Jump to content

Talar

Brony
  • Posts

    1042
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    33

Everything posted by Talar

  1. To nie jest Medievil, tyle powiem.
  2. Chyba przez epidemie padłem na głowę, ale wróciłem sobie do gier przeglądarkowych z dzieciństwa typu Plemiona...

    1. Arjen

      Arjen

      To wraca człowieku, niestety nie wiem jak u Ciebie ale u mnie motorem napędowym była ekipa, towarzystwo do grania więc jak wróciłem to na chwile zobaczyć stare dobre budowle, surowce itp. :) Ale raczej nie wracałem na dłużej. U mnie było głównie OGame ale to lata temu, pamiętam Bitefight, Metal Damage i inne knights.pl, które dalej działa. Siostra grała chyba z dekade w plemiona z jakimś typem, aż w końcu go poślubiła, eee to było dekadę temu prawie :D A z hiciorów to podbój galaktyki z kumplami dzięki grze Starport Galactic Empires :) Pozdro Talar.

       

    2. Talar

      Talar

      W OGame grałem jakiś czas, lecz raczej była to zajawka na miesiąc. Plemiona zacząłem grać jakieś 13-14 lat temu na świecie 4 (bo było ich wtedy mniej więcej 5-6). Pamiętam, że nie ogarniałem prawie nic i jechałem bez plemienia samemu i za każdym razem jak już mogłem zrobić szlachcica to mnie od razu najeżdżali i koniec gry. Poza tym, odpaliłem sobie teraz Ikariam której jest bardziej rozbudowane niż pamiętałem. Wtedy szło mi dobrze ale jakiś ledwo wysławiający się matoł zaczął mnie najeżdżać bez konia i pisał mi wiadomości "daj mi wszystkie kryształy albo cie atakuje i zaibore wszystykei kryształy" i się poddałem. Jednak najcieplej wspominam The Westa, w którego nawet teraz się fajnie gra. Pewnie i tak to wszystko mi się znudzi za jakieś 2 tygodnie, ale na razie całkiem dobrze się bawię.

    3. Arjen

      Arjen

      Dzięki za te flashbacki, musimy sobie jakoś radzić. Łap elegancką Lunę!

      iVkrSv6.png

  3. Nie sądziłem, że kiedykolwiek to powiem, nowy COD (warzone by być precyzyjnym) to całkiem fajna gra.

  4. Talar

    Pochwal się.

    Ostatnio znalazłem sobie drogie interesujące hobby czyli klawiatury mechaniczne. Oto pierwszy zakup, na razie same capy ale i tak jestem z nich zadowolony. Reszta po wypłacie.
  5. User nade mną to taki leszcz, że aż musiałem zobaczyć to osobiście.
  6. mamo mamo kup mi nowy half life!

    1. Show previous comments  1 more
    2. Decaded

      Decaded

      mamo mamo dej na pitce

    3. misterspauls

      misterspauls

      mamo mamo daj mi na nową komórę

    4. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      tato tato ty chuju

  7. Parasite (2019) Planowałem obejrzeć ten film gdy wychodził w Polsce w kinach, lecz przeceniłem jego popularność i zabrakło dla mnie biletów. Stwierdziłem, że trudno i jakoś mega mnie nie ciągnie na to. To samo stwierdziłem, gdy film ten kilka oscarów wygrał, bo ta nagroda raczej mało dla mnie znaczy. Dopiero po jakimś wywiadzie czy coś z reżyserem, z którego zrodził się ten mem, stwierdziłem, że muszę ten film obejrzeć. I nie żałowałem, bo twór ten to mocny kawał chleba, który zostaje między zębami przed długi czas po jego obejrzeniu. Nie chce tutaj spoilerować, ale już sam pomysł, że jeden członek biednej, lecz nie głupiej rodziny, dzięki szczęściu i pomocy "wpływowego kolegi" dostaje możliwość pracy w domu bogatej i mega naiwnej rodziny. Wykorzystując spryt i chęć do zwiększenia swoich możliwości finansowych postanawiają na drodze oszustwa lokować każdego członka rodziny jako pracownik u bogaczy, bez ich wiedzy o tym, że wszyscy są spokrewnieni, a co ważniejsze, biedni. Motyw ten, choć wydaję się prosty, jest przedstawiony niesamowicie, a oglądanie współpracujących ze sobą bohaterów, aby wywalić wszystkich zbędnych służbistów z domu i zastąpić ich własnymi było świetne. To, co się dzieje już po tym fakcie oraz jakiego obrotu i absurdu nabiera cała akcja to już inna bajka i choć nie zdradzę tutaj nic, to powiem, że oglądało się to na jednym wdechu i szokowało to jak cholera. Tak czy owak, sam w sobie film bez zaglądania w jego głębie jest dobrym kinem, które pozostawia dużo wrażeń po seansie. Jednak reżyserowi udało się nie tylko stworzyć obraz który szokuje samą akcją, lecz również porusza wiele polityczno-społecznych tematów. Ogólnie cały ten film to idealne odwzorowanie walki klas oraz absurdu, który nie rzadko z niej wynika. Rodzina biedna, która składa kartony po pizzy i kradnie wifi od sąsiada, aby komunikować się przy pomocy whatappa z odległymi krewnymi i przyjaciółmi jest... biedna (oczywiście w nowoczesnym, śródmiejskim wydaniu, czyli małe syfiaste mieszkanie, długi, gówniana i niestabilna praca), lecz są ze sobą nieziemsko zżyci i w związku z poczuciem pustego portfela, wyuczyli oni w sobie umiejętność kombinowania na każdy sposób, aby choć jakiś grosz do niego wrzucić. Rodzina bogaczy to natomiast oderwani od rzeczywistości kosmici, którzy nie potrafią kompletnie tworzyć wspólnej rodziny, wszelkie "powszechne" rzeczy są dla nich obce, a mała wiedza dotycząca otaczającego ich świata oraz społeczeństwa i ich problemów sprawia, że są całkowicie naiwni i puści. Z jednej strony biedna rodzina widzi tą naiwność bogaczy i nią gardzi, uznając ich za ślepych debili, choć sami zazdroszczą im wszystkich luksusów i gdy tylko mają okazje, pławią się nimi, jakby to wszystko było ich. Z drugiej strony, odór pospólstwa jest dosłownie nie do zniesienia dla tych z większą ilością pieniędzy, choć tak na prawdę wystarczą konkretne ubrania oraz perfumy, aby nie odróżnić osoby ubogiej od dzianej. Świetnie ukazane jest to, jak dla jednych rzeczy normalne i codzienne są kompletnie niewyobrażalne dla strony drugiej i na odwrót. Ponad to, film nie tworzy nam obrazu, w którym to jedna strona jest są dobrą, a druga złą. Wszelkie wydarzenia, które mają miejsce po tym, jak rodzina ubogich zachłyśnie się poczuciem "awansu społecznego", który oczywiście jest jawnym oszustwem, można uznać za porażkę tej właśnie konkretnej walki klas na każdym froncie. Ogólnie jestem w stanie wysnuć taki wniosek z tego filmu, że w dobie kapitalizmu, który według autora tworzy jeden wspólny kraj dla nas wszystkich, każdy jest koniec końców na przegranej na swój sposób pozycji, z tego powodu, że rządzi nami wszystkimi pieniądz. Ci, co mają go za dużo, wiodą oderwane od realiów życia w swoich fortecach, kompletnie nie zważając że za tą osłoną z orkiestry smyczkowej, wytrawnych win, sprzątaczek i drogich aut, jest cały świat szary w swej beznadziejności, śmierdzący pospólstwem i zwyczajnością. Ludzie, którzy dążą uporczywie do pieniędzy, przegrywają poprzez dokonywanie moralnie niesłusznych wyborów w imię kapitału, tracąc lub znieważając po drodze pełno wartości moralnych. Natomiast ludzie biedni przegrali, bo bez pieniędzy nie mają szans na jakikolwiek rozwój, spełnienie pewnych marzeń, czy chociażby godne życie. Scenariusz czarny, w którym to my jako pojedyncze jednostki musimy się pilnować, aby nie przegrać tej walki, którą nazywamy życiem w XXI wieku. No przynajmniej ja odbieram ten film. Ocena: 9,5/10 Serio ktokolwiek to czyta, olej moje smętne wywody i idź obejrzyj ten film. Nawet jeśli kompletnie nie zgadzasz się z tym, co napisałem, albo myśl o posiadaniu jakiejkolwiek opinii na tematy bardziej złożone niż muzyka czy seriale, to i tak idź obejrzyj ten twór. Bo on sam w sobie jest czymś niesamowitym i wartym doświadczenia, a to, że podszyty jest pod nim głębszy sens to taki dodatek dla chętnych, którym zachęcam być.
  8. Udało mi się dzisiaj against the odds obronić pracę dyplomową i zostałem inżynierem. Z jednej strony ulga, że już mam to za sobą, z drugiej nawet duma, że udało mi się to wywalczyć.

    1. PervKapitan
    2. Talar

      Talar

      Dzięki. Ogólnie planuje wydalić jakiś dłuższy wpis o całym moim toku studiowania bo to był istny rollercoaster emocji, z którymi chciałbym się jakoś podzielić. Ale to nie teraz, bo teraz mam swoje 5 minut i chce... odpocząć.

  9. Jeśli nie ma chętnych to ja się zgłaszam na ochotnika. Tak na prawdę to jedyne co mam do powiedzenia, to gdybym ja tworzył uniwersum a'la kuce tylko że mniej dla dzieci, to jako Celestie bym zrobił taką thic, trochę lusty milfa, która zarywa do każdego jak idzie, ale miałoby to raczej na celu owinięcie sobie ich wokół palca bądź po prostu z nudów. Żaden związek ją nie interesuje, bo znacznie bardziej ceni sobie więź ze swoją siostrą, niż założenie rodziny samemu. Wiem, że nijak się to ma do tematu, ale mój headcanon jest taki, że Celcia żadnego związku nie chce/nie potrzebuje, bo większą satysfakcje sprawia jej od czasu do czasu szybka randka z jakimś losowym chłopakiem, którego uznała za uroczego UwU No sorry xd
  10. Dzień walenia konia do swoich waifu :3

  11. Niechaj patronka miłości i zakochanych uczyni moje wajfu realnymi.
  12. Talar

    Pochwal się.

    Jakimś cudem udało mi się wygrać giveawaya na subbreddicie gry anno z okazji 20000 subskrybentów. Do wygrania było 13 kluczy do gry czy tam jakiś dodatków, głównie do najnowszej części: Anno 1800, oraz jeden klucz do wersji delux. Szczęście chciało, że udało mi się wygrać akurat tą jedną wersje delux, którą sponsorowała osobna osoba. Wersja ta, poza samą grą, zawiera DLC, soundtrack, artbook i jakieś tam inne rzeczy i jest najdroższa ze wszystkich nagród, bo prawie 300 zł to kosztuje, jakby się chciało kupić. Samą grę i tak planowałem kupić, ale tak dzikim fartem to aż szkoda się nie pochwalić xd
  13. Ostatnie dni pisania inżynierki i oczywiście sąsiedzi z góry musza robić remont...

  14. Podpowiedź nie jest potrzebna, bo Zegar odpowiedział poprawnie. Ogólnie uważam, że ze wszystkich multiplayer z modów do half lifa, ten jest najlepszy, bo choć częstotliwość patchy wynosi jeden na dwa lata, to voice acting i ragdole sprawiają, że gra jest mega zabawna i trochę na niej zęby zjadłem, czego nie żałuję. Piłka przy tobie, Zegarmistrzu.
  15. Dead by daylight Planowałem to kupić i trochę się naoglądałem tego, ale koniec końców zrezygnowałem. Wciąż uważam, że spoko gra.
  16. Lubię przeglądać damskie ciuchy i dodawać je na wish listy, aby potem z wielkim żalem je z niej usunąć, bo i tak nie mam po co ich kupować.

    1. Show previous comments  2 more
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      Ale to są męskie kilty, a nie damskie spódniczki. Kiedyś także kozaki z obcasami były męskie. A mam na myśli ubieranie ciuchów przeznaczonych dla odwrotnej płci i to jak jest postrzegane.

    3. ByczekPazerny

      ByczekPazerny

      Jeżeli mowa o kroju szytym pod kobiety to dla facetów są one przede wszystkim niewygodne, przynajmniej z mojego punktu widzenia. ;) Jeżeli zaś chodzi o ubrania z założenia damskie, ale zrobione na męską miarę, no to cóż... chyba nigdy nie było na to zapotrzebowania. :P Bo sukienki przy wielu czynnościach są niepraktyczne i zawadzają. 

    4. PervKapitan

      PervKapitan

      Hę? W czym sukienki zawadzają? Przecież to wygodniejsze od spodni. (powiedziała, nie nosząc sukienek, ale to tylko dlatego, że nie mogę na swój rozmiar znaleźć :<)

      Ale generalnie zgadzam się z tym, że męskie są wygodniejsze. Dlatego też takowe noszę. Chyba, że coś damskiego mi się strasznie spodoba i jest urocze to biere :chryseyes: No, ale sukienek akurat ciężko mi znaleźć takie urocze by były na mój rozmiar :c

  17. Wygląda jak Stalker, Zew Prypeci. Jedyna część, jaką mam i tak.
  18. Pomijając przesadzony styl tego arta, to zawsze mi się ten motyw czy tam "ship" bardzo podobał <3

     

    Spoiler

    0XCkF3n.png

    S: https://www.deviantart.com/underpable/art/Sweet-Dreams-826175917

    1. Show previous comments  4 more
    2. Starlight Sparkle

      Starlight Sparkle

      Tak... a potem tylko problemy :cheese:

      Spoiler

      hqdefault.jpg

       

    3. Danio Doża Venucci

      Danio Doża Venucci

      Jak teraz się przyglądam temu pierwszemu obrazkowi:twilight8:. Dochodzę do wniosku, że ,,cute bughorse" Krysia marzy nie tylko o udanym małżeństwie , ale najwyrażniej chce też przekształcić się w anthro:wtf:

    4. Starlight Sparkle

      Starlight Sparkle

      Nie tylko nie anthro w świecie kucyków... :wut:

  19. Dobrze! Chciałem dać coś niepozornego, bo tego typu dwuwymarowych pixelówek jest od groma, a Saints Row 4 to gra, która co rusz ma inny gameplay, grafikę itd. Przekazuje pałeczkę, Zegarmistrzu.
×
×
  • Create New...