Skocz do zawartości

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3977
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    110

Wszystko napisane przez Dolar84

  1. Przeczytane. Do Miłościwego Cthluhu słałem modły, by był to kolejny "Żelazny Księżyc". Realistycznie spodziewałem się poziomu "Big Flaka" z odchyłami w stronę wcześniej wymienionego. Dostałem opowiadanie, które póki co klasyfikuję niżej niż "Przewodnika Stada". Beware the spoilers! W żadnym wypadku nie powiem, że początek Kryształowego Oblężenia jest słaby jako całość - taka sytuacja na szczęście nie zachodzi. Jednak nie da się ukryć, iż jest niesamowicie nierówne, przeplatając słabe strony z mocnymi. Zacznę od tych pierwszych, żeby na końcu móc spokojnie chwalić. No to jedziemy z tym koksem. Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest to, iż w wielu miejscach zawiódł zarówno prereading jak i korekta i pojawia się nieco stylistycznie kopniętych zdań - na przykład pod względem szyku. Nie jest on ani polski, ani do końca angielski, po prostu dziwaczny i stanowi nieprzyjemny dysonans w trakcie lektury. Choć nie ma ich aż tak znowu wiele, potrafią solidnie zirytować, kiedy człowiek jest pochłonięty tekstem. Innym, występującym częściej problemem jest niejednorodność stylistyczna - ot, mamy jakieś zdanie w języku potocznym, wszystko ładnie pięknie i nagle ni z tego ni z owego pojawia się w nim wyjątkowo eleganckie i wysublimowane słowo, które nijak tam nie pasuje. Odwrotne sytuacje też występują. Może podam jeden z przykładów, który mi się wyjątkowo rzucił w oczy No na diabła tutaj ten regulamin, to nie jestem w stanie zrozumieć. Przez to jedno słowo, cały klimat zdania idzie w drzazgi. Takich przykładów występuje niestety więcej. Dalej jest problem z niektórymi scenami - na przykład ta z Mane 6, wydaje się być wciśnięta strasznie na siłę. Nie dosyć, że nie wnosi praktycznie nic oprócz kilku informacji, które mogły zostać zawarte, w pierwszym lepszym opisie, to jeszcze wypada niesamowicie drętwo i niesamowicie patetycznie - te wszystkie dokładne opisy starcia można było sobie zwyczajnie darować - czytałem je i marzyłem, by skończyły się jak najszybciej. Charaktery bohaterek są... niezbyt dobrze przedstawione. Jakby wręcz nieco przesadzone w porównaniu do tego co znamy z serialu. Inna scena to narada wojenna, gdzie niektóre reakcje i stwierdzenia są zwyczajnie sztuczne - na szczęście akurat w niej nie ma ich wiele. Ostatnią i w sumie najważniejszą rzeczą do jakiej się przyczepię jest kreacja Sombry. Póki co wychodzi na to, że kreowany na głównego antagonistę wybuchowy Król jest zwyczajnym idiotą i kretynem. Jak inaczej nazwać to, że przedstawia Ceśce i przy okazji Lulu niemal swój dokładny plan? Grozi im czołgami, samolotami, etc. dokładnie dając im do zrozumienia jak i czym będzie atakował. Brakowało tylko tego, żeby zaczął pokazywać im schematy uzbrojenia i mapy z wyrysowanymi planami inwazji swoich wojsk. To wyszło po prostu fatalnie. Dobra, koniec z marudzeniem i truciem, pora chwalić - a jest za co. Po pierwsze ujęła mnie kreacja Księżniczek - jest naprawdę bardzo przyjemna w odbiorze. W przeciwieństwie do Mane 6 wszelkie sceny z miłościwie nam panującymi wypadły bardzo dobrze (pomijając drobnostki podczas dialogów w naradzie wojennej). Nie są ani przesadzone, ani niedocenione - o takich Królewskich Siostrach czytać lubię. Piękna sprawa. Wyjaśnienie przyczyn dotychczasowego konserwatyzmu militarnego Equestrii - miodzio. Doskonale tłumaczy jak i dlaczego nagle od włóczni i zbroi (za złote hełmy masz w łeb ) przechodzimy do zaawansowanego uzbrojenia. Wyjaśnienie jest logiczne i nawet takie szczegóły jak fakt, iż kiedyś używali hakownic a teraz sięgną po karabiny maszynowe nie zostało pominięte (wynalazki u gryfów). Przyznaję, iż byłem bardzo ciekaw jak zdołasz rozwiązać ten problem i to co zobaczyłem wprawiło mnie w szczery podziw. Rozwiązanie proste a jednocześnie bardzo eleganckie. Mocny punkt. Za perełkę rozdziału uznaję zaś motyw w jaki wprowadziłeś niemiecką nomenklaturę i ogólnie język, a raczej powody dla których został użyty. Po raz kolejny rozwiązanie pozornie banalne, i wspaniale pasujące do całości opowiadania. No i Dohnieh zyskał dzięki temu na znaczeniu, co jest niesamowitym plusem samym w sobie - pomimo wcześniejszego chwalenia kreacji Księżniczek, to jego uważam póki co za najlepszą postać opowiadania - takich OC chciałbym widzieć więcej. Podsumowując - miałem nadzieję na więcej, ale to już wina autora, bo Żelaznym Księżycem zawiesił poprzeczkę na bardzo wysokim poziomie Naturalnie żartuję - wiadomo, iż tutaj wszystko dopiero się zaczyna i wiele może się jeszcze zmienić. Mam jednak nadzieję, że na lepsze, bo pomimo wielu mocnych punktów, w opowiadaniu trafia się też sporo wad (baty za Sombrę). Standardowo zieję też ogniem, tupię nogami i pluję jadem nad niemożnością wprowadzania komentarzy w tekście - w kilku miejscach można się było wściec (na przykład tam gdzie przeczytałem "księże Bluebloodzie".... to bolało, tym bardziej, że chwilę wcześniej pojawiła się nieodmieniona Lighthouse - ten brak konsekwencji zabolał). Czekam na kolejne rozdziały z nadzieją, że po... nazwijmy to średniawym początku będą znacznie lepsze.
  2. Mówiłem o tym już tu i tam, ale muszę powtórzyć. Spidi - dopóki nie opublikujesz całości, to tytuł najdłuższego kucykowego opowiadania należy do "Smoczych Łez" Tosta. Kiedy już objawisz nam odpowiednią ilość stron to z radością przestanę Ci o truć. A teraz przechodzę do części właściwej - cieszę się, iż w końcu się doczekaliśmy Kryształowego Oblężenia. Na pewno będę czytał i śledził wypuszczanie kolejnych rozdziałów. No i komentował.
  3. Miałem przyjemność zapoznać się z tekstem jeszcze przed publikacją i jestem z tego faktu bardzo zadowolony. W sumie postaram się pisać bez spoilerów - w tym, dosyć długim rozdziale, dostajemy do rąk wycinek świata, który jest jednocześnie niewielki i spory. Niewielki dlatego, że autorka póki co skąpi nam dokładnych informacji na temat tego, co z czym, jak i dlaczego w ogólnym obrazie (To znaczy, wrzuca ich na tyle dużo by pobudzić ciekawość, jednak nie tyle, ile człowiek życzyłby sobie widzieć). Z drugiej strony bohater (i nie tylko on) przemieszcza się przez całkiem znaczne rejony Equestrii, a podróże te okraszone są pewną ilością interesujących wydarzeń, od zwyczajnych rozmów, po dobrze napisane walki. Mówiąc krótko - polecam i czekam na więcej.
  4. Część tych opowiadań znajduje się w osobnych tematach. Mam skasować ten czy tamte? Wybieraj.
  5. Czas na oddawanie prac minął - zamykamy więc tę skacowaną edycję. Jak widzę, tradycyjnie na ostatniej prostej pojawiło się jeszcze kilka tekstów - to bardzo dobrze. Dziękuję wszystkim za uczestnictwo, wyniki pojawią się w przeciągu dwóch tygodni, choć oczywiście mam nadzieję, że uda nam się uwinąć z tym szybciej.
  6. Dumny? Z żadnego - wszystkie mogłyby być lepsze, w niektórych wypadkach dużo, dużo lepsze. Ewentualnie w miarę zadowolony - z kilku tłumaczeń (Life and TImes, Background, Sweetie Brick, Minuette's Lessno). A ze swoich autorskich... no nie do końca. Jak pisałem - może (i zdecydowanie powinno) być lepiej.
  7. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  8. Jako urodzony Wielkopolanin stwierdzam iż Księżniczka Potencja jest prawdziwie IMBA i składam jej hołd Niech żyją pyry!
  9. Zjebka dobra rzecz, od czasu do czasu Ale i treści merytoryczne staram się tam zawierać
  10. Zablokowany dostęp do opowiadania. Archiwizuję temat.
  11. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  12. "Brothers in Arms" ponownie zwycięskie. Dolar kontent! :D

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Poulsen

      Poulsen

      Jeszcze "The Wall" czasem wygrywa o ile mnie skleroza nie myli ;]

    3. Imeshovy

      Imeshovy

      Na trzecim miejscu Archive. Good.

    4. Dolar84

      Dolar84

      Nadal liczę, że wrócą czasy gdy Bohemian wygrywało.

  13. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  14. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  15. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  16. Nie musisz mi mówić, w jednej ze swoich serii religia jest mało eksponowanym (póki co) ale wszechobecnym tłem dla wydarzeń Jednak sądzę, że warto nie tyle przenosić znane nam wierzenia do Equestrii, lecz wymyślać swoje własne - możliwości jest multum, potencjalnych bóstw mrowie. Oczywiście pewne nawiązanie z konieczności powinny się znaleźć, jednak zdecydowanie odradzałbym czyste kalkowanie - tu by wyszło to dobrze potrzeba by umiejętności wprost mistrzowskich, a czy takie posiada ktokolwiek piszący w fandomie... nie wiem. Naturalnie, jeżeli miałeś taki zamysł to spróbuj - może akurat Tobie uda się to zrobić w taki sposób, że lektura będzie przyjemnością
  17. Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się, aż takiego zainteresowania. Ludzie nominacjami dosłownie nas przysypali - dopiero wtedy pojawił się przed nami obraz czegoś, co jako żywo kojarzy się z robotą takiego jednego, co mu było Syzyf i pracował w transporcie kamieni. No ale wstecz dawać nie wypadało, prawda? W każdym razie efekt jest taki, że doskonale poznamy polską scenę fanfikową - chyba wszystkie ważniejsze tytuły znalazły się w nominacjach. Nie licząc naturalnie tych, które ukazały się już po ich zamknięciu.
  18. Prosisz o ustalenie jakieś daty? Zastanawiałem się nad wariantem optymistycznym, ale chyba jednak zdecyduję się na realizm - marzec 2015. Może połowa, może końcówka. Uważam, że jesteśmy w stanie do tego momentu się wyrobić.
  19. Przyjemny rozdział, przyjemny, nie powiem. Co prawda nie było w nim takiej mocy, jaką zawarłeś w poprzednim, jednak forma w jakiej został napisany zdecydowanie wyszła mu na dobre. Dość powiedzieć, iż pochłonąłem go praktycznie na raz, nie zatrzymując się ani na chwilę - wiem, przy 5 stronach, to niezbyt dziwne, jednak tutaj czytając zdanie po zdaniu, nie mogłem się doczekać co będzie dalej. Bardzo podobały mi się wtrącenia o innych mieszkańcach tego świata. Jest bardzo dobrze. Ale nie na tyle, żeby był herbatnik.
  20. Przeczytane. Ciekawa sprawa - o ile na początku rzucałem komentarz za komentarzem, to później ich liczba znacząco spadała. Wyglądało to tak, jakbyś musiał się przez pierwsze półtorej strony rozruszać, a gdy całość nabrała już tempa, Ścieżki po raz kolejny zaczęły prezentować swój wysoki poziom. Beware the spoilers! Napisanie rozdziału z punktu widzenia kapłanki uważam za wyborny pomysł. Jedynym minusem jest to, iż nie masz za wiele okazji do przeprowadzania dialogów, które ożywiają tekst. Fakt, przy opisach tej jakości, nie jest to niezbędne, ponieważ czyta się bez zmęczenia, jednak jakieś urozmaicenie mogłoby się znaleźć - choćby rzucone powitanie, gdy szła jeszcze ulicami lepszych dzielnic. Bardzo podoba mi się charakter tej postaci - kapłanka, która temu, kto ją zaatakował .... a nie, nie powiem, żeby ktoś przypadkiem nie przeczytał tutaj tego, co powinien poznać w tekście ... jest wprost cudowna - jest realna, jest wspaniała. Takie postacie lubię. W każdym razie te pierwsze kilkanaście stron oceniam jako dobre - wszelkie rzeczy, co do których miałem wątpliwości pozaznaczałem w tekście, ale nie było ich jakoś specjalnie dużo. Czekam na dokończenie tego rozdziału. PS: Wątki religijne są super, tylko podchodź do nich ostrożnie - łatwo się na czymś w tym temacie potknąć. Jednak jeżeli będą prezentowane w takiej jakości... cóż, jaram sią jak Drezno
  21. Gott mit uns Våran konung har talat Hör vårt stridsrop Gott mit uns

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [8 więcej]
    2. solaris

      solaris

      Sałaton skończył się na "Primo Victoria", potem to równia pochyła, która w Polsce nie wygląda źle, bo "40:1", odznaczenia dla zespołu od Siemoniaka i rządowe hołubienie, lizodupstwo i promowanie xD

  22. Wiesz, chcielibyśmy, żeby to poszło szybciej, dlatego wszyscy czytają. Ale to co Cahan powiedziała jest prawdą - nie możemy poświęcać na to tyle czasu, ile byśmy chcieli.
  23. Grzeczniej, młodzieńcze. Grzeczniej.
  24. Oczywiście, że mają prawo mówić. To wolni ludzie. I podpisuje się pod ich zdaniem. Widziałem wiele książek gorszych od prezentowanych na tym forum fanfików. Myśl zanim coś napiszesz.
×
×
  • Utwórz nowe...