Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Cipher 618

W co teraz gramy?

Recommended Posts

Super Mario Maker 2

 

Powiem tak... Pomyślałem sobie "pogram chwilę i zobaczę jak to działa". Po dwudziestu minutach grania uświadomiłem sobie, że minęło dwie godziny. Ta gra jest cudowna i warta dość wysokiej ceny:YEtmX:

 

Spoiler

M4yoR1w.jpg

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mario Maker 2 - najlepsza gra na switcha w jaką kiedykolwiek grałem! Możliwości jakie daje ten edytor są naprawdę duże. Trzeba jedynie przestać myśleć kategorią "plansza z Mario", i zacząć korzystać z narzędzi wedle uznania.

 

Borderlands 2 (True Vault Hunter Mode) - okazało się, że "nowa gra +" jednak jest wymagająca. Musiałem odstawić na bok kampanię i zabrać się za dodatki.:rd2:

 

ARK: Survival Evolved - pierwsze dwie godziny mogę opisać tak:

Spoiler

 

Dzień 1

 - Drogi pamiętniczku. Obudziłem się na rajskiej wyspie. Nic nie pamiętam, a na domiar złego wszczepiono mi w rękę coś, co wygląda jak kryształek z Simsów. Poszukam kogoś, może jakoś się dogadamy. Robi się zimno

- Drogi pamiętniczku. Obawiam się, że to bezludna wyspa. Muszę przypomnieć sobie wszystkie filmy o rozbitkach i zacząć budować jakiś szałas. 

- Drogi pamiętniczku. Widziałem dinozaura!!! Bodajże triceratopsa. Robię się głodny, idę czegoś poszukać. 

 

Dzień 2... chyba

- Drogi pamiętniczku. Są też mięsożerne dinozaury. No, ale nie o tym chciałem. Nie wiem co to za miejsce, ale nie mogę umrzeć na dobre! Co prawda śmierć boli jak cholera, ale po jakimś czasie budzę się cały i zdrowy. Niestety tracę ekwipunek... Nic z tego nie rozumiem :grumpyscoot: 

- Drogi pamiętniczku. Nauczyłem się budować proste narzędzia. Super, nie!? :YEtmX: W końcu mogę wyruszyć wgłąb lądu i poszukać czegoś dobrego do jedzenia.

 

Dzień 3... chyba

- Drogi pamiętniczku. Wdepnąłem nogą w mrowisko. Okazało się, że tutejszy gatunek jest wielkości psa, bernardyna. Ech, to bolało bardziej niż rozszarpanie przez  dinozaury. 

- Drogi pamiętniczku. Upolowałem dodo! Ale będzie wyżerka. 

- Drogi pamiętniczku. Udało mi się zbudować szałas. Muszę tylko nazbierać drewna na opał i usmażyć mięso.

- Drogi pamiętniczku. Zapada noc. Coś mi mówi, że niebo będzie przepiękne.

 

Dzień 4... chyba

- Drogi pamiętniczku. W trakcie zbierania drewna spotkałem dinozaura. Resztę już znasz... 

- Drogi pamiętniczku. Zbliża się druga noc pobytu na wyspie. Nadal żyję... 

 

 

A tak na serio, to gra jest wymagająca, ale wciągająca. Uczucie zagrożenia towarzyszy graczowi na każdym kroku :) Kilka screenów:

 

Spoiler

RnFrnnZ.jpg

 

Bohater, czyli Wiercisław we własnej osobie

Spoiler

QiTWZts.jpg

 

No nareszcie gra, w której noc to noc, a nie świat oglądany przez okulary przeciwsłoneczne

Spoiler

9PUEPv1.jpg

 

Efekty pogodowe wyglądają znakomicie

Spoiler

7JgOki6.jpg

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż ja ostatni Grywam w 2 gry i są to raczej krótkie mam w nich sesje

Kingdom Come: Deliverance - kto uważa iż romans rpg z historią  to słaby pomysł to wypluje to widząc tą grę, bo jak narazie świetnie się bawię mimo iż mój Henryk opuścił dopiero Szazawę  i ucieka przed pościgiem do Tamelberku . Grę mam dzięki wielkiemu sercu @Barrfind V.dlatego oddaje mu karty z moich ostatnich zakupów na steam (kilka się powtórzyło)

Star Wars: Knights of the Old Republic - dopiero zaliczam początkowe misje, ale ta gra ma klimacik niesamowity i jest zdecydowanie trudniejsza niż Sith Lords ( bo ta całkowita amnezja Revana odcięła go od mocy i muszę polegać na uroku osobistym i blasterze) w sumie miałem zachować PSC na Fight'em  Herds ale Moc wzywała zbyt mocno 

Share this post


Link to post
Share on other sites

67478187_1383229215164985_16020669751466

Jeśli ktoś ma tę grę i chce pograć razem, to zapraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie gram w...

 

Mario Maker 2 

Nie wiem kiedy, ale jeśli licznik Switcha nie kłamie, to spędziłem w tej grze ponad 70 godzin :ohmy: Coś mi mówi, że MM2 przebije mojego ulubionego Horizona (ponad 260h). Najczęściej tworzę poziomy, a raczej próbuję to robić oraz gram na mapach stworzonych przez innych.  

 

Borderlands 2 

Odblokowałem tryb Ultra Vault Hunter Mode, czyli taką Nową Grę ++. Zgodnie z przewidywaniami, UVH jest BARDZO wymagający i momentami irytujący, ale nie poddam się :grumpybloom:

 

Trover Saves the Universe

Czy gra za którą stoi jeden z twórców Ricka i Morty'ego może być normalna? No pewnie, że nie. Wszyscy nas tu obrażają, dosłownie plują nam w twarz, a nawet trollują. Trover Saves the Universe to najzabawniejsza gra jaką kiedykolwiek widziałem :). O dziwo humor to nie jedyna zaleta. Zaskakująco dobrze spisuje się walka czymś, co przypomina miecz świetlny. Po więcej odsyłam do bardzo fajnego materiału tvgry, a od siebie daję krótki filmik. 

 

Mój gameplay (dużo wulgaryzmów). Jeszcze żadna gra nie sprawiła, że poczułem się kompletnym idiotą :rdderp:

Spoiler

 

 

Materiał tvgry

Spoiler

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to tak. U mnie Pokemon GO oraz ESO dalej się nie zmieniło.

Chociaż w Poksy gram już znacznie mniej intensywnie, a najbardziej mnie zabolało, że miałam ogromną ochotę wrócić do intensywniejszego grania, ale po tym jak event, na którego tak długo czekałam był w czasie, kiedy miałam pracę to się odechciało. Nie żebym miała żal do kogoś, chociaż niezbyt fajnie jak informują o evencie jakiś tydzień przed ledwo. No, ale cóż.

ESO wciąż darzę ogromnym uczuciem i wciąż polecam każdemu, kto szuka dobrego MMORPG'a. Mam minigildię (psst, można być w pięciu na raz, więc taki jeden zajęty slocik to nic złego... :3) więc gdyby ktoś chciał to zawsze mogę zaprosić i dzielić się itemkami. :) 

 

Też znów gram w HotSa. To najprzyjemniejsza MOBA, ze względu na to, że mecze są krótkie, omija się najbardziej nudną część wszystkich MOB, czyli farmienie, a w dodatku mapy mają swoje cele, co moim zdaniem jest bardzo fajne i zabija monotonię zwykłych MOB. Mechanika jest o wiele prostsza, ale nie uznawałabym to za wadę. No i postacie z uniwersów Blizzarda, więc ciężko powiedzieć, żeby były nudne. Też dodają postacie z Nexusa, czyli jakby z HotSowego uniwersum, ale niestety obecna sytuacja w Blizzardzie utrudnia rozwinięcie tych wątków. No, i śmieszki z relacji między postaciowych zawsze na propsie.

 

W między czasie także znajduję czas by po raz kolejny zagrać w Metal Gear Solid 4, chociaż zbierałam się do tego długo, a konsola już powoli buntuje się przeciwko mnie to wcale nie żałuję, że zdecydowałam się na ten krok. Wcześniej jeszcze dwójkę przeszłam, a po czwórce może znów zabiorę się za 3 albo PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Battlefield 1 (kampania )

 

Postanowiłem odpocząć od Mario Makera 2, No Man's Sky(Beyond) i Borderlands 2. W związku z tym zabrałem się za BF1, którego pobrałem w ramach EA Access. Kampania to takie pierwsze, klasyczne Call of Duty. Ot, kilka krótkich mini-kampanii. Jestem pod koniec pierwszej i muszę przyznać, że zabawa jest przednia. Dupy nie urywa, ale nie ma zbytnio na co narzekać (no chyba, że oczekiwało się cholera wie czego). Strzela się dobrze, misje są dość ciekawe, zaś AI potrafi pozytywnie zaskoczyć. 

 

Swoją drogą, ponad 70 godzin grania jako Gaige w Borderlands 2 zrobiło swoje. Muszę odzwyczaić się od tego, że mogę strzelać "na pałę", bo pewna umiejętność sprawia, że 50% rykoszetów trafia we wroga. Do tego muszę przestać marnować granaty na jednego wroga... liczyć się z amunicją... no i wbić sobie do łba, że tu nie ma "drugiej szansy".  Ale przede wszystkim, przestać zeskakiwać z dużych wysokości bo to nie B2, a co za tym idzie upadek mnie zabije :grumpyscoot:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesio mnie już dawno znudził, choć tego drugiego dodatku jeszcze nie uruchomiłem nawet, a podobno jest dobry. Natomiast Days Gone bardzo bym chciał zagrać, ale ilość negatywnych recenzji zaważyły nad moją chęcią kupna tego. Jak zagrasz, to chętnie usłyszę twoja opinię o niej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co się tyczy dodatku do wieśka; Krew i wino - naprawdę warto zagrać.

Days Gone, no cóż; klimaty post-apo to mój żywioł, klimaty motorowców już nie tak bardzo, a i za motywami zombiakowymi tez specjalnie nie przepadam. Mimo to postanowiłem temu tytułowi dać szansę. Przez te motory na początku pojawiło mi się bezpośrednie skojarzenie z crapowym Ride to hell retribution. Na szczęście szybko ono minęło. Spędziłem w grze dopiero jakieś 3 godziny, więc wiele powiedzieć nie mogę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Chip napisał:

 

Days Gone, no cóż; klimaty post-apo to mój żywioł, klimaty motorowców już nie tak bardzo, a i za motywami zombiakowymi tez specjalnie nie przepadam. 

A ja przeciwnie, post-apo i Zombiaki kocham, ale gra ponoć niedopracowana jest i sporo błędów w niej. Dlatego poczekam aż cena spadnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, BiP napisał:

Kampania w BFV to dopiero żart z historii...

 

No cóż, nie grałem jeszcze w piątkę, ale nie przeszkadza mi coś takiego. Żeby nie było, pewnie że wolałbym "brudnego", dorosłego, FPSa, który jest wierny realiom drugiej światowej (np. odwzorowanie bitew), ale z przyjemnością pogram w coś co ma niewiele wspólnego z historią (nawet jeśli będzie to coś w stylu: "zniszcz rakiety V69, które przenoszą wirusa LGBT sprawiającego, że żołnierze zmieniają orientację seksualną i tracą chęć do walki. Make love, not war!") :lyraamuse:

 

5 godzin temu, BiP napisał:

A ja przeciwnie, post-apo i Zombiaki kocham, ale gra ponoć niedopracowana jest i sporo błędów w niej. Dlatego poczekam aż cena spadnie.

 

Pograłem w to jakieś dwie godziny i muszę przyznać, że daje radę. Ostatnio pojawiła się łatka, która zajmuje aż 11GB co oznacza, że twórcy robią co mogą żeby dopracować grę. Na pewno do niej wrócę, ale nie wiem jeszcze kiedy. Nadchodzące wielkimi krokami Borderlands 3 wciągnie mnie na dłuuuugie godziny i nie pozwoli grać w nic innego ;)

Edited by Triste Cordis
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Cheerful Sparkle napisał:

A ja dalej ciupię w... :pinkiesmile:

Horizon zero dawn zapisał się złotymi zgłoskami w mojej growej historii, podobnie jak Gothic 2NK, Wiedźmin 3 i inne z dawnych lat (Half life 2 wraz z epizodami, Crysis'y, Commandosi, polska seria Earth21X0) - niecierpliwie czekam na drugą część.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mario Maker 2 - napiszę tylko, że mam za sobą jakieś 90 godzin... 

 

Torchlight 2 (Switch)

Gdy tylko dowiedziałem się, że T2 wyszło na "pstryczka", to od razu wyskoczyłem z kasy :) Co prawda mam ją na PC, ale działa tak sobie. Tutaj nie muszę martwić się o spadki animacji. 

 

No i kolejna gra w ramach EA Access...

 

Titanfall 2

Słyszałem, że tryb kampanii jest dobry, ale kuźwa... Nie, że aż TAK! :wut:Największe zalety gry to: grafika, audio, arsenał, animacje, ale przede wszystkim niesamowicie satysfakcjonująca walka rodem z DOOMa z 2016r. Ba, nawet dubbing jest dobry. Titanfall 2 to chyba pierwszy od lat FPS ze stajni EA, którego warto kupić dla kampanii. Polecam

 

Screen

Spoiler

eS0Pxyv.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Borderlands 3

 

Po około dwóch godzinach gry mogę śmiało powiedzieć - ta gra przerosła moje najśmielsze oczekiwania!:YEtmX:  Strzelaniny są cholernie satysfakcjonujące, audio robi ogromne wrażenie, zaś mapy zawalone są najróżniejszymi skrzyneczkami. Ci, którzy liczą na rewolucję i duże zmiany mogą liczyć dalej (już ja widzę to narzekanie w recenzjach :grumpyscoot:).  Trójka po prostu ewolucja, takie lepsze Borderlands 2. I to jest właśnie największa zaleta. A co z wadami? No cóż, po raz kolejny elementy otoczenia doczytują się na naszych oczach ("urok" Unreal Engine), a czasy ładowania mogłyby być krótsze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Borderlands 3  

Po około 25 godzinach gry (12 jako FL4K, a dalej jako Moze) nie mam wątpliwości. Trójka to dla mnie najlepsza odsłona serii i jeden z najlepszych FPSów w jakie kiedykolwiek grałem. Świetnie przemyślane klasy, zróżnicowane lokacje, fajne postacie poboczne oraz mnóstwo EKSPLOZJI!!! :fsscream:

 

Ori and the blind forest.

O matko, jakie to cudowne. Grafika? Piękna (nawet na Switchu). Muzyka? Arcydzieło! Walka? Wciągająca. W to trzeba zagrać... 

 

Niesamowicie wzruszający prolog (spoilery!)

Spoiler

 

 

Edited by Triste Cordis
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ori jest super na Switchu...
Dzisiaj udało się skończyć Borderlands Pre-Squel. Gra jest fajna, a dialogi przezabawne zwłaszcza jak się ma DLC i dodatkowe postacie jak Claptrap. Teraz nadszedł czas na Borderlands 2, a potem prawdopodobnie 3. :NjdaT:

Edited by Starlight Sparkle
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pre-Sequel jest taki sobie. Dwójka jest świetna (polecam Mechromancera. Zdolność "anarchia" to kupa frajdy), ale najlepsza jest trójka. Wszystkiego jest więcej i lepiej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie zastanawiam się nad Syreną, a Mechromancerem. Anarchia brzmi fajnie, ale... ja zawsze gram na precyzyjne trafienia, a tutaj można z odpowiednim buildem mieć nawet -700 procent do precyzji, a z modem odpowiednim nawet 1050%. :twilight3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Starlight Sparkle napisał:

Właśnie zastanawiam się nad Syreną, a Mechromancerem. Anarchia brzmi fajnie, ale... ja zawsze gram na precyzyjne trafienia, a tutaj można z odpowiednim buildem mieć nawet -700 procent do precyzji, a z modem odpowiednim nawet 1050%. :twilight3:

Tylko, że wtedy masz 1050% mocniejszą broń :fsscream: A do tego fajne komentarze Gaige łamiące czwartą ścianę. Przykładowo:

- "tylko niechcący nie przeładuj, tylko niechcący nie przeładuj"

- "GRACZU. Co... ty... wyprawiasz?"

- "Psujesz grę, ziom".  

 

Co więcej dzięki Mechromancerowi oduczysz się przedwcześnie przeładowywać. Bo nie ma to jak niechcący odruchowo przeładować i stracić 250pkt anarchii (dla niewtajemniczonych: 1 zabójstwo = 1 pkt anarchii). Poza tym, Gaige to sama w sobie świetna postać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Borderlands 3 - twórcy nie kłamali. Ta gra jest dłuuuuuuuuuuuga, ale nie nudzi :) Fabuła daje radę i jako tako trzyma się kupy. No, ale każdy kto grał w jakiekolwiek Borderlandsy ten wie, że najważniejsza jest tutaj rozwałka. A tej nie brakuje. Szczególnie gdy gramy jako Moze (mech z wyrzutnią "atomówek" i miotaczem ognia? Albo railgunem? Albo mini-gunem? Albo granatnikiem? I to w dowolnej konfiguracji? EXPLOOOSIOOONS!!! :fsscream:)

 

 

Untitled Goose Game - czyli "kupiłem spontanicznie, bo fajnie wyglądała na streamie". I nie żałuję. Sam pomysł na grę jest świetny, a do tego doskonale zrealizowany. W recenzjach narzekają, że gra jest krótka, ale serio... Kto gra w coś takiego żeby to przejść? :wtf: W coś takiego gra się żeby robić sobie jaja. Na dzień dzisiejszy gra jest dostępna na Nintendo Switch oraz PC w Epic Store (premiera na Steam, PS4 oraz Xbox One za rok). Jeśli nie walczycie zaciekle z ES lub macie "pstryczka", to polecam. Kupa śmiechu gwarantowana. 

 

Recenzja

Spoiler

 

 

 

Taki tam glitch...

Spoiler

 

 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Borderlands 3 (True Vault Hunter Mode) - co ma wspólnego seria Borderlands z serią Lego "Cośtam"? No cóż... Tak w jednej, jak i w drugiej prawdziwa zabawa zaczyna się przy drugim podejściu. W trybie TVH poziom przeciwników dostosowuje się do naszego, pojawiają się nowe typy wrogów, zaś łupy są jeszcze lepsze :YEtmX: Co powiecie na strzelbę, która strzela "falą dźwiękową"? Ma bardzo mały zasięg, ale z bliska rozrywa pomniejszych wrogów, co jest cholernie satysfakcjonujące. 

 

Wiedźmin 3 (GOTY, PS4) - postanowiłem dać grze drugą szansę (raptem 40zł na PSN) i nie żałuję. O ile system walki dupy nie urywa, to fabuła... Ło panie :soawesome:  Wątek Krwawego Barona pozamiatał mną podłogę. Pół dnia zastanawiałem się czy ta historia mogła potoczyć się inaczej. 

 

Ring-Fit Adventure - założę się, że większość z was nie kojarzy tytułu. A pamiętacie reklamę tego... czegoś? 

Spoiler

 

W trakcie oglądania moja reakcja była taka -  "Co oni w tym Nintendo ćpają?" :wtf:

A tym czasem, Ring-Fit Adventure to przemyślana i świetnie wykonana prosta gra ruchowa (fitnessowa?) z elementami RPGa i walkami w trybie turowym. Wykorzystuje ona "ring-fit", czyli "kółeczko", które reaguje na ściskanie i rozciąganie. Aby w ogóle poruszyć postać należy "przebierać nogami" lub lekko kucać. A ciosy? No cóż... Ciosy to po prostu proste proste ćwiczenia (w sumie jest ich 60). Jeśli myślicie, że to zwykła zabawka, to jesteście w błędzie. Ring-Fit Adventure potrafi dać w kość. Wystarczy wybrać nieco wyższy poziom trudności :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...