Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Trzymam cię za słowo. *** - Dobra cukiereczki musimy iść. Postaram się wrócić w jednym kawałku - zażartowała Applejack odwracając się w stronę drzwi. - Dobra Arrow idziemy. Nie mamy czasu, a musimy dopełnić twoją zemstę.

  • Odpowiedzi 2.2k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Dotarliście ponownie na dziedziniec. Stała tam małą grupka żołnierzy licząca około 10 kucyków. - Dobra jesteście gotowi na tą wyprawę? - zapytała Applejack dochodząca do dziedzińca

Napisano

- Dobra ruszamy. Mamy długą drogę, a musimy zaatakować przed wschodem słońca. - powiedziała i ruszyła ku wyjściu z miasta. Cały oddział zrobił to samo.

Napisano

Po chwili wyruszyliście z miasta. Czekała was długa, długa droga. *** Po około 6 godzinach marszu dotarliście na miejsce. Były to Kryształowe Góry. - Dobra Arrow. W tych okolicach znajduje się jego kryjówka. Możesz użyć swojego talentu i ją odnaleźć? - powiedziała Applejack podchodząc do ciebie.

Napisano

-O to nie musisz się martwić. Jedyne czym powinnaś się martwić to czy po drodze nie wejdziemy w jakąś pułapkę oraz by wszyscy wrócili cało do domu- po tych słowach wzbiłem się w powietrze i zacząłem skanować teren w miarę niewidocznie

Napisano

Trudno było cokolwiek dostrzec pośród gęstego śniegu. Jednak udało ci się. Dostrzegłeś oświetloną jaskinię niecałe kilka minut drogi od miejsca postoju.

Napisano

- Cóż chyba będziemy musieli je wywa... - słowa zostały przerwane gdy strzała przebiła głowę jednego z żołnierzy. - Cholera zasadzka. Przygotować się! - wykrzyczała Applejack ściągając z pleców tarczę i miecz.

Napisano

Odruch sprawił że popatrzyłem w stronę skąd wyleciała strzała po czym wyciągnąłem swoje kusze i zacząłem lokalizować i strzelać w przeciwnika

Napisano

Nim się obejrzałeś wasz oddział został otoczony przez kilkukrotnie większą armię kuców w czarnych zbrojach. Nie było sensu atakować.

Napisano

Z jednej strony kuce rozsunęły się ustępując miejsca sporemu Alicornowi. - Witaj Arrowie. Znowu się spotykamy. Myślałeś, że możesz tu sobie przyjść i mnie zabić?

Napisano

-Zawsze można próbować mój dawny mistrzu. Przyznam że marzy mi się twoja głowa nabita na pal a ciało poszatkowane na kawałki które zostało rzucone drzewnym wilkom jako obiad. Ale cóż... nie można mieć wszystkiego. Tak jak ty nie możesz mieć ładnego pyska tylko masz mordę od której oczy szczypią- miałem gdzieś co powie Veritas, jedyne co chciałem to go zabić lub zginać próbując go zabić

Napisano

- Twoje obelgi są żałosne. Tylko na tyle cię stać? - powiedział odwracając się do swoich wojsk. - Tych dwóch chce mieć żywych. - wskazał na ciebie i Applejack. - a resztę rozbroić i zamknąć w lochach. - po tych słowach kilka kuców podeszło do was i sparaliżowało. Paraliż był na tyle mocny aby upaść na ziemię.

Napisano

Upadłem lecz zdołałem z siebie wydobyć jeszcze jedno zdanie. -To takie smutne Veritasie... nawet nie kiwniesz palcem lecz musisz korzystać ze swoich pachołków

Napisano

- Bo nie mam zamiaru brudzić kopyt śmieciami. Zabrać ich do lochu! - tak jak rozkazał tak zrobili jego podwładni. Tym razem sparaliżowali cię dużo mocniej aż straciłeś przytomność. *** Po jakimś czasie obudziłeś się w celi. Obok ciebie siedziała Applejack czekająca aż się obudzisz.

Napisano

Zabrali ci wszystko. Płaszcz, kusze, łuki, bełty oraz strzały. Sztyletów też nie było. - Słuchaj sprzeciwiłam się Nightmare Moon, walczyłam z hydrami i stadem bizonów. Ma mnie powstrzymać jakiś Alicorn? Czy wyglądam ci na zamożną klacz bojącą się ubrudzić kopyta?


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...