Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mały Hehesz

[Zapisy] [Gra] Jutro

Recommended Posts

- Ho... chyba ktoś się wydał. - odrzekła Kido udając zdziwienie. Po chwili zdjęła bluzę ukazując zwykły szary t-shirt i długą, zieloną kitkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- W takim razie jestem przewodniczącym, jeszcze całej reszty trzeba - stwierdził, odkrzykując znowu. Bo w sumie może być i męski przewodniczący i też osoba płci żeńskiej pełniąca tą funkcję. - Zacny punkt obserwacyjny - stwierdził już do samego siebie, rozkładając się wygodnie na jakiejś grubszej gałęzi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nick podniósł się i podszedł do Kido.

-Możesz się zamknąć bo wszystko się wyda?- Zapytał groźnym szeptem tak aby tylko ona to usłyszała. Następnie podszedł do Jess i uśmiechnął się.

-Chodź ze mną na chwilę ok?- Zapytał przyjaźnie i podał jej rękę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Aremira patrzyła na pozostałych z wysokich gałęzi. Pytanie Jess wydało jej się dziwne, ale sama nie zamierzała nic mówić, bo i tak mogła zostać niedosłyszana. Wszyscy zachowywali sie tak, jakby koniecznie chcieli pokazać kim są.

Edited by Elfka z Amanu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brekke obserwował to wszystko z góry z niekrytym rozbawieniem. Wzrok miał wyjątkowo dobry, więc wysokość nie była problemem, by dojrzeć niektóre istotne szczegóły. No to już bezproblemowo wiedział jedno, owa panienka jest wampirkiem. No cóż, trochę nierozważne to wszystko było z jej strony. On nie miał zamiaru ot tak pokazywać czym jest, a przynajmniej póki nie będzie to dobrym pomysłem. Poza tym uznał, że skoro jest tylko w połowie demonem, to tak na dobrą sprawę nie przynależy ani do świata ludzkiego, ani do tego całkowicie magicznego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Ja tylko stwierdzam fakty. To jej powinno się oberwać, a nie mi. - powiedziała wskazując na Caroline. - Ja jestem tą "normalną". - odrzekła wciąż starając się ukryć czym jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jessy nic nie rozumiejąc podała rękę Nick'owi. Miała mieszane uczucia. Z jednej strony była zdziwiona, z drugiej się bała i chciała jak najszybciej wrócić do domu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nick zaprowadził dziewczynę kawałek od reszty.

-Uff nareszcie mamy trochę spokoju.- Powiedział uśmiechając się.- Tamta banda też wydaje ci się lekko... dziwna?- Zapytał lekko poważniejąc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Taaa... i ty do niej należysz-powiedziała mając nadzieje że ten chłopak... lub czymkolwiek on był... powie jej co nie co.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Bardzo śmieszne. - powiedziała ironicznie. - Niezła przykrywka. Ale na drugi raz uważaj co robisz. Prędzej czy później wszyscy się zorientują kim jesteś...

Edited by Szeregowa Rainboww Dash

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nick udał zdziwienie. Dobrze udał.

-Niezbyt rozumiem.- Powiedział udając zbitego z tropu.- Co masz na myśli, że ja należę do nich? Bo chyba nie zrozumiałem.- Nick próbował jakoś zmienić temat aby nie musieć używać swojej mocy do uśpienia dziewczyny. Nie chciał używać swojej mocy i tym samym ryzykować pokazaniem swojej postaci.

-Proszę wyjaśnij mi to.- Nick chciał być przekonujący.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kido podeszła do Caroline i Alice. - Stuprocentowo się zgadzam. Jeśli będziesz nierozważna w końcu się domyślą kim jesteś. - szepnęła Caroline.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Aremira skupiła się na Nicku i Jess. Obserwowała i słuchała dokładnie. Była ciekawa, czy Jess wykorzysta okazję do zorientowania się w sytuacji, czy chłopak ją uspokoi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jessy zniżyła głos do szeptu.

-Czyli dalej będziesz udawał że jesteś człowiekiem? Tak jak oni wszyscy?-zapytała opierając się o jakieś drzewo i uśmiechając się cwanie

-I nie mów mi że nie rozumiesz o co mi chodzi. Wszyscy od początku się dziwnie zachowujecie. Zauważyłam to.-szepnęła

-Ale tak czy siak nie jestem jedną z tych osób które chcą was zabijać. Nikomu nie powiem. Jeśli chcesz mogę nawet udawać że nadal nic nie wiem-mówiła a w jej głosie dało się usłyszeć błaganie

Edited by Mały Hehesz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leif za to obserwował na razie dziewczęta rozmawiające z "panienką wampirzyczką", jak to raczył ochrzcić ją w swoim prywatnym spojrzeniu na pozostałych. Wyglądało na to, że one też do normalnych nie należały. Chociaż nie do końca wiedział jeszcze, czym wszyscy dokładnie są, ale te tutaj ludźmi nie były i to nie budziło wątpliwości. Z mimiki to było można odczytać, bez problemu. Przeniósł wzrok na Jess i Nicka, przechylając głowę w bok. Ciekawe. Owe dziewczę wydawało się tu zbyt normalne w odróżnieniu od reszty. Biedaczka, człowiek w takiej grupce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Aremira słuchała dalej. Słyszała wszystko dobrze, mimo zniżonego tonu Jess i dużej odległości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Hmm- Nick popatrzył na resztę zebraną kawałek dalej. W prawdzie prawie wszyscy nie byli ludźmi ale nie chciał pokazywać, że jest demonem. I to potężnym. Postanowił nadal iść w zaparte. Nie mógł przecież tak po prostu powiedzieć dziewczynie, że nie jesteśmy normalni.

-Jess naprawdę nie wiem o czym ty mówisz. Chcesz powiedzieć, że jesteśmy jacyś inni?- Zdziwił się Nick. Już chciał coś dodać kiedy nagle podbiegła Alice. Odetchnął z ulgą.

-To był tylko sok? Serio?- Nick zaczął się śmiać przyjaźnie. Musiał jakoś uspokoić sytuacje. Po chwili jednak podsunął się do dziewczyny i szepnął jej do ucha.

-Spotkajmy się wieczorem przed szkołą. Postaram ci się wyjaśnić. Ale cicho. To będzie nasza mała tajemnica.- Powiedział przyjaznym lecz stanowczym głosem. Po tym wyprostował się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Elfka wykorzystując, że nikt nie patrzy [nie ma kątem oka, nie pozwalam! :v] zwyczajnie skoczyła z wysokości i chwyciła się niskiej gałęzi, udając, że schodziła. Z tej wysokości usłyszała także słowa Nicka - A więc zamierza jej otwarcie powiedzieć? - pomyślała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A pół-demon nadal siedział na gałęzi. Powód? Mówiąc bardzo banalnie, na dole rozgrywały się jakieś dramy, a on nie miał najmniejszej ochoty w nich uczestniczyć. Bo po co? Korzyści z tego nie będzie miał, prawda? Obserwacja to bardzo dobry patent. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jessy zrozumiała słowa Nicka. Ucieszyła się, że wreszcie pozna prawdę ale nie dała tego po sobie poznać.

-Sok? Hahaha, ale numer!-zaczęła się śmiać dziewczyna i nie było po niej widać że udaje

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Po zorientowaniu się, że to oniec tej ciekawszej rozmowy Aremira nie widziała sensu w siedzeniu na dole. Z powrotem weszła na piękne, stare drzewo, którym niezauważalnie się zachwycała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...