Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Byaku

Odcinek 13: Magical Mystery Cure

Recommended Posts

CHCEMY PIOSENKI MÓWILI

WIĘC MACIE

Odcinek..Szybki,za szybki.Nie ma skupienia się na jednym wątku,wszystko po prostu upchnięte na siłę.

Przez co koronacja Twilight wygląda jakby była za jakąś błahostkę,choć nie jest.To pewnie dlatego,że nie było jakichś konwersacji pomiędzy kucykami z pomieszanymi przeznaczeniami,nie były odpowiednio ukazane ich uczucia,i takie tam.

Plusy;

- Piosenka z Celestią.

- Kolejne nawiązania do poprzednich sezonów oraz odcinków.

- Vinyl

- Piosenka z Applejack.

- Kolejna piosenka z Rainbow Dash.

Minusy;

- Za dużo piosenek.

- Zbyt szybka akcja.

- Sama koronacja Twilight,chociaż ani jej nie nie lubię,ani ją lubię,na początku było to dla mnie plusem; Będzie jej mniej,więcej czasu na resztę z mane 6.Ale czytając dział o tym czego się spodziewacie w nowym sezonie..Obawiam się,że mane 6 zejdzie na drugi plan.

- Jest tego o wiele więcej,ale odcinek muszę powtórzyć żeby to wypisać.Dlaczego? - Wiele faktów jest zbyt mało podkreślonych,aktualnie,gdybym miała po tym pierwszym obejrzeniu wypisać plan akcji,byłby on BARDZO pobieżny.

I serio,to są żarty,że na tym płakaliście,prawda? Jedyny powód do płakania to Księżniczka Sparkle,której wciąż jestem przeciwna.

NIE KUPIĘ ANI JEDNEJ ZABAWKI Z JEJ WIZERUNKIEM,CHOCIAŻ KOLEKCJONUJĘ KUCE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie, za mało, to znaczy mogli to rozbić na 2 odcinków. Jeden czyli pomieszanie znaczków, drugi z koronacja "fanatyczki książek". Z plusów na pewno piosenki oraz rainbowdash w garnku(komicznie to wyglądało), z minusów za dużo chcieli wątków zmieścić w jednym odcinku i wyszła lipa ot takie pomyje zamiast 2 odcinków...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek bardzo mi się spodobał, gdyby nie to, że akcja działa się stanowczo za szybko :/ Swoją drogą nie wiem jakie piekło Tank musi przeżywać z Rainbow... Biedny Tank...

Ale było bardzo BARDZO DUŻO plusów, jak:

-Vinyl

-Pinkamna <3

-Dużo piosenek

-Świetny temat, na który czekałam odkąd oglądam MLP (Zamienienie się przeznaczeń/mózgów/ciał, whatever)

-Pinkie! Dużo Pinkie! (Wait a sec! ten numer zawsze mnie śmieszy :D)

-Derpy! Derpy z zezem, Derpy latająca, Derpy w tłumie, Derpy wszędzie :D

-Śpiewająca Celestia

-Piosenki były naprawdę fajne :3

No ale też minusy:

-Siedem piosenek...Tylko jedna solówka Fluttershy.... A tak lubię ten jej słodki glosik :c

-Za szybko...

-Sukienki na koronacje to chyba AJ szyła...

-Trochę ten powód zalicornowania jakoś mi nie przypadł do gustu... Ratowała świat z... setki razy, ale tym razem dostała skrzydła, bo finał sezonu >.>

-I po co Fluttershy balon do Claudstale? Rozumiem, że nie lata zbyt dobrze, ale np. w odcinku 16 sezonu 1 jakoś problemu nie było :|

Ale to tylko takie narzekanie na siłę, odcinek jeden z najlepszych i bardzo mi się spodobał :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek wg mnie 10/10, czysta epickość. Plusy (w skrócie) : Pinkie, piosenki, "True, True Friend" - od dzisiaj moja ulubiona kucowa piosenka, Luna, Derpy, Lyra... Minusy (też w skrócie) : suknie szyte przez AJ, brak Discorda, pośpiech. Jeden z najlepszych odcinków, jednak nadawający się idealnie na koniec serialu, nie serii. Zobaczymy, co Hasbro wymyśli teraz...

Edit : Zapomniałem o jednym - wielki plus za ten międzywiamiarowy pokój Trollestii, która chyba jednak od zawsze wiedziała o tym, co się teraz stało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto oprócz mnie zauważył kryształowe kuce w Ponyville?

A tak w ogóle, odcinek całkiem fajny, lecz obejrzę go jeszcze raz.

Wydaje mi się, że ja mam w połowie umysł małego dziecka, bo podoba mi się prawie każdy odcinek, a "Sleepleess in Ponyville" nawet mnie trochę przeraził. :ming:

Ale wracając do tematu - daję jak na razie odcinkowi sto na dziesięć. Może po ponownym obejrzeniu moja decyzja się zmieni.

Cóż by tu dodać... odcinek jakby... inny niż reszta. Cały sezon III wydawał mi się od początku bardziej... inny. Ale ogólnie jest OK.

Twi - alicorn. Już się przyzwyczaiłam i jest to dla mnie zupełnie OK. Będzie dobrze, o ile Twi dalej będzie w Ponyville, z przyjaciółkami. Albo zostanie w Canterlocie i szybko zrozumie, że nie da rady bez swoim KPNZ. I wróci. Albo dalej będzie księżniczką(koronacja), albo wszystko rzuci i zamieszka w Ponyville. Znów stanie się jednorożcem, chyba, że to zaklęcie jest nieodwracalne.

Hm, na razie to tyle. ^^

Oł, mały edit - Epickość tego odcinka przewyższyła, zdaje mi się, wszystkie inne, mimo skrócenia akcji. ^^ Kocham te piosenki, które tam dali. :pinkie2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

-I po co Fluttershy balon do Claudstale? Rozumiem, że nie lata zbyt dobrze, ale np. w odcinku 16 sezonu 1 jakoś problemu nie było :|

W tedy odwiedzała miasto teraz się do niego z powrotem chciała wprowadzić. Latanie takiego kawału z dużym bagażem nie wydaje się leżeć w jej możliwościach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tedy odwiedzała miasto teraz się do niego z powrotem chciała wprowadzić. Latanie takiego kawału z dużym bagażem nie wydaje się leżeć w jej możliwościach.

Ok, zwracam honor, jak patrzyłam pierwszy raz nie wydawał się z byt ciężki, ale jak teraz patrze, to rzeczywiście miała problem z nawet dociągnięciem go do tego balonu, my bad :flutterblush:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi się odcinek bardzo podobał, fajnie mi się go oglądało ale lepiej by było jak by był trochę dłuższy, wszystko działo się trochę szybko ale piosenki to bardzo mi się spodobały no i jeszcze Derpy nie dość że w tłumie to jeszcze z zezem :D. Można by rzec że najlepszy albo jeden z najlepszych odcinków 3 sezonu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie odcinek był słaby

Fabuła się nie klei.

Skoro od stworzenia zaklęcia zmienia się w alicorna to czemu ten mag się nie zmienił.

Piosenek za dużo i były tylko przeciętne

Nikt oprócz Twii nie wypowiedział nawet sensownego zdania

Po cholerę im Discord skoro go nawet nie pokazali

Mało zabawne

Sam pomysł twilight jako alicorna mi się nie podobał, ale spoko jakby to jakoś fajnie pokazali ale i tego nie zrobili. Bo przemiana tak jak i wszystko tam jest z dupy

Na dodatek co mają znaczki do elementów! NIC! Jakby coś miały to każdy kuc musiał by jakiś mieć!

Pokłon Celestii. Hallo czyżby niebyła najważniejszą z księżniczek

Oraz piosenki były wymuszone

Według mnie najwyżej słabe 3/10 ale tylko za tą pierwszą piosnkę

Jak patrzę na to zakończenie sezonu, a na zakończenie poprzednich to zastanawiam się jaką tragedię zrobią z 4 sezonu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że zdania na temat tego odcinka są podzielone (jak zawsze...). Dla jednych bomba, dla drugich...gorzej. Jak ja to widzę:

Więc tak, zacznijmy może od tego, że ten odcinek był przesiąknięty piosenkami. I to uważam i za plus. Moim zdaniem wyszło to świetnie, tekst i wykonanie - genialne. Czy było ich za dużo? Dla niektórych pewnie tak, bo 7 piosenek w 1 odcinku to trochę sporo. Mi to nie przeszkadzało, przeciwnie podobało mi się.

Wielu osobom nie podoba się fakt, że cała koronacja odbyła się tylko w 1 odcinku. Mnie również. Gdyby rozbudować akcję wyszłoby z tego coś naprawdę epickiego. No ale jest jak jest, a źle aż tak chyba nie jest...

Odcinek raczej nie należał do tych humorystycznych, ale i tak znalazły się tu momenty które mnie rozbawiły. Pinkie Pie alicorn, Pinkie Pie wypluwa wodę xD. btw. Czy tylko mi się zdaje, czy Spike na początku tańczył "Gangam Style"?

I dochodzimy do tego, co w tym odcinku było najważniejsze, czyli Twillight staje się alicornem. Co o tym myślę? Po pierwsze, akcja działa się dość szybko, albo raczej za szybko. No i to w zasadzie tyle. Pogodziłem się z tym już jak dostałem sporą dawkę spoilerów. I właściwie, może być ciekawie w 4 sezonie.

Podsumowując: Odcinek bardzo mi się podobał. Jeden z lepszych, jakie są. Gdybym miał oceniać 9,5/10.

Oczywiście wszystko to, to moja subiektywna opinia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem najgorszy odcinek wszech czasów. Zrobiony najprawdopodobniej dla pieniędzy (nowe zabawki i zamek).

Fabuła się nie klei, zbyt szybka akcja, a sam odcinek praktycznie to jedna wielka piosenka.

Już Twi ma zamek, a chciała mieszkać dalej w Ponywill wraz z przyjaciółkami.

Nowe przygody w sezonie 4 będą dziwne. To będzie w całości coś nowego i tutaj może się pogorszyć jakość tak świetnego show. Jestem bardzo zmartwiony tym faktem.

Moim zdaniem sam motyw z zamianą talentów mógłby być tylko tako jedyny temat tego odcinaka. Chodź zastanawia mnie, bo talentem Rarity nie jest szycie lecz szukanie klejnotów. A znów RD jest prędkość, a nie praca pogodynki. To się kupy nie trzyma...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Będę krzyczał. Przepraszam z góry za to.

1. Za krótki odcinek. POWINNY BYĆ DWIE CZĘŚCI!

2. Celestia śpiewa. Fajnie.

3. JEZUS MARIA, JA MYŚLAŁEM, ŻE TEN ALICORN TO ŻART.

*próbuje powstrzymać psychopatyczny śmiech*

4. Czemu Księżniczka Sparkle jest niższa i ogólnie mniejsza niż inne alicorny? Co ona, urośnie? :rarity5:

Za tak BEZNADZIEJNE rozwiązanie TAKIEJ PRZEMIANY odcinek otrzymuje ode mnie 2/10 (bo mimo wszystko wywołał we mnie jakieś emocje - właśnie dostałem migreny :forgiveme:).

A czemu nie 1/10? Bo tytuł nawiązuje do

the_beatles-magical_mystery_tour-frontal.jpg

I za to plusik ode mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały odcinek mógłbym ocenić w ten sposób:

Najczęściej to chema mnie interesuje. Nie podoba mi się.

Jednak rozwinę nieco mą wypowiedź.

Ogólnie trochę zawiodłem się na tym odcinku. Wątek ze zmianą cutie marków w mane6 wydaje się wcisnięty na siłę, tylko po to, aby dać jakiś pretekst do transformacji Twilight w księżniczkę. Do tego jest napchany piosenkami, co mi osobiście się nie podobało, rozumiem, że ostatni odcinek sezonu, ale po obejrzeniu całości, miałem wrażenie, że 80% odcinka to piosenki. Odcinek A Canterlot Wedding (który również był odcinkiem kończącym sezon) miał dwie części, a pomimo to zawarte w nim były jedynie 3 piosenki i to wydaje mi się, że jest optymalną ilością. Ale powiedzmy coś o plusach. Pierwszy plus to... ALICOOOOOOORN PAARTYYYYYYY! :pinkie2:

Wieść o Twilight jako księżniczka wzbudziła u mnie raczej pozytywne emocje. Fakt, pomysł nieco "krejzolski", ale trochę nie rozumiem negatywnej reakcji wielu Bronies. Twilight przecież nie umarła, ani nie zmieniła się w humanoidalnego banana. Jedyne co się u niej zmieniło to to, że teraz nie jest "Twilight Sparkle" tylko "Princess Twilight Sparkle" i ma skrzydła. No i za oczywiste uważam, że nie opuściłaby swoich przyjaciółek z powodu takiego prestiżu. Chodź nie ukrywam, że wolałbym, aby przygoda Twilie z byciem alicornem była jednorazowa, ale nie jest źle jak jest. (ale nie jest też idealnie) Więcej plusów ? Hmmmmm... Piosenki nie były tragiczne. No i to tyle, odcinek może nie jest zły, ale mimo wszystko czuję się zawiedziony. :P To już bardziej do gustu przypadł mi odcinek Keep Calm And Flutter On. Ocena końcowa ? 5+/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weźcie głęboki wdech, albowiem gdyż leci wyczerpująca, emocjonalna recenzja!

Jestem świeżo po seansie... I cóż mogę powiedzieć? Szok.

Szok i poczucie lekkiej schizofrenii.

Niektóre elementy odcinka należy ocenić jako świetne. Fenomenalne piosenki, musicalowa konstrukcja, dobra animacja i pomysł z zamianą znaczków, czuć było magię i wszystko to co dawało radość z oglądania przy dwóch pierwszych sezonach. Przez cały seans towarzyszyły mi przedziwne emocje - kucykom chyba wreszcie udało się obudzić głęboko uśpioną dziecięcą część mojej podświadomości. Za co poleciał kolejny plus. Niestety, tą beczkę miodu wypadałoby zmieszać w równych proporcjach z kompletnie niestrawną beczką dziegciu.

No bo co zawiniło?

Twalicorn.

TWALICORN. Sam do ostatniej chwili miałem nadzieję, że jest to wynalazek na jeden odcinek. Ciekawe ile Bronych zza Oceanu dostało dzisiaj zawału serca/napadu szału. Wierny widz serialu raczej nie może przejść obok tej sprawy obojętnie.

Najbardziej boli mnie sposób, w jaki zostało to wszystko rozegrane. Do momentu "sennego" spotkania z Celestią było gites (I brawa za inspiracje "Matrixem"). Potem nieustające pozytywne odczucia MUSIAŁY wymieszać się mi z przemożnym pragnieniem głośnego przeklinania. Szkoda, że na forum tak nie można, bo zasób słownictwa miałbym naprawdę spory. Paranoja, jakie ambiwalentne emocje może wzbudzić (nie)zwykła bajka dla młodzieży :unsuresb:. Z jednej strony zakończenie odcinka byłoby po prostu IDEALNE jak na całkowity koniec serialu i całej generacji (można by później dodać co najwyżej film średniometrażowy). W takiej funkcji Twalicorn sprawdziłby się wyśmienicie.

I pięknie, ładnie... tylko wszyscy się chyba ze mną zgodzicie, że jest o wiele za wcześnie, by kończyć serial. Zwłaszcza, że 4 sezon jest już potwierdzony. Problem z motywem skrzydlatej Twilight jest taki, że stało się to o kilka lat za wcześnie (serialowych, nie ludzkich). Owszem, w odcinku tym dokonała czegoś więcej niż dotąd, ale na Celestię - one jest dopiero nastolatką. W dodatku rozedrganą emocjonalnie i bardzo neurotyczną. Jak dla mnie coś tu jest nie halo.

Kolejną sprawą są jej dalsze losy. Zmiana głównego bohatera w kogoś nadprzyrodzonego, mającego większą władzę niż dotychczasowi "równorzędni" jemu przyjaciele może okazać się dla serialu gwoździem do trumny. Tak jak pisałem wcześniej - tak idealne zwieńczenie fabuły jest kompletnie nie pasujące w takim momencie. I na tą chwilę nie jestem pewien, czy chce mi się oglądać dalsze przygody "Księżniczki Sparkle".

(Czy tylko mi ten motyw skojarzył się z Witchcraftem? "Princesz Sparkle... Princesz Sparkle... Yay! YaY!" Śmiechu warte.)

Poza tym te skrzydła nie pasują jej wizualnie - czyli inaczej mówiąc wygląda w nich brzydko. Takie jest moje zdanie.

Nie przeczytałem jeszcze Waszych komentarzy - nie wiem, co o tym sądzicie. Wybaczcie, jeśli w jakiś sposób nie pasuje wam to co udało mi się tu powyżej wysmęcić. Moim zdaniem fandom się od tego nie zawali - z drugiej strony może stać się to, co widać na forach poświęconych Gwiezdnym Wojnom, czyli ostateczny prymat fanonu nad kanonem w zainteresowanym środowisku. Mam nadzieję, że doczytaliście do tego miejsca i jakoś ze mną podyskutujecie w tej materii, bo w sumie to nawet chciałbym się mylić. Pozdrawiam.

Scootaller

Share this post


Link to post
Share on other sites

RD ma swój CM w czasie śpiewania o swoim losie. Wielki CM Twilight jest z błędem. Kuce nie mają znaczków. Żadnych. Klacze ze sztandarami to tak bardzo Fluttershy, piosenki - krótkie. Cały odcinek był maksymalnie skondensowany - gdzieś do 6 minuty były trzy piosenki! Tak ważna rzecz i zrobiono to tak szybko. Celestyna śpiewa, derp. Lyra się rzuca z tłumu, derp. Gdyby zrobili z tego 2... 3 odcinki, to byłoby dobre. A tak - co teraz się z nimi stanie? Ktoś dołączy? Przecież nie. Pod koniec wszystkie staną się alicornami (chyba po 1 użyto tego słowa, jakoś nie pamiętam wcześniejszego określenia na pegazorożce)? Nie mogę się doczekać!

//No i jak mogłem zapomnieć - korona Celestii, derp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, w odcinku tym dokonała czegoś więcej niż dotąd, ale na Celestię - one jest dopiero nastolatką. W dodatku rozedrganą emocjonalnie i bardzo neurotyczną. Jak dla mnie coś tu jest nie halo.

Tu błąd,jest młodym dorosłym,jak to ujęła Lauren Faust.A młody dorosły to wyrośnięty nastolatek,ale jeszcze nie dorosły,tak to interpretuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek w mojej ocenie bardzo dobry ale:

- akcja była zbyt szybka,

- fabuła się trochę nie kleiła,

- powinien ten odcinek być rozbity na 2 części,

- suknia Luny szyta przez Applejack.:aj:

Nie rozumiem dlaczego Księżniczka Twilight Sparkle (nie wierzę w to co napisałem) ma zniszczyć serial. Może wyjść z tego wiele zabawnych wątków. Mamy także nie dokończone wątki:

- CMC,

- RD w Wonderbolts.

Jeżeli Hasbro postara się to sezon 4 może mieć wielki potencjał. W odcinku na plus:

+ dużo piosenek

+ LUNA !!!!!!!!!!

+ VINYL !!!!!!!!!!

+ RD w kotle

+ Pinkie Pie i jej reakcja na "Princess TS"

+ śpiewająca Celestia

OCENA: 9/10!

_____________________________________________________________

P.S: Czy wy też macie problemy z wczytywaniem strony? Aż tak jest przeciążona? Mamy przecież prawie 2 w nocy. Przepraszam także, że mój tekst jest tak mało spójny.

P.S 2: Pamiętacie tą książkę z końca 2 odcinka 3 sezonu? Czy to nie jest ta książka, którą otrzymała Twilight?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zgadzam się z BlackHawkiem. Odcinek stanowczo zbyt krótki jak na finał sezonu, zwłaszcza że piosenki trwały bodajże 7 minut z 20. Poza tym odcinek według mnie zbyt banalny. Były bardzo dobre animacje, no i oczywiście papa mobil twilcorna. Jestem fanem Twilight, ale Pinkie w tym odcinku była najlepsza, a zwłaszcza numer ze szklanką :)

Zaczynam się teraz martwić 4 sezonem. Według mnie jest możliwe, że wprowadzą nowego głównego bohatera/bohaterkę. A jeśli stosunki między Twilight a jej przyjaciółmi pozostaną takie same, to będzie oficjalnie dziwne z racji bycia księżniczką. Można też zauważyć, że przemiana Twilight w alicorna była...nudna i mało rozbudowana, ale to tylko moje skromne zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minusem jest o że 3 sezon jest taki krótki. On jest prawie 2x krótszy od drugiego. Ale to chyba wszystko ;D

Twi jako księżniczka jest cudowna. Uwielbiam ten pomysł, pamiętam nawet jak się zastanawiałam na koniec 2 sezonu dlaczego cadenze ma mieć te różne bajery a taka twi nie ;p

4 sezon? Jestem ciekawa o czym będzie i jak może być długi.

Niektórym nie podoba się, że "zrobili z tego musical". A co mieli zrobić ? Musieli zrobić coś innego (czyt. epickiego jak dla mnie) na TAKIE zakończenie. Epizod z zamianą znaczków ? MEGA.

No i moja ukochana pinkie. Dodatkowe 3 plusy za które można pokochać ten odcinek

+Pikamena, ryjem o rynnę xD

+Wszyscy krzyczą "Pinkie!"

+ALICORNY PARTYYYY

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodziło mi bardziej o to' date=' żeby Twi ''wyrzekła'' się skrzydeł, albo żeby cały odcinek był snem czy coś? Z resztą jestem bliżej bram Piekła niż Nieba :) Nie wiem jak będzie dalej, (jestem ciekawy nowego sezonu)[/quote']

Też naszła mnie taka myśl, że ten cały odcinek to mógł być sen Discorda... z początku chciał sobie przyśnić coś niezwykle chaotycznego w Ponyville i udało mu się to wyśmienicie. A później postanowił przełamać bariery i pokusić się o coś ekstremalnego, coś, co redefiniuje chaos.

Poza tym mam sporo przemyśleń, więc zacznę może od tego, że przypuszczam iż wątek ten zostanie pociągnięty w kolejnych odcinkach (przecież pierwsze dwa odcinki sezonu czwartego mają być bezpośrednią kontynuacją tego odcinka, tak przynajmniej słyszałem). W związku z tym ja ten konkretny odcinek widzę jako głównie skupiający się na zamianie znaczków mane6, a sam wątek z koronacją Twilight widzę jako jedynie wstęp do dalszej historii. Innymi słowy wcale ten odcinek nie wydaje mi się "zbyt krótki". Motyw ze znaczkami został w pełni zrealizowany i nie wydaje mi się, żeby potrzebował więcej czasu - w końcu zdecydowali się na formę musicalu i wydłużenie tego motywu wymagałoby jeszcze więcej piosenek ;) Po prostu pozostały czas po zrealizowaniu głównego motywu odcinka przeznaczyli na wstęp do historii, która zostanie rozwinięta w odcinkach kolejnych.

I jeszcze odnośnie piosenek - nie bardzo rozumiem osoby, których zdaniem było za dużo śpiewania. Równie dobrze można by powiedzieć, że w odcinkach bez piosenek jest za dużo mówienia. Kucyki po prostu mają w swojej naturze to, że czasem śpiewają w sytuacjach w których ludzie by raczej nie śpiewali. Co więcej, czasem piosenki kucyków zaginają rzeczywistość w stopniu, do którego normalnie zdolna jest tylko Pinkie. Spotkałem się nawet z opiniami mówiącymi, że tego co widać podczas śpiewania piosenek nie należy traktować jako kanon (np. Sweetiebelle na księżycu podczas śpiewania kołysanki). W każdym razie w naturze kucyków jest to, że lubią śpiewać i dlatego normalną rzeczą jest odcinek musicalowy. Dlatego większy sens moim zdaniem miałoby przyczepianie się do jakości piosenek, niż do ich ilości, a tego uczynić nie mogę, bo piosenki bardzo mi się podobały.

Ogólnie... początek odcinka bardzo mi się podobał, widać, że włożyli w niego sporo pracy i animatorzy i aktorzy głosowi. Akcja przewyższa moim zdaniem jakością wykonania wiele z wcześniejszych odcinków. Jest co prawda wiele nieścisłości logicznych (co robili Big Macintosh i Applebloom pod nieobecność Applejack?, czy Pinkie stała pod rynną tyle czasu, ile zajęło Carousel Boutique porośnięcie pajęczyną? Ile to w ogóle trwało czasu i czemu nikt oprócz Twilight nie próbował ratować sytuacji?)... no, ale pomijając te szczegóły, to ogólnie nie mam się do czego przyczepić i ogólnie super odcinek.

Natomiast od momentu, gdy Twilight wróciła do Ponyville jako alicorn... mam mieszane uczucia i po prostu nie zamierzam tego oceniać dopóki nie zobaczę jak rozwiną ten motyw.

Już wyjaśniam - ogólnie chodzi mi o to, że Lauren Faust miała dość konkretną wizję, której zawdzięczamy to jak cudowny jest ten serial. Oczywiście, od drugiego sezonu serial od tej wizji w mniejszym lub większym stopniu odchodzi, ale nadal był w tej wizji ukorzeniony i dlatego nadal był na wysokim poziomie. Jednym z elementów tej wizji było to, aby serial przełamał stereotyp iż serial dla małych dziewczynek musi być o bajkowych księżniczkach i temu podobnych fanaberiach. Lauren chciała pokazać, że młodsi odbiorcy mogą być zainteresowani poważniejszymi kwestiami i sprawami tak ważnymi w życiu każdego człowieka jak np. przyjaźń. I to właśnie sprawiło, że MLP nie jest bajką dla małych dziewczynek - jest serialem rodzinnym który osoby w każdym wieku mogą oglądać i się nim zainteresować, odnaleźć w nim wartości i treści które pomogą im w życiu.

I teraz pozostaje pytanie... czy MLP zeszło na księżniczki? Czy jednak odrzucili ten ideał którego obecność w MLP zawdzięczamy Lauren Faust, a który czynił ten serial tak wspaniałym?

Czy jednak... jest to celowe zagranie mające na celu uderzenie w stereotyp poprzez odegranie go, a później polemizowanie z nim? Jeśli w kolejnych odcinkach zobaczymy jak trudne jest bycie księżniczką, jak to może utrudniać życie, niszczyć przyjaźń, a w każdym razie nie jest to takie cukierkowe jak się wydaje na pierwszy rzut oka... to muszę przyznać, że Hasbro podjęło ciekawy temat i może z tego wyjść wiele wspaniałych odcinków.

Nie mówię, że od razu Twilight ma rezygnować z bycia alicornem i wrócić do normalnego życia - może wymyśli jakieś lepsze rozwiązanie. To byłoby mniej przewidywalne i mogłoby być bardzo interesujące. Ogólnie nie bardzo podoba mi się pomysł z tym, że Twilight została tak jakby nagrodzona za odkrywanie przyjaźni, podczas gdy wszystkie bohaterki mają w tym nie mniejszą zasługę niż ona i wszystkie powinny być wyróżnione. Z kolei jakby wszystkie zostały alicornami byłoby raczej zbyt jednolicie - bardzo podobał mi się fakt, że bohaterki reprezentowały po równo ziemskie kuce, pegazy i jednorożce i to w dodatku każda z grup była reprezentowana pod różnymi względami. Sześć alicornów to już by nie było to samo. Dlatego mam nadzieję na ciekawsze rozwiązanie. Twilight jako alicorn, ale żyjąca normalnie pośród kucyków, bez wywyższania się nad nie, starająca się żyć tak jak wcześniej to było by np. dość sensowne rozwiązanie, chociaż też nie najlepsze - przecież swoje talenty należy wykorzystywać i nie po to ma teraz skrzydła, aby z nich nie korzystać. Może Twilight trochę zmieni swój styl życia, ale nie będzie wywracać go do góry kopytami?

W skrócie... po prostu nie wiem, więc pozostaje czekać i zobaczyć, czy faktycznie zrealizują to w jakiś oryginalny, ciekawy sposób, czy w jakiś bardziej przewidywalny, ale też dobry, czy jednak faktycznie zeszli na księżniczki ;)

Jak na razie raczej mam wiarę w to, że to będzie polemika z księżniczkami.

A, i na koniec jeszcze odnośnie Celestii:

- Celestia trollująca Twilight od czasów gdy była źrebakiem... tak, to tylko potwierdza moją wizję wszechwiedzącej albo posiadającej zdolność wróżenia Celestii... może chce ona przerobić Twilight na swoją następczynię? W końcu dźwiganie tego ciężaru wiedzy i odpowiedzialność za wszystkie kucyki w Equestrii przez tysiące lat może już ją zmęczyły.

- Celestia kłaniająca się przed Twilight... co w tym dziwnego? Normalne okazanie szacunku drugiemu kucykowi. W Japonii wszyscy się wszystkim kłaniają. U nas to może rzadszy zwyczaj, ale ja akurat lubię się kłaniać na powitanie i jest to zwykłe okazanie komuś szacunku - nie musi wcale oznaczać, że pokornie się uniżasz przed kimś znacznie od ciebie ważniejszym. Może księżniczkom na ogół "nie wypada" się kłaniać kucykom niższym rangą, ale jak chcą to zrobić, to mogą. Nikt im nie zabroni. A kłanianie się drugiej księżniczce? To już zupełnie normalna rzecz. Twilight mogłaby oddać ukłon i nie byłoby w tym nic dziwnego czy sprzecznego.

W każdym razie jedno mnie ciekawi... czy fandom szybko podchwyci Twilight alicorna i czy stanie się ona kiedyś w fanfikach bardziej popularna od zwykłej Twilight... czy jednak po wiek wieków "stara" Twilight będzie bardziej popularna... czas pokaże ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

90278_-_animated_artist_3aworkingorder_derp_derpy_hooves_gif.gif

Moja reakcja po odcinku xD...

Umm... Ciekaw jestem, co pokażą nam w sezonie 4, a jeśli chodzi o odcinek... Spróbuję spojrzeć w miarę obiektywnie - rewelacyjny to on nie był, ale urządził mi totalny mindfuck, lubię mindfuck ^^.

+ Mindfuck

+ Dużo piosenek (True, true friend song <3)

+ Całkiem wzruszający

+ Zamieszanie z CM

+ Twilight Alicorn

+ Zaskoczenie, ale to podchodzi pod mindfuck w sumie...

+ PINKAMENA!

+ ogólny koncept

+ Piękne pozy i grafiki

- Za szybkie tempo

- Piosenki mogły być dużo lepsze

- Bardzo mało scenariusza

- Czekanie na 4 sezon

- Za dużo pod fandom

Meh... Nie potrafię być obiektywny, tak serio - odcinek nie był arcydziełem, ale mnie naprawdę urzekł i 10/10. xD

-

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po tym odcinku mam mózg ro*****ny ! Ocena oczywiście 12/10 (najlepszy odcinek EVER!)

Ile w nim było piosenek, 5 ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie, że podzielę się moim skromnym zdaniem na temat tego odcinka. No cóż nie będę zbytnio oryginalny, jeśli powiem rzeczy następujące:

1.Za krótki odcinek, sprawia wrażenie na siłę upchanego w czasie antenowym (przynajmniej większość fragmentów), powinny być 2 albo i 3.

2.Co się stało z Discordem, dlaczego nie był na koronacji.

3.Kolejny odcinek, w którym Luna nic nie mówi.

4. Piosenki są ładne, zwłaszcza "A True, true friend", ale jest ich za dużo na raz, robi się z tego mały musical. Ilość byłaby dobra do dwóch odcinków, ale na jeden to trochę za dużo.

5.Spodobało mi się mnożenie Colgate, która stała w tłumie razy 4 gdy Twilight jechała swoim rydwanem, czy co to tam jest.

6.Przejdę do Twilight. Nie ukrywam, że boję się o wygląd 4 sezonu, gdyż z pewnością można poprowadzić fabułę ciekawie itd, ale również można ją strasznie zepsuć. Poza tym idea, że Twilight zaburza kompozycję 2x jednorożec, 2x pegaz, 2x ziemny, nie podoba mi się. Nie rozumiem po co Equestrii tyle księżniczek, ale ok. pewnie lubią to małe dziewczynki, do których serial jest kierowany i może Hasbro myśli, że każdy kucyk, żeby być fajny, musi być księżniczką. Nie zdziwiłbym się, gdyby w następnym sezonie kolejna Mane 6 została księżniczką.

7. Chylę czoła przed animacjami rozświetleń itp. Dla mnie po prosu genialne.

8.Dlaczego poczty nie przyniosła Derpy?! buuuu!!!

9.Dlaczego, gdy Twilight stawała się Twicornem, zeszła na ziemię w postaci swego cutie marc'a , dlaczego miał on 6 gwiazdek na około tej dużej? Co to ma oznaczać i dlaczego go pokazali, jeśli (o ile mnie wzrok nie myli) Twilight zachowała stary znaczek.

10. Podsumowanie. Największych problemów w odbiorze dostarczyło to, że był to jeden odcinek, a nie dwa. Boję się autentycznie, co nas czeka w 4 sezonie i mam nadzieję, że jednak fabuła zostanie poprowadzona dobrze. Odcinek sam w sobie pomimo niedoskonałości podobał mi się, a niektóre piosenki poruszyły i wzruszyły mnie. Boję się jednak jego konsekwencji, dla serialu. Podsumowując ciężko mi go jednoznacznie ocenić, gdyż sam w sobie był dobry(oprócz tego, że nie był 2x dłuższy), jednak sam pomysł Twicorna i nowej księżniczki nie przypadł mi do gustu. Oby moje obawy nigdy się nie ziściły i serial zachował swoją wspaniałość, którą wielokrotnie do tej pory nam pokazywał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie odcinek był za krótki. Ledwo go włączyłem a tu koniec. Jak na mój gust, było też za dużo piosenek. Ale pomysł z Księżniczką Twilight Sparkle (:twilight5:) jest dobry. Daje to wiele możliwości do nowych odcinków.

+ Twilicorn

+ Celestia śpiewa :lunaderp:

+ Luna !

+ Mimo, że piosenek jest dużo to są bardzo ładne

+ Mówiłem już o Lunie ?

+ Telewizorki w tym wymiarze (czy co to było)

- Za dużo piosenek

- Odcinek przeprowadzony w bardzo szybkim tempie. Jak dla mnie dałoby radę zrobić z niego czas na 2 odcinki, a nie 1. (Twilight jak szybko to wszystko załatwiła. Nawet Chuck Norris by tego w tym tempie nie zrobił :lolface:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...