Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Midnight musiał przyznać, że w jednej kwestii byłą zupełnie jak Luna. Tak samo jak Księżniczka Nocy, tak i ona temperowała jego zapędy stawiajac na cierpliwość. Pegaz nie lubił takiej bezczynności.

  • Odpowiedzi 436
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Twilight co chwila spoglądała na Nightmare Moon. Ta w odpowiedzi szczerzyła kły w morderczym uśmiechu. Chwilę to trwało, aż w końcu zza drzew pojawiły się czarne kształty. Kozły. Zachowywali się cicho i ostrożnie stąpali. Zupełnie jak nie te same kozły, które znał Midnight.

- Już czas - szepnęła Czarownica. W chmurze pyłu zniknęła, żeby potem w towarzystwie podobnej pojawić się między kozłami z diabolicznym, głośnym śmiechem.

Napisano

Midnight miał jedynie wrażenie, że to tylko zasłona - że tylko otrzymali polecenie spokojnego podejścia, by ich zaskoczyć. Ale on i Nightmare wiedzieli lepiej. 

- Nie pozostawaj w tyle - mruknął do Twilight, po czym zaszarżował na przeciwników w biegu.

Napisano

W wyniku ataku przeprowadzonego przez Nightmare Moon kilka co bardziej tchórzliwych kozłów biegło w stronę Midnighta. Twilight zajęła pozycję obronną, co chwila zerkając w stronę, z której dochodziły trzaski i krzyki. Między drzewami bowiem pryskały granatowe i błękitne światła, które sprawiałyże próby strzelania z łuków do celu były wyjątkowo kiepskim pomysłem.

Napisano

- Co? Boicie się Nightmare, więc biegniecie na mnie? - krzyknął do nich uśmiechając się tajemniczo. - To był wasz największy błąd!

 

Z wrzaskiem skoczył ku kozłom, atakując z ogromną furią. Nie liczyła się dla niego finezja, a skutek. Chciał, by kozły jak najszybciej stały się martwe.

Napisano

Pegaz utrzymywał szarżę, po czym w pewnym momencie po prostu odskoczył w bok i ignorując napastnika uderzył wprost na grupę nieprzygotowanych kozłów.

Napisano

Kuc zaczął wycofywać się w stronę murków, by znaleźć osłonę przed strzałami, jednocześnie próbując zmusić uzbrojonego w broń białą kozła do ruszenia za nim w taki sposób, by uniemożliwić jego kompanom skuteczny ostrzał.

Napisano

Widząc to, w duchu podziękował za wsparcie, po czym wyskoczył przed siebie i zaczął napierać na pierwszego lepszego kozła. Zmieniał przy tym kierunki biegu, by dodatkowo uniemożliwić wrogom wycelowanie. Jako że nie mógł używać skrzydeł, planował uderzyć tylnymi nogami.

Napisano

Z pewnością nic dobrego, pomyślał Midnight. Ale oby dla kozłów...

Tymczasem zaszarżował na łuczników korzystając z dobrodzejstw tarczy od Twilight. Był od nich szybszy, więc wiedział, że na pewno zdoła dopaść ich, zanim wycofają się wgłąb miasta.

Napisano

Po szarży na placu boju wokół Midighta pozostały dwa, rozproszone kozły. Spojrzały na siebie i jeden z nich rzucił się na pegaza, w ostatnim prawdopodobnie impulsie. Bardzo szybko przed Midnightem został tylko jeden rogaty, który padł na ziemię i przestał się ruszać - czekał na cios.

Napisano

Midnight stanął nad tym z wyższością. Zachowywał jednak pewien odstęp, tak na wszelki wypadek.

- Co? Jak już nie masz ziomków, to nie kozak? - zakpił. 

Napisano

- Stój, głupcze! - krzyknęła Nightmare Moon. Podeszła powoli bliżej. W jej skrzydle tkwiła strzała, na którą właścicielka nie zwracała uwagi.

- Używasz tego swojego móżdżka? Nie chcesz dowiedzieć się kto stoi za tym wszystkim? - zapytała. Fioletowa klacz zbliżyła się do towarzyszy i kozła.

Napisano

- A skąd masz w ogóle pewność, że ci cokolwiek powiedzą? - mruknął pegaz odsuwając się. - Z doświadczenia wiem, że to jedynie strata czasu.

Napisano

- Zatem proszę, jest cały twój - mruknął Midnight łypiąc z pogardą na przeciwnika, po czym zszedł z drogi Nightmare Moon i zaczął wypatrywać zagrożeń.

Napisano

- Wstawaj - rzuciła klacz. Wypalała wzrokiem w skórze kozła dziurę, w każdym razie coś takiego mógłby czuć ten właśnie kozioł.

- Bądź grzeczny. Inaczej najbliższe drzewo zapadnie w sen na twojej głowie. I rogi ci nie pomogą - ostrzegła. Popchnęła go i poszła za nim w sobie tylko znanym kierunku.

Napisano

- Rozumiem to lepiej niż wielu - stwierdził. - Zresztą... po to jestem tutaj ja, byś ty nie musiała nikogo zabijać, jeśli tego nie chcesz. Wystarczy, że mnie wesprzesz swoją osłoną, tak jak przed chwilą.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...