-
Zawartość
512 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Riddle
-
Silver uśmiechnęła się. - Marzyłeś o rozwaleniu tej drezyny od momentu, w którym się na nią natknęliśmy, hę?
-
Czyli miałam rację. - Uszkodzenie niewiele da, skoro może jechać po tak powyginanych torach. - Zeszła czym prędzej z torów, spoglądając na resztę drużyny. - Jak dla mnie lepiej by chyba było pozwolić tej kupie żelastwa przejechać.
-
[Archiwa Forum] Wspólna gra w Warhammer 40,000: Dawn of War 2
temat napisał nowy post w Forumowe Archiwa
A Dawn of War II: Retribution? -
"Hm? Co to? Co chcesz zrobić z tym kawałkiem metalu?"
-
- Od żelaza pochodzi siła. Od siły pochodzi wola. Od woli pochodzi wiara. Od wiary pochodzi honor. Od honoru pochodzi żelazo. Od żelaza... - Silver powtarzała cicho tę formułkę, jak jeszcze niedawno przed bitwami w chwilach niepewnego oczekiwania na nieprzyjaciela; zupełnie takich jak ta. Rozstawiła nogi w lekki rozkrok, przyjmując stabilniejszą postawę, chwyciła pewniej glewię i sięgnęła magią po leżący niedaleko hełm, zakładając go i zamykając wizjer. Za każdym razem, gdy głos dobiegał z innego źródła, spoglądała w tamtym kierunku, usiłując dojrzeć czegoś podejrzanego. Cały czas towarzyszyła jej wymawiana szeptem litania, teraz dodatkowo rozbrzmiewająca we wnętrzu hełmu.
-
Silver zwróciła głowę w stronę hałasu. Metaliczny szczęk, szum, dochodzący od strony Zebrici... po chwili skojarzyła już fakty i przylewitowała do siebie glewię, ciągnąc ją po ziemi. - Możliwe, że to ta drezyna w końcu się obudziła. - Nastawiła glewię w stronę, z której dobiegał dźwięk, zatykając jej pozbawiony ostrza koniec o ziemię i łapiąc drzewce kopytem. W tym stanie mogła jedynie pomarzyć o aktywnej walce, ale zawsze mogła przyjąć na siebie impet i pozwolić reszcie działać. - Shadow, chodź tu. Reszta niech lepiej stanie za nami.
-
http://img0.joyreactor.cc/pics/post/warhammer-40000-tau-empire-fire-warriors-denewer's-art-543849.jpeg Symbol Dominium Tau z Warhammera 40000 *** Welp, animacja wciąż ta sama. Wygląda jak coś z Warcrafta.
- 93 odpowiedzi
-
Animacja badassowa, ale jakość pozostawia wiele do życzenia.
- 93 odpowiedzi
-
Na wspomnienie podmieńca burknęła coś pod nosem, odwracając się do Clinta. - Sen. Nic szczególnego. Nie jestem jak niektórzy, aby rozpłakać się od byle koszmaru. - Przyglądała się chwilę mechanicznemu kopytu Łowcy Nagród. - Mamy teraz inne sprawy na głowie. Clint, proszę cię, weź z moich juk najlżejszy bukłak i spróbuj zmyć z nich tyle chmury, aby się w końcu oddzielili.
-
Spojrzała na pegaza, kręcąc głową. - Uczono mnie magii bojowej. Kula ognista, pyrokineza, tarcza. To, o co mnie prosisz, podlega pod dyscyplinę transmutacji. Ale zawsze możesz spróbować zmyć watę wodą.
-
Skrzywiła się, ze względu na palący ból w gardle. Kaszlnęła kilkukrotnie, po czym przyłożyła sobie kopyto do gardła. Zimna płyta złagodziła nieco ból, jednak nadal czuła się koszmarnie. Wygramoliła się z uścisku Clinta, stając na równe nogi. Początkowo ugięła się pod łącznym ciężarem własnym i swojego rynsztunku, ale już po chwili stanęła prosto, pomimo bolesnych protestów wymęczonego ciała. Rozejrzała się wokół za glewią, jednocześnie zastanawiając się nad swoim snem. Na odpoczynek musiała zasłużyć. - Ktokolwiek to był... dzięki. - Kaszlnęła dwukrotnie. Ze swoich juków wyciągnęła bukłak z wodą, korzystając z lewitacji. Lot pojemnika wyglądał tak, jakby za lewitacją stał jakiś dopiero zaczynający naukę źrebak jednorożca, ale szyjka naczynia w końcu dotknęła jej warg. Wzięła dwa łyki i w podobnie niezdarny sposób odłożyła wodę do torby.
-
https://docs.google.com/document/d/1L8RaJbTXQKZaTCWyocs4vRzc5WYHtCJ2H0luUxVEFj0 Pani Kapitan pozwoliła, więc czekam na werdykt.
-
Silver, w swoim śnie, spanikowała. Wisząc pośród wszechobecnego oceanu czerni nie miała już ani swojej pewności, ani odwagi, ani poczucia bezpieczeństwa, jakie zawsze towarzyszyło jej przy noszeniu zbroi. Pojawienie się Królowej Wiecznej Nocy wcale nie zadziałało uspokajająco. Serce podskoczyło jej do gardła, a trzęsienie się całego ciała było dobrze widoczne, nawet przez ciężki pancerz. Otworzyła usta, ale nie mogła się zdobyć na powiedzenie czegokolwiek. Nie śmiała nawet wydać jakiegokolwiek dźwięku, więc pochyliła głowę, zamykając oczy. Wyobrażała sobie najgorsze.
-
Plago, proszę o ustawienie kolor tła napisów na... nie wiem, automatyczny? Dziwnie się to czyta na białym stylu.
-
Lepiej napisać 99,(9)%, bo wtedy będzie to największy możliwy procent spełniający warunek x<100%. Dobrze? ;-; Włączenie do sesji kosztem drugiego gracza?
-
1. Poczujesz maleńkie ukłucie. - Cobalt, używając magii, może wyrzucić strzykawkę z dużą prędkością, która po wbiciu się aplikuje swoją zawartość. 2. Dogłębna analiza. - Cobalt wykorzystuje magię, aby zbadać skład chemiczny danej substancji. 3. Po pierwsze: nie szkodzić. - Cobalt skupia się, używając prostego zaklęcia leczącego, zdolnego do całkowitego wyleczenia mniejszych ran. 4. A teraz powiedz "a". - Cobalt rzuca zaklęcie, dzięki któremu może poznać stan istoty, na którą ów czar rzuciła: czy ma jakieś rany, czy krwawi, czy ma złamania lub uszkodzenia wewnętrzne, albo szkodliwe substancje w ciele. 5. Laboratorium polowe. - Cobalt może wytworzyć jakąś substancję w warunkach polowych, używając improwizowanych składników, które właściwościami tylko w przybliżeniu przypominają właściwe składniki. Tak stworzone mikstury często mogą mieć niewielkie efekty uboczne i/lub gorzej działać, ale lepsze to od noszenia pustych butelek. 6. Operować, wciąż można jeszcze operować. - W wypadku, gdy zdrowie postaci spadnie do 0, co w normalnym wypadku oznaczałoby śmierć, Cobalt może zainicjować operację (zabieg), która ratuje ów osobę od śmierci.
-
...jakie ja mam wybrać ataki dla postaci, która się na walce nie zna?
-
Gwardzistka nie przykładała zbyt wielkiej uwagi do tego, o czym mówili Xryh i Shadow. Pomimo kilku prób, nie mogła się już na niczym skupić, myśląc w sumie tylko o odpoczynku. Leżenie w stroju ze sztywnych, metalowych płyt nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie przeszkadzało jej to, prawdopodobnie ze względu na zmęczenie. Ułożyła wygodniej głowę, po czym spróbowała zasnąć, omijając dialog Shadowa i Dziurki. W innym wypadku podanie jej "pobudzającej mieszanki" podmieńca byłoby pewnie kłopotliwe.
-
Znajomy opowiadał mi o fabule serialu Pora na Przygodę. Z początku myślałem, ze to po prostu kolejna kreskówka. Teraz myślę nad tym, czy autor brał coś, tworząc ten serial.
-
Oh, to ty? W takim razie zostaniesz pemikanem! Chyba nie muszę ci wyjaśniać dlaczego. Chcesz lusterko żeby się przejrzeć?
-
Moja opinia o Eris. Nic dodać, nic ująć.
-
Z mocy nadanej mi przez Senatorum Imperialis, władającej w imię Boga-Imperatora, który na Złoty Tron, w Sancta Imperialis, we wnętrzu Pałacu Imperialnego, głęboko pod powierzchnią Świętej Terry, wniebowstąpił, który włada Segmentum Solar, Segmentum Pacificus, Segmentum Obscurus, Segmentum Tempestus i Segmentum Ultima, który [...] skazuję Cię na zamianę w... Obrazek wyrazi to lepiej, niż ja.
