna pora to nie jest określona ściśle pora. I to równie dobrze może oznaczać godzinę 13 dla osoby śpieszącej się do pracy. "oh już jest 13, a mimo tego dzień się nie skończył". Wydaje mi się, że próbowałeś tu napisać właśnie to. DLA NAS JEST PÓŹNO BO ZA DŁUGO SIEDZIAŁYŚMY W SZPITALU. WIĘC WYCHODZIMY, MIMO ŻE DZIEŃ SIĘ JESZCZE NIE SKOŃCZYŁ. Ale napisałeś kompletnie co innego.

Dalej. bla bla "...ustaniem wszelkich relacji, fizycznych, psychicznych, czy umysłowych..." bla. A więc fizycznych, psychicznych i psychicznych tylko określonych synonimem. Znów sytuacja jak z anestezjologiem. Dodając więcej słów oznaczających to samo... właściwie nie wiem co, ale to brzmi głupio. 

Dalej. "podobnie, jak moja Celestia, którą też chciałabym udać się do Sunset". Widzę, że zszedłeś z dramatu na lekkie porno. Takie pytanko. Czy zanim Luna ujeżdżając swoją siostrę będzie zmierzać do Sunset to założy jej uzdę? Albo chociaż siodło.

 

I to by było na tyle co do samego tekstu. Przy czym zaznaczam, że od 3-4 strony przestałem zwracać taką uwagę na zdania nie mające sensu. Rozwlekłość, archaiczność, hiperpoprawność czy język podręcznikowy.

Ale, żeby nie było. Mam jeszcze zastrzeżenia co do samej osoby autora.
 

Rozumiem, że ten twój brak kontekstu sytuacji to był jakiegoś rodzaju eksperyment? Rzecz w tym, że nie ma nic co by mogło naprowadzić na to co dokładnie się stało. Tym bardziej, że dostajemy sprzeczne informacje. W jednym zdaniu lekarz mówi o CHOROBIE, niedotlenieniu mózgu przy reanimacji i krwiaku. Czyli 2-3 różnych dolegliwościach. Jeśli dobrze wnioskuję to mane 5 mogło mieć z tym coś wspólnego. ALE NIC na to nie wskazuje poza tym, że flutershy przeprasza za to, że są FAŁSZYWE. Nie można określić co się stało i dlaczego. Chyba, że w tym losowym zlepku słów i konstrukcji udających zdania coś mi umknęło.

 

DALEJ. Gz urodzin. I o ile nie uznasz, że to niemiłe pytanie to ile masz lat? Bo mam wrażenie, że mogłoby to mnie naprowadzić na to czemu ten fik tak wygląda. Strzelam, że masz albo 7 lat i chodzisz do prywatnej szkoły dla snobów. 11 lat i chodzisz do normalnej szkoły, ale chcesz uchodzić za lepszego i wyrażasz się w sposób jakim się po prostu nie komunikuje. Albo masz między 700-1400 lat. I po prostu nie wiesz jak komunikują się współcześnie żyjący ludzie.

 

Dalej. A no i... piszesz, że to też dla fanów Sunset... Fanów Sunset jest od groma. Przecież jest główną bohaterką kilku ostatnich filmów. Ale jakiemu fanowi miałby się spodobać fik, w którym udział Sunset polega na umieraniu będąc podpiętym pod aparaturę podtrzymującej życie? To raczej fik skierowany do jej przeciwników.

 

DALEJ. Nie musisz pisać, że "dodam tutaj opowieść, to znaczy dodam link". No tak to właśnie działa. Opowiadania są pod linkami. Nie musisz tego pisać. A z tego co czytałem wątek miałeś z tym dodaniem linka straszny kłopot.

 

Dalej. Te twoje tłumaczenia. Jeśli nie ma linku to nie znaczy, że się nie pojawi... koleś. Jeśli chcesz wstawić opowiadanie to jest wstawiasz. A nie robisz temat, że może kiedyś jak usystematyzujesz klasyfikację to dodasz. To po co ten temat? To jakaś forma trailera? I ciekaw jestem o co chodzi z tą twoją odmienną systematyką. Jaki możesz mieć problem w zakwalifikowaniu swojego opowiadania? Jest gdzieś(pewnie łatwy do wyszukania, sam się nim sugerowałem) wątek o tagach. Czytasz jakie tam są tagi. I te, których opis pasuje do twojego opowiadania dodajesz. To chyba nie takie trudne? No chyba, że sam nie wiesz o czym jest twoje opowiadanie.

 

Nie wiem jakie też mogłeś mieć problemy z formatowaniem. Takie problemy wynikają zazwyczaj ze stosowania specjalnych działań formatowania(np tabulator, przerzucanie linii, zmiana wyśrodkowania etc) na jednym programie i przerzuceniu tekstu na inny program. Ale jak nie radzisz sobie z zaawansowanym formatowaniem to zawsze pozostaje poczciwa spacja. Ja często wiele problemów omijam na siłę prostymi metodami.

 

Co do "... należy do filologów (gatunek)" otóż nie trzeba kończyć robić doktoratu z bezrobocia.... to znaczy z filologii, by wiedzieć, że gatunkiem tego co napisałeś jest DRAMAT. A żeby być dokładnym podam ci nawet tagi. Otóż twoje dzieło to: [Oneshot](bo domyślam się, że nie masz zamiaru robić z tego epickiej opowieści na 5000 stron), [Sad] / [Tragedy], [slice of Life], być może [Dark] bo w kółko jest mowa o umieraniu i [EqG]/[Equestria Girls]. Twoje tagi to poza 1,5 trafienia jakaś komedia.
 

Od początku(o tagach). [SSB/BSS] twoje wyjaśnienie na temat co to znaczy jest tak mętne jak zdania, które budujesz w tym fiku. To jakby ja dał do swojego opowiadania tag [X0#/3♣=] i opisał ten tag jako "Hiperwerbalna ekstrapolacja fazowa dysonansu dobra i zła bohaterów Homerowskich w aspekcie poznania duszy i Freudowskich poglądów o seksualności rodzinnej." Tak mniej więcej brzmi twoje wyjaśnienie. Wiesz czemu służą tagi? Temu, żeby osoba na przykład LAIK, świeżak, biszkopt, źrebak, newbie (czy jakby nie nazwać nowego na forum) mógł sobie wejść w opowiadania i popatrzeć NA TE TAGI by znaleźć coś ciekawego. Zachęcający tytuł to jedno, ale może być mylący. Albo wręcz przeciwnie może nic nie mówić o naturze fika. Np mój fik nazywa się my little demonic i jakby tego było mało znajduje się w dziale necronomicon. I nijak z tego nie wywnioskujesz, że to przygodowa komedia. Ale temu służą umieszczone tam tagi. Po tych tagach można też wyszukiwać fiki. Wpisywanie zmyślonych tagów mija się z celem bo nie służą one niczemu. To, że ty sobie zaznaczasz, że "wiesz lub nie wiesz czy będziesz kontynuował" nie obchodzi użytkownika, który nie wie co ten tag znaczy. Do tego służą tagi [Z] oraz [NZ]. A to zabawne ponieważ dodałeś tag [z] czyli uznałeś, że to koniec.

[EQG/MLP] nie EQG/MLP tylko [EQG] lub [EqG] lub [Equestria Girls]. Jeśli wpisujesz tag EqG to oczywistym chyba jest, że nie masz na myśli equilibrium gunsmith. Tylko właśnie mlp. Takiego tagu jaki ty wstawiłeś nikt nie wyszuka. 
 

Następna komedia czyli "[Spin-off(FRI)] - spin off fabularny stopnia pierwszego". Zacznijmy od tego, że nie istnieje pojęcie stopniowania spin offów. Co to znaczy, że spin off jest fabularny? A są jakieś niefabularne? Aaa ok. Spin off gatunkowy... CO TO JEST SPIN OFF GATUNKOWY? Ty w ogóle wiesz co znaczy słowo spin-off? Spin off to poboczny produkt(w tym wypadku historia) wiążąca się z jakimś elementem czegoś popularnego. Np gdyby nakręcono serial pod tytułem "przygody cyca" i opowiadałby on o tym co robi Walduś Kiepski jak nie ma go w domu to byłby to spin-off do Kiepskich. W nomenklaturze anime coś takiego często nazywa się specialem lub ova. Np speciale do overlorda to komedyjkowe opowiastki o pokojówkach. 
Technicznie fiki NIE MOGĄ być uznane za spin offy do mlp(lub EG). Znów posłużę się swoim przykładem. Do mojego fika istnieją na razie 2(właściwie półtora) spin offy. Jeden z nich to krótki fragment dziennika jednej z postaci, która jest wspominana i ma to nadać klimatu. I w żaden sposób nie wpływa to na samo opowiadanie. Podobnie myślę nad pełnowymiarowym spin offem opowiadającym o tym jak powstała equestria i jaki miała w tym udział(znów) jedna z pobocznych postaci. Podobnie jeśli bym opisywał historię Starswirla na wygnaniu czy historię starszej siostry Celestii to również byłyby to spin offy. Ale nie możesz dać tagu spin off jeśli twój fik nie jest częścią świata innego fika. 

 

Do [z], [slice of life] i powiedzmy, że [nowela] nie mam zastrzeżeń(choć Z kłóci się z tym, że sugerujesz, że to nie koniec, zresztą fik się kończy urwaniem, więc dziwnie ZAKOŃCZONY niby jest). Ale ten [Apokryf]... Znów używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz. Więc powiem ci co sugerujesz tym tagiem. Że jest to fik o tematyce religijnej, ale nie pisany pod natchnieniem ducha świętego, a więc nie wlicza się do kanonu ksiąg świętych. Albo, że nie ty jesteś autorem. Jedno z dwojga. Przy czym jeśli to drugie to nie tyle chodzi o potencjalną kradzież tylko sfabrykowanie. 

 

 

Nie wiem co więcej powiedzieć. Chyba wyjaśniłem każdy aspekt, który chciałem. Jeszcze co do sposobu budowania zdań. Mam nieodparte wrażenie, że język polski nie jest twoim ojczystym bo czasem sposób w jaki były budowane zdania sprawia, że ich sens całkowicie się zmieniał. Jak np Luna dojeżdżająca do Sunset Celestią. Głowa mnie boli przez poziom absurdu wylewającego się z tego fika i twoich komentarzy. Nie hejtuję cię ani coś w tym stylu, ale te twoje wywody jakobyś miał inną systematykę klasyfikacji i nie jesteś w stanie określić gatunku tak prostej i krótkiej opowiastki... No nie mam słów. Nie wiem jak to skomentować.

 

 

 

13 godzin temu, Król Etirenus napisał:

To proste spin off fabularny to nawiązanie tekstu do istniejącego utworu autorskiego pod względem fabuły w tym  przypadku tekst podany nawiązuje do EQG/MLP

Spin off gatunkowy to nawiązanie tekstu do istniejącego autorskiego pod względem gatunkowym, ale na zasadzie tekst - tekst, czy komiks - komiks.

 

Każdy spin off jest fabularny. Na tym polega bycie spinoffem. Nie ma natomiast czegoś takiego jak spin off gatunkowym. Jakby to miało wyglądać? Że np mamy spider mana(komiks) i wydaje się drugi komiks spider mana, ale np o innej kresce i stylu. To to wtedy niby jest ten spin off gatunkowy? Bo jest komiksem i nawiązuje do komiksu? Przy czym nawet to założenie jest błędne. Bo jeden komiks może być gatunku komedii, a drugi tragedii. A to co ty tu wyznaczasz "komiks - komiks" to się nazywa FORMAT. Format tego co zrobiłeś to tekst. Innym formatem mógłby być komiks.

 

Cytat

A propo apokryfów. To nie tylko oznaczenie tekstów religijnych, ale także o wątpliwym (niejasnym) pochodzeniu 

 

Wątpliwym i niejasnym pochodzeniu... i co dalej? Jaki jest tego kontekst? Apokryf to dzieło, które prawdopodobnie ZOSTAŁO SFAŁSZOWANE, ale nie wiadomo. Więc ty twierdzisz, że twój fik został prawdopodobnie sfałszowany, ale nie jesteś pewien?

Edit:
Nie możesz brać sobie części definicji i interpretować sobie na własne potrzeby. To nie brzmi ciekawe i tajemniczo, ani tym bardziej mądrze. To brzmi jakbyś sobie wziął słownik wyrazów trudnych i wpisał w tagi losowe rzeczy tam znalezione.

Jeszcze raz. TAGI NIE SŁUŻĄ TOBIE TYLKO INNYM. To inni bez twoich wyjaśnień mają wiedzieć co oznacza dany tag. Dlatego moderacja dba o to by tagi były dobre, nie wprowadzały w błąd i miały dobrą kolejność by były czytelne. Ja na miejscu moderacji kazałbym ci pousuwać ten innosystematycznoklasyfikacyjny syf i wstawić tagi zgodne z 

 

Nie piszemy posta pod postem ~Cahan

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Życzę Wszystkiego Najlepszego autorowi tego tematu. Oby Twoje następne publikacje były coraz lepsze!

 

Chciałbym jeszcze zaznaczyć drogi autorze, że nie chcę Cię obrażać, czy hejtować. Proszę o przeczytanie tego tekstu z pozytywnym nastawieniem.

 

Mam również nadzieje, że to nie troll z tym całym ff, a jeżeli tak, to nawet zabawny. Przynajmniej dla mnie xd.

 

No dobra. Więc... od czego by tu zacząć?

 

Fanfic jest... no nienajlepszej jakości, że tak to lekko ujmę, ale jestem prawie pewien, że autor zdaję sobie z tego sprawę, bo to wręcz niemożliwe, aby tego nie dostrzegać. Cała struktura przypomina raczej dramat niż epikę. Dramat dlatego, że są tam prawie same dialogi z jakimiś szczątkowymi opisami, które przywodzą mi na myśl didaskalia.  Ale do samego ff zaraz przejdziemy.

 

Pierwsza rzeczą autorze, jaką powinieneś zrobić to nauczyć się korzystać z edytora tekstu. Chłopie, jeżeli miałeś do czynienia kiedykolwiek w Wordem to nie powinno być to dla Ciebie tak wielkim wyzwaniem.

 

Po drugie to zacznij używać poprawnych tagów, które służą innym, a nie tych wyssanych z palca, służacych Twoim interpretacją, aby się tylko wyróżnić na tle innych fanficków. To co piszesz w postach powyżej to same brednie. Nie kombinuj tam gdzie nie trzeba, tylko zacznij przestrzegać regulaminu i nie kłóć się o i tak przegraną sprawę, bo z tego nic dobrego Ci nie przyjdzie. 

 

No i to były takie podstawy podstaw. A teraz tekst.

 

Fabuła w dużym skrócie opowiada o Sunset Shimmer, przebywającej na oddziele intensywnej terapii. Jej przyjaciółki przychodzą ją odwiedzić. 

 

Styl jest bardzo słaby. Błędy stylistyczne, interpunkcyjne, składniowe... chyba wszystkie jakie istnieją zawierają się w tym tekście.  No niestety, ale całość wypada sztucznie. Niektóre zdania wyrwane z kontekstu brzmiały by nieźle, no ale są przesłonięte przez ogrom beznadziejnych dialogów.  Nawet nie wiem jak to dalej skomentować, więc może po prostu zacytuję niektóre fragmenty:

 

Spoiler

Nie… ! Nie… ! To nie prawda! Ona żyje Rainbow Dash! Słyszysz żyje… ! Niech to szlak! Jakie to życie jest niesprawiedliwe…! – stwierdziła ponownie zrezygnowana Rarity, uderzając pięściami o szybę, która na szczęście nie rozbiła się z uwagi na materiał, z jakiego ją wyprodukowano.

 

Serio? Szlak? Jaki szlak? Górski? Niech to szlag! O co tu chodzi?!

Poza tym mamy to bezsensowne wtrącenie: "która na szczęście nie rozbiła się z uwagi na materiał, z jakiego ją wyprodukowano." Nie trzeba być AŻ tak precyzyjnym i dobierać takich wyrafinowanych zapychaczy. To niczemu nie służy.

Reakcja Rarity... no okej. Ona jest znana ze swojej dramaturgi, ale zawsze to służyło elementom komediowym. Tutaj to zupełnie nie pasuję. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! IM BARDZIEJ BĘDZIEMY DRZEĆ RYJA TYM WIĘCEJ BĘDZIE "IMOŁSZYNS"! Nie. To tak nie działa. Milczenie jest złotem. Czasem brak słów wyraża znacznie więcej. Tutaj to wypadło komicznie. 

 

Spoiler

Dziewczyna jednak najwyraźniej przejęła się stwierdzeniem sugerującym śmierć Sunset gdyż mówiła dalej tak, jakby bekonowłosa już ostatecznie opuściła świat żywych.

 

Za bekonowłosą jestem w stanie przebaczyć Ci wszystkie popełnione wyżej występki. Tak mi się to spodobało, że... no nawet nie wiem xd. 

 

Spoiler

Lekarz zapytał dla pewności, podczas gdy reszta zespołu poszła po wydaniu polecenia przed zapytaniem dziewczyny.

 

To zdanie istnieje... i pewnie coś znaczy. 

 

Spoiler

- Mimo, że udało nam się wyrwać pacjentkę dosłownie ze ,,szponów śmierci’’, że tak ujmę, to jednak jej stan jest nadal ciężki, dlatego nadal istnieje zagrożenie życia, czyli możliwość opuszczenia przez nią tego świata.

 

Dobrze, że wyjaśnił kumpelom Sunset co oznacza "zagrożenie życia", a oznacza to, że istnieje możliwości opuszczenia tego świata przez nią. Teraz już wszyscy to wiemy i nie będziemy musieli gnębić biednych doktorów tymi samymi pytaniami.

 

Autorze! Zanim coś opublikujesz, przeczytaj swój tekst! Jestem pewien, że tego nie zrobiłeś, tylko poleciałeś na żywioł. Najlepiej by było po napisaniu jakiegoś fragmentu odłożyć go i wrócić do niego po paru tygodniach, aby z większym dystansem móc to przeczytać. Wtedy dostrzega się więcej błędów.

 

Spoiler

- Proszę tylko naprawdę, ale to naprawdę uważać, i nie przeszkadzać lekarzom i anestezjologom i pielęgniarkom opiekującym się chorą (...)

 

... i czy ja coś muszę dodawać? Ten fragment pokazuje jak leży interpunkcja w tym tekście. Przecinek postawiony przed pierwszym "i" jest niepoprawny, a dalej, kiedy mamy wyliczenie, to przecinków już jak na złość nie ma. Czy to jakiś strajk znaków interpunkcyjnych? 

 

Spoiler

- Dziękuję panie doktorze w imieniu własnym i moich pozostałych kumpeli, ponieważ odwiedzenie dziewczyny uczęszczającej razem z nami do tej samej szkoły naprawdę jest ważne.

 

Ehh... te dialogi byłyby idealną podpałką. Drewniane i suche... bardziej niż moje żarty.  Jedna z przyjaciółek Sunset zwraca się do doktora w taki sposób, jak pokazany powyżej... Kto tak kurła mówi?! Czy tak rozmawiają normalni ludzie? Ja pier... Dialogi w literaturze mają za zadanie imitować naturalne dialogi. Mają sprawiać wrażenie realistycznych, dlatego, że przeniesienie całego realizmu dialogów byłoby straszną katorgą. Ludzie na co dzień mówią z masą błędów, różnych onomatopei, przerywników, chrząknięć... dlatego dialog w książce jest takim wygładzeniem mowy codziennej. Tutaj mamy rozmowę przejętych przyjaciółek z lekarzem i nie czuć tego w tych dialogach, gdy walnie się takie przemówienie!

 

Spoiler

Lekarz po chwilowej zadumie odpowiedział dziewczynie, ale poszedł w głąb korytarza w celu obchodu innych sal, podczas gdy licealistki z Canterlotu będąc już w medycznym pokoju, gdzie leży ich była przeciwniczka, podchodziły już właściwie w pobliże łóżka, w jakim ona była.

 

Co tu się dzieje?! Odpowiedział... ale sobie poszedł, kiedy licealistki były już w medycznym pokoju, kiedy podchodziły w pobliże łóżka? Czy to jakiś świat fizyki kwantowej, że dzieją się tu tak straszne wygibasy w czasie i przestrzeni?! I co ten medyk odpowiedział?! No chyba, że to zostanie ujawnione w drugiej części, bo być może jest to kluczowe dla fabuły...

 

 

Spoiler

Przy czym każda poruszała się zwyczajnie i z szacunkiem nie wygłupiając się krzycząc, obrażając chorą, którą każda w dziewcząt ponownie mogła ujrzeć na własne oczy.

 

A niby dlaczego miałby się wygłupiać, podchodząc do jej łóżka? To kolejny zapychacz.

 

Spoiler

Pozostałe cztery byłe przeciwniczki bekonowłosej, od kilkunastu tygodni od dłuższego czuły się odmienionymi dziewczętami to też jedna z odrzekła wątpiącej koleżance słowa  kończące wątek, by następnie wprowadzić inną koncepcję związaną z chorą.

 

To jest brak szacunku dla czytelnika. Powtórzę jeszcze raz: Czytaj to, co napisałeś! A najlepiej po odpowiednim czasie. (np. 2 tygodnie, czy miesiąc)

Oto ciąg dalszy...

 

Spoiler

- Oj Applejack. Wielokrotnie miałaś okazję przekonać się, że zarówno ty, jak i każda z nas już inaczej podchodzi do Sunset, to też nie będę potwierdzać tobie tego faktu, ale skupię się na chorej, ponieważ chce jeszcze coś do niej powiedzieć mimo iż nie wiem czy mnie usłyszy.

- Tego nikt nie wie. No może za będącą w śpiączce farmakologicznej Sunset, którą to może ja w imieniu wszystkich nas pomówię, a raczej dokończę wypowiadać nasze myśli i nadzieje odnośnie jej położenia, oraz naszych uczuć. Uważam bowiem, że tak chyba będzie teraz najlepiej.

- Myślę, że to dobry pomysł.

- Mi też tak się wydaje.

- Skoro tak Pinkie Pie, to niech tak będzie.

 

 

O matko... nie wiadomo co, kto mówi. W pewnym momencie w tej scenie znajduje się 6 postaci, które mogą się wypowiedzieć (mane 6  bez Twi plus doktor) i nie wiadomo bardzo często, kto wypowiada dany dialog, a czasem, to czytelnik nawet jest mylony.

 

Spoiler

- Dziękuję Applejack – odpowiedziała ta, która miała przemówić pierwsza do leżącej w łóżku bekonowłosej, co też uczyniła poprzez delikatne rozpoczęcie rozmowy z nią.

– Witaj ponownie Sunset. To znowu ja. Fluttershy. Nie wiem, czy słyszałaś rozmowę o naszych relacjach z tobą, jaką toczyłam ja z Rarity, Applejack, Pinkie Pie, oraz z Rainbow Dash. Jak tak, to wybacz nam proszę, jeżeli uważasz, że sprawiłyśmy bądź mogłyśmy sprawić, iż pojawiło się u ciebie przykre wspomnienie, gdy poruszałyśmy wątek zaistnienia pewnego etapu twojego życia, i okoliczności jego przerwania… . Wróć. Fluttershy. Nie wasz się wspominać o tym wydarzeniu… Chodzi o to, że nam, to znaczy mi i dziewczynom naprawdę zależy na tym, żebyś wróciła do pełni sił. Abyś wyzdrowiała i dała nam szansę zobaczenia każdej z nas w innym świetle, a nie w tym fałszywym i pozornie dobrym. Nie w tym, jaki był przed tymi wydarzeniami, które stały się przyczyną uwięzienia ciebie w łóżku szpitalnym przez te wszystkie urządzenia. To wszystko co chciałam przekazać tobie Sunset. Mam nadzieję, że uda się ci przezwyciężyć trudności. Trzymaj się i nie odchodź on nas proszę.

 

Ta ściana tekstu to jeden króciutki dialog... oraz ściana tekstu będąca drugim dialogiem. Rozgadała nam się ta Fluttershy. Nie rób takich długich dialogów. Rozbijaj jakoś te zdania, abyśmy nie widzieli tylko "gadające głowy", ale to, co się dzieje podczas wypowiadanego dialogu. Większość komunikacji między ludźmi, kucykami też, to język niewerbalny i trzeba o tym pamiętać, pisząc ff.

 

Spoiler

- Proszę wejść.

- Dzień dobry pani dyrektor. Przyszłyśmy, ponieważ wzywała nas pani.

0 Masz rację Rarity, ponieważ chcę się się dowiedzieć coś niecoś na temat Susnet, nie tylko dlatego, że też czuję się winna tego, co jej się przytrafiło, ale także ze względu na to, że mi bardzo zależy na poznaniu stanu zdrowotnego Sunset Shimmer – mówiła do dziewczyny siostra Celestii, zaraz po wstaniu z fotela i podejściu do niej, oraz jej przyjaciółek – Ponieważ jak mniemam byłyście wczoraj u Sunset w szpitalu, to wiecie jaki jest stan zdrowia. To, czy żyje. Bo jeżeli tak nie jest to nie mogłabym sobie tego wybaczyć, podobnie, jak moja Celestia, którą też chciałabym udać się do Sunset. Jednak pójście do szpitala byłoby bezcelowe, gdyby Sunset na zawsze nas odpuściła, to też … Proszę. Powiedzcie mi, jaki jest stan Sunset Rarity.

Dziewczyna po słowach kobiety, nie miała dylematu związanego z tym, czy przekazać, bądź nie informację na temat bekonowłosej dyrektor Canterlot, ponieważ uczennica po prostu zaczęła mówić siostrze Celestii za zagadnienie związane z Sunset Shimmer.

 

 

No i tak to się kończy. Wygląda to trochę tak, jakby autorowi zaczęło kipieć mleko i przez to musiał spierniczać na dół do kuchni, aby ugasić ryzyko pożaru. Tekst jest ucięty. Nie niesie ze sobą niczego. Żadnej wartości. Wszystkie bohaterki sprawiają wrażenie bezmózgich klonów prawdziwych postaci z serialu. Autora czeka jeszcze masa pracy!

 

Polecam Ci, Królu Etirenusie, czytanie innych książek. Zobacz jak inni to robią. Czytaj i pisz jak najwięcej. Tak jak zalecał Stephen King.

 

To koniec tej analizy. Mam nadzieje, że moje uwagi okażą się pomocne.

 

Pozdrawiam!

Edited by Grento YTP
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze raz dziękuję za życzenia i komentarze. Wezmę je sobie do serca chodź nie chciałem, żeby komentować stylistykę (ale skoro to uczyniono, nie będę namawiał by usunąć). Ale po kolei: 

 

Santo de Vega. Powiem tak. Tekst ten ma stanowić element większej układanki, ale nie jestem pewny czy go skończę. Czy nie będę miał słomianego zapału. Dlatego zaznaczyłem że tag SSB/BSS jest tagiem tymczasowym w tym przypadku. Stąd nie zastosowałem tagu [NZ]. Bardziej to pasuje jako tzw wersja demonstracyjna. Bo różnica jest taka, że niektórzy twórcy jakiegokolwiek tekstu umieszczają np kilka rozdziałów  po czym praca ustaje. Ja podchodzę bardziej ostrożnie. Tu podaję koncepcję (fragment) i np jeżeli nie zdołam dokończyć to wówczas sam mogę osunąć wątek. Nie ma takiej sytuacji jak przy tagu [NZ], że samo jego nadanie powoduje, że masz młotek nad głową, bo ciebie terminy ganiają. Masz większy luz i nie robisz tego tylko dla samej idei zakończenia. To po pierwsze. Po za tym umieściłem tekst tutaj, bo prędzej czy później i tak by trzeba było zapytać opinię innych, a że miałem urodziny, to postanowiłem wam zrobić niespodziankę. Trochę taka drętwa (jeżeli chodzi o tekst)

 

Po drugie. Na razie nie zdradzę, co się stało Sunset. I masz rację. Dziewczyny mają coś  z tym wspólnego. 

 

Tagi to oddzielna kwestia. To sprawy systematyki i tutaj też jest moim przypadku niestabilność ich stosowania, a to ze względu wątpliwości gatunkowe, albo niepokrywanie się gatunku, co jednak mi się udało udowodnić gdy Dolar84 zwrócił mi uwagę na tag [Clop/Ecchi].. Taki zapis  świadczy, że jest coś na rzeczy (chyba). 

 

Oczywiście, że wiem, czy jest opowiadanie, ale nie jestem pewien swoich racji. Nie chcę być sędzią we własnej sprawie (by uniknąć stronniczości). Niestety nie ma kto (zaznaczę obiektywny, bezstronny) zbadać, czy moje przypuszczenia są prawidłowe, bo z reguły nawet jeżeli dojdzie do analizy to na pierwszy ogień idzie stylistyka, a ona nie jest wyznacznikiem gatunku (nie wyczytasz z niej z jakim gatunkiem masz do czynienia). Stąd ostrożnie podchodzę do was. Wy oceniacie stylistykę, a ja bardziej skupiam się analizie gatunkowej.

Bo z reguły jest tak, że stylistykę sprawdza się wiedząc, jaki gatunek dzieło sprawdzane reprezentuje,

Wspomnę o tagu [EQG/MLP]. - jak już powiedziałem. Taki zapis oznacza, że są one ze sobą powiązane (mają że tak ujmę wspólny rdzeń). To jest tag sprzężony.

 

Grento YTP Błędy to moja bolączka, ale po prostu nie wszystkie mogłem zauważyć. Minusem na pewno jest też składnia. Ja sam piszę na żywioł (ale nie zawsze), że tak powiem i są momenty, kiedy idzie lepiej pisanie, a potem masz problemy z weną i się zastanawiasz kilka dni, co masz napisać. Po za tym stosuję metodę pisania na zasadzie puzzli. Zauważ, że tekst jest wyrwany jakby z kontekstu właśnie z uwagi na niepewność jego zakończenia. 

 

Tu wspomnę o kłóceniu się, o nieprzestrzeganiu regulaminu w kontekście otagowania. Cały czas powtarzam, że nie jestem pewien swoich racji. Nie mówię, że na pewno tak jest z młotkiem nad głową. Świadczą o tym zresztą dziwne tagi. Z drugiej strony (z waszej dokładnie) proszę, żebyście moją niepewność wzięli pod uwagę, bo jednak mam wątpliwości co do systematyki gatunkowej przynajmniej do czasu, gdy zostaną one rozwiązane. Jeżeli moje przypuszczenia okażą się niesłuszne to będę normalnie tagował (nie będzie takich udziwnień) w ramach domniemania nazwijmy to.

 

A propo zapychaczy. Czasami staram się szukać alternatywnych określeń jakiegoś słowa, by uniknąć jego powtarzania.

 

Mleko nie wykipiało. Chciałem być po prostu słowny i umieścić tekst w ramach niespodzianki. Tak od solenizanta, by nie rzucać słów na wiatr. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chce mi się znowu odnosić do każdego akapitu twojej wypowiedzi. Skwituje to tylko słowami "ciągle kręcisz". Odniosę się tylko do gatunku. Jeśli weźmiemy niepotoczny(tylko definicyjny) motyw gatunku to... o RODZAJU decyduje stylistyka. Teoretycznie to co napisałeś mogłoby być DRAMATEM. Ale sposób w jaki to zapisałeś klasyfikuje to jako EPIKĘ. I tam owszem w gatunkach jest np nowela. Ale bezpieczniej założyć, że gatunek tego to po prostu opowiadanie. Natomiast w tagach można umieścić konkrety. Tutaj potocznie dramatem określa się treści o prawdziwości życia. I idealnie by pasowało. Masz też tagach bodajże [sad] bo masz smutne zabarwienie treści. 

Określenie CZYM TO JEST(a nie czym chciałbyś by było) jest łatwe. I wymaga ukończenia... 3 klasy podstawówki jeśli dobrze pamiętam.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Król Etirenus napisał:

Chodź mam wątpliwości co do kolejności zastosowania tagu, jako pierwszego. Przecież umieszczenie go na końcu nie wpłynie na to, że dokument będzie inny, ponieważ inne tagi tez określają charakter tekstu, ale to już marginalna sprawa.

 

To wymóg regulaminu. Jest to wyraźnie napisane na samym początku listy tagów - obowiązkowe wstawiamy na początku. Tak więc nie dosyć że złamałeś regulamin, to zignorowałeś kompletnie upomnienie, bo najwyraźniej sądzisz że wiesz lepiej. Otrzymujesz warna za ignorowanie poleceń opiekuna działu/moderacji/administracji.

 

Edit: Zmieniłem tytuł tematu, przenosząc tag obowiązkowy na początek listy, tym samym w ciągu 5 sekund dostosowując go do wymogów regulaminu.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Król Etirenus

Skarbie... te wszystkie wywody filozoficzne są zbędne. Nie zamierzam powtarzać uwag moich przedmówców (tym bardziej, że bynajmniej nie nabrałam po nich ochoty na zapoznanie się z samym tekstem), więc ograniczę się tylko do jednej nurtującej mnie kwestii...

 

3 godziny temu, Król Etirenus napisał:

zaznaczyłem że tag SSB/BSS jest tagiem tymczasowym

Pal sześć, czy jest tymczasowy, czy stały... ale od czego to skrót? :grumpytwi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

SS to Sunset Shimmer a B zachowam dla siebie - odnosi się do hierarchii tekstu (pośrednio także zdradza umieszczenie go w fandomie, a dokładnie w ramach dzieł autorskich). Po lewej wersja angielska, po prawej polska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Midday Shine napisał:

Wiesz... myślę, że nie ma specjalnego sensu dawać tagów, których nie rozumie nikt poza samym autorem.

 

Popieram, bo sam nie jestem pewien czy to jest sposób prawidłowy, właśnie z uwagi na wątpliwości gatunkowe (uniknięcia stronniczości -tzn bycia sędzią we własnej sprawie). Ponadto sama kwestia dokończenia jest niepewna, stąd tymczasowość tagu. A powód udostępnienia podałem. Musiałem podać jakiś tag (grupę tagów), kiedy tytuł jest nieznany (dla mnie znany, ale nie zdradzę) bo będzie dotyczyć całości pod warunkiem, że tekst zostanie ukończony. i określony gatunkowo.

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...