Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Victor. Victor Hush - Odparł będąc myślami gdzie indziej. Gdy w końcu znaleźli się pod pokojem rady Sith ostrożnie otworzył drzwi mocą.

  • Odpowiedzi 339
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Victor dał sygnał nautolaninowi aby lepiej się nie zbliżał. Sam zaś zaczął iść w kierunku Sitha.

- Czyżbyś szedł w ślady Sidiousa? - Zapytał nie uważając specjalnie na to że mówi do imperatora.

Napisano

- Nie nie nie. Najpierw ty się przedstaw. Zdejmij ten swój hełm, nawet takie coś jak ja nie wstydzę się pokazywać tego - Wskazał na swoją twarz.

Napisano

Victor czuł że Sith chce aby poddał się jego woli. Bezskutecznie.

- Ojej, imperatorze jestem tylko biednym, starszym panem. Może bym się ukłonił jakieś...40 lat temu? Moje kości są już takie słabe, takie ekstremalne gesty nie są już dla nich - Powiedział z udawanym smutkiem, jednak uśmiech nie mógł zejść z jego twarzy, nawet mimo starań.

Napisano

Cybor pokręcił głową i spojrzał na towarzyszącego mu chłopaka.

- Widzisz młody? To są właśnie ci dumni SIthowie wyprani z humoru! - Krzyknął po czym znów skupił uwagę na imperatorze.

- Wybacz mi władco za me maniery, lecz bardzo długo nie miałem kontaktu z cywilizacją. Nazywam się Victor Hush, kiedyś Lord Sithów...dziś starszy pan...

Napisano

- W celu przywrócenia swojej osoby do społeczności Sithów oczywiście - Odpowiedział. - Ale teraz twoja kolej aby się przedstawić czyż nie tak?

Napisano

- To mój...brat. Robi mi za przewodnika - Skłamał w żywe oczy i dobrze mu z tym było. -Jednak nie zrozumiałeś mnie imperatorze. Chcę usłyszeć twoje wcześniejsze imię, zanim zostałeś Darthem...

Napisano

Victor aż otworzył usta gdy usłyszał imię imperatora. Zakrył twarz w dłoniach a po chwili zaczął się śmiać. Bardzo głośno śmiać.

-A'Sharad kuźwa twoja Hett...jak ty dożyłeś tych czasów? - Zapytał podchodząc nieco bliżej. Wyluzował tera bardziej niż wcześniej. - Pamiętam jak byłeś zniewolony przez Vongów. Wybacz że cię nie uwolniłem ale wiesz, bądź co bądź byłeś Jedi...

Napisano

- No cóż, gdy ty tam sobie siedziałeś i robili ci brzydkie rzeczy ja odkrywałem tajniki ciemnej strony mocy, walczyłem z najeźdźcami aż w końcu gdy tu na tej planecie ostatecznie ich pokonaliśmy zrobiłem sobie małe wakacje. Dlatego to ty mnie powinieneś się kłaniać - Dodał już bardziej złowrogo. Następnie spojrzał na chłopaka gdyż zauważył zainteresowanie imperatora.

- Ej ale zostaw! Nie jesteśmy u siebie w burdelu ośmiornico - Krzyknął.

Napisano

- Nie sądzę - odparł Krayt. - Ale witam serdecznie w zakonie. Obserwujemy uważnie każdy twój krok, pamiętaj o tym. Jakiś niewolnik powinien zaprowadzić cię do twoich komnat... - dodał uprzejmie.

Myle przestał rozpracowywać zamek, wyprostował się i zasalutował z szerokim uśmiechem.

Napisano

Victor zdobył się nawet na lekki ukłon a gdy niewolnik przybył udał się za nim, przy okazji biorąc ze sobą Myle'a ze sobą.

- Będziesz mógł w nocy pomajstorwać przy zamkach i coś zwinąć - Powiedział cicho i zachęcająco - A jak ktoś cie złapie powiedz mu że jesteś pod moją opieką

Napisano

Niewolnik zaprowadził ich do dwóch pokoi połączonych jednym przedpokojem i z jedną łazienką, po czym ukłonił się i wyszedł.

- Ja biorę ten po lewej! - Myle rzucił się na łóżko w owym pokoju, po czym pobiegł na balkon z takim samym entuzjazmem. Przypominał teraz szczeniaka, który z radości nie wie co ze sobą zrobić.

Napisano

Victor nie mając już jakiegokolwiek wyboru udał się do pokoju po prawej. Niby nic specjalnego ale jednak taki pokój wydawał mu się luksusem. Nie mając jednak jeszcze ochoty na odpoczynek postanowił rozeznać się po akademii. 

- Idę pozwiedzać resztę. Poznać innych Sithów. Później zabije Krayta i zostanę imperatorem...Sidious biłby brawo - Powiedział do chłopaka i udał się na "wycieczkę".

Napisano

Pierwszym Sithem jakiego zobaczył Victor - czy teraz znów Darth Argus - była lethańska Twi'lekanka zmierzająca najwyraźniej do pokoju Dartha Krayta. Zmierzyła Argusa wzrokiem. Wzrok zdradzał raczej surowość, niż wrogość, ale i tak nie był zbyt przychylny.

Napisano

Argus już z daleka zaczął się przyglądać dziewczynie z nieukrywanym zainteresowaniem. Takich Sithów mu brakowało od dawien dawna.

- Gorąca z lodowatym spojrzeniem...podoba mi się - Powiedział tak by to usłyszała.

Napisano

Argusa zdziwiło takie natychmiastowe przejście do sedna.

- W twoim głosie czuć taką...dyscyplinę, takie posłuszeństwo. Uch - Sitha aż przeszły ciarki na samą myśl o takim oddaniu. Czy naprawdę jest jedynym żyjącym w galaktyce Sithem który nie jest oschłym gburem?

- Spokojnie, aklimatyzuję się w nowym zakonie. Strasznie dużo tu Darthów...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...