Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Draco Brae

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

- Rany Lightie! - pisnęła Flame. - Wystraszyłaś mnie, a powiedz mi na co to wygląda? - tu wskazała na wszystkie notatki dookoła siebie. - Zwyczajnie uczę się. Chcesz mi pomóc?

- Nie rób tego, ostrożnie się wycofaj to jest nuda haha...

Po tych słowach poczochrała Cię po głowie i życzliwie się uśmiechnęła. Gdy tylko skończyła, wzięła na powrót notatki i zaczęła czytać ignorując Cię...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

" nauka?... Nah..." - mruknełam... - Aha to ci nie przeszkadzam.... - powiedziałam i wyszłam z jej pokoju... " Co by tu... a mam... idę po oglądać tv... " - pomyślałam i już za chwilkę byłam na sofie wylegiwując sie, chwyciłam za pilot i zaczęłam coś oglądać.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zdążyłaś przelecieć kilka programów, gdy na głowę zwalił Ci się znowu Frost.

- Znowu TV? - spytał zrezygnowany. - Nie za dużo jej oglądasz? Za moich czasów, zawsze było coś do roboty - zaczął się rozkręcać tymi słowami... - No, ale jeśli wolisz TV, to niech będzie kochana córeczko.

Mimo wszystko Frost dał za wygraną i usiadł obok Ciebie. Zupełnie jakby próbował się zbliżyć mentalnie do tego co lubisz.

- Troskliwy tatuś - odparła Dark.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Frost cierpliwie czekał na kanał na którym się zatrzymasz, a w między czasie zaczął Cię głaskać. Przeleciałaś masę programów i stwierdziłaś, że po za powtórką MLH i paru innych bajek nie ma nic ciekawego. Spojrzałaś na tatę i mogłaś bez problemu stwierdzić, że był zamyślony. Frost mimo iż był z Tobą cieleśnie, myślami musiał być gdzie indziej. Jego wzrok był pusty, utkwił na telewizorze i zwyczajnie schematycznie Cię głaskał. To co teraz leciało w TV, nie miało dla niego znaczenia. Po prostu był.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Te głosy należały Fire i Frosta. Rozmawiali intensywnie, dopiero po chwili zrozumiałaś, że chodzi im o wczorajszą sytuację. Fire była zdruzgotana, a Frost ją pocieszał i próbował podtrzymać na duchu. Byli w kuchni, jak sądziłaś.

"Jestem beznadziejna... Moja własna córka zarzuciła mi, że ograniczam jej zdanie... A ja tylko chciałam, by uważała na słownictwo...

Słowa Fire były pełne bólu, była bliska płaczu. Frost tylko ją pocieszał, mówiąc, że to nie prawda, i że to nie o to na pewno chodziło. Twój tato robił co tylko mógł by załagodzić całą sytuację. Wreszcie Fire wybuchła i rozpłakała się Frostowi...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

" Kur*wa... super... czyli mnie poniosło zajebiscie... nie Dark? I Moon miała racje kurcze... " - mruknełam. Wstalam z kanapy i po cichu szłam do kuchni, tato zauwazył mnie, ale był cicho... po chwili mocno przytuliłam mame i powiedziałam. - Mamo... Nie jesteś beznadziejna... miałam coś innego na myśli... poza tym... wczoraj mnie poniosło... Przepraszam... - powiedziałam jej cicho do ucha.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dark tylko cicho westchnęła i pozwoliła tej całej sytuacji się toczyć. Fire zareagowała tylko mocniejszym płaczem, ale odwzajemniła uścisk. Frost postanowił chyba wam nie przeszkadzać, bo poszedł na kanapę. Tuliłaś tak mamę dłuższą chwilę. Jej płacz powoli ustawał, choć wciąż wciągała chwilami gwałtownie powietrze.

- Już... już dobrze - odparła powstrzymując smutek. - Jesteś zuch klaczką - dodała próbując jakoś rozładować sytuację.

Ten jeden jedyny raz nie potrafiła normalnie zażartować lub podnieść innych na duchu...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fire odsunęła się od Ciebie tak byś mogła bez problemu patrzeć na jej pysk. Spływały po nim jeszcze świeże łzy, ale w oczach powoli gościł spokój. Przerwała Ci obserwację całusem w czoło.

- Ja też Cię przepraszam - dodała łagodnie, choć nerwy wciąż po niej krążyły. - Już obie nie powinnyśmy się gniewać - powiedziała z uśmiechem i znów się do Ciebie przytuliła. - Obiecuję Ci, że już nigdy nie odpowiem w ten sposób na Twoje zdanie kochanie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fire uśmiechnęła się do Ciebie.

- Na co czekasz? - spytała jakby wreszcie wrócił jej humor.

Podniosła Cię i wrzuciła sobie na grzbiet. Po chwili leżała na kanapie a Ty na niej. Obok was siedział Frost.

- Znowu babskie filmy? To nie dla mnie - zażartował i poszedł do sypialni rodziców.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czymkolwiek było spowodowane to uczucie, to sprawiało Ci radość. Ledwo co wstałaś, a znów robiłaś się senna przy swojej mamie. Musiało Ci się ziewnąć raz czy dwa, co oczywiście Fire zauważyła.

- Chcesz spać ze mną? - spytała troskliwie. - I tatą oczywiście - dodała roześmiana.

Wreszcie zobaczyłaś na jej pyszczku uśmiech bez łez. To było dla Ciebie cudne uczucie...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- Tobie to się zawsze upiecze... ahaha... Ciężko mi zasnąć bez Moon...

Po Twojej wypowiedzi Fire zaniosła Cię do sypialni. Frost tylko wywalił oczy i kiwnął łbem ze zrezygnowaniem. Chyba liczył na coś... Po chwili dołączyła do was mama. Oboje skierowani byli do Ciebie i czulę patrzyli na Ciebie, ich dziecko. Kochali Cię, czułaś to przez ich ciepło. Po chwili nakryta zostałaś kołdrą i zasnęłaś. Znów kolejna noc, i kolejne puste, szare sny... Towarzyszyło Ci w nich dziwne uczucie, że coś straciłaś, ale jest to na wyciągnięcie kopyta. Świat w Twoich snach się walił tak długo, aż się obudziłaś. A raczej, obudziła Cię Fire.

- Wstawaj Lightie, śniadanie - powiedziała czule mama. - I dziś ostatnia zmiana opatrunków...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- O dziwo nie - odparła. - Dziś będzie pielęgniarka... Co chcesz na śniadanie kochanie? - spytała czulę, gładząc Cię kopytkiem po głowie.

- W ogóle nie spałam... - odparła Dark i ziewnęła.

Fire wzięła talerz i zaczęła w ciemno przygotowywać produkty na Twoje śniadanie...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- No to będą kanapki - odparła Fire. - A co Ty tak w ogóle nie lubisz tego doktora, co? - spytała krzątając się po kuchni.

Widziałaś jak ogórek, pomidor, sałata wędrowały na kromki siano chleba... Pytanie było mało wygodne, zwłaszcza po ostatniej sytuacji...

- Już, już. Nie rozczulaj się tak nade mną... Masz większe zmartwienie teraz.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- Emm... obiecałam nie używać brzydkiego słownictwa wiec... raczej ci tak nie odpowiem... powiem tyle że jest baardzo irytujący i obrzydliwie "uprzejmy" to ostatnie tak Flame mówi... - powiedziałam radośnie. " Hmm... nah... o 11:10 idziemy do Morning i Moon " - mruknęłam.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fire pokiwała łbem i dalej robiła kanapki. Długo nie czekałaś i dostałaś talerz z kanapkami, a po chwili również sok pomarańczowy.

- Smacznego - dodała Fire. - Co do doktora, będziesz musiała go długo znosić... Jest Twoim lekarzem Lightie... - dopowiedziała jeszcze. - A i o lekach nie zapomnij, bo ja zaraz wychodzę do pracy...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...