Jump to content

W poszukiwaniu Harmonii [temat do offtopu]


kapi
 Share

Recommended Posts

Nie, Atlantis rzucił się wtedy na zagubiony oddział niesubordynowanych żołnierzy, którzy opuścili posterunek :v 

Serox ekipa o której mówisz jest... nie wiem co z nimi.

Pozostali chaośnicy co z wami?

Link to comment
Share on other sites

I'm triggered. Triggered as fuck. Bo tu jest trochę racji Atlantisa. Trzy kuce rozpieprzyły golema i strażnika, tak o, bo powody. Do tego szpiedzy. Wśród kuców Shadow nie mogą być, bo sam Kapi pisał, iż wybierano ich po długiej obserwacji i w ogóle, taka sytuacja. A cywilni powstańcy jak dotąd pod ziemię trafiali tylko na noszach.

Link to comment
Share on other sites

Czyżbyś swych robaczych kompanów nie doceniał? Nie docenienie przeciwnika to pierwszy gwóźdź do trumny :/ 

Wiesz po latach obserwacji (co z tego że okupacja trwa 3-4 miechy :v) mogli kogoś wybrać, dowiedzieli się o tym podmiency, sprzątnęli "wybrańca" i podstawili swojego.

Po za tym tak w rebelii każdy każdego zna żeby miał o kim w niewoli opowiadać no nie?

Link to comment
Share on other sites

Po Podmieńce kurwa potrafią sobie rany wyczarować, żeby wiarygodnie wyglądać nie? Przy obserwacji nie ma możności sprzątnięcia, jak to określiłeś, i podstawienia takiego kolesia, bo z założenia jest to obserwacja ciągła, halo, zasady prowadzenia działań wywiadowczych się kłaniają. Zwłaszcza, że mimo wszystko nie trzeba całych lat, by wiedzieć pewne rzeczy. Shadow i jej podwładni nie są debilami o klapakach na oczach.

Link to comment
Share on other sites

Tego nie wiem... Ran maskować nie potrafią ale je sobie wyczarować? Kto wie, jakieś blizny, coś da radę ale sądzę że wypływu krwi nie odtworzą.

1 wiem że głupi nie są ;)

2 czemu Ty bierzesz wszystko co piszę na 100%? Pominąłem kilka elementów między poznaniem tożsamości wybrańca, a jego podmianką, ale uznałem że się domyślicie :v

Link to comment
Share on other sites

Wiedziałem, że moim ostatnim odpisem wywołam burzę. Ciekawe jest, że niektórzy nie mają do mnie na tyle zaufania, żeby wiedzieć, że nie zrobiłbym czegoś nie trzymającego się logicznej kupy. (no chyba, że wcześniej coś takiego odwaliłem, ale jak kojarzę zawsze staram się ,aby wszystko był w porządku). Piszę tą wiadomość tutaj, aby każdy ją widział, bo dostałem kilka PW z tym samym pytaniem. Odpowiedzieć na nie mogę w jeden sposób: Część Waszych postaci dowie się co się stało, że takie wydarzenia miały miejsce, a część się nie dowie. Pewne jest jedno: nikogo z Was (Waszych postaci) nie było w jaskini w trakcie uwalniania Nicka, więc nikt de facto nie wie co się wydarzyło. Jak się zainteresujecie, to się być może dowiecie, jak się dowiecie i dalej według Was nie będzie się to trzymało kupy, to wtedy proszę o podanie zażaleń i skarg na brak logiki (no bo trudno mi tutaj będzie dyskutować na temat czy to ma sens czy nie jeśli nie znacie faktów, a nie mogę ich podać, z dość oczywistych względów fabularnych.

 

Jeśli kogoś by ta odpowiedź niesatysfakcjonowana, to proszę o dalsze zwracanie się do mnie. Odpowiem na wszystko w miarę możliwości wynikających z fabuły sesji.

 

Pozdrawiam :pinkie: 

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem jeszcze raz post Kapiego i co do golema, to:

Nie jest zniszczony, ani nic, tylko wykorzystano przeciwko niemu wadę golemów. Kryształy mogą jednocześnie ekranizować (Tłumić) jego sygnały do ciebie, jak i twoje do niego, dodatkowo mogą odbijać wszelkie impulsy wewnątrz niego. Innymi słowy każda "myśl" golema jest przechwytywana i odbijana ponownie robiąc echo i zakłócając jego toki logiczne. Dlatego się trzęsie, zwyczajnie nie jest w stanie wykonać akcji wstań, bo jest ponawiana i dochodzi do błędów.

 

A co do Nicka, do nie wiem czemu wszyscy są tacy zdziwieni, że zwiał, skoro serio pilnował go tylko jeden strażnik i konstrukt. Mnie zastanawia tylko czemu poszli po TEGO więźnia.

Link to comment
Share on other sites

Jakby wiedzieli gdzie ona jest przyznałbym Ci rację :P

Pi za tym pod ziemią rannych nie brakuje.

Wiecie, jakbym naprawdę się tak do wszystkiego doczepiał mógłbym oskarżyć Atlantisa o łamanie czwartej ściany :/

Bo skoro ten golem ich zobaczył i zdążył powiadomić Atlantisa to zapewne zdążył by ich rozstrzelać 3 razy :v co się stało dla mnie i innych pozostanie zagadką (może następny odpis MG rzuci na to trochę światła ;) )

Nie żeby coś nic nie mówiłem :P

Link to comment
Share on other sites

 

W szpitalu pod ziemią Atlantis odzyskał zmysły, nie zważając na ukochaną i Trevisa zerwał się z łóżka. Stanął na nogi, walczył chwile ze słabością i błędnikiem, postąpił parę kroków na przód i upadł. Rozejrzał się wokół zobaczył, jak Blue i smok podbiegają do niego. Poruszają ustami, ale on nie jest w stanie usłyszeć  co do niego mówią. Atlantis wstał raz jeszcze, oparł się o ścianę i zaczął powoli kroczyć, nie patrząc na zatroskaną klacz. Nagle coś go chwyciło za ramię. Zauważył kopyto chudego lekarza o bardzo zagniewanym wyrazie twarzy. Ten też coś od niego chciał, ale niebieski ogier nic nie słyszał. Spróbował się wyrwać. Szarpnął i znów upadł. Chciał się skupić i rzucić czar leczenia, jednak zaczęło mu szumieć w głowie, a w rogu poczuł ból. Napięcie mięśni w szyi spadło do zera, a jego ciężka głowa runęła na ziemię, obijając się boleśnie. Jego ciało nagle uniosło się i zaczęło iść w inną stronę niż chciał. Próbował się temu sprzeciwić, jednak na próżno. Wrócił po chwili do łóżka, tam zobaczył znów twarz lekarza, jednak nie mógł nigdzie dostrzec Blue i Trevisa. Chciał przekręcić głowę, jednak nie mógł. W końcu powieki zaczęły mu ciążyć. Walczył z tym jeszcze kilka sekund, aż w końcu je zamknął. Po upływie około półtorej minuty znów obudził się. Ruszał głową już swobodnie i po spojrzeniu w bok znalazł w polu widzenia czuwająca przy nim Blue oraz smoka. Chciał znowu się poderwać i iść do podmieńca, jednak nie mógł poruszyć żadnym kopytem. Z przerażeniem zobaczył, że każde z nich jest przywiązane do łóżka.

Hmmm nie dostrzegam wzmianki o raporcie od golema że ktokolwiek się zbliżył do więźnia :v

(Ciii udaję że się czepiam :P )

Edited by Arceus
Link to comment
Share on other sites

Oficjalnie Atlantis nie dostał żadnego powiadomienia o naruszeniu bezpieczeństwa. Golem nie dostarczył żadnego sygnału (a może po prostu mag jest tak wykończony, że go nie odebrał) w każdym razie brak jakichkolwiek Twoich danych Atlantisie, że Nick uciekł.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiesz o braku połączenia. W Twoim przypadku zerwało się ono, gdy praktycznie umarłeś. Zemdlałeś i straciłeś zmysły, nie mogłeś odbierać wtedy sygnałów, a nie jesteś w tak dobrym stanie, aby przywróciło się wszystko do początkowego stanu. 

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...