Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
MaxyBlack

Biura Adaptacyjne [NZ][TCB][Crossover][Slice of Life]

Czy wypiłbyś eliksir ponifikacyjny?  

205 members have voted

  1. 1. Czy wypiłbyś eliksir ponifikacyjny?



Recommended Posts

To nie jest takie łatwe. Mam totalny mętlik w głowie i nie wiem co robić. Lubię całą ekipe, ale nie jest ze mną dobrze ostatnio. A to uniemożliwia mi pisanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pewnym sensie rozumiem. Kiedyś próbowałem napisać swojego FF (lepiej nie pytaj). Za każdym razem jak czytam jakiś dobry Fanfic to zazdroszczę twórcy, że tak potrafi napisać coś tak wciągającego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pewnym sensie rozumiem. Kiedyś próbowałem napisać swojego FF (lepiej nie pytaj). Za każdym razem jak czytam jakiś dobry Fanfic to zazdroszczę twórcy, że tak potrafi napisać coś tak wciągającego.

Garren, grunt to zacząć pisać. Nikt nie rodzi się zajebistym pisarzem, by nim zostać trzeba jak najwięcej czytać i jak najwięcej pisać :). Pierwsze próby będą marne, gdy skończysz będą wydawać ci się doskonałe, jednak jeżeli z perspektywy czasu zauważysz wszystkie luki, gramatykę, styl, oznacza to, że jesteś odrobinę dojrzalszym pisarzem. Powtarzaj ten schemat ile wlezie, a na pewno w końcu osiągniesz wyżyny ;).

Takie wspólne pisanie w formie pseudo-RPG jest pod tym względem bardzo rozwijające. Polecam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo skończy pisać jak ja, twierdząc że nie warto, bo to co na razie wychodzi nadaje się jedynie do skasowania. Zależy od samozaparcia.

Osobiście jak nie podobał mi się jakiś fragment to pisałem go od nowa lub poprawiałem dopóki nie zaczynał mi się podobać :3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że tego jest teraz 80 stron a każda zmiana w jednej scenie pociąga zmiany w scenach kolejnych. Raz jak zacząłem przerabiać to co napisałem zaczęło mi się kilka szczegółów nie zgadzać w gałęziach które łączyły się z tą jedną przerabianą. Doszło do tego, że musiałem przywracać starszą wersję bo w końcu nie miałem pojęcia jak to odkręcić.

Czasem warto zacząć pisać od nowa. Ja tak zrobiłem bo uznałem, że początek mojego fica jest do kitu. I wiesz co? Opłaciło mi się. Dzięki temu wpadłem na zupełnie nowy pomysł i napisałem jeszcze więcej niż poprzednio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że tego jest teraz 80 stron a każda zmiana w jednej scenie pociąga zmiany w scenach kolejnych. Raz jak zacząłem przerabiać to co napisałem zaczęło mi się kilka szczegółów nie zgadzać w gałęziach które łączyły się z tą jedną przerabianą. Doszło do tego, że musiałem przywracać starszą wersję bo w końcu nie miałem pojęcia jak to odkręcić.

Stąd sprawdzaj na bieżąco. Napiszesz rozdział? Przeczytaj go i popraw. Napiszesz kolejny? Przeczytaj zarówno pierwszy jak i drugi itd. Tak zwane poprawianie inkrementacyjne. Jeżeli okazuje się, że po 80 stronach musisz wprowadzić tak daleko idące zmiany, że wymagają przejrzenia całości dzieła, to znak, że nie przemyślałeś go wystarczająco, bądź zacząłeś zbyt szybko pisać ;). Daj sobie luzu, zapisz ciekawe pomysły z podziałem na czas opowiadania - początek, środek, koniec - wówczas niczego nie przegapisz, a przy okazji podczas samego planowania często wpadniesz na ciekawe pomysły. Czytanie cudzych opowiadań sprawiło, że zauważyłem jedną rzecz. A mianowicie z najgłupszej, najbanalniejszej nawet koncepcji można wyprowadzić coś na tyle ciekawego i zaskakującego, że przyciągnie uwagę czytelników. Proste rzeczy są fajne, bo są proste i fajne ;). Ludzie (czytelnicy) je lubią, bo nie wymagają od nich zbytniego zagłębiania się, a z drugiej strony można na nich budować najciekawsze, najkreatywniejsze koncepcje.

"Ostatnia rzecz jaką zrobi" to opowiadanie o człowieku który był na tyle uparty, że nie zauważał jak wiele traci. Nawet gdy na siłę wepchnięto go w zupełnie nowy świat, w którym mógł bez trudu zostać kimś, on wciąż wolał pozostać więźniem dawnych zwyczajów, które ostatecznie go zgubiły (nie wnikając w to, czy rzeczywiście był on głównym bohaterem i parę innych kwestii x3).

Jak sam widzisz z powyższego, koncepcja jest banalna - odpowiednia osoba w odpowiednim miejscu może na prawdę być interesującą kombinacją. Nie jest to nic nowego, ba, to tak ogromny topos i banał, że z pewnością znajdziesz wiele podobnych dzieł. Mimo to jest poczytne, bo jest proste, bo łatwo utożsamić się z bohaterami. Nie ma w tym żadnej tajemnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 rozdział jest w czasie przerwy wakacyjnej, więc powinieneś zwolnić. I to znacznie, obecnie ma kilka kilkadziesiąt stron więc od razu z wrześniem nie wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, mogę was zapewnić, że na brak emocji narzekać nie bedziecie. Dzięki przerwie wpadłem na sporo pomyslów. Tak więc wracam z głową pełną wszelakich intryg o których wiem tylko ja. Nie mogę się doczekać miny reszty pisarzy gdy zobaczą co dla nich przygotowałem. Pewne jest jedno, świat jaki znaliśmy dotychczas przestał istnieć

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja bym nie chciał ponifikacjii.Nie mógłbym grać w World of Warcraft :octcry: Co nie zmienia faktu że jest to najlepszy fic jakiego miałem okazje czytać. Liczę że rozdział 7 będzie jeszcze lepszy od poprzednich

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bakteria, nie wiem jak to zrobiłeś, ale jeśli to prawda to powstrzymaj się od spoilerów. no chyba że chodziło si o rozdział VI ;) Co do reszty, sorry też czekam na mojego potiona

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam propozycję x3 Ci co czytali 6 rozdział jak chcą niech przeczytają jeszcze jeden raz, jak chcą oczywiście gdyż został dodany jeden niezbyt długi fragment o pojawiającej się nowej postaci. Zróbcie to for me :3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Steelwing się kłania. Coś nie tak, hm... zaraz zobaczę... masz rację, coś mi pysk odmieniło i nawet nie zwracałem na to uwagi jak to oglądałem. eh.. jest ze mną gorzej niż przypuszczałem, nie dość, wyłączyłem źrebaka z akcji to jeszcze wyglądam jak klacz.*smuta* EDIT: Ktoś mnie rozpoznał :rd7: może jednak nie jestem kucem z 3-4 planu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...