Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

W pewnym momencie Angus zerwał się na równe nogi. 

- Przepraszam bardzo, ale muszę na chwile odejść, chociaż chyba nikt się nie obrazi, sam jestem wampirem i to niby do mnie ten rytuał, ale to ważne. - powiedział i ruszył w kierunku tego co zobaczył.

 

((Dostałem pozwolenie od Shine Star na to to )) 

Napisano

- Wow, wow, nie szalej Nicole, to niebezpieczne, w końcu tam są wilkołaki, sam fakt że jestem wampirem jest dla mnie niebezpieczny ale Cicero pobiegł sobie do tego lasu. - powiedział odwracając się do dziewczyny gdy już odeszli kawałek. 

Napisano

- Dobra, ale nie sprzeciwiaj mi się jak będę coś kazał, to są jednak wilkołaki i są niespokojne gdy jakiś wampir jest w pobliżu więc jak mówię że uciekamy, to bez gadania zwiewamy. - powiedział do niej. 

Napisano

Wzrok Nicole w tym momencie mógł wydawać się z lekka pusty, nie pokazujący żadnych ani pozytywnych ani negatywnych emocji.

- Tak, tak ogarniam. - powiedziała i uśmiechnęła się pod nosem. - To zgarnijmy stąd tego królika i wracajmy.

Napisano

Brak emocji w wzroku Nicole był nieco dziwny dla Angus'a ale nie zadawał pytań, przynajmniej na razie.

- To chodźmy. - powiedział i ruszył do lasu co chwilę pilnując czy dziewczyna jest razem z nim, poprawił bluzę i rozglądał się, po chwili jakby natrafił na swój trop i ruszył w tamtym kierunku, wolał nie wołać za królikiem, to było by głupie, w końcu to las pełen wilkołaków które chętnie by go rozszarpały. 

Napisano

Kiedy weszliście wgłąb lasu na początku nie wyczuliście nic niepokojącego. Idąc udeptaną ścieżką słyszeliście typowe odgłosy dobiegające z puszczy. Niestety nigdzie też nie dostrzegliście królika.

Napisano

Fenrir siedział przed ogniskiem które rozpalił i patrzył w płomienie. Po chwili podniósł gałąź i zaczął jeść nabitą na niej parówkę. Po chwili prócz zwykłych odgłosów i zapachów wyczół wampira i jakąś dziewczynę a po krótkiej chwili ich usłyszał.- Co za idioci.- mruknął i wrócił do jedzenia.

Napisano

Nicole założyła na głowę kaptur i szła z opuszczoną głową co jakiś czas rozglądając się za królikiem ale tak to głowę miała opuszczoną a minę raczej obojętną. W ogóle nie przejęła się faktem, że w tym lesie są wilkołaki a tu pełnia za niedługo. Nie zrobiło jej to za bardzo różnicy.

Napisano

- Obrazisz się jak złapie cię za rękę? Tylko po to żeby się nie zgubić. - zapytał, bardziej chodziiło mu o to że on szybciej zauważy wilkołaka więc będzie mógł pilnować dziewczyny. Po chwili usłyszał stuknięcie jakiegoś kija, a po chwili dźwięk płonącego drewna. Ktoś w pobliżu miał obóz. Trop królika ciągnął się dalej.

Napisano

Fenrir szczeknął a po chwili zaczął wyć. Obok niego pojawił się wilk. Taki zwykły. Chłopak coś do niego szepnął i dał kawałek kiełbaski. Wilk szybko zjadł i ruszył w drogę powrotnął. Fenrir westchnął i zapalił papierosa.

Napisano

Nicole bardzo lubiła noc, gdy jest ciemno i w ogóle, gdy nikt jej nie widział. Na chwilę podniosła wzrok i popatrzyła na chłopaka.

- Nie on spoko. - zaśmiała się cicho i wyciągnęła rękę w jego stronę.

Napisano

- Cholera, nie lubię chodzić po terenach wilkołaków... mam z tym złe wspomnienia. - mruknął. W zasadzie to nie bał się, bał się że któryś z tych kundli zje mu jego królika, pierwszego królika mu przejechali drugiego mogą zjeść, to było dla niego smutne. 

Napisano (edytowany)

Nigdzie nie mogliście znaleźć królika, a im dalej zagłębialiście się w las, tym ciemniejszy i złowrogi się stawał.

Nagle przestaliście słyszeć nocne zwierzęra, wiatr również ucichł. Nie znaczyło to dobrze, cisza nigdy nie oznaczała czegoś dobrego.

Poczuliście, że ktoś was otacza. Sześć wilkołaków okrążyło was, ich oczy świeciły na czerwono w mroku na znak złości.

- Czego tu chcecie?! - usłyszeliście niski głos zza drzew i aż podskoczyliście.

Edytowano przez Shine Star
Napisano

Nicole lekko się wzdrygnęła ale nic poza tym. Przyglądała się wilkołakom jak gdyby nigdy nic.

- Ano siemka. Na spacer przyszliśmy bo wiecie, nie mamy nic innego do roboty jak tylko łazić w nocy po lesie pełnym wilkołaków w okresie pełni co nie? - zaśmiała się, teraz jej śmiech był lekko piskliwy ale dziewczyna po chwili momentalnie spoważniała. - Jakiś problem moi mili?

Napisano (edytowany)

Angus nie podskoczył, nie bał się wilkołaków, zresztą on miał ważniejsze problemy.

- Szukam mojego królika, więc łaskawie, spadajcie gonić za własnym ogonem, nie mam czasu na zabawe z wami. - powviedział do wilkołaków.

Edytowano przez Mephisto The Lone Wanderer
Napisano

Fenrir poszedł się przejść. Po kilku minitach spaceru poczuł dwójkę z przed chwili i kilka wilkołaków. Poszedł na miejsce zbiórki.- Co się tutaj dzieje?- zapytał. Był nad podziw spokojny.

Napisano

Jeden z wilkołaków o imieniu Luc byl chyba najbardziej niezadowolony.

- Fenrir, ty mi chyba nie powiesz, że cię nie rusza fakt, iż krwiopijca jest na naszym terytorium. - warknął.

- Nie ma tu żadnego królika, won stąd! - krzyknął ktoś inny.

- A nawet, gdyby był, to zostanie pożarty. - dodał Luc.

Napisano

- Jeśli go pożrecie kundle... - wycedził przez zaciśnięte zęby. - To wyrwę wasze serca i wypije waszą krew, zwłoki spalę a mięso rzucę na pożarcie wygłodniałym krową! - zawołał wściekły. - Złaście mi z drogi! - dodał. 

×
×
  • Utwórz nowe...