Skocz do zawartości

Cahan

Moderator
  • Zawartość

    4072
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    151

Wszystko napisane przez Cahan

  1. Laptop oddany do naprawy. Do 10 droga przez mękę...

  2. N: Pokemoniasty, całkiem ładny A: Niezła dziewoja S:Nie, wiem o co chodzi U: Aktywny i rozsądny user.
  3. I ciągle się laguje- Skyrim why? Przez ponad pół roku wszytsko było pięknie, a teraz nie da się grać przy jednoczesnym ładowaniu latopa. Wie może ktoś, co może być na rzeczy?

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Cahan

      Cahan

      Ale nagrzewa mi strasznie, nie tylko przy Skyrimie.

    3. WilczeK

      WilczeK

      Wyczyść go.

    4. Cahan

      Cahan

      Wątpię by to coś dało, bo używam go na specjalnej podkładce chłodząco-nagłaśniającej.

  4. Cahan

    Wyżal się.

    Harmony, obawiam się, że nadużywasz słowa "przyjaciółka". Przyjaciel to jest ktoś bliższy i bardziej zaufany niż rodzina, ktoś na kogo prawie zawsze możesz liczyć. Ktoś, kto cię zdradzi dla twojego własnego dobra, jeśli się w czymś zagalopujesz za daleko. I ktoś kto wbija ci na chatę i narzeka, że nie ma jego ulubionych wafelków w spiżarce . Idź, znajdź prawdziwych przyjaciół. Niekoniecznie w szkole, zapisz się na jakieś "kółka zainteresowań", czy coś w tym guście. Mi za to siadła bateria w ładowarce do laptopa, więc dopóki nie sprawię sobie nowej to jestem skazana na łaskę rodziców. I o Skyrimie na razie mogę zapomnieć . A chciałam sobie dla odmiany pograć argoniańskim magiem. Co gorsza mogę się nie wyrobić z robotą i z opowiadaniem na konkurs, bo na kompie rodziców jest jakaś koszmarna klawiatura, na której pisanie czegoś dłuższego, to koszmar.
  5. Cahan

    Wyżal się.

    Zepsuła mi się ładowarka do laptopa i przez to Skyrim mi się niemiłosiernie laguje, kiedy bateria jest podłączona do kontaktu. Akurat na święta :/
  6. N: Kojarzy mi się ze Skyrimem i questem z Gildii Magów. A: Nie wiem co to, ale fajne. Choć inna kolorystyka byłaby imho lepsza. S:Bardzo ładna, podoba mi się ta Luna. U: Widuję głównie w off topie, dlatego nie znam.
  7. Wiem, że trzeba ćwiczyć i, że wszystko jest do wyćwiczenia. Jednak do ćwiczenia trzeba czasu, możliwości, cierpliwości własnej i otoczenia No i są przypadki beznadziejne- np. ja.
  8. Ładne i to nawet bardzo. Masz fajny styl, a zdolności zazdroszczę
  9. Dokładnie- z jednej strony pisze się dla siebie, z drugiej strony nic tak nie motywuje niż komentarze. I lepiej by były jakiekolwiek, niż żadne. Osobiście bardzo cieszę się z konstruktywnej krytyki, która pomaga mi się rozwijać, a w efekcie pisać lepiej. Marzą mi się długie komentarze, niemal jak recenzje [Dzięki Hoffman ]. Z drugiej strony sama się często lenię i tego nie robię. Czas się zmienić, o tak. W końcu należy traktować innych, tak jak chciałoby się samemu być traktowanym.
  10. Pomysł by pisać balladę pseudoromantyczną o kucach nie był dobry. Teraz się pomęczę, o tak...

    1. Plothorse

      Plothorse

      <Nazbyt ambitne podejście do któregoś z konkursów świątecznych...?>

    2. Cahan

      Cahan

      Tak. Ale uznałam, że ballada sobie, a konkurs sobie, czyli kolejne podejście będzie pisane prozą.

  11. Wypróbuj i jedno i drugie, po czym efekt porównaj. A jak coś to popraw w Picassie, czy też Photoshopie.
  12. N: Mroczny, podoba mi się A: Gnijąca panna młoda- uwielbiam ten film i tą postać S: Nie wiem co to, ale animacja średnia U: Aktywny, udzielający się w wielu dyskusjach na forum.
  13. Jest jeden mały problem- grupa docelowa. Grupa docelowa z kucyków wyrasta. Oczywiście produkowane są stale kolejne małe dziewczynki. Jednak dla nich kucyki będą coraz bardziej passe, przeniosą swoje zainteresowanie na coś innego typu dajmy na to "Mary Sue podbija scenę". Wówczas zyski ze sprzedaży zabawek będą zbyt niskie. Większość bronies jednak nie ma potrzeby gromadzenia wszystkich możliwych kucykowych gadżetów- co innego koszulki, przypinki, 2-3 figurki ulubionych kucy... Ale to wszystko. Małe dziewczynki też raczej nie potrzebują 10 Pinkie Pie każda z innej serii- bo rodzice im nie kupią, kolejnego kuca do czesania, skoro mają już bardzo podobnego. W efekcie nastąpi nasycenie rynku. Jedynym ratunkiem będą nowe postacie- ale to nie poratuje MLP na długo. Wówczas parę lat przerwy. I G5.
  14. 24ty pełen dobrych lektur. Bogowie byli dla mnie łaskawi. "Sezon Burz" i nowy rozdział "CRISIS: Equestria" jednego dnia.

  15. To nie jest aluzja. Oznacza to wpadki w formacie tekstu, typu spójniki na końcu wersu. Należy wówczas użyć twardej spacji.
  16. Cahan

    Magiczne pudełko

    Ja tam uważam, że odnawiają go, bo lokal Zecory okazał się za mały na imprezy. A poważnie- nie wiem po co. Tam potrzeba ekipy budowlanej, a nie ścierania kurzy. A odcinki "z innej beczki" były 4. A to pudełko może zostać otwarte równie dobrze w sezonie 17. A w środku będzie... figurka modnej Pinkie Pie z rogiem świecącym na czerwono i skrzydłami z papieru. Jedyne 89.99$, do kupienia w dobrych sklepach z zabawkami...
  17. Fabularnie, to cud, miód i orzeszki. Plusy i minusy: -akapity, a raczej ich brak -wyłączone komentarze -niewyjustowany tekst -bękarty i wdowy -za małe odstępy, czasem ich brak, co zmniejsza czytelność tekstu +dobre tempo akcji +nawet ciekawa fabuła +dobre przedstawienie charakterów postaci +zabawne opowiadanie +dark fantasy - jest napięcie, jest akcja -różne rozmiary czcionki +historia jest bardzo wciągająca -wszystkie rozdziały w jednym dokumencie
  18. Co do mowy Applejack- preferuję naszą pomarańczową klacz posługującą się zwykłą, potoczną mową. Kiedy czytam takie konstrukcje z "żem", jak np. w "CRISIS: Equestria", to mam wrażenie, że farmerka jest jakaś niedorozwinięta i nie umie sklecić zdania. Po prostu nie lubię, jak ktoś przesadzi z tym "wiejskim" językiem. Za to rzeczą, która mnie bardzo irytuje są zwroty typu "20 % cooler", stosowane w fanfikach.
  19. Klęczeć taki kucyk teorytycznie może, ale będzie to wyglądać dziwnie, ponieważ kolano ma położone bardzo wysoko.
  20. Tak sobie myślę, że podoba mi się sezon 4 kucy. Niedługo będzie to moje wymarzone MLP: Terror is Magic :D

    1. Wielki JO

      Wielki JO

      Discord się cieszy :D

  21. N: Aoba- kojarzy się z mangą i kosmetykami [jojoba, etc.] A: Całkiem ładna postać z jakiegoś anime S: Wypala oczy U: Mało mi znana, ale chyba dała mi ignora, czy coś, bo mnie zignorowała już w 2 tematach tego typu. Przykład powyżej.
  22. Sama używam form typu "pomarańczowa pegaz", "różowa jednorożec", etc. Ale nie uważam pegazic i jednoróżek/jednorogiń za jakiś wielki grzech. Nawet mi się te wyrazy podobają. Co innego "pegazorożec"- grrrr. Koszmarny zlepek wyrazowy. I jako osoba pasjonująca się końmi zgadzam się z Ylthin. Konie są pokryte sierścią, a ogon to przedłużenie kręgosłupa. Przyznam się szczerze- czytam wszystko. Clopy też, choć nie przepadam, bo zazwyczaj ich poziom jest bardziej niż żenujący. Ale, co chcę powiedzieć- piersi u klaczy. No, nóż się w kieszeni otwiera. Klacz ma wymię, nie "oczy", które też nie jest zlokalizowane tam, gdzie jego ludzki odpowiednik.
  23. Do tego dochodzą policzki- nie można tego nazwać ganasze? Skręcone kopyto- skręcona pęcina A zamiast pyszczek [w domyśle autora to coś gdzie kucyk ma otwór gębowy i otwory nosowe]- chrapy
  24. Ja używam formy alikorn. Ten gatunek kucy występuje w moim ponywersum dość obficie, ponieważ jest pełnoprawną rasą, co prawda nieliczną. Jeśli chodzi o kucykową anatomię to bardzo, ale to bardzo mnie irytuje jak czytam czyjąś pracę i widzę "parzystokopytne" [o kucach], "złamane obojczyki", etc. Takie braki z biologii... Jak się nie ma o czymś pojęcia, to się o tym nie pisze. A kopyto, to nie jest cała noga, to jest koński odpowiednik paznokcia.
  25. Jak pisać- postanowić sobie, puścić sobie 3 godzinny soundtrack ze Skyrima i pisać. Ja jeszcze mam dodatkową motywację w postaci znajomych, którzy chcą kolejny rozdział. Piszę fanfika w klimatach dark fantasy, stworzyłam świat z własną historią i legendami. Świat brutalny, okrutny, ale też nie pozbawiony zupełnie szczęścia i radości. Wzorowałam się na średniowiecznej Europie, "Wiedźminie" i "Grze o Tron". Zmieszałam to wszystko ze swoją ironią i specyficznym poczuciem humoru. Opowiedziałam o świecie dawnych alikornów, ale już po ich największym kryzysie, który doprowadził w końcu do ich upadku. I co mi wyszło- kiepskie opowiadanie o głupich OCkach, w beznadziejnym świecie. I wiecie co- i tak jestem zadowolona, ponieważ w końcu zabrałam się na coś za poważnie i to się dalej rozwija. Po prostu jak wszystko skończę, to potworzę poprawki.
×
×
  • Utwórz nowe...