KougatKnave3 Posted November 2, 2013 Author Share Posted November 2, 2013 - Ale nadrabiamy to skutecznością. Ja i Nat, byliśmy już na takich akcjach i raczej nie było problemów - odpowiedział Ron. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 5, 2013 Share Posted November 5, 2013 - Tylko tu chodzi o tego skurwiela Sarena. To nie jest taki debil. Na pewno się nas spodziewa. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 5, 2013 Author Share Posted November 5, 2013 - To oczywiste - odpowiedział beznamiętnie Fasster. - I dlatego będzie fajnie - dodał po chwili Ron. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 8, 2013 Share Posted November 8, 2013 - Mam nadzieję, że będzie i fajnie i przy okazji on zginie. Przyjemne z pożytecznym. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 8, 2013 Author Share Posted November 8, 2013 - Potwierdzam - odpowiedział Ron. - TO co? Gotowi do akcji? - spytała się w końcu Natasha. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 9, 2013 Share Posted November 9, 2013 - Jak zawsze - odpowiedziałem i założyłem hełm ochronny. Mam nadzieję, że ma dobre tarcze. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 9, 2013 Author Share Posted November 9, 2013 - Mam nadzieje że podjebanie pancerzy od Hierarchi się opłaciło - powiedziała Nat. - No... dobrze znów być w tym pancerzu, ale czemu mój pachnie gównem? - spytał się Fasster. - Wcześniej należał do Turianina który nie trzymał zbytnio higieny - odpowiedział mu Ronald. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 9, 2013 Share Posted November 9, 2013 - Tobie Fasster nie powinno to robić różnicy. W końcu zawsze śmierdzisz. Ale to pewnie wina genów - uśmiechnąłem się. - Zajebaliście pancerze, tylko jak i skąd? Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 9, 2013 Author Share Posted November 9, 2013 - Transport nowych pancerzy dla wojska. Nie zauważyli że podpieprzyliśmy im zbroje - Ron się zaśmiał. - Tak oto je zdobyliśmy - powiedziała Nat po czym odbezpieczyła dziwną broń, taką jaką mieli ludzie na Shanxi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 14, 2013 Share Posted November 14, 2013 - To dlatego nie dostaliśmy wtedy pancerzy. No nic. Lepiej dla nas. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 15, 2013 Author Share Posted November 15, 2013 (edited) - Miejmy nadzieje że nam się uda - powiedział Fasster. - No, najwyżej nas złapią, sprawią niewyobrażalny ból, oskórują i zrobią z nas obiekty ozdobne w gabinecie Sarena. Nie ma się czego bać - dodał Ron. Edited November 15, 2013 by peros81 Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 18, 2013 Share Posted November 18, 2013 - Straszny z ciebie optymista - powiedziałem z sarkazmem - ale masz trochę racji. Dlatego musi się nam udać. Chyba - dodałem po chwili. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 18, 2013 Author Share Posted November 18, 2013 - Zawsze taki jestem. A zapomniałem o gwoździach w pal... - Ron... wystarczy już chyba. Musi nam się udać - powiedziała i odgarnęła pukiel włosów który opadł jej na lewe oko. Odbezpieczyła swoją broń. - No to idziemy - powiedziała i ruszyła, a Ronald posłusznie za nią. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 20, 2013 Share Posted November 20, 2013 - No to lecim... - zastanowiłem się chwilę - na Szczecin? Słyszałem jak jedni z was tak krzyczeli. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 20, 2013 Author Share Posted November 20, 2013 - Szczecin? Nigdy nie słyszałam - powiedziała Nat. Ron się zastanowił. - TO chyba w Polsce... - Kraju chujowej władzy która rządzi teraz Unią Europejską z Adamem Tuskiem na czele? - spytał się Mężczyzna. - Tak... broń panie boże ten biedny kontynent. Nawet nie wiem jak on doszedł do władzy - odpowiedziała i razem z Ronem wyszła z pomieszczenia. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 23, 2013 Share Posted November 23, 2013 Spojrzałem na moich towarzyszy, aby zobaczyć jak zareagowali. - No nic. Czas ruszać - powiedziałem po czym chwyciłem swoją broń i ruszyłem za ekscentrycznym rodzeństwem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 23, 2013 Author Share Posted November 23, 2013 Twoja ekipa była zmieszana tą sytuacją. - Przepraszam... co to Tusk? - spytał się Fasster. - Chujowa istota która kradnie kasę z podatków, a później przepija je w barze i wydaje na inne luksusy - powiedziała Nat kiedy stanęliście koło wyjścia z statku. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 26, 2013 Share Posted November 26, 2013 - Zgaduję, że to polityk. Zdarzają się u nas takie przypadki, ale na niskim szczeblu. Hierarchia słynie ze swej uczciwości i dokładności. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 27, 2013 Author Share Posted November 27, 2013 - U nas trzeba nieźle kombinować by zarobić. Poticycy kradną, kłamią, podlizują się i inne okropne dla państw sprawy. - Państw? - spytał się Fasster. - Ziemia wciąż jest podzielona na kraje, ni chuja zjednoczyć wszystkie więc sojusz i wszyscy happy - odpowiedział Ron. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted November 29, 2013 Share Posted November 29, 2013 - U nas musiało dojść do krwawej wojny, aby wszystkich "zjednoczyć". Ale teraz nikt nie narzeka. Innego sposobu nie ma. Każdy chce władzy i dlatego dobrowolnie się nikt nie zgodzi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted November 29, 2013 Author Share Posted November 29, 2013 - U nas jest inaczej. Zamiast zjednoczyć się, to wciąż pozostali niezależni, a ich interesy w galaktyce reprezentuje Przymierze Systemów. Przeczyałam wasz kodeks i powiem że w pierwszym roku udało się nam złamać niemal połowę tam praw zapisanych - zaśmiała się Nat. - Jebać zasady. Motto naszej rodziny - dodał Ron. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted December 2, 2013 Share Posted December 2, 2013 - Zasady i prawa nie zostały wymyślone ot tak. Sądzę, że należy ich przestrzegać. Przynajmniej, kiedy można - spojrzałem na nasze uzbrojenie i pancerze. - Taaaa... Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted December 2, 2013 Author Share Posted December 2, 2013 Wszyscy też zaczęli sprawdzać swe uzbrojenie. - Wszystko sprawne - rzekła Nat. - Sprawne - odparł Ron. - Działa - dodał Fasster. - Mój też - odpowiedział im Sam. Wszyscy byli gotowi, czekali tylko na znak gotowości do wyjścia. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kameleon317 Posted December 4, 2013 Share Posted December 4, 2013 Ja również czekałem na sygnał. Link to comment Share on other sites More sharing options...
KougatKnave3 Posted December 4, 2013 Author Share Posted December 4, 2013 Ron podał ci jakiś plecak. - Trzymaj. To tak zwany Repursor. Dzięki niemu nie rozjebiesz się o glebę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts