Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Rozumiem, lecz nie mogłam się powstrzymać. - Powiedziała rumieniąc się. - Wiem, że straciłeś bliską osobę, i że ja ci jej nie wynagrodzę.

  • Odpowiedzi 2.2k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

-Nie mam nic... domu... znajomych... nic... całe moje życie to służba u tego którego teraz chce zabić... jedyne co miałem to miłość do niej... szkoda tylko że wyznaliśmy oboje sobie miłość dopiero 5 dni temu...a mówiła mi że kochała mnie od dawna... lecz nie miała odwagi tego wyznać... teraz mam tylko zemstę...

Napisano

-A cóż mogę robić jak została mi tylko zemsta. Widzisz moje ślepe oczy? Mówił że to błogosławieństwo... teraz widzę że to klątwa. Najchętniej wydłubałbym sobie te przeklęte oczy... one już nie są moje

Napisano

- Tym razem robię to na otrzeźwienie. - Applejack ponownie cię pocałowała. Był to krótki pocałunek. - Ogarnąłeś się? - Na jej twarzy pojawił się kolejny rumieniec.

Napisano

-Jeśli próbowałaś przegnać moje myśli to ci się nie udało. Nadal pragnę jedynie zemsty-mimo że spałem 3 dni nadal byłem zmęczony, zamknąłem oczy i nadal odpoczywałem

Napisano

- Masz odzyskać wiarę w siebie. Rozumiem, że osoba, którą kochałeś nie żyje, lecz musisz wziąć się w garść. Pomyśl czy ona chciałaby abyś się poddał?

Napisano

Applejack widząc ciebie spodziewała się najgorszego, lecz szybko uspokoiła się słysząc jak pochrapujesz. *** Obudziłeś się kolejnego dnia. Nareszcie czułeś się wypoczęty i pełen energii.

Napisano

Udało ci się, ale ledwo mogłeś stać, a co dopiero chodzić. W tym samym momencie do pokoju weszła Applejack sprawdzić jak się czujesz. Gdy cię zobaczyła cudem powstrzymała się od przytulenia cie.

Napisano

- Ops przepraszam. - Applejack cię pusiciła. - Pomóc ci zejść? Na pewno jesteś głodny. - Mówiąc to usłyszała burczenie twoje brzucha.

Napisano

Applejack ostrożnie położyła cię na swoich plecach i zeszła po schodach. Położyła cię na krześle i po chwili przed tobą stał koszyk jabłek.

Napisano

-Słudzy których można bardziej nazwać psami na posyłki. Dokładniej słudzy mojego dawnego mistrza. Dziwne że dostali rozkaz poranienia mnie a nie zabicia. Nieważne... to był ich błąd

Napisano

-Nie wiem. Rana ta wkrótce się zagoi a wtedy wróce w pełni do formy. Fizycznie im się to udało, lecz tylko śmierć zerwie moje połączenie z błogosławieństwem cieni i Veritas wie o tym aż za dobrze

Napisano

- Ja wiem tylko tyle. Musisz odpoczywać, a po powrocie do pełni sił musisz się bardziej podszkolić. Musisz wygonić wszystkie zły myśli i oczyścić umysł. Wracając z Canterlotu byłeś wściekły i naładowany negatywnymi emocjami co źle się skończyło. - Powiedziała Applejack stanowczo.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...