Jump to content

Wiedźmin (seria)


BiP
 Share

Recommended Posts

11 minut temu BiP napisał:

Akurat to można w opcjach wyłączyć.

Jakim cudem przeoczyłem tą opcję? A co do jedzenia - @Sosna masz rację. Nikt nie będzie czekał aż przeciwnik się naje, ale mimo wszystko. :/ Ograniczony system rozwoju sprawia, że całość jest bardziej taktyczna, ale i tak tego nie lubię. Nie po to się ich uczę, żeby później wybierać czy Geralt ma umieć odbijać strzały czy lepiej strzelać z kuszy. Taki tam przykład. No cóż. Wymienię za coś dobrego na Gametrade :)

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu Triste Cordis napisał:

Tu była długa odpowiedź, ale znowu "alt+a" zaznaczyło mi cały tekst :burned: W telegraficznym skrócie: genialne zadania poboczne (każdy "opowiada" krótką historię. Szacun). Może się jeszcze z nią przeproszę. 

(protip: jak zrobisz ctrl + z to przywróci Ci większość tego co napisałeś wcześniej)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

A skoro już przy narzekaniu jesteśmy...

Od wczoraj gram znowu w Wiedźmina 3 i przypomniał mi się jeden znaczący babol, który zresztą dotyczy wielu innych gier. Mianowicie jazda konna i walka na koniu. Sterowanie jest toporne, koń zawiesza się niemal na wszystkim i wystarczy choćby niewielka różnica w nawierzchni na  której jedziemy, aby koń się zawiesił. Jest to plus i minus, bo idąc pieszo, nieraz spadałem w przepaść, bo się za bardzo rozpędzałem i spadałem, zanim zdążyłem to zauważyć, na koniu chyba się nie da tego zrobić, ale jest też to minus, bo czasem jest skarpa na pół metra i normalnie koń przeskoczyłby ją, a tu się nie da... Walka konna to też parodia, szansa trafienia kogoś mieczem i to w galopie jest mało prawdopodobne, dlatego zawsze wolę zeskakiwać z konia. Pomijam też fakt, że jeśli jedziemy pełnym galopem, to obraz przesuwa się tak szybko, że oczy mi wypadają z orbit :facehoof: Jednak jeśli jedziemy cwałem, po drodze, to koń "przykleja" się do drogi i jedzie jak po sznurku do celu nie zbaczając z drogi, ale i tak czasem głupieje i trzeba korygować kurs.

Te same bolączki były też chociażby w Skyrim, tylko że tam koń poruszał się jeszcze bardziej drętwo niż w W3.

 

Link to comment
Share on other sites

W Skyrimie miałem dwa konie. Pierwszego kupiłem do walki. Padł w pierwszej lepszej :drurrp: Drugiego już tylko dla ozdoby przy domu który zbudowałem. W W3 też złaziłem z konia, ale z obawy że mi go zabiją. 

 

Obecnie gram w Fallouta 4. Świetna gra. Budowanie własnej osady wciąga, a zbieranie gratów w końcu ma jakiś sens - można je przetworzyć na surowce i wykorzystać do modyfikacji uzbrojenia. Szkoda tylko, że w porównaniu do Skyrima mapa jest dużo mniejsza

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu Triste Cordis napisał:

Obecnie gram w Fallouta 4. Świetna gra. Budowanie własnej osady wciąga, a zbieranie gratów w końcu ma jakiś sens - można je przetworzyć na surowce i wykorzystać do modyfikacji uzbrojenia. Szkoda tylko, że w porównaniu do Skyrima mapa jest dużo mniejsza

Co kto lubi, mi symulator Simsów z najgorszym systemem dialogów w historii serii, słabymi wyborami i wykastrowanym rozwojem postaci średnio podszedł.

 

Wiedźminowi można tak naprawdę zarzucić dwie rzeczy - system walki mógłby być bardziej ekscytujący, stawiający wyższe wymagania (utrata wytrzymałości przy uniku przykładowo), a także chamskie urwanie wątków z dwójki. W3 samo w sobie jest fenomenalną grą, ale kontynuacja z niej co najwyżej średnia.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu GoForGold napisał:

chamskie urwanie wątków z dwójki

Jedna z najbardziej irytujących rzeczy. Mnie osobiście strasznie to drażni, bo nie po to uratowałem w epilogu Iorvetha i zabrałem sztylet, by w 3 nie było nawet wzmianki o nim i Saski.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie teraz Ravik napisał:

Jedna z najbardziej irytujących rzeczy. Mnie osobiście strasznie to drażni, bo nie po to uratowałem w epilogu Iorvetha i zabrałem sztylet, by w 3 nie było nawet wzmianki o nim i Saski.

Tak samo potraktowanie wątku czarodziejek, Shealę niby można zobaczyć, ale to tylko tyle, Iorwetha w ogóle nie ma, z Ves nie da się porozmawiać, Saskia przepadła. Jestem w miarę zadowolony z wątku Letho i Roche'a, gdyby te ważniejsze postacie z W2 dostały chociaż tyle, co ta dwójka to już wyglądałoby to całkiem inaczej.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu GoForGold napisał:

Jestem w miarę zadowolony z wątku Letho i Roche'a, gdyby te ważniejsze postacie z W2 dostały chociaż tyle, co ta dwójka to już wyglądałoby to całkiem inaczej.

Letho dostał bardzo ładne rozbudowanie wątku, z Rochem trochę gorzej, ale też nie mam za bardzo powodów do narzekań. A Iorvetha wcięło :octcry:. Dali jeszcze Talara. Niby czuć, że trochę na siłę i prośby fanów, ale spotkanie z nim było przyjemne.

Link to comment
Share on other sites

Za bardzo chcieli się przypodobać zagranicznemu graczowi i chcieli, by ci mieli niski próg wejścia do gry, z góry zakładając, iż ci mogli nie widzieć poprzednich części. Poniekąd założyli słusznie, ale to odbiło się negatywnie na historii i uderzyło w te osoby, które grały w poprzednie Wieśki. Mówimy o Iorvecie, a czy ktoś jeszcze pamięta Salamandrę, która w Jedynce była przedstawiana jako spore zagrożenie dla Temerii i wszystkich Królestw Północy? Czy ktoś jeszcze pamięta o Zakonie Płonącej Róży? :rainderp: 

Link to comment
Share on other sites

Zakon wskoczył w pierwszym dodatku, ale dość słabo. Osobiście miałem nadziej na lepsze przedstawienie. Z tym, że chodziło o przy podpadnie się odbiorcom z zagranicy do masz pełną rację @Niklas.

 

EDIT

 

Tak mi się coś przypomniało. Czy zakon przypadkiem nie zmienił się w łowców czarownic?

A Salamandra się rąbnęła po śmierci dowództwa. Bez Azara, Magistra i Jakuba nie dali rady istnieć. Chociaż trochę dziwne, że w takiej organizacji zabrakło kogoś charyzmatycznego, kto by ich ogarnął. (Albo chociaż część członków.)

Edited by Ravik
Link to comment
Share on other sites

@Ravik

 

Zamiast Zakonu mogliby dać Wiewiórki. I to dałoby idealny powód, dla którego miałyby nas atakować, w zależności od naszych wyborów w Dwójce. Albo mieliby nam za złe, że Iorweth opuścił ich wraz z Saskią, albo zwyczajnie to, że zwyczajnie nie pomagaliśmy mu :v 

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu Triste Cordis napisał:

W W3 też złaziłem z konia, ale z obawy że mi go zabiją. 

Koń jest nieśmiertelny, więc luzik ;)

 

15 minut temu Niklas napisał:

a czy ktoś jeszcze pamięta Salamandrę

W 2 części, lub trzeciej, spotykamy kolesia, który nam podczas rozmowy wspomina, że kiedyś należał do Salamandry i zasadniczo to tyle z tych nawiązań...

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu BiP napisał:

spotykamy kolesia, który nam podczas rozmowy wspomina, że kiedyś należał do Salamandry

 

A tacy niby potężni i stanowiący zagrożenie dla wszystkich :v Szlag trafił Magistra, szlag trafił Salamandrę.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie teraz BiP napisał:

W 2 części, lub trzeciej, spotykamy kolesia, który nam podczas rozmowy wspomina, że kiedyś należał do Salamandry i zasadniczo to tyle z tych nawiązań...

W drugiej, w I akcie. W 3 nie kojarzę.

 

@Niklas

Wiewiórki też trochę zaniedbali. Choć z drugiej strony wyjaśnienie, które dostaje się na jednym ze zleceń w Velen jest trochę  zadowalające (ja chyba nigdy nie umiem być szczególnie wybredny). (Gdy wojna się zaczęła stali się niewielkim zagrożeniem na które mało kto zwracał uwagę.)

Link to comment
Share on other sites

Magister był poszukiwany listem gończym we wszystkich królestwach północy w pierwszej części. W dwójce nie napotkałem się choćby na jedno nawiązanie do niego, a w trójce były tylko okularki. Swoją drogą ciekaw jestem jak znalazły się w nienaruszonym stanie w domu aukcyjnym, skoro Magistra zeżarła królowa Kikimor, a samą królową przygniotła jaskinia :v

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu Sosna napisał:

Magister był poszukiwany listem gończym we wszystkich królestwach północy w pierwszej części. W dwójce nie napotkałem się choćby na jedno nawiązanie do niego, a w trójce były tylko okularki. Swoją drogą ciekaw jestem jak znalazły się w nienaruszonym stanie w domu aukcyjnym, skoro Magistra zeżarła królowa Kikimor, a samą królową przygniotła jaskinia :v

Je tam. Okularki są zbyt zarąbiste, by zwracać uwagę taki szczegół jak to, że ciało Magistra nie powinno nigdy zostać odnalezione.:v

 

EDIT

 

Ogólnie jedna rzecz mi się przypomniała. Czy w arcymistrzowskiej zbroi Niedźwiedzia działa już ,,efekt kołnierza" (takie coś dzięki czemu włosy Geralta były zgarniane za kołnierz)? Pamiętam, że jak ostatni raz grałem, to nie działał ani w rynsztunku Wilka, ani w arcymistrzowski Niedźwiedzia. Ostanie patche chyba mnie ominęły.

Edited by Ravik
Link to comment
Share on other sites

Mogłyby zostać odnalezione, z tym że okularki byłyby mocno sprasowane i niekoniecznie nadawałyby się do jakiegokolwiek użytku. Pozostaje pytanie kto poza Geraltem wiedziałby, że Magistra zeżała królowa Kikimor. Adda niekoniecznie wiedziała, że w truchle królowej znajduje się magister, tak samo towarzyszący jej rycerze. Te osoby wiedziały, że Geralt tam będzie, ale niekoniecznie wiedziały, że poza Geraltem ktokolwiek tam był. Swoją drogą w trójce nie ma ani słowa o Addzie, nawet w przypadku, gdy została żoną Radzia fał. Nie ma też ani słowa o Anais, czy innych wątkach z jedynki i trójki. A pojawienie się Talara było średnio logiczne, jeśli w pierwszej części zginął. Co on zmartwychwstał, czy co?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...