Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Przez połowę tego tematu miałem mniej więcej taką minę:

trixie_facehoof_by_theparagon-d4bk7gl.png

Z Alicornów takie boginie jak z koziego tyłka porcelana. Nieśmiertelność? Ją można uzyskać na wiele sposób w fantastyce, choćby przez wypicie krwi feniksa. O, i jedna ważna rzecz, o której tu jawnie zapomniano:

Nieśmiertelność=/=Niezniszczalność

Jak było nam pokazane, ciała Alicornów jak najbardziej da się uszkodzić (róg Celestii ładnie przysmażony przez magię Chrysalis), więc można zalożyć, że są jedynie długowieczne, a nie uber-nieśmiertelne. Tak więc jeśli np. coś przebije serce Celestii i w porę nie padnie jakieś zaklęcie to ona po prostu zemrze.

Wiek, a moc:

Jestem zwolennikiem teorii, że w zależności od mocy są na innej fazie rozwoju. Co zresztą ma poparcie w kanonicznym materiale. Zgodnie z wyjaśnieniami Lauren Faust Luny tyle nie było, bo musiała zregenerować moc, którą straciła przy zniszczeniu/zepchnięciu w głąb świadomości Nightmare Moon. Nie muszę mówić jak wzrost ulegał zmianie, co za tym idzie ta teoria jest najbardziej wierna kanonowi. Tym bardziej, że ma sens w innym aspekcie: to oczywiste, że wraz z dojrzewaniem ktoś kto posługuje się magią staje się silniejszy, w tym wypadku dorastanie i wzmacnianie szłyby cały czas w parze.

I czas na obalenie głównego argumentu na boskość Luny i Celestii.

Tymże argumentem jest to, że obie kontrolują Słońce i Księżyc, prawda? W końcu tego nie mógłby robić byle kto i musi czynić to jakiś wybraniec losu... BŁĄD! W odcinku świątecznym JASNO powiedziano, że gdy kuce przybyły do Equestrii to JEDNOROŻCE kontrolowały Słońce i Księżyc. Co za tym idzie Luna i Celestii mogły tylko przejąć tą funkcję, najpewniej po obaleniu Discorda i związanej z tym anarchią oraz chaosem.

Tak więc reasumujmy: nie ŻADNEGO DOWODU na boskość Alicornów, tym bardziej w świetle Cadence i Twilicorna, dziękuję dobranoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Forumowy ateista nr 1 mówi z sensem.

Nawet nie wiesz, jak bardzo popierasz moje wszystkie teorie, łącznie z boskością.

Nieśmiertelność =/= Niezniszczalność, to przerabiane, elegancko wytłumaczone.

A boskość? Nie mówię tu o boskości, jak mamy teraz religie świata, czy nawet mitologie świata i fantasy, gdzie bogowie - faktyczni, nieśmiertelni bogowie, wszechistoty robią, co chcą.

Tutaj chodzi raczej o bóstwa. Bożki, które takimi są nawet, jeśli cała Equestria sobie z tego nie zdaje sprawy. "Jak Celestia mi świadkiem!" "Na litość Celestii!" "Co w Imię Celestii...?!" itd itp. Typowe teksty z użyciem bożków.

Najtrafniejszym przykładem i porównaniem tego będzie wszechobecny na forum... Warhammer.

Imperator nie jest bogiem, tylko człowiekiem. Nie starzeje się, ale nie jest niezniszczalny i pomimo niewyobrażalnej mocy, faktycznym bogiem nie jest. To nie przeszkadza jednak ludzkości, by wierzyć, że bogiem jest.

Ale po co tak daleko... Faraonowie, otaczani boskim kultem. Nic nie robili, a byli bogami.

Boskość księżniczek jest względna, co dobrze zaznaczasz, klimuku. Ale w jakiejś postaci istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Forumowy ateista nr 1 mówi z sensem.

Przede wszystkim racjonalista, ale niech będzie xD

A boskość? Nie mówię tu o boskości' date=' jak mamy teraz religie świata, czy nawet mitologie świata i fantasy, gdzie bogowie - faktyczni, nieśmiertelni bogowie, wszechistoty robią, co chcą.[/quote']

Cóż bogowie we wszystkich religiach mają jedną cechę wspólną. Potrafią naginać prawa rządzące wszechświatem jak irracjonalnie by to nie wyglądało. Przykład pierwszy z brzegu: chodzenie po wodzie łamiące prawa fizyki (nie, to nie jest próba wzniecenia hejtu, dałem po prostu przykład, proszę mi nie dawać warna :lunaderp:).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle się tu mówi o PRZEZNACZENIU, że przeznaczeniem Twilight jest być księżniczka, że przez przeznaczenie w ogóle spotkała swoje przyjaciółki. Nawet przy Celestii i Lunie są tu odwołania do przeznaczenia, oraz to że są nieśmiertelne. I coś w tym może być, ale...

Pewnie znacie taką lekturę jak "Król Edyp". Motywem przewodnik tego utworu jest właśnie przeznaczenie. Spytacie pewnie do czego zmierzam...

Ano do tego, że od przeznaczenie NIE DA się uciec, także skoro przeznaczenie dało, to przeznaczenie zabierze. Konkretnie zabierze Celestię i może Lunę.

"Ale Xan, jak to?"

Możliwy spoiler: (albo sterta bzdur)

W bodajże teoriach spiskowych o IV sezonie ktoś (wybacz nie pamiętam nicku) wrzucił link do trailera o Brony Doc'u. Lauren Faust wypowiada się tam o swojej wizji przeznaczenia każdego kucyka. Ze Rarity będzie miała sklep w Canterlocie, Rainbow dostanie się do Wonderbolts, a Twilight... że zostanie "Celestia's succesor". Czyli to może przekreślić wizję nieśmiertelności Alicornów. W ostatnim odcinku Celestia sama stwierdziła że obserwowała Twilight od samego początku, czyli ma swój plan i ona już wybrała swojego następcę, gdy będzie musiała odejść, bo nie będzie w stanie rządzić.

Jak słusznie zauważyliście, na początku nie było Celestii i Luny, jednorożce sobie same radziły ze zmianą pory dnia. Ale pewnie w którymś momencie urodziły się dwa szczególne jednorożce (zupełnie przypadkiem) których przeznaczeniem było zebrać całe stado do kupy i rządzić nimi. Przeznaczenie w dodatku dało im siłę, by mogły wyręczyć biedne jednorożce. I bum tak powstała Celestia i Luna! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja także nie zgadzam się z boskością alicornów. Sam w to nie wierzę, a argumenty Klimuka są bardzo rozsądne. Bardzo cenię sobie balans świata i postaci. Nigdy nie lubiłem konceptu boga-imperatora i tak samo nie godzę się na boginię-księżniczkę. W innym temacie ustosunkowałem się do tego dość wyraźnie. Ale i Tarreth ma rację. Jako tako ustaliliśmy już kwestię mocy i nieśmiertelności. Teraz ktoś mógłby pokusić się o podsumowanie, chyba że jeszcze coś przyjdzie nam do głów. Oby tylko nikt nie wywołał burzy, jak ja ostatnio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm...(nie chce mi się czytać wszystkich postów, więc jeśli już ktoś to wcześniej napisał to przepraszam) Księżniczki nie są boginiami, to fakt. Po prostu są Wielkimi Władczyniami, którym wszyscy oddają cześć i tyle.

Ale interesuje mnie taka jedna rzecz...czy jeśli Twilight oficjalnie przejęłaby władzę (w sensie spełniałaby obowiązki księżniczki, czyli podnosiła słońce i księżyc itp.) Księżniczki straciłyby nieśmiertelność? Bo zastanówmy się, jak umarli rodzice księżniczek, jeżelibyśmy założyli, że władczynie były królewskimi córkami i alicornami od samego początku? Wątpię, była jakakolwiek wojna, chyba, że między jakimś ojcem Discorda, czy coś w tym stylu :rainderp:. Przecież wszystkie złe postacie były małymi dziećmi (tak przypuszczam). Chrysalis, Discord...Może Sombra? Nie wiem, kiedy żył, ale mogło być możliwe, że władał za czasów rodziców Księżniczek i zapragnął władzy nad całą Equestrią. Może wtedy, podczas wojny zginęli? Ale to by oznaczało zwycięstwo ze strony Sombry. Chyba, że najpierw jedno z nich umarło, drugiemu udało się wypędzić władcę, ale przez to musiał oddać swoje życie. Taka teoria ma jakiś sens...

Ale to wciąż nie jest odpowiedź na moje pytanie. Ach te teorie...gdyby tak Lauren Faust zrobiła odcinek specjalny o przeszłości Księżniczek...to by nam dało dużo odpowiedzi na tak wiele pytań...A co jeśli Księżniczki, to w rzeczywistości ta sama osoba, tylko w innym ciele? Wiem, idiotyczna teoria, ale ja lubię takie :rainderp: xD. Dusze księżniczek mogą wędrować po ich śmierci do innego ciała, by zapobiec złu i chaosie. A teraz, jak Twilight stała się Księżniczką, a Celestia i Luna wciąż żyją, to w tym przypadku może to oznaczać tylko jedno...powstała nowa dusza, bądź ta czeka na wymianę.

A może nieśmiertelność sama sobie wybiera właściciela? Może Księżniczki wcale nie musiały nic po nikim dziedziczyć, tylko po prostu nieśmiertelność je wybrała? Wiem, moja logika jest beznadziejna, ale trudno, lubię się dzielić tym, co mi wpadnie do głowy xD. Chodzi mi o to, że tak jakby tych, których "nieśmiertelność" zauważy i uzna, że powinien ją mieć daje mu ją. Czyli, że kiedy Clestię i Lunę zauważono, "nieśmiertelność" objęła je i podarowała władzę.

Dobra, moje teorie są do kitu, ale skoro taka dyskusja istnieje, to czemu by nie mówić o tym? No cóż, nieważne, może usłyszę przypuszczalne odpowiedzi na moje beznadziejne pytania...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak na razie dużo do powiedzenia nie mam.

Ale gdzieś czytałam, że Lauren Faust w jednym z wywiadów mówiła, że Cadance była kiedyś pegazem. Nie wiem ile.w tym prawdy. Ale cóż.

Jak to prawda, to wiemy że nie tylko jednoroczne mogą być alicornami.

Popatrzmy też że o dziwo nie ma żadnego ogiera alicorna.

Wiemy że prince Blueblood jest eh.. Dalekim dalekim dalekim dalekim dalekim dalekim dalekim dalekim i jeszcze bardzej dalszym siostrzeńcem sióstr królewskich. I to jest potwierdzone przez L. Faust.

Mimo to ma sylwetkę alicorna

Są trzy kucyki <Blueblood, Fleur i jakaś klacz ziemska > oni mają sylwetki alicorna.

Co do Cadance. Pewno jest.starsza od TS może o jakieś 6-7 lat. No może 10.

Popatrzmy na Sombre. Jest królem lecz nie alicornem. Tak jak księżniczka Platinum. <jak to się pisze xD>

Ale wróćmy do sióstr.

Moja teoria. Ich rodzicami byli pewno alicorny.

Lecz z odc. Wigilia serdeczności wiemy że były trzy rasy kucyki. Ziemskie pegazy jednoroczne.

Hm.. Albo wtedy nie istniały lub się ukrywały.

No chyba że to starl swirl brodaty je przemienił w alicorny... Lecz sądzę że nie.

Ps. To prawda że starl swirl brodaty był dobrym. A kolejne zły ?

Edited by Rita Croft

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...