Skocz do zawartości

Dom Wielkiej Siostry


Arjen

Recommended Posts

Napisano

- Magento, akurat mam jakieś hiszpańskie wino półsłodkie. Nie pamiętam rocznika, wiem jedynie, że to nie jest młode wino. Nigdy nie miałem głowy do takich szczegółów jak wiek alkoholu :P Poczęstowałbym teraz, no, ale skoro Big Sistah zarządziła zakaz picia w nocy, trzeba poczekać do rana. 

Napisano

Masz rację, Linds, poczekamy z tym na odpowiednią godzinę, a póki co możemy zadowolić się błogim lenistwem i kompletnym nic nierobieniem. Musimy się przygotować, niedługo kolejne zdania trzeba będzie wykonać. Strach się bać, co tym razem wymyśli Księżniczka.

Napisano

Masz rację, Linds, poczekamy z tym na odpowiednią godzinę, a póki co możemy zadowolić się błogim lenistwem i kompletnym nic nierobieniem. Musimy się przygotować, niedługo kolejne zdania trzeba będzie wykonać. Strach się bać, co tym razem wymyśli Księżniczka.

Ja też się tym nie pokoje, ale mam Tofiffee. Magenta dzięki pośpiewamy sobie najemy się słodyczy a potem nad ranem spać. xD

Napisano (edytowany)

*Niesie w na kopytach z 20 kufli cydru,puka do drzwi" 

-Magenta! Albo ktokolwiek kto tam siedzi,otwórzcie bo zaraz to wszystko mi spadnie ! *chwieje się próbując utrzymać równowagę*.

-Myślę że przepita się przyda...

Edytowano przez Tamara
Napisano

Szybko poleciałem pomóc Tamarze. 

- Ale... Księżniczka zakazała.

Sprawdzam cydr.

- Ach, amerykański cydr. U nich cydr to sok, a nie alkohol. Jesteśmy bezpieczni.

Biorę jeden kufel i sobie popijam. 

Napisano (edytowany)

Podchodzę do Tamary.

- Jak ty do tu doniosłaś?

Wskazuje na kufle cydru.

- Linds soczek nikomu nie zaszkodził, a Księżniczka nie będzie mogła nas ukarać za picie soku. Chociaż kto wie to jej dom i jej zasady.

Edytowano przez MoonSlash
Napisano

-Heh,jakoś pomogły mi skrzydła *rozwinęła i pomachała swoimi żółtymi skrzydełkami,wzięła kufel w kopytko i zaczęła pić*. Noc jeszcze młoda!

Ja też mam skrzydła i nie pomagają mi. Może jakbym poruszał się na czterech kończynach były by bardziej pomocne.

Napisano (edytowany)

Tyle osób zapomina, że w Big Sistah jesteśmy jako my, ludzie, użytkownicy, nie jako kucyki... 

"A co tam" - pomyślałem i po chwili koncentracji przemieniłem się w swoją ponysonę (avatar).

 

Najwyżej Księżniczka napisze, że śniłem na jawie, czy coś.

 

Wychodzę na chwilę z pokoju Magenty, by wrócić po chwili z winem.

- Szanowna Magento, jest już słońce, a to oznacza, że mogę cię uraczyć tymże winem - rzekłem z szarmanckim uśmiechem, po czym napełniłem 3 kielichy. 

- Wybacz Tamaro, ale z tego, co wiem to tyś nieletnia. Głupio mi tak dzieci upijać. 

Wziąłem łyk wina, po czym zacząłem się zastanawiać.

- Dziwne... jest już wtorek, a nadal nie ma zadania. Już jest dzień spóźnienia wg harmonogramu... w razie Księżniczka wymyśli coś bardzo trudnego, to tym razem więcej osób może się nie wyrobić do czwartku. 

Edytowano przez Linds
Napisano (edytowany)

Ja ich próbuje tu uciszyć -.- chce w spokoju rozwiązywać krzyżówkę !

 

Chwila... co to może być.... idiota na cztery litery....hmmmm

Edytowano przez MaxyBlack
Napisano

Ja ich próbuje tu uciszyć -.- chce w spokoju rozwiązywać krzyżówkę !

 

Chwila... co to może być.... idiota na cztery litery....hmmmm

Nie wiem. Nigdy nie byłem dobry w rozwiązywaniu krzyżówek.

Napisano

- No w końcu Księżniczka zareagowała! Wygląda na to, że tym razem nikt nie odpadł. Ciekawe tylko, kto wyląduje w drużynie Matalosa, a kto w drużynie Magenty. 

Spoglądam w kierunku drużyny Matalosa.

- W każdym razie, jego drużyna już teraz jest dość liczniejsza dzięki jego armii małych dzieci. 

Napisano (edytowany)

- No w końcu Księżniczka zareagowała! Wygląda na to, że tym razem nikt nie odpadł. Ciekawe tylko, kto wyląduje w drużynie Matalosa, a kto w drużynie Magenty. 

Spoglądam w kierunku drużyny Matalosa.

- W każdym razie, jego drużyna już teraz jest dość liczniejsza dzięki jego armii małych dzieci. 

- Wielka siostra oceniła nasze pieśni i hymny. Wiedziałem że wypadne najgorzej. Teraz tylko czekać na przydział.

Edytowano przez MoonSlash
Napisano

- Wielka Siostra i jej żarty... Ale i tak niedługo będę miał dla Was wieeelką niespodziankę moi drodzy. Niektórzy się pewnie ucieszą, ale większość będzie zaskoczona. Obiecuje.

Napisano

- Wielka Siostra i jej żarty... Ale i tak niedługo będę miał dla Was wieeelką niespodziankę moi drodzy. Niektórzy się pewnie ucieszą, ale większość będzie zaskoczona. Obiecuje.

- Neon nie strasz mnie. Mam złe przeczucia co do tej twojej niespodzianki.

Napisano


- Wielka Siostra i jej żarty... Ale i tak niedługo będę miał dla Was wieeelką niespodziankę moi drodzy. Niektórzy się pewnie ucieszą, ale większość będzie zaskoczona. Obiecuje.

 

Wymordujesz połowę ludzkości? Jeśli tak, to można zgłaszać kandydatów na potencjalne ofiary?

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...