wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Hmm... Coż na swoją sierść wiedzę jako jasny błękit. Nieważnie. Właściwie... jak nazywała tego kucyka? Podała jego imię?
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Coś na literę A chyba Arrow. Mówiła, że to był jeden z tych całych łowców, w których była.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Ech... Może skupmy się na tym co wam opowiadała. Co dokładnie mówiła?
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Po rozpadzie łowców on ją opuścił. Ona go błagała aby został ale uciekł i takie tam.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Aha... no cóż... czasu nie da się cofnąć... chyba pozostało mi ją tylko pomścić...
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Ja już będę wracał. Miło było z tobą porozmawiać - powiedział i odszedł. Wieczór już się zbliżał, a słońce zachodziło. Niedługo wyprawa.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Z panem także... -powiedziałem do siebie. Wróciłem na dziedziniec gdzie znowu zacząłem czekać
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 Gdy byłeś na dziedzińcu twoją uwagę przykuł kuc wychodzący z pałacu. Był ubrany w szarą zbroję, a na plecach miał prostokątną tarczę ze słońcem. Chełm zasłaniał całą twarz, a kolor jego sierści przypominał ci kogoś znajomego.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 Z ciekawości postanowiłem podążyć za dziwnie znajomo wyglądającym mi kucykiem ale starałem się by mnie nie zauważono
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 Przeszedł on kilka kroków i zatrzymał się. Po chwili odwrócił się w twoją stronę i chwilę patrzył na ciebie po czym ruszył w twoją stronę.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 Nie wiem dlaczego postanowiłem zobaczyć co się stanie lecz byłem przygotowany na wykonanie uniku w razie ataku
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 Kuc stał na przeciwko ciebie. Po chwili kuc zdjął hełm. Była to Applejack. - Witaj cukiereczku. Zdziwiony co nie?
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Trochę. Wiesz właściwie na co się porywasz?
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Cóż. Jesteś w Ponyville nie dawno więc nie wiesz o mnie dużo. Jestem jednym z sześciu elementów harmonii. Przyczyniłam się do upadku Nightmare Moon i pokonałyśmy kilka smoków. Nie mogłam siedzieć bezczynnie na farmie więc zostałam dowódcą oddziału, który przydzielili do ciebie.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 Przez dłuższy czas przetwarzałem informacje w mojej głowie i w końcu coś powiedziałem- He? Dobra nie ważne... lepiej się skupić na zadaniu
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Ruszamy za pół godziny. Mamy zebrać się wszyscy przed pałacem - powiedziała po czym ruszyła we wcześniej wspomniane miejsce.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Ech... nie ma to jak zemsta- powiedziałem do siebie po czym poszłem przed pałac
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 Ledwo doszliście na dzieciniec to zatrzymała was kolejna osoba. Była to Celestia. - Arrow i Applejack. Możecie iść ze mną? Ktoś chcę się z wami zobaczyć. - Oczywiście. Idziasz Arrow? - zapytała Applejack.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -Jak najbardziej. Tylko lepiej się pośpieszmy
Wizio Napisano Grudzień 26, 2012 Autor Napisano Grudzień 26, 2012 - Dobrze. - księżniczka odwróciła się i wszyscy poszliście za nią. *** Znaleźliście się w sali tronowej. Stało tam 5 klaczy, o których Applejack często ci opowiadała. Wszystkie momentalnie podbiegły do Applejack oprócz fioletowej klaczy jednorożec. Ta jako jedyna podeszła do ciebie. - Czyli to o tobie opowiadała mi Applejack.
wiej007 Napisano Grudzień 26, 2012 Napisano Grudzień 26, 2012 -A to o was pewnie mówiła mi Applejack. Co tu robicie? Sądziłem że jest tutaj tylko ona
Wizio Napisano Grudzień 27, 2012 Autor Napisano Grudzień 27, 2012 - Chcieliśmy życzyć jej powodzenia i w innym przypadku przemówić jej do rozsądku.
wiej007 Napisano Grudzień 27, 2012 Napisano Grudzień 27, 2012 -Rozumiem. Chętnie sam bym jej przemówił ale coś mi się wydaje że mnie nie posłucha. Pozostawiam to wam
Wizio Napisano Grudzień 27, 2012 Autor Napisano Grudzień 27, 2012 - Nasza Applejack jest uparta i się nie podda. Nawet jeśli ma przy tym zginąć. Proszę spróbuj ją ochronić jeśli będzie to wymagane.
wiej007 Napisano Grudzień 27, 2012 Napisano Grudzień 27, 2012 -Nie ma sprawy. Zawsze chroniłem swoich towarzyszy i będę ich chronił
Recommended Posts