Widzę, że odkopujemy kontrowersyjny temat? W sumie mam szczerą nadzieje, że się przyjmie, bo może ludziom się nieco odświeżyły poglądy na ten temat + jakiś shitstorm będzie (dawno nie używałem tego słowa).
Czy r34 to zło? To już jest każdego opinia własna, zależąca od poczucia własnej moralności. Jednak ja uważam, że r34 nie jest w jakimś tam stopniu złe samo w sobie. Po prostu dla niektórych będzie ono obrzydliwe, innym sprawi uciechę. Tak samo jak np. niektórzy ludzie uważają bób za smaczną potrawę, tak inni czują do niej obrzydzenie. Różnica polega na tym, że r34 dotyczy SeKsU, seksiku, ruchanka, UWAGA +18 pobierz na telefon już Teraz BEZ CENZURY!!! ciupcianie za DARMO!!! itd.
To, że moim zdaniem seks w kulturze w dzisiejszych czasach jest spychany do kącika dla rzeczy "niewygodnych" i nie wypada o tym wspominać, to już rozmowa na inny temat, ale być może jest to jednym z pierwotnych elementów, które sprawiają, że cokolwiek, co do porno czy erotyki służyć nie miało, a ktoś zrobił, że jednak służy, staje się jakąś wielką kontrowersją i niektórzy nie mogą spać po nocach z tego powodu.
Czy r34 szkodzi fandomowi? Moim zdaniem kompletnie nie, a przynajmniej nie ludziom, którzy potrafią spojrzeć na cokolwiek trzeźwym okiem. R34 było, jest i będzie częścią KAŻDEGO fandomu i jeśli ktoś postrzega jakikolwiek fandomu głównie przez pryzmat sekcji porno, to w takim razie w ogóle nie umie pojąć jak działa internet i ludzie w nim. (nie licząc drobnych wyjątków) r34 zawsze będzie świadomą, ale mało jawną częścią każdego fandomu, bo bądźmy szczerzy, na pornografie z kucami nie jest AŻ tak łatwo się natknąć i jeśli chodzi o dostępność tych dzieł to śmiało można porównać to do innych fandomu, które jedynie z prostej przyczyny samego porno będą miały mniej, no bo są mniejsze. Gorzej jest w przypadku tworów typu erotyka (różnica pomiędzy porno a erotyką, lekko czy też nie, jest chyba oczywista), bo to już znaleźć o wiele łatwiej idzie, ale ponownie, tam samo łatwo znaleźć coś takiego z czymkolwiek innym. Więc koniec końców, jeśli chodzi o porno i inne tego typu twory, to fandom mlp na tle innych fandomów wcale się nie wyróżnia, a różnice w proporcjonalności wynikają jedynie z wielkości danego zgrupowania fanów.
A czy można oceniać ludzi, którzy to oglądają? Moim zdaniem nie za bardzo, gdyż większość z nich tworzy swoje rzeczy na zasadzie "commission", czyli jakiś tam fan płaci danej osobie, by ta narysowała coś konkretnego, a ci po prostu nie mają przed tym skrupułów. Ale jeśli chodzi o niezależnych twórców czy po prostu tych, co oglądają i mają jakieś preferencje, to podobno (a przynajmniej tak czytałem) wiele z tych osób podnieca coś ekstremalnego, ale kompletnie nie są wstanie zrealizować tego w realnym życiu, bo się boją albo jest to dla nich zbyt obrzydliwe. Zdzisław Beksiński mówił kiedyś, że całe życie marzył o tym, żeby kogo zgwałcić, ale nigdy nie mógłby tego dokonać, bo nie umie skrzywdzić nikogo. Sądzę, że takiemu Beksińskiemu r34 by się dosyć spodobało. Dlatego też r34 może być dla niektórych w jakimś tam stopniu "spełnieniem" tego, czego nigdy nie mogliby dokonać w normalnym życiu, a dodajmy do tego jeszcze taki aspekt, że wyobraźnia artystów nie zna granic, a większość z tych prac pozbawiona jest naturalnych niedoskonałości ludzkich, jak włosy na ciele itd. Seks, ekstremalny czy nie, zawsze będzie częścią ludzkości, więc przerabianie jakiś dzieł kultyr na porno czy spełnianie swoich skrytych zachcianek na papierze jest chyba lepsze (oczywiście jest wiele wyjątków), niż robienie tego w realnym życiu.
A dla ludzi, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że postacie z ich ulubionego serialu, tak słodkie i niewinne w swojej naturalnej postaci, gdzieś tam w czeluściach internetu są przedstawiane jako sex slave czy inne zbereźne rzeczy, mam małą radę. Wystarczy grubym murem oddzielić sobie sam serial od czegokolwiek, co tworzą fani i nie mówię tutaj o zamknięciu się na cokolwiek, co z fandomu wychodzi, ale traktowaniu tego z dużym dystansem i odrzucaniu rzeczy, które w mniejszym lub większym odchodzą od samej bazy, jaką jest serial. "Twój rysunek/fick jest głupi i bezsensu, bo jest nieprawdziwy w stosunku do tego, co mówi serial!" i tyle. A przynajmniej mi takie myślenie dosyć pomogło. Z resztą, z hejtowania r34 i tak się wyrasta.
Coś czuję, że cały ten post napisałem do ściany, no ale dla samego siebie to warto było.