Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dean Ambrows

[Zapisy] [Gra] Rodzina Diabłów [Highschool DXD][Reaktywacja]

Recommended Posts

Yukito zamknął książkę.

-Mam nadzieję, że będzie warto- Odparł chłodno po czym wstał i udał się na dach. Po pokazie Lucyfera westchnął tylko.

-Heh czemu miałem dziwne wrażenie, że to się źle skończy.- Powiedział.- Co zatem mam robić?- Zapytał

Edited by Bosman

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Jego postać ma na imie Dante ._. ))

Law dokończył śniadanie. Zszedł z dachu przy okazji mijając Dantego i jakiegoś chłopaka na scchodach. Szedł potem szkolnym korytarzem. W pewnym momencie zobaczył Emily, podszedł do niej. - Hej. I jak tam lekcje? - zapyyał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po lekcjach Emily siedziała na ławce przed szkołą i rozmawiała z koleżanką. Pamiętała o tym że ma zaraz iść do opuszczonej szkoły, ale stwierdziła że ma jeszcze trochę czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dante założył słuchawki i zaczął nucić.

- Ubijemy, oprawimy piękny kawał wołowiny i powiesimy cię na haku wole znów.

Podzielimy, oprawimy piękny kawał baraniny, nowe mięsko na ludzkim ołtarzu płonie już.- zapalił papiierosa i spojrzał w niebo.

Edited by Lucypher

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zygfryd wbił z kopniaka do opuszczonej szkoły z energetykiem w ręku. Do paska Zygfryd ma przytroczony miecz. Niemiec powiedział.

-Siema Dante. Słuchasz Huntera?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dante uśmiechnął się. Pokazał im aby szli za nim. Skierowali się na tył szkoły. Gdy dotarli Dante kazał im stanąć w szeregu.- Wystawcie lewą reke i pomyślcie co was inspiruje.- powiedział.

(( uda się wam za pierwszym eazem.))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zygfryd poszedł za Dante i powiedział.

-Miecz to me uzbrojenie.- uśmiechnął się i wyciągnął rękę (Zygfryd pomyślał o swojej rodzinie w Niemczech)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yukito po lekcjach czekał aż zrobi się puściej po czym ruszył na miejsce spotkania. Widział idących przed sobą ludzi i szybko do nich dołączył Usłyszał wypowiedź Dantego i uniósł lewą rękę. Jego naszyjnik w kształcie miecza spoczywał spokojnie na jego piersi.

-Mam nadzieję, że mnie nie rozczarujesz.- Powiedział cicho jakby do siebie. Chłopak pomyślał o samurajach i ich dążeniu do doskonałości we władaniu mieczem.

 

( Ja znikam na kilka godzin. Ważna sprawa. Nie zapominaj o mnie Lucypher)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dłoni Zygfryda pojawił się miecz.- OstrzexCienia. Nie źle. Używaj jej rozważnie.- powiedział. Podszedł do Yukito. - Miecz Rai. Też niczego sobie. Pomaga ci się prędzej regenerować- powiedział i podszedł do Emily.- To jest Athma. Zwiększa twą siłę fizyczną. Idealne dla wierzy.- powiedział czekając na resztę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Law skupił się i pomyślał o czymś. Po chwili na jego dłoniach pojawiły się rękawice. Były czarne i wzmacniane metalem na końcach palców i kłykciach. 

- Uuu. Wpierw wal a potem zadawaj pytania gdy będziesz spuszczać łomot. - powiedział. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwrócone Stygmaty? Łał. Więc zostajesz królową tej rodziny.- powiedział wkładając w niego figurkę hetmana.- A teraz...- Nie dołączył bo niebio zrobiło się fioletowe i zaczęły spadać czarne pióra i pojawili się Upadłe.

Jeden z nich rzucił w Emily lancą światła. Dante zatrzymał dzidę ręką.- Wyniście się.- warknął do swoich podwładnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- A ja to wolę wypróbować to coś. - stwierdził strzelając palcami. - Ciekawe jak to zadziała. - powiedział po chwili rzucił się na upadłego. Instynktownie strzelił w niego fioletowym pociskiem elektrycznym. - O kurde lubię to. - stwierdził. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zygfryd po chwili upadł z lancą wbitą w brzuch.- Weź go z tąd.- powiedział. Stanął przed Upadłymi.- Uwonienie.- warknął. Zamienił się w wielkiego błękitnego sokoła i spalił je. Nie miał czasu. Podbiegł do Zygfryda i uleczył mu ranę.- Law. Choć. Zaprowadzimy go do szkoły.- powiedział.

Edited by Lucypher

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...