-
Zawartość
1999 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Ares Prime
-
Nick : Oryginalny tylko te liczby psują efekt Avek : Dlaczego ta NMM na mnie warczy ? Sygna : Brak, ale cytat to święta prawda. User : Świetny i pomysłowy pisarz, fajnie się z nim gada, porządy ziom
-
- Pędzi... znaczy się swój. - rzekłem, i przyjaźnie poklepałem Skaduna po placach. - A co do zatrucio to mosz rację chopie. Jak ja się kiedyś strulem takim jednym zajzajerem, to potem przez tydzień ni brołem alkoholu do gęby. Wobrażasz sobie ? Tydzień o wodzie, aż się żygoć chciało. Popijałem leniwie swoje piwko, aż stwierdziłem że kolejny litr został przyswojony przezemnie, a ja nawet nie czułem szumu we łbie. Strasznie liche to piwo, ale nie ja za nie płacę. Właśnie miałem zamawiać kolejne, a tu dziadki się zmyły, mówiąc że zbiórka na wyprawę dopiero za tydzień. - Że co ?! Jak to za tydzień ? To co jo będę robił przez tydzień ? Psio jucha... a to dziady rosochate... oni nam tu pitu pitu że my dzieli, a teroz każą nam czekać. UUUh... tera tom się wnerwił. Rozglądnąłem się w poszukiwaniu zaczepki do bójki. Nic tak nie poprawia humoru jak porządna bijatyka. Dopiłem piwo, wskoczyłem ja stół i stanąłem na dwóch nogach. - HEJ WY OBEZJAJCY !!! Ponoć ta speluna słynie z tego że urządzo się tu niezłe mordownie, a tu nic ! Co, stroch wos obleciał ? Boita się Ola Łamignata ? No chodźta tchórze, pokażcie że mocie joja !! - ryknąłem wyzywająco i cisnąłem pustym kuflem w łeb tego kuca który wydawał się największym zabijaką w gospodzie. A potem standard - trzaskać po mordach, wybijać zęby, podbijać oczy a czasem złamać nochal, tak jak to potrafi Olo Bonesrucher !! - A ty lepij właź pod stół, i ani woż się wychylić - mruknąłem przyjacielsko na koniec do Skaduna.
-
Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
-
Past Sins i historie poboczne [PL][Z][Dark][Sad][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Wszytsko fajnie i pięknie, rozdział bez zastrzeżeń... Tylko czemu mi smutno ? A tak, bo fanfic zbliża się do końca... Ale wielkie dzięki chłopaki za tłumaczenie. Jest gitowo. -
Nick : Trum Avek : lubię wersje Discorda w relistyczno-epickiej formie Sygna : Discy VS jakiś kozioł z G1 MLP. Ciekawa opcja User : Nie znam osobiście, ale dobry z niej Avatar.
-
PGRowiec Leśnicy z Mrocznej Puszczy
-
Irak już oklepany, niech teraz Pakistan oberwie. Dać raz a porządnie w mordę, czy walczyć dłużej acz ciekawiej ?
-
Do niego się nie fika.
-
Nick : z niczym mi się nie kojarzy Av - mógłby reklamować pastę Colgate - jest git sygna - Jak chroniony to ochroniarzy zatrudnij User - Ok, bez zastrzeżeń
-
Nick : Kojarzy mi się z wandalem dręczącym chmury Avek - Luz na chmurce, z muzą w uszach. brakuje jeszcze ziemnego cyderku i jest git. sygna - Wiem co czujesz, też się nie mogę doczekać 3 sezonu. User - Jak najbardziej w porządku.
-
Norton AntyVir Pegazus
-
Dla mnie wybór jest oczywisty - Księżniczka Luna, zarówno w wersji Minor i Major. Wygląd, charakter, historia, tajemniczość... no poporstu cud dziewczę, znaczy klacz. Natomiast z mane6 najładniejsza jest oczywiście Twilight, a z tła...hmm.... pomyślmy... Derpy i Lyra.
-
Słowa Shivy nieco mnie podbudowały na duchu, ale nie zdjęły ciężaru obowiązków. Mimo wszystko byłem wdzięczy tajemniczej istocie, którą była. Z lekkim usmiechem odparłem jej : - Nie, dam sobie radę. Odpocznijcie obie póki jeszcze można. Jestem twardy, wytrzymam. I wtedy zobaczyłem parter wieży, co dziwne nie był on zlodowacony. A Shiva mówiła że całkiem zablkowoała dojście do wieży. - Hm... Gatanyer mówił że podziemia są oczyszczone, ale nie bardzo mi się chce wierzyć w to zapewnienie. Te drzwi nie są zmrożone... nie zauważyłaś ich jak wcześniej blokowałaś dojście ? Może sprawdźmy parter nim ruszymy dalej. Ostatecznie i tak czekają nas poszukiwania.
-
- Dobrze znów cię slyszeć Pani Jeziora. Co się stało... opowiem ci W dużym skrócie ? Szalony alicorn o mało nas nie pozabijał, uwięził Derpy, i zmusił mnie do służenia mu. On szuka tu jakiegoś magicznego artefaktu, i wysłał nas na poszukiwania. Co gorsza nie pamięta co to jest. Jeśli nie znajdziemy tego czegoś w ciągu 48 godzin, to Derpy zginie. Udało mi się was wynieść... Nie ma co, ładny ze mnie przywódca...
-
Jestem człowiek prosty, i mój prezent dla Majora też będzie prosty. DO DNA !!!
-
Nadal katuję Cykl Inkwizytorski Jacka Piekary. Jestem na tomie Łowcy dusz, a niedługo mam nadzieję że zabiorę się za Płomień i Krzyż cz1 i resztę tej sagi.
-
Past Horse Szeregowy Blutter
-
Jako Wojownik Księżniczki Luny podejmę się zadania, i wygram te zawody. 30 min szukania przepisu, składników, patroszenia, siekania, faszerowania, i przystrajania później... Oto zapodaję przed Waszą Wysokością (nie chodzi o ciebie Tarciu) danie zwane Bramy Raju. Pochodzące z odległej Espanii, to egzotyczne danie jest wręcz idealną potrawą na święta miłosne, typu walentynki, wesela, rocznice, itp. Jego tajemnica to przede wszytskim odpowiednio dobrane składniki. Ostrygi, krewetki, imbir, wanilia, żurawina, świeże pieczywo prosto z pieca, cynamon i odrobina chili - to wszystko ułożone w sercowej kompozycji, na pewno będzie stanowić idealny punkt miłosnego i romantycznego wieczoru. Danie jest czymś w rodzaju połączenia przystawki i dania głównego. Można nim się zajadać zarówno na gorąco i na zimno. Smacznego
-
Klasyka Miecz świetlny czy Ostrze Mrozu ?
-
Dobrze wiedzieć poparpańcu. Przynajmniej tyle się postarałeś. W milczeniu zakładałem na siebie kolejne części zbroi, potem przypasałem sobie miecz. Następnie podszedłem ostrożnie do nieprzytomnej Derpy. Wyglądał tak ślicznie, tak niewinnie... na samą myśl że mogłaby stać się jej przywda, aż napawał mnie wściekłość. Pogładziłem ją deliktanie kopytem po grzywie, i leciutko ucałowałem w policzek. - Nie martw się Derpy. Magnus cię nie zostawi. Wrócimy po ciebie, bądź dzielna... - szepnąłem cicho do jej ucha. Wróciłem po Twilight, i zarzuciłem ją sobie ostrożnie na grzbiet. Ruszyłem w stronę schodów. Ostatni raz zerknąłem na Derpy i alicorna. Nie miałem wiele czasu, musiałem się spieszyć. Zacząłem schodzić po schodach w dół, co było nieco utrudnione, z Twi na plechach. - Shiva, słyszych mnie ? Jesteś cała ? Twilight, jak się czujesz ? - spytałem towarzyszki schodząc po schodach.
-
Widzą czary, i transformację księżniczek w ludzkie istoty, poczułem jak szczęka samowolnie mi opada, a po brodzie zaczyna ściekać stróżka śliny, i poczułem...''męską radość''. Stawierdziłem że teraz mogę umrzeć szczęśliwy - widziałem właśnie dwie najbardziej zaje**** kobitki w życiu. Z wrażenia aż przysiadłem, i opanowałem się. Wstałem i stwierdziłem że Luna jest niższa niż ja, natomiast Celestia już mnie przerastała, o jakieś 15 cm. - Wyglądacie wprost cudownie, no olśniewająco.. aż brak mi słów. Gratuluję gustu. Obie jesteście wprost przepiękne. Chwileczkę, niech no ja coś na siebie włożę, i możemy iść. Chyba jeszcze nigdy w życiu tak szybko się nie przebrałem. Ulubiona skórzana kutrka, podkute wojskowe buty na szczęście wcześniej je wypastowałem, jeansy, i gustowna koszula. Trochę jeszcze Efect Axe, portfel z gotówką, telefon, i możemy iść w tango. - Panie pozwolą.. - otworzyłem księżniczkom drzwi, i zamknąłem dom. - Zatem co chcecie zobaczyć szanowne Księzniczki ? Moje miasto nie jest co prawda duże, ale ma bardzo wiele ładnych zabytków, ciekawych miejscówek, a i kawiarni nie brakuje. Wasze życzenia są dla mnie rozkazem.
-
IDM Elegancka broda czy 3 dniowy zarost ?
-
W życiu nie chciałem nikogo zabić, ale teraz gdybym mógł z chęcią zatłukłbym tego bydlaka gołymi kopytami. Żal mi było Derpy, Twilight i Shivy, ale nie mogłem się poddać, musiałem im pomóc. Czegokolwiek on szukał i pragną... musiało mieć wielką moc. Ciekawe cóż to może być...może uda się wykorzystać to przeciwko niemu ? Podszedłem do rozrzuconych kawałków zbroi, i zacząłem je zakładać na siebie. Mam nadzieję że Shiva nadal w niej siedzi, i nic jej się nie stało. - No dobrze... zrobię to. Znajdę to czego pragniesz. Skoro nie chcesz puścić nas wszystkich, trudno. Pozwól mi jednak zabrać tą zbroję. Droga przez zamek nie jest prosta, a nie chcesz żebym zginął co ? Ale obiecaj że nie zrobisz żadnej krzywdy Derpy, i Twilight. Możesz mi obiecać choć tyle... panie ? Podszedłem do Twilight aby sprawdzić co z nią. Mam nadzieję że nie została ranna.
-
Nauka dopingowania, w wersji human
