Skocz do zawartości

"Pustkowia Equestrii" Niklas


Recommended Posts

Napisano

Dawka promieniowania była na tyle silna, iż zemdlałeś *** Obudziłeś się po pewnym czasie. - O wstałeś. Badania się udały i mój specyfik działa.

  • Odpowiedzi 226
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- To... chyba dobrze...? - wymamrotałem nieprzytomnie. Co jak co, ale przyjęcie na siebie takiej dawki promieniowania nie oznaczało nigdy nic dobrego. Ale... czułem się w miarę dobrze, więc znaczyło to, że ten specyfik faktycznie działa... chyba...

Napisano

- Musze mieć do zbadania jakąś poważną ranę lub złamanie. Czy mógłbyś zrobić coś sobie? Zapłacę podwójną cenę oraz naprawie ją w mgnieniu oka.

Napisano

Zatem pozostało mi jedynie wyciągnąć rewolwer, przymierzyć odpowiednio w lewą nogę, tak, by nie naruszyć poprzedniej rany, po czym... zacisnąłem zęby i pociągnąłem magią za spust.

Napisano

Klacz przyniosła kilka narzędzi oraz medykamentów. Najpierw wyciągnęła kule, a następnie oczyściła i opatrzyła ranę. - Dobra to jest twoja zapłata. - powiedziała wyciągając kolejny mieszek. - Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Kolejne zadania będą związane z pustkowiem. Zainteresowany?

Napisano

Musiałem przyznać, że choć ma naprawdę dziwne pomysły, to jednak naprawdę nieźle wszystko wykonywała. Promieniowanie opuściło mnie szybciej niż kiedykolwiek widziałem, a ranę postrzałową oczyściła szybciej niż tamten medyk za 50 kapsli... Co jak co, ale miała ogromną wiedzę... choć dziwne metody na testowanie ich w praktyce... Czy zainteresowany? Za taką kasę to każdy byłby zainteresowany... Pytanie tylko, co wymyśli tym razem. - Zainteresowany - odparłem - tylko... przydałoby się nieco odpocząć...

Napisano

- To będzie proste zadanie. Wiele osób nie lubi kretoszczurów, a ja opracowałam odstraszacz - powiedziała podając kij z zielonym czubkiem. - to po uderzeniu powinno odstraszyć je. Możesz go wypróbować?

Napisano

- Oczywiście. A właśnie słyszałam, że podjąłeś się próby rozbrojenia bomby. Proszę weź to. TO ci powinno pomóc - podała ci jakąś gazetkę, która nazywała się "Technologia przeszłości".

Napisano

- Dzięki - odparłem, biorąc od niej gazetę. - A... znasz może jakieś miejsce, gdzie mógłbym się przespać? - spytałem. - Bo... jakoś wolałbym uniknąć tej cholernej tawerny...

Napisano

Przybiłem jej kopytko. - A ja jestem Lemon Slice - odparłem. - Pony non grata Nowej Appeloosy... i zapewne paru innych też. Ale nawet nie dlatego, że nie jestem godny zaufania... Po prostu... moje wyprawy bywały... ekstremalne...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...