Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Search the Community

Showing results for tags 'slice of life'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
    • Generacja 5
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Chata Zecory
    • Królestwo Chrysalis
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Kryjówka Stygiana
    • Wymiar anarchi
    • Sekretne Laboratorum Sunset Shimmer
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 138 results

  1. Oto Kapitan Scyfer prezentuje wam fanfik o dumnej nazwie "Maestria". Czy okaże się tej nazwy godny, czy też nie - o tym już zadecydujcie wy, czytelnicy. Jako, iż jest to moje pierwsze dzieło i tym samym pierwszy wkład w fandom, bardzo proszę o wyrozumiałość szczery opi dol za wszystko, co zrobiłem źle. W trakcie dodawania nowych rozdziałów lista tagów może zostać rozszerzona. // Możliwe zastrzeżenia: Tag [gore]: jako zwolennik poglądu, że dobra scena walki powinna być nie tylko dynamiczna, ale też odpowiednio "mięsista" i mocna, nie stronię od opisów krwawych ran i latających w powietrzu kończyn. Tak więc, nie chcąc cenzurować własnego dzieła, dorobiłem się tego nieszczęsnego tagu. Sceny przemocy w różnych formach będą się pojawiać - czasem częściej, czasem rzadziej, zawsze jednak będę dbać, żeby Maestria nie zamieniła się w bezmózgą sieczkę. Dlatego pamiętajcie, że pod żadnym względem nie jest to dzieło w rodzaju Cupcakes. Inne: w fiku występuje niecenzuralne słownictwo, czasem jak najbardziej nasze, czasem różne formy Dolarowej "piórwy", ponadto mogą występować niesmaczne żarty lub podteksty o zabarwieniu erotycznym. Jednak Maestria nie zawiera i nigdy nie będzie zawierać żadnych elementów clopfika. // Zapraszam (i liczę na wasze komentarze): Rozdział pierwszy Rozdział drugi: Ciemne Chmury Maestria na FGE
  2. Witajcie drodzy Bronies i Pegasis. Chcecie usłyszeć (lub przeczytać) kolejną historię kolejnego pisarza o kolejnej wojnie w cudownej i pokojowej krainie kucyków zwanej Equestrią? Usłyszeć kolejne pieśni o złowieszczych gryfach i bohaterskich kucykach? Nie? Dlaczego nie? Kto by nie chciał poczytać o kucykach które jednego dnia nie myślą o wojnie, a drugiego chwytają pierwszy raz w życiu za broń, by w chaosie bitwy ominąć wszelkie możliwe zagrożenia i w morderczym tańcu zabić tysiące wrogów jednym cięciem miecza? Cóż, jeszcze nie tak dawno przynajmniej ja kochałem czytać takie historyjki, a o Equestrii pojawiło się już ich sporo. Nie będę więc pierwszy, być może nawet ktoś przede mną napisał opowiadanie bardzo podobne do mojego. Ostatnimi czasy zacząłem nawet szukać takiego opowiadania, jakie zrodziło mi się w głowie, a bezowocne poszukiwania nakłoniły mnie do podjęcia ryzyka i... No cóż, zacząłem pisać samemu. Bez większych kwalifikacji czy przygotowania, ale zacząłem pisać. I O DZIWO!? Coś powstało! Uznałem, że po prostu muszę zaprezentować swoje wypociny. I tak o to możesz przeczytać moje cudowne dzieło. Od razu też proszę o wszelkie rady i poprawianie błędów, mam nadzieję, że dzięki temu poprawię swoje "pisarskie" umiejętności. Proszę również o wyrozumiałość, człowiek dopiero się uczy i jeszcze ma dużo kartek do zapisania, zanim osiągnę naprawdę dobry poziom. Co mogę jeszcze rzec? Chyba nic, nie zamierzam spoilerować (tak to się pisze?). A więc miłej lektury Rozdział I - Koniec epoki Rozdział II - Wielka pomyłka
  3. Generalek

    Obudziło cię to, co sprawiło, że zasnąłeś - charakterystyczny turkot poruszania się po torach. Pociągiem co chwila lekko trzęsło, jednakże jak każdy już dawno się do tego przyzwyczaiłeś. Otarłeś lekko oczy. Siedziałeś sam w przedziale, w fotelu przy oknie. Na zewnątrz mijałeś pola, łąki, lasy... Czasem przejeżdżaliście przez miasto czy wioskę. Krajobraz wyglądał z grubsza tak samo jak w niemal całej Equestrii, która należała do krajów typowo nizinnych. Jednakże ty mieszkałeś w Canterlot. Tamtejszymi widokami były głównie góry, pagórki, przepaście i inne tego rzeczy. Spałeś przez kilka godzin, powinno być gdzieś teraz wczesne popołudnie. Musiałeś odpocząć... Ucieczka z domu to nie byle przeżycie. Nadal czułeś lekki szok. Straciłeś swój dom, straciłeś swoje rzeczy... straciłeś rodzinę. Rodzice po czymś takim pewnie nie będą chcieli cię widzieć. Chociaż nie. Jeszcze nie straciłeś. Miałeś przecież siostrę, o której dowiedziałeś się kilka dni temu. Ojciec i matka to przed tobą ukrywali! Nawet nie wiesz, jak ona ma imię ani gdzie mieszka. Ani... dlaczego nie żyła z wami. Przez całe życie byłeś sam. Tak przynajmniej myślałeś. Teraz jednak wiedziałeś. Może i nic ci nie wiadomo o twojej siostrze, ale znajdziesz ją! Wiesz o tym dobrze. Potarłeś lekko twarz, próbując się rozbudzić. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie wiedziałeś co robić. Nawet nie znałeś celu podróży tego pociągu. Wyglądało na to, że nie zatrzymuje się na stacjach. Czyli jechał prosto do punktu docelowego. Kto wie? Może tam była twoja siostra? Sytuacja z lekka beznadziejna. Mogłeś jej szukać po całej Equestrii. Gdybyś chociaż znał jej imię... Musiałeś podsumować fakty. Mieszka sama... A może rodzice oddali ją do adopcji? Najprawdopodobniej ma drobną budowę ciała, tak ja ty. Powinna być podobna do któregoś z twoich rodziców. Powinna... Nic więcej o niej nie wiedziałeś. Ech, Shylitude pewnie wiedziałby co robić. Może trzeba było go posłuchać i poczekać, aż się ochłonie. Nie mogłeś jednak cofnąć czasu. Przeszłość to przeszłość. Teraz trzeba jednak zająć się teraźniejszością. Drgnąłeś, gdy usłyszałeś pukanie do drzwi przedziału. Te po chwili odsunęły się kawałek i do środka zajrzała klacz. Miała sierść barwy granatu oraz żółte tęczówki. Swoją błękitno-szarą grzywę nosiła związaną w gustownego francuza. Lewe uszko zakrywał jej czarny, krzywo noszony beret, prawe jednak, nieco postrzępione na końcu, dumnie wystawało z burzy długich włosów. - Um, przepraszam, czy można? - zapytała nieśmiało swoim cichym głosem - Ogiery z mojego przedziału były zbyt... bezpośrednie jak dla mnie - zarumieniła się lekko.
  4. Szliście nieutwardzoną drogą między polami. Czerwcowe słońce wisiało wysoko na nieboskłonie, grzejąc mocno powietrze. Na szczęście wiał lekki wiaterek, skutecznie ochładzający wasze spocone ciała. Piasek miło trzaskał pod krokami twoich nóg, odzianych w sandały prosto ze sklepu. Prezent od nowej właścicielki. Czegoś takiego się nie spodziewałeś. Przedmiotom przecież nie sprawiało się prezentów. W powietrzu oprócz odgłosów waszych kroków rozlegał się jeszcze jeden dźwięk - metaliczny szczęk łańcucha. Ciągnął się od twoich skrępowanych rąk, a kończył oprawiony w mięciutką tkaninę w ustach różowawej klaczy idącej przed tobą. Nazywała się Magnolia, a jej Uroczym Znaczkiem był jakiś nieznany ci kwiat. Kupiła cię za niewiele bitów - nikt inny cię nie chciał. Sama nie potrzebowała usług niewolnika, ale miałeś pomagać jej kuzynce na farmie. Tylko tyle ci powiedziała. - Spodoba ci się na farmie, zobaczysz - nagle rzuciła bez wyraźniejszego powodu. Łańcuch najwyraźniej nie przeszkadzał jej w mówieniu.
  5. MewTwo

    Nastał poranek. Kolejny poranek. Ale ten był inny od poprzednich. Inny od poprzednich dwóch lat. Dzisiaj wracałeś do Akademii. Do Akademii Ninja w Konohagakure, której tak dawno nie widziałeś. Ale nie ma czasu. Trzeba się spieszyć. W końcu dzisiaj egzamin. Jedyne co pozwoli wyrwać się z tej senności. Z letargu. Szybko wstałeś, ogarnąłeś się i ubrałeś twój tradycyjny strój. Obroża. Dziadek. Oczy zaszły ci łzami. Chociaż nie powinny. Ale przecież płakałeś. Po chwili załamania, pośpiesznie włożyłeś sandały i ruszyłeś ku Akademii. Dzisiaj wszystkim pokażesz. Ale co ?
  6. ...kap...kap...kap. Kolejne krople deszczu bębniły o liście drzew w lesie Everfree. Padało bez przerwy. I znowu ...kap...kap...kap Obudziłeś się z głębokiego snu. Zamroczony, starałeś się przetrzeć oczy zakryte jeszcze resztkami koszmaru. Koszmaru, który śnił ci się co noc. Cały czas, bez przerwy. Budzisz się, otwierasz oczy. Widzisz przed sobą tylko zielone ściany. Dotykasz ich. Miękkie i delikatne, a zarazem zapewniające doskonałą ochronę. Nagle koniec. Otwiera się. Cała znajdująca się tam ciecz i śluz wydostają się i ściekają na czarną, onyksową podłogę. Widzisz przed sobą tylko jedną postać. Królowa Chrysalis. Zimna, niewzruszona. Patrzyła się na ciebie swoimi wielkimi oczami. Nie wyrażała żadnych emocji. I wtedy, nagle, zupełnie jakby rażenie piorunem, scena się zmienia. Widzisz przed sobą suchą, nagą ziemię. Changea. Za sobą masz mury Czarnej Twierdzy. Biegniesz. Słyszysz za sobą czyjeś okrzyki. Nie odwracasz się. Tylko biegniesz. Podrywasz się do góry. Skrzydła, wyprostowane, zaczynają trzepotać. Unosisz się i odlatujesz. Zamek staje się coraz mniej widoczny. ...kap...kap...kap I zawsze ten dźwięk. Zawsze to on cię wybudza. Przetarłeś oczy i zmiotłeś zmęczenie z powiek. Nie wiele czekając, wyszedłeś ze swojej kryjówki. Może ten dzień okaże się łaskawy ?
  7. Siedziałeś sobie właśnie z Trevorem w barze ze stripteasem, gdzieś na obrzeżach Los Santos, niedaleko od jego domu. Na zewnątrz było już ciemno, natomiast Wy dopiero zaczynaliście imprezę. Każdy z Was miał za paskiem pistolet. "Kochany" psychopata Desert Eagla, a Ty - Glocka. Piliście już piąte piwo, jednocześnie oglądając panie w seksownych i skąpych strojach. Trevor był tym co najmniej podniecony. W pewnym momencie odwrócił się do Ciebie i z szerokim uśmiechem wypalił. - Młody... Może chcesz zapoznać się bliżej z jedną z tych pań, co? Na pewno jedna z nich wpadła Ci w oko - mówił psychol w jak najbardziej normalny sposób. Ty już wiedziałeś co się święci. Miałeś wydusić od którejś ze striptizerek kod do sejfu na zapleczu. Tylko jednak urocza pani znała hasło, więc musiałeś iść z nią do pokoiku. W tym czasie Trevor miał pogadać z barmanem i przekupionym ochroniarzem.
  8. Jedna z historii napisana na "Mój Mały Fanfik", którego tematem przewodnim była "Rocznica". Ponieważ temat wydawał mi się zbyt trywialny, postawiłem sobie jeszcze jedno zadanie - skupić się na opisaniu zbioru prostych czynności oraz elementów otaczających wokół człowieka. Czytelnik poszukjący wrażeń może się szybko zniechęcić, zaś poszukiwacze spokojnej lektury mogą się czuć zaproszeni. Historia opowiada krótki rozdział z życia bronego, który wrócił do domu z jednego z ponymeetów. Nietypowy gość składa wizytę w domu młodego człowieka, który dopiero co wrócił do spokojnego zakątka po kilkudniowym wyjeździe. UWAGA: Opowiadanie bardzo luźno łączy się z MLP (tak naprawdę jest tam tylko kilka wzmianek), tak więc jeśli będzie to naruszenie regulaminu z powodu niedostatecznej ilości kucyków w kucykach, to ten temat można skasować Link do GoogleDocs oraz MLPFiction. Pozdrawiam
  9. Forever alone Witajcie! Oto mój pierwszy, opublikowany na forum fanfic. Opis: Wszystkich zapewne ciekawi, co działo się z małą Scootaloo zanim pojawiła się w serialu. W jaki sposób powstała ,,Znaczkowa Liga" zapewne wszyscy wiedzą. Jednak co działo się wcześniej, zanim Scootaloo poznała Sweety Belle i Apple bloom?Dlaczego nikt nic o niej nie wie? Co stało się z jej rodzicami? Jak wyglądało jej dzieciństwo? Gdzie przez ten czas mieszkała? Jakie miała przeżycia? Wszystkie te informacje znajdziecie w tym oto fanfic'u. Zapraszam do czytania, miłaj lektury : https://docs.google.com/document/d/1VtY4PwbfeMjXfCY8kiQn4G9qBSY63ht9AHbY-x-RAXs/edit
  10. Prezentuję wam, drodzy czytelnicy, kolejne tłumaczenie popełnione przeze mnie! Fanfik jest o tyle szczególny, że stanowi równocześnie drobną dedykację ode mnie dla wszystkich korektorów/prereaderów/patroszycieli. Miłej lektury! autor: Scribblestick prereading/korekta: Jet. Wro, Jacek Hożejowski Opis: Po tym, jak przyjaciółki Pinkie pokłóciły się o wybór odpowiedniej książki do przeczytania, różowa klacz postanawia napisać swoją własną opowieść przy pomocy korektora, którego głos tylko ona słyszy. Ale dlaczego przez cały czas ma dziury w pamięci? Co właściwie poprawia owy korektor? I przede wszystkim, czy ortografia i styl pisania Pinkie kiedykolwiek się poprawią? The Editor In My Head [PL] The Editor In My Head [ENG]
  11. Witam. Oto moje pierwsze tłumaczenie. Mam nadzieję, że się spodoba. Dość krótki, ale całkiem przyjemny i dość zabawny miejscami tekst. Idealna moim zdaniem odskocznia od powagi niektórych fanficków. Oto perpsektywa świata kuchni ze strony dzieci państwa Cake. Autor: Alpha Scorpii Prereading/korekta: Dolar84 Opis: Pound i Pumpkin Cake pragną ciasteczek, ale czy je zdobędą? Pound and Pumpkin Cake in: Get the Cookies! (Oryginał) Pound and Pumpkin Cake in: Get the Cookies! (Tłumaczenie) Wyjątkowe podziękowania wędrują do Dolara bez którego to tłumaczenie nigdy by nie powstało. Liczę na to, że opowiadanie przypadnie wam do gustu. Do zobaczenia!
  12. Z góry przepraszam za przydługi wstęp, ale jest on w moim mniemaniu niezbędny. Przedstawiam wam kolejne tłumaczenie w moim wydaniu. Opowiadanie jest zaledwie kilkustronowe, ale… i tak wywarło na mnie potężne wrażenie. Do tego stopnia, że w trakcie czytania, a potem tłumaczenia łapałem się na tym, że nieustannie przystaję przy każdym akapicie i rozmyślam nad wszystkimi słowami. Nie wiem, czy to przez brutalnie prawdziwy opis zrujnowanego miasta, czy przez klimat, który miejscami przypominał mi genialnego “Pianistę” Romana Polańskiego. A może to po prostu magia wiolonczeli? autor: Ruirik prereading/korekta: Jacek Hożejowski, JeT.Wro Opis: Mawiali, że potężne Saraneighvo nigdy nie upadnie. Mawiali, że dumne Saraneighvo nigdy nie zapłacze. Mawiali, że stare Saraneighvo nigdy nie zginie. W najciemniejszych z chwil, pocieszenie znajdujemy w każdej małej rzeczy. The Cellist of Saraneighvo [PL] The Cellist of Saraneighvo [ENG]
  13. Tak, jestem małą pie#^%*& maszynką do słabych FF. Doszły mnie słuchy, że maltretujecie biednego Wavusia! :YhZzy: Wypytujądz o Biga. Więdz... To będzie kolejna opowieść o Bigu... Jeszcze nie jesteśmy pewni, jakie będą Tagi więc... Cóż... Miłego czytania. Autor : Lis Pustyni Pomocnik/Korektor : Black Lighting Rozdziallo: Prolog Rozdział I Rozdział II
×
×
  • Create New...