Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Napisano

Morning wolała raczej nie tracić czasu, znów wzięła Cię w kopytka i poleciała w stronę farmy. Po drodze spotkałyście Rarity. Jednak i ona nic nie wiedziała. Na farmie również nie dowiedziałyście się niczego konkretnego. Dostałyście po jabłku na odchodnę.

- I co dalej - spytała znudzona Morning, po czym wgryzła się w jabłko.

Napisano

Morning tym razem już nie miała ochoty lecieć. Stepując tak do domy Fluttershy, mijałyście masę kucyków. Po żmudnej wędrówce stałyście wreszcie na obrzeżach Ponyville i widziałyście chatkę żółtego pegaza, a za nią las Everfree.

- Czuję ją bardzo wyraźnie... Noo, na co czekasz. Szoruj tam i sprawdzaj... - rzuciła niecierpliwie Dark.

Napisano

Otworzył Ci już lekko podstarzały królik, jednak wciąż trzymający się całkiem nieźle. Zmierzył Ciebie i Morning wzrokiem, i już miał zatrzasnąć drzwi. gdy dało się usłyszeć miły, ciepły głos pani domu.

- Angel? Ktoś pukał? Proszę wpuść gości do środka.

Króliczek zmarszczył swoje małe czoło i szybkim ruchem łapki pospieszył was byście weszły do środka. Pomyślałaś, że lepiej nie drażnić małego gryzonia więc szybko postepowałaś do środka. Po chwili przyszła Fluttershy z kilkoma kubkami i imbryczkiem do herbaty.

- Um, witajcie. Mogę jakoś pomóc? - spytał żółty pegaz.

- Sss... Ona tu jest... Jestem tego pewna... ssss... - wysyczała Dark.

Napisano

" I czego syczysz? na celestie..." - mruknełąm do dark. - Witaj, Szukamy pewnego śnieżno-białego pegaza... jest może u pani? Ponoć jest nowa, a ja się chce zaprzyjaźnić z nią. - powiedziałam ciepło i spokojnie. - Co nie Morning? ty widziałaś ją w szkole znasz więcej detali... - powiedziałam wesoło do Star.

Napisano

- Jessstem niecierpliwaaa, tylko tyle... - wycedziła jakby przez zęby Dark.

- Um, herbaty? - spytała jakby lekko zakłopotana.

- Hmm, czekaj... była tu... w każdym razie mieszka tutaj...

- A nie powinniście spytać Rainbow Dash? Ona raczej powinna znać takiego pegaza. Tylko ja mieszkam tu na ziemi z pegazów - dodała jakby próbując się bronić.

Napisano

- Z chęcią... czemu pani wygląda na taką zakłopotaną? - spytałam zaciekawiona. - Kurcze... do szkoły nie mogę pójść bo mam bandaże... - pokręciłam głową i po piłam herbatką. - Wiec może pani nam pomoc w znalezieniu tej dziewczyny? Bo tak szczerze... moja przyjaciółka Morning już ją poznała... i ja też chce! - powiedziałam radośnie.

Napisano

Fluttershy pokiwała głową ze zrezygnowaniem.

- Jest moją kuzynką... Mieszka ze mną, ale teraz jest w Cloudsdale. Ma tam coś do załatwienia i nie wiem kiedy wróci.

- Ha wiedziałam! Co teraz zrobisz? - spytała zadziornie Dark.

Angel stał obok Ciebie i jakby nie był zadowolony z tego, że w ogóle naciskałaś na jego właścicielkę. Czasem lepiej jest nie drażnić zwierząt. Po chwili za królikiem dostrzegłaś Morning bawiącą się z innymi zwierzątkami...

Napisano

" Wycofam się, co za dużo to nie zdrowo." -mruknęłam. " Poza tym ty też masz jakiś "kuzynów,kuzynki?" " - spytałam z ciekawości. - Dobrze, dziękuje za informacje, poza tym pyszna wyszła pani ta herbatka. - powiedziałam radośnie.

Napisano

- Ciężko to wyjaśnić Lightie... I w ogóle... Mam tylko Moon...

Fluttershy uśmiechnęła się, po czym spojrzała na Morning i wybuchła śmiechem. Twoja przyjaciółka dosłownie tonęła w zwierzątkach. Wszystkie chciały się z nią bawić, ale nie skrzywdzić.

- Heheh... Jakoś jeszcze mogę pomóc? - spytała Fluttershy.

Napisano

- Ja również życzę wam miłego dnia, papa - odparła Fluttershy.

Morning jakoś się wygrzebała spod zwierzątek i ruszyła za Tobą. Po chwili byłaś ze swoją przyjaciółką na zewnątrz.

- Umm, co teraz zrobisz? - spytała niepewnie Dark.

- I co dalej Lightie? - powtórzyła pytanie po Dark...

Napisano

"Poczekamy na nią na... hmm... o tamtym drzewie... jest duże... ma dużo gałęzi dużo liści idealna baza wypadowa."- mrukełam. - Wpadłam na pomysł Morning. Potrzeba mi jest twoja pomoc teraz. - odrzekłam radośnie. - Widzisz tamte drzewo?- spytam retorycznie. Weź mnie na nie zanieś poczekamy sobie na Moon... - powiedziałam wesoło.

Napisano

- Jeśli ja mogę wyczuć obecność Moon, ona również może i moją... nie żeby coś, ale to zły pomysł... - skomentowała Dark.

Morning bez wahania złapała Cię i poleciała z Tobą na drzewo. Usadowiłyście się dobrze i zaczęłyście czekać. Morning musiała podłapać pomysł, bo czekała w skupieniu. Jednak skupienie Twojej przyjaciółki nie trwało zbyt długo...

- Eeee... długo mamy tak czekać? - spytała znudzona.

Napisano

" i co z tego? chce ją zobaczyć... " - mruknełam. - A może masz ochotę... na to.... - powiedziałam z dziwnym uśmieszkiem i przejechałam języczkiem po szyji Morning.

Napisano

- Jeszcze ją przegapisz... - skwitowała Twój pomysł Dark.

Morning zareagowała dreszczem, a jej odpowiedzią była przyparcie Cię do konara. Powoli zaczęła ssać Twoją szyję i kopytkiem pracować wokół tego miejsca, nie naruszając go. Sposób w jaki Cię pieściła, był szybki, gwałtowny i pełen jakby agresji oraz obawy. Świat pomału zaczynał wirować, a dreszcz przyjemności rozchodził się po Tobie. Morning wreszcie zjechała pyszczkiem niżej zatrzymując się na Twoim obojczyku. Delikatnie muskała go języczkiem.

- Skubana, ma talent...

Po chwili zaczęła drażnić Cię w tym miejscu kopytkiem, lekko pocierając. Towarzysząca temu przyjemność powoli odbierała Ci władzę w kopytach. Czułaś jak wyginasz się w kształt księżyca, pozwalając swojej przyjaciółce, pieścić każdy cal swojego ciała...

Napisano

- Ahh... - jęknęłam i sama wzięłam się a raczej "próbowałam" "zaspakajać" tez Morning, jakoś udało mi się przysunąć kopytko do jej miejsca... A ona ahh... było mi tak przyjemnie.... - mmm... tak trzymaaaj... - powiedziałam cicho...

Napisano

Twoje próby spełzły na niczym, Morning jest zbyt dobra. Jej kopyta i język to jakby osobne istoty, pracujące w idealnej harmonii. Twoja przyjaciółka wreszcie próbowała wsunąć w Ciebie kopytko. Fala przyjemności rozeszła się po Twoim ciele. Musiałaś wydać z siebie jęknięcie, bo aż Dark zareagowała...

- Ścisz się... jesteś w miejscu publicznym...

Nie słuchałaś jej słów, pozwalałaś by Morning dawała z siebie wszystko. Mogłaś tylko czekać aż skończy, by móc się zrewanżować. Twoja przyjaciółka powoli zjechała języczkiem do kopytka, którym przed chwilą Cię podrażniała. I zaczęła ostatni akt swojej sztuki. Delikatny, ciepły język powoli i ospale, zaczął sunąć jeszcze po Tobie, by po chwili się zanurzyć w Twoim rozgrzanym płomieniu.

- Hej? Jest tam kto? - usłyszałaś głos z dołu.

Ktoś był pod drzewem, Morning na te słowa dosłownie zamarła.

- Ostrzegałam Cię...

Napisano

- O kur*wa... - powiedziałam cicho, wychyliłam łeb z lisci, zobaczyłam... Dinky... co ona robiła u Fluttershy? - Heheheh... Cześć Dinky... co tak stoisz? czekasz na kogoś? - zapytałam jakby nigdy nic. Co z tego, że nadal "przeżywałam" tamte chwile i mi... no trochę leciało..

Napisano

Dinky popatrzyła na Ciebie lekko zdziwiona.

- Yyy, przechodziłam obok i, i, i usłyszałam jęki... więc jestem tu i nie rozumiem co robisz na drzewie - odpowiedziała Dinky, robiąc zeza jak jej mama.

Morning dalej była, sztywna i jakby przerażona. Zupełnie pozbawiona reakcji.

- Masz farta, że to ktoś kto ma małe pojęcie o "tych jękach"...

Napisano

- Co robię na drzewie? No czekam na tą nową... pewnie ją spotkałaś w szkole... taka... snieżnobiałą pegazice z czerwonymi oczkami? - spytałam. - No na nią czekam, chce ją poznać... a drzewo... no... nie będę stać tak na drodze... na drzewie wygodniej jest.... - dodalam. - I słodko wyglądasz jak robisz takiego zeza jak twoja mama haha. - powiedziałam żartobliwie.

Napisano

Dinky pokiwała główką, a po chwili się po niej podrapała.

- Mhm, dalej nie rozumiem czemu tam siedzisz... Nie możesz zwyczajnie tu na ziemi? Na mchu jest wygodniej... Czy na trawie jak kto woli.

Dinky nie dawała za wygraną i wciąż stała pod drzewem na którym siedziałyście.

- Teraz nawet nie zauważyła byś jakby Moon przechodziła... phi

Napisano

- Każdy ma swoje gusta.. mi na drzewie wygodniej... ci na trawie... nie dyskutuje się o gustach haha. - powiedziałam radośnie. "Oj tam oj tam..." - burknełam


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...