Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Nie, nie jest złamane, jedynie zranione - mruknął Midnight. - Jeden z tych kozłów mnie ciachnął, kiedy ratowałem Lunę... Na razie szkoda czasu na dodatkowe wypady... trochę jeszcze tak wytrzymam...

  • Odpowiedzi 436
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Najlepiej byłoby się trzymać razem, ale to też ma swoją wadę... W razie zagrożenia wpadlibyśmy wszyscy - westchnął pegaz. - Możemy zrobić tak: ja i Twilight podejdziemy pod szpital, a ty, Luno, mogłabyś przebywać w pobliżu, ale na tyle daleko, by nikt cię nie dopadł.

Napisano

- Poza zdeptaniem przez jednego z kozłów - stwierdził Midnight z westchnięciem. - Ale mogłabyś być ptakiem... Kozły nigdy na nie nie zwracały uwagi.

Napisano

Pegaz szedł tuż za nią, starając się poruszać jak najciszej. Nie był w tym może ekspertem jak Luna i jej oddział zwiadowczy, ale zawsze dawał sobie z tym radę - jego umaszczenie dawało mu ddoatkową przewagę w mroku. 

Ogier rozejrzał się wokół w poszukiwaniu przeciwników. Przewidywał, że ten budynek może być mocniej obsadzony.

Napisano

Przed budynkiem - wbrew oczekiwaniom - znajdował się tylko jeden kozioł. Po interwencji Luny wróg wylądował związany w pobliskich zaroślach.

- Potem się nim zajmiemy - wyszeptała. Twilight kiwnęła głową, gotowa do dalszego działania.

Napisano

Pegaz tymczasem zbiżył się do wejścia i otworzył drzwi wchodząc do środka. Rozejrzał się szybko w poszukiwaniu zagrożenia.

Napisano

- Twilight - zwróciła się Księżniczka Luna do klaczy. - Proszę, zostań na zewnątrz i na wszelki wypadek patrz czy ktoś niepożądany nie ma zamiaru złożyć nam wizyty. - Klacz spełniła prośbę. Drzwi zamknęły się za nią, a Luna ruszyła po schodach prowadzących na górę.

Napisano

Midnight poszedł w ślad za nią, gotowy do uderzenia. Z pewnością nie zostawili jedynie jednego kozła na straży, więc musiał być ostrożny.

Napisano

Pegaz z dużym oporem powstrzymał się przed ruszeniem naprzód już w tym momencie. Postanowił jednak zaufać Lunie i poczekać... przynajmniej jeszcze chwilę.

Napisano

Ogier stwierdził, że nie da rady dłużej oczekiwać na księżniczkę. Zebrał więc siły i wkroczył do pomieszczenia gotowy do szybkiego i brutalnego ataku. 

Napisano

Midnight zaklął pod nosem. Przypomniał sobie, że Luna była przecież o krok od powrotu do postaci Nightmare Moon. I na razie wszystko wskazywało na to, że tym razem jej zła natura zwyciężyła. 

Zignorował leżące ciało i ruszył dalej w poszukiwaniu księżniczki oraz leków.

Napisano

Już w drugiej sali stała szklana półka na leki. Kiedyś zabezpieczała ją kłódka, leżąca teraz na podłodze. Do środka wciśnięte zostały bandaże, plastry i inne opatrunki. A jednak, obecność opatrunków nie zmniejszyła niepokoju spowodowanego zniknięciem Luny. Mogło się stać najgorsze. Jeśli tylko Nightmare Moon zawładnęłaby ciałem alicorna, Equestria byłaby stracona. Trudno było przewidzieć kroki Księżycowej Czarownicy, ale dwóch wrogów dla Krainy to zdecydowanie za dużo.

Napisano

Midnight zapakował wszystko do torby, leki mogłyby się przydać później. Następnie ruszył dalej mając nadzieję, że Luna jednak się nie przemieniła. Wiedział, iż nie nie miałby z nią szans w swoim obecnym stanie. 


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...