Skocz do zawartości

Atut Spike'a [OSKAR][Oneshot][Normal][Komedia]


Recommended Posts

Napisano

Ilustracja i korekta: Bunkster

Atut Spike'a

 

 

Komedia autorstwa Gravisa Hilaritasa (twórcy Bajki o Konikach, edytora polskiej wersji Past Sins). W rolach głównych Spike i Twilight. Fioletowy jednorożec przyłapuje małego smoka na czymś, czego robić nie powinien....

Humor jest dość specyficzny.

 

 

Zdobywca oskara w kategorii "Najlepiej Oddana Postać Kanoniczna"

 

 

  • +1 1
Napisano

Zakończenie strasznie przewidywalne, już po trzech stronach wiadomo było o co chodzi. Co nie zmienia faktu, że opowiadanie jest bardzo dobrze napisane, a autor bawi się dwuznacznością w mistrzowski sposób.

Napisano

Całkiem spoko opowiadanie, czytało się z bananem na ustach, choć nie trudno było się domyślić o co tak naprawdę chodzi. Naprawdę lubię i cenę takie literackie perełki. Może nie rozwala, ale przeczytać naprawdę warto. A autorowi należy się półlitra za dobrą robotę. Cydru oczywiście.

Napisano

Przyjemny fanfic, ale faktycznie przewidywalny.

...autor bawi się dwuznacznością w mistrzowski sposób.

Dokładnie :D

Wyczuwałam shipping pomiędzy Twilight i Big Macintoshem. Szkoda, że nic się nie stało ._.

Napisano

To ja miałem lepiej, bo nie musiałem niczego przewidywać! Chciałem sprawdzić ilość stron i przy okazji zobaczyłem ostatnie zdania... cóż. Stąd ostrzeżenie.

Napisano

Zaiste dobra komedia. Mimo, że zakończenie było przewidywalne spodobało mi się.

Napisano

Chyba z powodu pory nie spodziewałem się, że Spike jest tym... tym kim jest, chociaż oczywiście, nie liczyłem, że może się zdarzyć coś podejrzanego.

Bardzo miło i szybko się czytało tego fica, niezły ;)

Napisano

Dobre, dobre :) Chociaż jak na mój gust akcja troszkę za bardzo zwolniła gdzieś tam miedzy połową a końcówką. Taki w zasadzie jedyny minus.

Napisano

Widzę, że Gravis jak zwykle oporny na nauki, hehe. Tyle razy się mu tłukło, że się pisze "naprawdę", a nie "na prawdę", no i wciąż to pisze xd A Bunkie to chyba już myślał o czymś innym, że tego nie poprawił :P

Znalazła się też literówki: "(jak to nazwłaś?)", "Rainow Dash".

Nie ma co, Twi się nieźle umartwiała xD Takie niestworzone rzeczy jej przychodziły do głowy, a już zwłaszcza po liście swojej mentorki... OMG xDDD I tak, przypadkowe odczytanie ostatniej strony psuje wszystko xD Mimo że da się tego domyślić wcześniej.

Fic zdecydowanie warty przeczytania. Ot, taki lekki i przyjemny xD Gravis bardzo fajnie operuje dwuznacznością, zwłaszcza kiedy Twi ma swoje domysły xD

I jeśli mogę:

Nie ma spoilerów! Przeczytaj fica lepiej!

:trollface:

Napisano

Dużo osób tu się rozwodzi o przewidywalności końcówki a jednocześnie tym, że was "rozwaliła". Ale przecież środek też był dobry, np "złamanie" 4 ściany przez tytuły fanfików czy Twilight w torcie. Jeśli chodzi o BM x Twi to możliwe, że autor coś kiedyś napisze, rozwijając ten wątek.

  • 1 year later...
Napisano

Przeczytane.

 

Cóż - puenta opowiadania nie była dla mnie zaskoczeniem. Nie dość, że wielokrotnie w różnych rozmowach przewijał się temat "Atutu Spike'a", to i sam motyw wykorzystany był w naprawdę wielu fanfikach na scenie zachodniej i wschodniej.

 

Nie zmienia to faktu, iż tutaj jest on opisany bardzo dobrze. Odyseja Twilight przez Ponyville jest napisana lekko i przyjemnie, a lektura nie zajmuje wiele czasu - wciaga od początku i nie puszcza. Dodatkowo trudno się nie uśmiechnąć widząc otwierający obrazek. Solidny fanfik, którego lektura jest przyjemnością.

  • 9 years later...
Napisano

Witam!

 

„Atut Spike’a” mógłbym określić jako komedie nieporozumienia.

 

I witamy w standardowej zakładce komentarza Ziemniakforda, edycja 2137. Technicznie jest jak zwykle. Bram myślników, czasem dolnego cudzysłowy. Styl jest, jak zazwyczaj, lepszy. Opisy są przyjemne, jakkolwiek nie zabrzmi to odnośnie… humoru… tej komedii.

 

Opowiastka jest o Twi, próbującej zrozumieć, jak nagle tak wiele klaczy chodzi do jej asystenta po… pewne usługi, które tylko on może zapewnić.

 

I o tym jest oparty cały żart.

 

Tak jakby…

 

Nie, po prostu nie. Przejdźmy dalej.

 

Klimat jest mocno solowy, ale jest. To jakiś plus.

 

Same postacie… Cóż, Twi nadal jest nadpobudliwa, a Spike… nadal jest kolcem naczelnym i nie mówi o co chodzi. Reszta M6 daje radę.

 

Fik nie rozbawił mnie. Nic dziwnego, zwyczajnie nie lubię takiego humoru. Innym bardziej się podobał jak widać.

 

Pozdrawiam.

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...