Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Tak więc teraz musimy opracować plan usunięcia stąd kozłów - zarządziła Księżniczka. - Twilight, czy wiesz gdzie są teraz twoje przyjaciółki? - zapytała.

- To nie będzie łatwe. Musielibyśmy najpierw uwolnić rodziny, a dopiero potem je. Wiem tylko gdzie jest Applejack. Możliwe że Rainbow Dash i Fluttershy udało się uciec.

  • Odpowiedzi 436
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Kozły nie dostały się do Cloudsdale, ale można powiedzieć że i tak nie mają szansy się bronić. Ktokolwiek próbował opuszczać miasto, był zestrzeliwany, i... - przerwała - i tyle. Nie mam pojęcia gdzie mogą być, ale one dwie miały największą szansę na ucieczkę.

Napisano

Pegaz zastanowił się przez moment. Gdyby nie skrzydło, spokojnie wzniósłby się na wyższą wysokość poza zasięgiem kozłów i doleciałby do Cloudsdale. Jednak ze zranionym skrzydłem daleko by nie zaleciał i dobrze o tym wiedział.

- Z tego co pamiętam, ta... Fluttershy to jest dobra w kontaktach ze zwierzętami, ta? - spytał. - Więc... jeśli nie wpadła w kopyta tych drani, może być gdzieś tutaj. 

 

Midnight skrzywił się nieco, gdy poruszył zranionym skrzydłem, ale szybko przezwyciężył ból i zaczął się rozglądać w poszukiwaniu zwierząt.

Napisano

- Ten las jest naprawdę ogromny. Możliwe, że jeśli jakieś zwierzę nas teraz obserwuje, to przekaże Fluttershy że tu jesteśmy. O ile Fluttershy jest wolna.Tylko zakładałam że mogła uciec. Mogłaby bronić się z pomocą zwierząt, ale znając ją, nie naraziłaby ich na niebezpieczeństwo. A Rainbow... Rainbow jest bardzo szybka, ale i nieco zbyt odważna. Mogła próbować bronić się na własne kopyto...

Napisano

Coś ci jakby ucieło.

 

***

 

- Od razu się zorientują, że coś jest nie tak i zrobią coś mieszkańcom - stwierdził Midnight.

Napisano

Pegaz spuścił głowę.

- Wiesz... My i Celestia też tak uważaliśmy... wieki temu. - Spojrzał wymownie na fioletową klacz. - Wiesz, dlaczego nazywamy ich dzikusami? Barbarzyńcami? Bo potrafią mordować bez powodu... Wystarczyło, że miałabyś zły kolor oczu... I już byś nie miała głowy... Uwierz mi, widziałem to więcej razy niż bym chciał. 

Napisano

- Ja także to widziałam. Ale zauważ, że teraz zachowują się inaczej. Zostało w nich coś z barbarzyństwa, co widać we wszechobecnej destrukcji którą wprowadzili ze sobą do Equestrii. Nie działaja tak, jak kiedyś. Są zorganizowani. Ktoś kto nimi rządzi nie stawia przypadkowych kroków. Kiedyś kozły wybiłyby wioskę, teraz czegoś takiego nie zrobią. Tak myślę - dokończyła Luna.

Napisano

- Zaginięcie jednego kucyka mogą jeszcze sobie wyjaśnić tym, że jeden z drugim się pokłócili... Ale jak niby mamy wyciągnąć ich więcej? I gdzie jest Celestia? Twilight... ty byłaś... jesteś jej uczennicą, tak? Kiedy ostatni raz się z nią kontaktowałaś?

Napisano

- Co tydzień wysyłam jej listy. Na ogół Księżniczka odpowiada szybko, to znaczy dzień później. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale myślę że około trzech dni przed atakiem. Potem, jak wiesz, nie mogłam pamiętać nic. W liście Księżniczka Celestia nie pisała o niczym niepokojącym. Myślę, że nie przewidywała że to się wydarzy - odpowiedziała.

- Kiedy mówiłam o kozłach i o moim planie - wtrąciła Luna - nie miałam na myśli ratowania kucyków. Miałam na myśli ratowanie całego Ponyville. Nie chcę wyciągać kolejno mieszkańców. To miasteczko należy do nich. Ja chcę oczyścić je z kozłów.

Napisano

- A jak zamierzasz to zrobić? Widziałem to miasto z bliska, nie ma zbyt wiele przestrzeni do partyzantki - stwierdził Midnight. 

Napisano

- Od przesłuchań to zawsze byli lepsi - mruknął pegaz. - Chociażby Luna, ja jedynie pokazywałem tym pokrakom, że nie będziemy się z nimi cackać...

Napisano

- Ja miałabym przesłuchiwać te kreatury? Toż to będzie przynęta dla Nightmare Moon. Nie chcę znowu tracić kontroli. Towarzystwo księżyca już mi nie wystarcza. Midnight, czy masz jakiś inny pomysł? Widzę, że ratowanie Ponyville ci nie przypadło do gustu...

Napisano

- Nie, że nie przypadło... Ale co jak to zawalę? - mruknął. - Nigdy tego nie robiłem, zwykle zajmowała się tym Celestia albo generał Feather... 

Napisano

- Da się zrobić - mruknął Midnight. 

Syknął cicho, gdy ponownie rozłożył skrzydła. Rana piekła go niemiłosiernie, ale wolał o tym nie mówić - nie było czasu na szukanie pomocy.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...