Vaniliomik

Czy boicie się śmierci?

Recommended Posts

Na miejscu ateisty bałbym się bardzo, ale ponieważ wierzę, że po śmierci trafię do nieba, to jakoś szczególnie się tym nie przejmuję. Oczywiście wolałbym jeszcze pożyć i doświadczyć czegoś ciekawego. Nie chcę umrzeć w tak młodym wieku, to chyba normalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śmierć jest naturalną rzeczą.
Moje przekonanie:
Śmierć nas nie szuka, ale to my ją znajdujemy.
Wiem, że to może dziwnie brzmi, ale tak uważam.
Reasumując: ciesz się dniem dzisiejszym, nie rozpamiętuj wczoraj, bo nie wróci, a jutro to zagadka, która Cie spotka.
Za ogólnie to napisane, ale tak jest.
Nie znacie dnia i godziny, więc najlepiej się wyjdzie ciesząc się życiem, bo przecież każdy z nas umrze i już.
Czy się boję naturalnej rzeczy? Cóż, jeszcze nie umarłem, chociaż było blisko, więc raczej boję się bardziej bólu mojego ciała, gdyż śmierć to podobno jedna chwila.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śmierci boją się najbardziej ci, którzy mają na tym świecie najwięcej do stracenia. Ja nie mam już do nic do stracenia, ani z dóbr materialnych (pieniądze, kosztowności, dobra luksusowe) ani tzw. dóbr moralnych (przyjaźnie, miłość) więc nie boję się śmierci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy troche od wyznania, a z tym jest u mnie problem, nie potrafię się określić. Krótko mówiąc trudno mi troche wierzyć w te wszystkie religie, ale ciężko mi odrzucić tą na której się wychowałem.

 

Czyli katolik - Trzeba na niebo zasłużyć, jak się postaram to nie ma się czego bać.

Ateista - Też niczego się obawiać bo umrzesz, nie ma cie, nie ma kto żałować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nie boje śmierci, bo wierzę, że zanim się zestarzeje ( a to minie sporo lat) stworzą coś na stylu awatara i będzie można się przenieść na drugie nowe życie. :v

 

20-30 lat i prawdopodobnie taka technologia będzie możliwa. :3

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie jest śmierci twe zwycięstwo? Gdzie jest o śmierci ostrze twój? Zakon, został ci odebrany, twoje ostrze stępione. Jakże upadłaś....  Śmierci, posłuchaj On zwyciężył cirbie, więc niczego już nie muszę się bać. Strącona zostałaś i kres twój blisko. I ty także, umrzesz o Śmierci.

 

Cytuj

Śmierć jest naturalną rzeczą.

 

Nie, nie jest.

Edited by White Hood
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gorsze od śmierci jest tylko konanie. Przedłużające się w nieskończoność chwile pełne bólu, cierpienia i beznadziejności. Patrzenie, jak twoje ciało staje się bezwładne i bezużyteczne. Wtedy śmierć staje się wybawieniem.

 

Osobiście chciałbym, żeby śmierć była szybka i bezbolesna. Jak pocisk trafiający prosto w głowę. A co potem... to temat na zupełnie inną dyskusję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu White Hood napisał:

Nie, nie jest.

Dlaczego uważasz, że śmierć nie jest naturalną rzeczą? Przecież każda żywa istota prędzej czy później umrze. To normalna część rzeczywistości, coś się rodzi, coś umiera. Jaka jest według ciebie śmierć? Nadnaturalna? Nienormalna?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby śmierć była stanem, w którym po prostu nic się nie czuje, tak jak bym spał, to bym się jej nie bał. Jest kilka rzeczy, które chciałbym zrobić jeszcze w życiu. Gdy ogółem spełnię wszystkie marzenia, to już nie będę się bał śmierci, jakoś nie zależy mi na mega długim życiu. Chcę po prostu czerpać jak najwięcej radości i wygody z życia. Ale sam moment umierania na pewno będzie straszny, gorzej, gdy będę umierał z powodu jakiejś dotkliwej choroby czy raka, wolę nie myśleć o takich rzeczach. Łatwiej by mi było odebrać sobie życie w jakiś szybki, w miarę bezbolesny sposób, niż umierać latami w agonii. Jeśli chodzi o wiarę, gorzej, gdyby takie piekło okazało się prawdziwe, wtedy miałbym pr******ane.

Edited by SebastianRichCountryOwner

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu Matil napisał:

Dlaczego uważasz, że śmierć nie jest naturalną rzeczą? Przecież każda żywa istota prędzej czy później umrze. To normalna część rzeczywistości, coś się rodzi, coś umiera. Jaka jest według ciebie śmierć? Nadnaturalna? Nienormalna?

 

Może chodziło o to, że śmierć jest karą za grzech.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wierzę w piekło i w niebo.Śmierci się nie boją ale chcę sie na nia przygotować.Chcę sie jeszczę wyspowiadać z grzechów by odejść czysty.A może doczekam sie apokalipsy kiedy to ziemia sie oczyści a na gruzach babilonu powstanie raj bez śmierci i grzechu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie teraz Major Degtyarev napisał:

Wierzę w piekło i w niebo.Śmierci się nie boją ale chcę sie na nia przygotować.Chcę sie jeszczę wyspowiadać z grzechów by odejść czysty.A może doczekam sie apokalipsy kiedy to ziemia sie oczyści a na gruzach babilonu powstanie raj bez śmierci i grzechu.

 

Bądź cały czas przygotowany, gdyż nie znasz daty swojej śmierci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo śmierć jest jak sraczka - nie znasz dnia ani godziny.

Sorki, że tak śmieszkuję że śmierci, ale jakoś nigdy się nią nie martwiłam. Każdy kiedyś umrze, niezależnie, czy będzie że śmierci się śmiać, czy całe życie zamartwiać, więc, póki jeszcze nie widzę tego światła, to wolę cieszyć się życiem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu Mixxy napisał:

Nie wiem co po śmierci niebo, Equestria:rdblink:, pustka albo co innego więc się nie boje.

Tutaj pewien człowiek przedstawia poglądy na temat religii bardzo podobne do moich.

 

 

Matko, jak ten człowiek nie wie o czym mówi. Nie dziwie się jednak, jak patrzę na to czego naucza się w kościele to....

(Przepraszam, nie mogłem nie skomentować)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Pytanko co cię uraziło?

Nic mnie nie uraziło, bo dlaczego miało by. Po prostu ten człowiek poznał "protestantyzm, rzymski katolicyzm, prawosławie itd legalistyczne" 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko powiedzieć jest, że nie boję się śmierci, bo boję się. Ale boję się tylko bólu jej towarzyszącemu, samego aktu niekoniecznie, bo w końcu:

a) coś po śmierci nas czeka-w takim razie tym bardziej nie ma się czego bać

b) po śmierci nic nas nie czeka-będziemy zawieszeni w pustce i co? Czy powiedziane jest, że dusza nie może żyć bez ciała? Jeżeli jakąś publikację na ten temat pominąłem, to wybaczcie. Jeżeli natomiast nie, to przecież czysty duchowy byt będzie uwolniony z ograniczeń ciała i, de facto, będziemy mogli robić wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu MasterBezi napisał:

Śmierci boją się najbardziej ci, którzy mają na tym świecie najwięcej do stracenia. Ja nie mam już do nic do stracenia, ani z dóbr materialnych (pieniądze, kosztowności, dobra luksusowe) ani tzw. dóbr moralnych (przyjaźnie, miłość) więc nie boję się śmierci.

/thread

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hym hym... Jeżeli miałbym się zastanowić dłuższą chwilę to samo umieranie chyba straszne nie jest. Gorzej z myślą "Co dalej?" ;-;

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu Mixxy napisał:

Zapraszasz do dyskusji a nie przestawisz swojego punktu widzenia? Nie posiadasz czy zapomniałeś/aś(sorry jesteś Brony a płeć masz Klacz to nie ogarniam :rainderp:) napisać?

Jeśli chcesz znać mój punkt widzenia to nie, nie boję się śmierci.

A Brony to ranga tak jak np. Grafik. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czego się mam bać ? Przecież jak umrę to już mnie nie będzie to w żaden sposób mnie nie zaboli. Z resztą mam ważniejsze rzeczy niż banie się śmierci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

''NIe boję się śmierci'' - To jest paplanina. Z góry zakładacie, że śmierć jest jakąś pierdołą. A sobie jest, nie dotyczy mnie, nie ma co o tym syfie myśleć, co?
Przede wszystkim trzeba mieć szacunek i do życia, jak do śmierci. Nie ma tu kwestii religii! Dlaczego do wszystkiego to trzeba mieszać?
Sądzę, że każdy powinien się ze śmiercią zetknąć. Wtedy niech mówi co chce.
Na domiar całości, jest wiele rodzajów samego lęku przed śmiercią. To również wymaga jakiegoś sprostowania.
Bo przecież, jeżeli się nie boisz śmierci, to:
*(lęk przed własną śmiercią) - jest Ci jakkolwiek obojętne, czy się jutro obudzisz, czy nie, zrobiłaś/eś już wszystko, do czego ciągnęły marzenia, a wiara w życie po śmierci utrzymuje mnie w twierdzeniu, że wisi Ci życie.
*(lęk przed śmiercią innej osoby) - masz gdzieś życie swoich znajomych, psa, matki, ojca, babci, itd. Przecież nie obchodzi Cię życie innych. Jesteś samowystarczalnym apogeum człowieczeństwa.
*(lęk przed procesem umierania) - jesteś człowiekiem, masz uczucia, ale nie obchodzi Cię to, że twoje ciało rozkłada się do kości. Przecież nie boję się umierać!
Tych podziałów lęku przed śmiercią jest cała masa. Polecam choć musnąć okiem o jakiekolwiek opracowanie.

Dodając do tego same fazy umierania:
1.Nieświadomość*
2.Niepewność*
3.Zaprzeczanie*
4.Bunt
5.Targowanie się z losem
6.Pogodzenie się z faktem śmierci

~E. Kȕbler-Ross

Zastanówcie się jeszcze raz nad tym, co mówicie.
Bo tak na prawdę śmierć jest bliżej niż myślicie.
To co widzę w niektórych odpowiedzią jest czystą hipokryzją.
Kek.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now