Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 626
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Mam nadzieje że podjebanie pancerzy od Hierarchi się opłaciło - powiedziała Nat.

- No... dobrze znów być w tym pancerzu, ale czemu mój pachnie gównem? - spytał się Fasster.

- Wcześniej należał do Turianina który nie trzymał zbytnio higieny - odpowiedział mu Ronald.

Napisano

- Tobie Fasster nie powinno to robić różnicy. W końcu zawsze śmierdzisz. Ale to pewnie wina genów - uśmiechnąłem się. - Zajebaliście pancerze, tylko jak i skąd?

Napisano

- Transport nowych pancerzy dla wojska. Nie zauważyli że podpieprzyliśmy im zbroje - Ron się zaśmiał.

- Tak oto je zdobyliśmy - powiedziała Nat po czym odbezpieczyła dziwną broń, taką jaką mieli ludzie na Shanxi.

Napisano (edytowany)

- Miejmy nadzieje że nam się uda - powiedział Fasster.

- No, najwyżej nas złapią, sprawią niewyobrażalny ból, oskórują i zrobią z nas obiekty ozdobne w gabinecie Sarena. Nie ma się czego bać - dodał Ron.

Edytowano przez peros81
Napisano

- Zawsze taki jestem. A zapomniałem o gwoździach w pal...

- Ron... wystarczy już chyba. Musi nam się udać - powiedziała i odgarnęła pukiel włosów który opadł jej na lewe oko. Odbezpieczyła swoją broń.

- No to idziemy - powiedziała i ruszyła, a Ronald posłusznie za nią.

Napisano

- Szczecin? Nigdy nie słyszałam - powiedziała Nat. Ron się zastanowił.

- TO chyba w Polsce...

- Kraju chujowej władzy która rządzi teraz Unią Europejską z Adamem Tuskiem na czele? - spytał się Mężczyzna.

- Tak... broń panie boże ten biedny kontynent. Nawet nie wiem jak on doszedł do władzy - odpowiedziała i razem z Ronem wyszła z pomieszczenia.

Napisano

Spojrzałem na moich towarzyszy, aby zobaczyć jak zareagowali.

- No nic. Czas ruszać - powiedziałem po czym chwyciłem swoją broń i ruszyłem za ekscentrycznym rodzeństwem.

Napisano

Twoja ekipa była zmieszana tą sytuacją.

- Przepraszam... co to Tusk? - spytał się Fasster.

- Chujowa istota która kradnie kasę z podatków, a później przepija je w barze i wydaje na inne luksusy - powiedziała Nat kiedy stanęliście koło wyjścia z statku.

Napisano

- U nas trzeba nieźle kombinować by zarobić. Poticycy kradną, kłamią, podlizują się i inne okropne dla państw sprawy.

- Państw? - spytał się Fasster.

- Ziemia wciąż jest podzielona na kraje, ni chuja zjednoczyć wszystkie więc sojusz i wszyscy happy - odpowiedział Ron.

Napisano

- U nas musiało dojść do krwawej wojny, aby wszystkich "zjednoczyć". Ale teraz nikt nie narzeka. Innego sposobu nie ma. Każdy chce władzy i dlatego dobrowolnie się nikt nie zgodzi.

Napisano

- U nas jest inaczej. Zamiast zjednoczyć się, to wciąż pozostali niezależni, a ich interesy w galaktyce reprezentuje Przymierze Systemów. Przeczyałam wasz kodeks i powiem że w pierwszym roku udało się nam złamać niemal połowę tam praw zapisanych - zaśmiała się Nat.

- Jebać zasady. Motto naszej rodziny - dodał Ron.

Napisano

- Zasady i prawa nie zostały wymyślone ot tak. Sądzę, że należy ich przestrzegać. Przynajmniej, kiedy można - spojrzałem na nasze uzbrojenie i pancerze. - Taaaa...

Napisano

Wszyscy też zaczęli sprawdzać swe uzbrojenie.

- Wszystko sprawne - rzekła Nat.

- Sprawne - odparł Ron.

- Działa - dodał Fasster.

- Mój też - odpowiedział im Sam.

Wszyscy byli gotowi, czekali tylko na znak gotowości do wyjścia.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...