Skocz do zawartości

W poszukiwaniu harmonii - [zabawa] sesja RPG (Drużyna Wolnej Equestrii)


Recommended Posts

Napisano

-Magictech myślę , że mówiąc do niej jak do zwierzęcia dużo nie osiągniesz- stwierdziła Green Flame usiłując uworzyć zaklęcie ochronne

Napisano

Nie musimy wszytcy iść do biblioteki. Mamy jeszcze jakieś miejsca do odwiedzenia? Możemy się rozdzielić, a potem się tu spotkać.

Napisano

Przyglądałem się przez chwilę kłótni. Po chwili wstałem i wyszedłem na dwór, gdzie rozgrywała się ciekawa scena. Klaczka, którą widziałem wcześniej wyglądała inaczej niż ją zapamiętałem. Ciekawe...podszedłem do całego tego towarzystwa.

- Co tu się wyrabia? - spytałem.

Napisano

Pokemona potrząsnęła głową i zrobiła sobie niewielkie nacięcie na kopycie. Tylko zdarcie skóry. Ponownie zaczęła się świecić i wróciła do postaci małej klaczki. Nóż upadł na ziemię, ponieważ róg, który go utrzymywał w powietrzu zniknął. Pokemona potrząsnęła głową. Widząc spojrzenia innych skuliła się na ziemi.

Napisano

Alice podziękowała za miksturę, po czym schowała ją do torby. Słysząc kłótnie, chwilę odczekała w domku. Wyszła gdy stwierdziła, że lepiej będzie spróbować załagodzić, a nie przeczekać sytuacje.

Przepraszam za spóźnienie, musiałam coś załatwić.

Napisano

Pokemona cofnęła się. Nie chciała nikogo atakować. Wlepiła wzrok w trawę, która (jak to za czasów Discorda) była zrobiona z czekolady.

- To... To się dzieje samo... Nie moja wina, że... - z jej oczu pociekły łzy.

Napisano

- Intrygujące...- powiedziałem cicho, nikt poza mną nie mógł tego usłyszeć.

- Aura Discorda wpływa na nas wszystkich, tylko że w różny sposób. Jedni robią się skrajnie nieuprzejmi, inni...-przerwałem na chwilę, nie miałem ochoty kontynuować tego, co zacząłem.

- Masz na imię Green Flame, prawda? - zwróciłem się do klaczy. - Sugeruję stworzyć małe grupki i w nich się poruszać. nie mogą nas tak łatwo zauważyć.

Napisano

-Tak nazywam się Green Flame- odpowiedziałam Grassemu

-Nie płacz malutka...-powiedziałam cicho do Pokemony i przytuliłam się do niej

Napisano

Morska klacz, która dotychczas stała niedaleko wejścia chatki i przysłuchiwała się rozmowie, podeszła do Pokemony i lekko się uśmiechnęła.

-Pokemona, tak? Nie płacz, wszystko w porządku. Każdy ma w życiu jakieś swoje dziwactwa: jedni zbierają znaczki, inni mają alter-ego. To samo tyczy się twojego zeza. Próbujesz go ukryć, prawda? Niepotrzebnie. To część Ciebie, tak jak u mnie jest nią oklapnięte ucho.

Po czym porozglądała się po innych.

-Wszyscy chcą iść do biblioteki? Ja w sumie mogę iść gdziekolwiek, gdzie zabraknie wam kucyków.

×
×
  • Utwórz nowe...