Jump to content

"Ku nowemu, innemu życiu" [Ares Prime i peros81]


PlagueOverlord
 Share

Recommended Posts

Hardshell

 

Jest... więc to jednak nie był zwyczajny sen.

Uśmiechnąłem się kiedy mnie pocałowała, ale zauważyłem coś dziwnego. Czemu była bielsza niż wczoraj? A, nieważne. 

Rozkoszowałem się jej obecnością, patrząc i czekając aż się obudzi. 

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

 

Rozglądałaś się po pokoju, lecz nigdzie nie widziałaś Azure'a. Musiał gdzieś wyjść na zewnątrz. Twoje siostry nie byłyby zadowolone, że złamałaś z jedną zasadę, której pilnowałaś, aż do wczorajszej nocy.

 

Hardshell

 

Po dłuższej chwili się obudziła, spojrzała na Ciebie z uśmiechem i na dzień dobry pocałowała Cię w usta, po czym zapytała Cię jak Ci się spało. Do pokoju nagle wpadł Alex i położył się na głowie klaczy, a ona tylko się roześmiała z tego powodu.

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

Tak czy siak złamałam zasadę... i wiem co powinnam zrobić. Kiedyś mnie mentorka instruowała o "Nawróconym Demonie" który mieszka pod świątynią. Krew Ostatniej Siostry może otworzyć wejście i wtedy mogła bym dostać go dla siebie... lecz nie wiem jaka była by tego kara. Ruiny naszej wioski znajdują się nieopodal, bo mieliśmy blisko ziem podmieńców, lecz nie wiem czy zdążę wrócić na czas. Tak czy owak, wstaję i biorę swój sprzęt... muszę niepostrzeżenie się przekraść jeśli chce zdobyć tego stwora który prawdopodobnie nam pomoże... zrobię wszystko by Azure przetrwał... tak jak i inni. Więc biorąc swój sprzęt wychodzę z pomieszczenia i rzucając odpowiedni czar wychodzę poza obieg miasta i idę w stronę ruin... ten stwór jest tam na pewno... tylko Krew Ostatniej Siostry może go uwolnić i nad nim zapanować. Nie jest jakiś tam potężny, lecz powinien pomóc nam znacznie w walce z Chrysalis i jej sprzymierzeńcami. Muszę to zrobić sama, bo w świątyni są testy tyko dla sióstr, i tylko Siostra jest wstanie zapanować nad nim... więc... do dzieła. Biorę kartkę i piszę na niej za pomocą pióra i atramentu.

"Jeśli to czytacie... to zapewne jestem w połowie drogi. Mam coś... do załatwienia, i to może trochę potrwać. Nie czekajcie na mnie, i nie idźcie za mną bo to co muszę załatwić to sprawa moja i moje osobiste przeznaczenie jako Siostry Jungli. Znając Olivie ona już pewnie wie po co poszłam w TAMTO miejsce, do którego przyrzekłam nie wracać, lecz obecna sytuacja i fakt że Podmieńce wspomagane są przez Demony Blaze'a, to rzecz którą nie można od tak zostawić. Jak wrócę z Pielgrzymki którą MUSZĘ ODBYĆ SAMA, będę ciut inna... ale nie martwcie się, wciąż będę wstanie wam pomóc... o wiele bardziej niż przedtem.

Spring Love"

Zostawiam kartkę na łóżku i dopiero teraz wychodzę w kamuflażu.

Link to comment
Share on other sites

Hardshell

 

W odpowiedzi lekko ucałowałem Olivię w czoło, po czym, nadal ją obejmując przewróciłem się na plecy, tak że ona leżała na mnie razem ze zwierzakiem. 

- Hardshell mieć taki dziwny sen... - odparłem z lekkim uśmiechem. - My robić takie rzeczy... chociaż nie, to nie być sen.

Link to comment
Share on other sites

Hardshell

 

- Masz rację, to nie był sen - odparła krótko, po czym lekko odwzajemniła pocałunek. Lecz po chwili wstała i zaczęła się ubierać w jeszcze bielsze od niej szaty, by po tym wyjść na zewnątrz.

 

Spring Love

 

Spakowałaś niezbędne rzeczy do swej wyprawy i niespostrzeżenie wyszłaś z ruin, w których oni mieli swą siedzibę. Przeszłaś drogę do dawnej wioski waszego klanu dość spokojnie, chociaż coś Ci nie pasowało, że twoja wyprawa była bezpieczna. Wioska była dość mała, lecz wiedziałaś, że było tajemne przejście do komnaty, gdzie miał się znajdować ten "nawrócony demon".

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

Biorę głęboki wdech i wydech. Następnie idę do świątyni i podchodzę do ołtarza. Szykuje bandaż i daje kopyto nad kamienną misę przykutą do ołtarza... następnie robię ranę tak by krew sączyła się do misy, jak będzie odpowiednia ilość to bandażuję kopyto i czekam aż się otworzą drzwi. Mam nadzieje, że nie byłam śledzona... nie chce by się tamci dla mnie narażali, ale też nie chce by ktoś dostał demona przede mną. Po otwarciu bramy, dobywam miecza i wchodzę do środka, przygotowana na pułapki.

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

 

Po wykonaniu tych czynności oraz twoim przygotowaniu weszłaś do środka, wraz z otwarciem z drzwi. Ujrzałaś na ścianie tajemnicze runy, które są niezrozumiałe dla innych, ty jednak wiedziałaś co było na nich zapisane, a treść brzmiała tak.

"Gdy jestem sama, nie można mnie zważyć. Gdy jest nas wiele, możemy być ciężkie. Mam dar uzdrawiania, lecz racz zauważyć, że mogę też szarpać moim jedynym zębem".

 

Hardshell

 

Szedłeś za Olivią. Po kilku minutach wyszła z zamku, by skierować się na północ powolnym krokiem. Uśmiechnęła się do Ciebie, po czym puściła Ci oczko. Natomiast Alex wskoczył na jej głowę i zasnął.

Edited by PlaguePony
Link to comment
Share on other sites

Spring Love

To pewnie jakaś zagadka... kurcze. Siadam i zaczynam myśleć co to. "Gdy jestem sama, nie można mnie zważyć. Gdy jest nas wiele, możemy być ciężkie. Mam dar uzdrawiania, lecz racz zauważyć, że mogę też szarpać moim jedynym zębem"... chyba wiem. Jak co, szykuje się na... konsekwencje

- C... Czas...

Edited by peros81
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 5 months later...

(Sorry, że tak długo nie odpisywałem, ale wiecie studia i robienie różnych projektów pożera czas)

 

Spring Love

 

Gdy po dłuższym zastanowieniu, otworzyłaś usta wypowiadając hasło, które myślałaś że otworzy te wrota. Poczułaś, że coś się poruszyło w tym korytarzu. Rozejrzałaś się wokoło, lecz po chwili zobaczyłaś, że to wrota otworzyły się, ukazując kości istot, które próbowały tu wejść. Gdy przypatrzyłaś się dokładnie tym ciałom, zauważyłaś że miały dziurę w klatce, jakby coś wyrwało ich serca. Zaczęłaś słyszeć jakieś dziwne szepty, które po kilku minutach zrozumiałaś, że nie powinno Cię tu być. Natomiast korytarz był długi, na jego ścianach znajdowały się wygasłe pochodnie.

 

Hardshell

 

Szedłeś za nią swym powolnym tempem, zauważyłeś że jej przyjaciel usiadł na jej głowie i ziewając słodko poszedł spać. W myślach byłeś gotowy pójść za nią nawet na kraniec świata, po czym ona jakby Cię nie widziała, zaczęła po cichu mówić tajemnicze słowa, których nie zrozumiałeś. Po kilku minutach chodzenia za nią, dotarliście na przepiękną polanę, gdzie rosły wyjątkowe kwiaty o niebiesko-żółtych płatkach, co uważałeś za dziwne, bo normalnie nie występują w tej części świata. Gdy usiadła na środku polany, obróciła się twoją stronę, uśmiechając się do Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

Wiem, że nie powinno mnie tu być. Ale jestem na sto procent ostatnia, gdyż podczas tamtego zdarzenia, tylko ja miałam pozwolenie na bycie poza obozem bo miałam wtedy coś znaleźć, ale nie ważne... to przeszłość. Biorę wdech i wydech, i jeśli się uda, to zapalam pochodnie. Demon nie powinien nic zrobić, bo w końcu sam prosił o ochronę... i czekał na "tą jedyną"... chyba na mnie. Po zapaleniu pochodni... wchodzę do środka.

Link to comment
Share on other sites

Hardshell

 

Instynkt zaczął mnie dziwnie ostrzegać, czułem, że coś było tutaj nie do końca tak jak być powinno. 

Zatrzymałem się aby przemyśleć kilka spraw. Olivia... czemu ona zwróciła na mnie uwagę? Ona była kucykiem, ja Changelingiem. W dodatku stworzonym do walki i niszczenia, choć nie chciałem takim być. Wszystko co robiła, towarzyszyło temu dziwne zjawiska. Kim była tak naprawdę? 

To miejsce, te kwiaty... coś mi tutaj nie pasowało. Zatrzymałem się, nasłuchując i węsząc szukając potencjalnego niebezpieczeństwa. 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Spring Love

 

Pamiętając przeszłości, że miałaś pozwolenie na wychodzenie z obozu, żeby coś znaleźć, zapaliłaś pochodnię bez żadnego problemu. Miałaś nadzieję, że na końcu tego korytarza znajdziesz demona, który był przynależny do zakonu. Po kilku minutach zobaczyłaś, że na środku pomieszczenia znajduje się przedmiot. Domyślałaś się, że właśnie w nim może się znajdować dusza demona. Gdy miałaś wejść do środka pomieszczenia, poczułaś że coś jest nie tak, ale może dlatego, że się trochę bałaś co twoich przyjaciół i o przyszłości zakonu.

 

Hardshell

 

Gdy obserwowałeś i nasłuchiwałeś otoczenie i ją, jak wymawiała tajemnicze słowa, poczułeś jakąś tajemniczą energię, która zaczęła krążyć wokół jednego punktu na polanie, a dokładnie przed nią. Zaczęły się pojawiać w powietrzu tajemnicze znaki, tworzące okrąg, w nim zauważyłeś różnorodne krainy. Początkowo nie wiedziałeś co to jest dokładnie, lecz po dłuższej chwili, zacząłeś się domyślać, że to jest portal. Natomiast wokół polany pojawiły się tajemnicze kule energii, które latały sobie wszędzie, które po głębszym zaobserwowaniu nich ujrzałeś białe, wręcz niezauważalne oczy.

Link to comment
Share on other sites

Spring Love

 

Wdech i wydech. Musze to zrobić, gdyż jest mi to pisane. Jestem najsłabsza w ekipie i tylko ich spowalniam. Muszę przyjąć Demona. Poza tym, jako Ostatnia Siostra Jungli mam obowiązek go ochraniać... a tutaj już nie jest bezpieczny. Jest to bodajże Potężny Incubus... jak dobrze pamiętam. Jeśli chce go przygarnąć... to będzie pewnie chciał "Cielesnej" zapłaty... i w 90% stanę się Succubuską. Jednak jest to zapłata wystarczająca, nie stracę rozumu, i zdobędę dzięki niemu moc, dzięki której pokonamy Chrysalis i Lorda Blaza, który zdradził tego Incubusa... dlatego tutaj przybył... chciał ochrony przed nim... a skoro tak jakby idziemy na wojnę z Lordem Blazem... to powinien się zgodzić... ale zapłata i tak będzie. Podchodzę i sprawdzam co to za przedmiot... Miecz? Czy wystający Zestaw Pancerza? 

Edited by peros81
Link to comment
Share on other sites

Hardshell

 

Portale... przejscia do innych miejsc. Takich gdzie nikt by więcej nie gardził mną, gdzie miałbym spokój i odetchnienie od wszystkicj któzy pragną mojej śmierci i zguby. 

- Co to za miejsca? Gdzie one być? - spytałem Olivii, podchodząc ostrożnie do każdego innego portalu aby przyjrzeć się widokom. 

 

P.S

Sory, ale nie mam bardzo tu pola do popisu...

Edited by Ares Prime
Link to comment
Share on other sites

Spring Love & Viktor

 

Usłyszałeś od tajemniczej postaci o artefakcie, który pomógłby uzyskać upragnioną przez Ciebie moc. Odnalezienie miejsce położenia przedmiotu zajęło Ci sporo czasu, lecz jakimś szczęściem dotarłeś. Jednak ta istota zapomniała Ci powiedzieć o jednej rzeczy, którą odkryłeś po chwili, a dokładnie o pułapkach znajdujący się w tym miejscu. Mając chyba jakiegoś stróża uniknąłeś pułapek cudem, lecz udało Ci się. Po kilku minutach dodarłeś do wielkiego pomieszczenia gdzie leżał przedmiot. Powoli podeszłeś, żeby sprawdzić ten artefakt. Gdy go dotknąłeś ujrzałeś klacz jednorożca o jasnobrązowej sierści i zielonych oczach.

 

Powoli podeszłaś do przedmiotu, który wyglądał na złoty kielich mając nadzieję, że uzyskasz moc demona, pomagając Ci zyskać siły do pokonania Blaze'a .Gdy jednak go dotknęłaś ujrzałaś szarego ogiera z kapturem na głowie, z niego ujrzałaś czerwone oczy, który również trzymał kielich.

 

Oboje się zdziwiliście, gdy ów przedmiot znikł, a wrota które były wcześniej otwarte zatrzasnęły się. Usłyszeliście diaboliczny śmiech, a z ścian pojawiły się portale, z których wyłaziły piekielne ogary emitujące różnorakie kolory, które jakby was hipnotyzowały, a ich było za dużo jak na waszą dwójkę. Po chwili z portalu wyszedł, demon trzymający swej prawej ręce bicz, natomiast w lewym kleszczu leżały dwie obroże. Domyślicie się, że one są dla was.

 

Hardshell

(PS. Portal jest jeden, a widoki w nim wiele)

 

Olivia spojrzała na Ciebie z uśmiechem, po czym rzekła:

- Próbuję otworzyć portal do naszego celu, lecz potrzebuję czasu, aby prawidłowo nakierować wrota do Frostheim - powiedziała spokojnie, lecz po chwili upadła. Spojrzała na Ciebie wybielonymi oczami, a w nich ujrzałeś Spring wraz z nią był jakiś jednorożec, którzy byli w niebezpieczeństwie. Poczułeś w środku, żeby pobiec im na pomoc, bowiem wiedziałeś, że mogą sobie nie poradzić. Po chwili jednak miałeś dylemat czy ruszyć na pomoc przyjaciółce czy zostać z Olivią i jej pilnować.

Edited by PlaguePony
Link to comment
Share on other sites

Viktor

< Byłem wściekły na swojego informatora, że nie wspomniał o pułapkach. Podczas przemierzania korytarzy odezwał się do mnie mój wierny kompan. „-Cholerny szczur, kiedy tylko zdobędziemy to po co przybyliśmy, będziemy musieli wymierzyć mu karę.

-Uspokój się! I przestań zawracać sobie tym głowę! Musimy być skupieni mój drogi.”

Szedłem dalej przemierzając korytarze, aż dotarłem do celu. Artefakt był tak blisko mnie, wyciągnąłem kopyto, aby sprawdzić przedmiot a moim oczom ukazała się klacz.>

 

-Co do?!  

 

<Powiedziałem z zaskoczenia kiedy w miejscu artefaktu pojawiła się brązowa klacz. Jednak wraz z nią pojawiła się nowa niespodzianka, ze  ścian zaczęły wychodzić  ogary, a jedyną drogę wyjścia zastawił demon. W mojej głowie rozbrzmiał znany mi głos.

„-Chyba mamy problem, trochę ich dużo. Obawiam się, że nie damy rady zabić wszystkich…

-Co ty nie powiesz… Najwyższy czas stąd zmykać, ale co z nią?”

Zdając sobie sprawę z uciekającego czasu i przewagi wroga, podjąłem natychmiastową próbę wydostania się z tego bagna. Używając nie do końca czystej magii, próbuję przeteleportować siebie oraz klacz za zamknięte drzwi. Skupiam się na korytarzu w którym byłem minutę temu, aby zwiększyć swoje szanse na sukces. Gdy tylko znajdę się za drzwiami to pędzę co sił w kopytach, aby wydostać się na zewnątrz, omijając po drodze pułapki.  Jeżeli ten plan spełźnie na niczym, to tworzę wokół siebie i klaczy barierę ochronną, która da nam  kilka cennych sekund na wymyślenie czegoś.>  

Edited by Voltiur2
Link to comment
Share on other sites

Spring Love

Jest... kielich który pomoże mi uzyskać tego demona i dzięki czemu wypełnie powierzone mi przezna... co jest kurwa? Na widok ogiera szykuje się do nagłego ataku. Nie mogę ryzykować. Może być on szpiegiem Blaza albo Podmieńców. Staram się chwycić kielich. Co jest? Znikł? Ale... portale? Dookoła? Przełączam miecz na Anty-Demonowy, przez co klinga staje się Krwisto czerwona z lekko czerwoną poświatą... każdy demon wyczuje tą broń. To na pewno nie jest ten Demon... tamten demon był inny, Matka miała dar który mogła zajrzeć do duszy demona... on taki nie był...

- KIM JESTEŚ, DEMONIE! JA SIOSTRA JUNGLI, ŻĄDAM ODPOWIEDZI! 

Link to comment
Share on other sites

Hardshell

 

- Olivia! - zawołałem widząc jak pada na ziemię. Chciałem pomóc jej wstać, ale w portalu zauważyłem walkę. Spring Love tam bylła. I ktoś jeszcze. Zostawić mam tutaj Olivię? Jedyną która okazała mi współczucie i dobroć, po raz pierwszy od czasu początku mojego życia? Cierpiała... ale Spring też potrzebowała pomocy. Tam był ktoś jeszcze... ktoś zły. I potężny. Czułem to, nie dadzą sobie rady. Kuce słabe. Nie dadzą rady. Nie beze mnie. 

Przeskoczyłem przez portal, aby stanąć w obronie Spring Love i zmiażdżyć tego który próbuje ją skrzywdzić!

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...