Elizabeth Eden

[Gra] Wojna FOL - POZ [Human and Pony]

Recommended Posts

Zauważyłam, że jest grupa osób lubiąca bawić się w wojnę.

 

Dlatego, tutaj będzie podstawowa forma... walki, może nie wojny, ale walki pomiędzy FOLem, a POZem. Do tego kuce.

 

Niestety, jak zauważyliście, Elizka ma problemy z czasem. Wielkie. Elizka ma dużo na głowie.

No więc, tworzę zabawę, tworzę uniwersum i zasady. Ale ja... się tutaj bawić nie będę. Dziwne nie? Nie jestem pewna, czy tak można. Ja tu jestem adminem, informatorem, prowadzącym.

 

Przyjmę rolę... kucyka z tła. Nie będzie dało się mnie złapać. Opisuje tereny, opisuję artykuły w gazetach do waszej dyspozycji, opisuje wiadomości w telewizji... Jestem światem, który ciągle się tworzy..

 

Może tak... tworzę fanfika, którego bohaterami jesteście wy...

 

....

 

 

 Nowy, pełny Regulamin zabawy

1. Nie używamy zwrotów obrażających(nawet tych niekonkretnych), wulgaryzmów i treści gore, oraz innych treści niezgodnych z zasadami forum. Po dwóch upomnieniach jest się wyrzucanym.

2. Za robienie  z siebie Stu i Hero

(Przez robienie z siebie hero rozumiem:

- zawieranie sojuszy bez mojej zgody

- dodawanie samemu sobie broni nie z tej Ziemi i robienie tego bez mojej zgody.

Walenie w każdej bitwie każdego na łeb i wychodzenie bez najmniejszego szwanku, co jest niemożliwe...

I inne naginanie zasad zdrowego rozsądku)

kara do trzech dni zakazu pisania, bądź wyrzucenie w nagminnych przypadkach.

3. Posty krótsze niż trzy zdania to spam, a ja wierzę, że potraficie wykrzesać z siebie coś poza jednym zdaniem dialogu.

4. Nie ma robienia postów tylko do tekstów w nawiasach, wyjątek dotyczy mnie, gdy daję na przykład regulamin, bądź misję.

5. Zdjęcia tylko w spoilerach.

6. Przed każdym postem prosiłabym o pisanie ilości punktów.

7. OD TEJ PORY NIE MA CIĄGŁEGO ZMIENIANIA ORGANIZACJI KOMPUTERZE.

8. Udział w misji nie jest obowiązkowy, jednak wierzę, iż jest to ciekawe urozmaicenie.

9. Jeśli macie pomysły na misje, piszcie mi w wiadomości prywatnej! Na pewno dostosuje się do waszych pomysłów. To samo dotyczy się sklepu.

10. Nie pisać więcej niż dwie strony tekstu gdy mnie nie ma. 

11. Przedmioty heroiczne dawane są PRZEZE MNIE I TYLKO PRZEZE MNIE.

12. Proszę o szerzeniu masowych mordów tylko wtedy, kiedy dostępny są linie obrony, czyli ja, Sajback, bądź inni POZowcy.

13. OD TERAZ po odłączeniu się od zabawy macie trzy dni na zmianę decyzji.

14. Eliza ma zawsze, ale to ZAWSZE rację.

 

 

Możecie być:

- FOLowcem

- POZowcem

- Kucem

- Zwykłym, nie wmieszanym w organizację człowiekiem.   

 

 

Tak czy siak, po uzbieraniu czterech(lub więcej) osób zaczynamy. Ja zaczynam postem tła. Wy dodajecie najwięcej postów, ja raz na jakiś czas się wcinam. Daję jakiś artykuł. Wy możecie skombinować sobie gazetę i go przeczytać.

NIE DA się ze mną wejść w jakąkolwiek interakcję. Pamiętaj.

 

Robicie co chcecie, nie będę się na was denerwowała, jeśli postanowicie się nawzajem zaatakować lub coś zniszczyć. Przecież tło nie wpływa na bohaterów... . Ale w granicach rozsądku. Proszę...

 

Wzór podania:

Imię i nazwisko, bądź nazwa:

Wiek(obojętnie jaki):

Płeć:

Strona(według powyższych(np. FOL)):

Krótka historia: 

Wygląd(zdjęcie lub opis):

Cechy charakteru:

Zdolności:

Pochodzenie(np. Rosyjskie):

 

 

Cała akcja dzieje się w Polsce.

 

 

Good Job, towarzysze...
 

Lista graczy:

Komputer - Kristian Konig Jörg Thalberg [RFL]

Lightning Energy - Austin Mounty [POZ]

Hoffner - Damian Lis [Brak][Człowiek]*

Alder - Adrian Vena [Brak][Człowiek](USUNIĘTY Z POWODU BRAKU AKTYWNOŚCI)

Sajback Aliquam Gray - Michael Tincidunt [POZ]

Magus - Jim Grayson [POZ]

Padocholik - Aleksander Iwanow [SAMA NIE WIEM]

Gandzia - Anton Pietrowski [FOL](ODSZEDŁ NA ZAWSZE. Uczcijmy to minutą ciszy ;-; )

Po prostu Tomek - Mykoła Semenowycz Hrywieńko [CZŁOWIEK]

Halidziak - Pavel Tichy pseudonim ,,Cichy'' [POZ]

Shatter - Siergiej Iwanow [FOL]

Shaher - Suncloud [KUC]

ragnar  -

 

* W trakcie gry można dołączyć do jakiejś organizacji

 

Pierwszy wpis orientacyjny, co do sytuacji, w której jesteśmy(Fragment wieczornych wiadomości) po zebraniu osób.

 

SKLEP:

5 pkt - plus 100 ludzi do armii(plus 1 punkt do wygrywania w bojach)
20 pkt - Broń palna podstawowa(pistoleciki i tego typu) 20 sztuk (plus 3 punkty w bojach(większa szansa na wygraną po prostu)
50 pkt - Mechanik (możecie sobie wynająć pana) (plus 5 punktów do możliwości wyjścia cało z boju)
80 pkt - Karabiny i bronie palne ,,wyższe'' 50 sztuk(plus 5 punktów w bojach)
80 pkt - Oddziały Szturmowe - Ludzie z lepszymi umiejętnościami i bronią w liczbie 200
100 pkt - niwelatory wszelkich trucizn 4 użycia(samo za siebie mówi. Żadne gazy nie działajo)
140 pkt - Eliksir Ponyfikacyjny jedno użycie(no...)
155 pkt - Trucizna w gazie
160 pkt - maszyna nuklearna (po prostu bomba) jedno użycie (robicie Buuum w jednym mieście(No przepraszam, ale bez przesady))
200 pkt - Naukowcy 50 ludzi (możecie sobie sami dodać trzy bronie)
210 pkt - Eliksir Humanifikacyjny, jedno użycie
250 pkt - Czołgi i Samoloty po 100 sztuk(plus 10 punktów w bojach)
300 pkt - Sojusz z Kanadą, bądź Włochami
310 pkt - Systemy Obronne - pozwala zbudować/rozstawić wieżyczki, zasieki, miny i tym podobne wokół swej bazy lub na jej terenie
350 pkt - Okręty wojenne 3 sztuki (plus 15 punktów w bojach)
400 pkt - wyprawa do jednego wybranego wymiaru i możliwość zabrania z niego dwóch rzeczy
500 pkt - Agent/Szpieg, jeden człowiek (można zdobywać informację o innych organizacjach)
600 pkt - Broń Nuklearna niszcząca całe państwo
700 pkt - Dzień w Equestrii(bez rozwalanki, ale z badaniami)
1000 pkt - Możliwość podporządkowania sobie jednej osoby z gry na okres dwóch dni
Edited by Elizabeth Eden

Share this post


Link to post
Share on other sites

( A co mi tam spróbuję :> )

 

Imię i nazwisko: Kristian Konig Jörg Thalberg ( Dość długie imię rodowe)

Wiek: 38 lat

Płeć: Mężczyzna

Strona: FOL

Krótka historia:

Kristian żył w zamożnej rodzinie w Berlinie, jego rodzice mieli światopogląd nazistowski. Który on sam przyjął w wieku 21 lat, po tym czasie wstąpił do wojska. W samych Niemczech wielu niewielu lubiło kuce, w wojsku służył około 11 lat. Wyrzucili go z niego po tym jak dowiedziano się że jest nazistą, nie przejmując się tym wstąpił do FOL gdzie powitano go z otwartymi ramionami. Podczas jednego eksperymentu mało nie zginął doznając oparzeń 3 stopnia, przez to musi chodzić w specjalnym kombinezonie.

Potem działo się jeszcze gorzej, wielka rewolucja w Niemczech spowodowała rządy nazistów pod wodzą energicznego człowieka który jest nazywany jako Fuhrer, dawniej Niemcy teraz IV Rzesza wypowiedziała wojnę POZ i Equestrii. Odbudowa Waffen-SS tylko potwierdziło to, reszta świata nic nie robiła z tego. Na razie nie podejmowano żadnych działań, ale szukano poparcia w Europie i Azji.

Jednak Kristian w wieku 38 został wysłany do Polski by wspierał FOL, teraz czekał tylko na przyjęcie jego u polaków.

Wygląd:

Obamas-Friends.jpg

Cechy charakteru:

Nazista, trochę ponury ale poczucie humoru jeszcze ma. Nienawidzi kucy całym sercem, i fan karabinów maszynowych i miotaczy ognia.

Zdolności:

Obsługa broni maszynowej i miotaczy ognia, kucharz i umiejętne posługiwanie kierownicą samochodu.

Pochodzenie: Niemieckie, IV Rzesza

 

( Wszelkie uwagi do tej KP prosiłbym na PW :) )

Edited by Komputer
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Austin Mounty

Wiek: 27

Płeć: Mężczyzna

Strona: POZ

Krótka historia: Austin urodził się i wychował Las Vegas. Od dawna był zażartym bronym i w 18 urodziny, gdy pojawiła się Equestria, wstąpił do POZ. Rodzicom nie bardzo się to spodobało, ale zrozumieli łatwo, że jest dorosły i sam może podejmować decyzje. Do POZ przyjęli go z otwartymi ramionami. Był zawsze skupiony i wykonywał misję ze starannością za co był często nagradzany. Po jakiś 9 latach od zaczęcia pracy został wysłany z pilną misją do Polski. Miał zapewnić ochronę pewnej ważnej osobie z grona POZ' owców. Wyruszył od razu zaopatrzony w kilka fiolek eliksiru i karabin maszynowy oraz granaty ogłuszająco oślepiające.

Wygląd: Blada twarz, zielone oczy, czarne włosy i uśmiech z perłowo białymi zębami.

Charakter: Wesoły, przyjazny i otwarty do innych. Zawsze się uśmiecha, choć umie być poważny. Inteligentny,, fan kucyków, ma sokoli wzrok, bo może zobaczyć spadającą igłę w odległości dwóch metrów.

Zdolności: Pułapki, fortele, strzelanie z karabinu i walka wręcz.

Pochodzenie: USA

Edited by Lightning Energy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Damian Lis

Wiek: 20

Płeć: Mężczyzna

Strona: Brak, lokalna społeczność.

Krótka historia:Urodzony w rodzinie robotniczej w blokach z wielkiej płyty w metropolii wrocławskiej, gdzie toczy się jego całe życie. W wieku 16 lat po raz pierwszy zgolił głowę pokazując, kim tak naprawdę jest. Niedługo potem skoczył szkołę zawodową w kierunku mechanika samochodowego i od razu znalazł pracę w pobliskim warsztacie po znajomości. Żyje jak żyje i póki nikt mu się nie wtrąca będzie robił to dalej.

Wygląd: Twarz o mocnych rysach okaleczonych blizną nad prawym łukiem brwiowym dopełnionej niebieskimi oczyma. Wiele trenuje by utrzymać sprawne, wysportowane ciało. Skin Head z wyboru, więc ogolona głowa, glany zasznurowane białymi sznurówkami w drabinkę, bojówki, jakaś kurtka i tatuaże na rękach.

Cechy charakteru: Chaotycznie Neutralny. Posiada własny system wartości i kodeks. Nie będzie się mieszał w czyjeś sprawy a jeśli ktoś spróbuje w jego, odpowie siłą. Lubi się napić po pracy.

Zdolności: Mechanik Samochodowy

Pochodzenie: Polska

 

P.S. Ile materiałów/fanfików przeczytała szanowna organizatorka o tematyce TCB?

Edited by Hoffner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko: Adrian Vena

Wiek: 22

Płeć: mężczyzna

Strona: brak.

Historia: urodził się i wychował w szczecinie, nigdy nie był typem naukowca jednak mając 16 lat rozpoczął studiowanie alchemii zapomnianej sztuki którą parał się jego dziadek. W wieku 19 lat rozpoczął studia które jednak dość szybko porzucił. Pracował jako kierowca, spawacz i piekarz by w końcu otworzyć mały sklep z militariami. Gdy pojawiła się Equestria a w raz z nią FOL i POZ uznał że najrozsądniejsze będzie nie mieszanie się w ten konflikt. Doszedł do wniosku że FOL i POZ to organizacje które są siebię wartę. Prowadzi w miarę spokojne życie obserwując rozwój sytuacji.

Wygląd: niebieskie oczy, bląd włosy, zarost na twarzy metr osiemdziesiąt dwa wzrostu, szczupły, bkrak cech szczególnych.

Charakter: Nieufny, raczer zamknięty w sobie. Potrafi sypnąć żartem jednak stara się zachować powagę, inteligentny a wrazie potrzeby bezwzględny, potrafi jednak udzielić pomocy gdy będzie to konieczne, niepozwoli by FOL, POZ lub kuce ingerowały w jego życie, w razie potrzeby zabiję.

Zdolności: Całkiem niezły strzelec, walka wręcz, alchemik.

Pochodzenie: Polak

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, też się wtrącę.

 

Imię i nazwisko: Mykoła Semenowycz Hrywieńko

Wiek: 74 lata.

Płeć: Mężczyzna

Strona: Brak.

Historia: Urodził się i wychowywał za Zbruczem, na terytorium Związku Radzieckiego. Pochodzi z religijnej, chłopskiej rodziny prawosławnej, ponadto o tradycjach niepodległościowych, dlatego do dzisiaj żywi głęboką niechęć w stosunku do Rosjan i komunizmu, oraz trochę mniejszą wobec Polaków i II Rzeczpospolitej. Z wojny nic nie pamięta, jako że był wtedy mały, ale nasłuchał się przerażających opowieści. Uczył się w szkole powszechnej, pracował w kołchozie. W wieku dwudziestu czterech lat wyjechał do RFSRR, gdzie pobierał nauki w seminarium. Mimo problemów, jakie na każdym kroku stawiały radzieckie władze, udało mu się zostać wyświęconym. Wrócił na Ukrainę, gdzie, zależnie od warunków pracował lub pełnił posługę duszpasterską. Tuż przed upadkiem ZSRR w 1991 przeniósł się do Polski, by tam pomagać prawosławnym ukraińskim na południowym wschodzie kraju. Po pojawieniu się Equestrii zorganizował pomoc dla tych, co stracili domy lub bliskich. Uważa, że powinien pomagać każdemu człowiekowi i obawia się kucyków.

Wygląd: Chudy, starszy człowiek o pociągłej, pobrużdżonej zmarszczkami twarzy i dużych, chłopskich dłoniach. Ma szare oczy. Mimo wieku zachował krzepę i bardzo dużo potrafi zrobić koło siebie. Nosi długą, siwą brodę i takież włosy związane w kucyk. Najczęściej ubrany jest w sutannę i wysoką, czarną czapkę. "Po cywilnemu" chodzi w ciepłych spodniach i koszuli, na wierzch naciąga wełniany sweter. Na głowę zakłada kaszkiet. Nie nosi broni, lecz w domu ma podziadkową szaszkę oraz tetetkę pamiętającą walki pod Kijowem.

Charakter: Raczej nieufny, mało kiedy z kimś rozmawia poza spowiedzią, ale jest bardzo pomocny wobec wszystkich, których uznaje za słabszych, i z gruntu dobry. Ot, taki sympatyczny, ciepły, czerstwy staruszek, jaki mógłby być wymarzonym dziadkiem. Zamknięty na nowe idee.

Zdolności: Od czasu do czasu pomacha szaszką, jak mu plecy i ręka pozwolą, lecz jest to wydarzenie na miarę święta. Potrafi nieźle śpiewać, naprawiać różne maszyny oraz uprawiać ziemię, co wyniósł z kołchozu, wie, jak organizować jedzenie właściwie skądkolwiek bądź. Jeżeli się postara potrafi rozmową i obecnością uśmierzać na jakiś czas cudze cierpienia.

Pochodzenie: Ukrainiec.

Edited by Po prostu Tomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię i nazwisko, bądź nazwa: Michael Tincidunt

Wiek: 30 lat

Płeć: Mężczyzna

Strona: POZ

Krótka historia: Od początku pojawienia się kucyków, pomaga im jak tylko może. Jest dość konkretnie znaną osobą w kręgach POZ, ludzie i kuce często rozpoznają go jako siewcę nadziei. Podróżował po całym świecie i wspomagał każde biuro adaptacyjne w którym się znalazł. Starał się pomagać chorym z zniedołężniałym, często za cenę własnego zdrowia. Znienawidził FOL i poprzysiągł sobie że nie pozwoli im zniszczyć tego wspaniałego daru który kucyki ofiarowały naszemu światu. Aktualnie wyruszył do Polski by w końcu spełnić swoje marzenie i stać się kucykiem. Pod płaszczem posiada dwa pistolety.

Wygląd: Wysoki mężczyzna ubrany w ciemny płaszcz. Zdejmuje go kiedy wchodzi do jakiegoś pomieszczenia. Ma szary sweter i spodnie dżinsowe. Ma dość długie włosy i kapelusz fedora z którym się nie rozstaje. Ponadto zielone oczy.

Cechy charakteru: Bardzo miły dla wszelkich nieznajomych kuców i ludzi. Nienawidzi za to FOL i całym sercem życzy śmierci ich przedstawicielom.

Zdolności: Strzelanie z dwóch pistoletów naraz i medycyna.

 

Pochodzenie: Włoskie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jennyyyyyy, zapomniałam obserwować temat :(. Już wszystkich dodaję i zaczynamy(tutaj zaraz dam post orientacyjny)

____

 

Fragment wiadomości wieczornych

Poniedziałek, 6 lutego, 2034r.

 

Ubrana w zgniłozieloną garsonkę, żywiołowa prezenterka o czekoladowych włosach zasiadła na fotelu, pokazując się ludziom w całej krasie. Jej zwykle wesołe iskierki w oczach zgasły, a mina wyrażała całkowitą rezygnację. Spojrzała w kamerę brązowymi tęczówkami i westchnęła.

- Witam wszystkich oglądaczy naszych wieczornych wiadomości. Niestety, z przyczyn wszystkim doskonale znanym, dzisiejsze wydanie będzie skrócone o ponad połowę czasu. Komunikat jest tylko jeden. Jesteśmy... w stanie wojny. Bitwa ta pomiędzy ludźmi, stworzeniami kucopodobnymi, organizacją nazywającą się Ponyfikacja Obroną Ziemi, oraz organizacją nazywającą sama siebie Frontem Obrony Ludzkości, trwa już od bardzo dawna. Obecnie jednak z powodu rozszerzania się bariery, konflikty nasiliły się dotykając niewinnych cywili. Nasiliła się też wojna pomiędzy IV rzeszą i P.... - wiadomości zostały przerwane, prezenterka zaczęła krzyczeć, gdzieś w tle posypał się gruz, a potem wyskoczył komunikat o nagłym przerwaniu programu i puszczono reklamy...

 

To tylko post informacyjny na początek, będę dodawała więcej rzeczy tego typu, jak rozmowy kucy, wiadomości, artykuły w gazetach i internecie itd... ale nie jestem postacią materialną i to wy robicie najwięcej. Jesteście bohaterami tego ,,fica''

Edited by Elizabeth Eden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedziałem w okolicznej restauracji. Nie dawno przyleciałem do tego kraju, a tu już chce mi się wyjechać. Jakby nie wystarczyła walka pomiędzy nami, a tym przeklętym FOL. Słuchałem wiadomości, biorąc łyk herbaty, zasłaniając oczy kapeluszem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jadąc tak rozmyślałem nad rozkazami, postanowiłem włączyć telewizor zamontowany w tej ciężarówce. Leciały akurat wiadomości, oglądając z zaciekawieniem poczułem radość gdy powiedziano o IV Rzeszy. Fuhrer byłby dumny, ale szybko wracając myślami do rzeczywistości skręciłem gwałtownie.

- Jeszcze jakieś 438 metrów i będe na miejscu. - Powiedziałem do siebie po czym przyśpieszyłem trochę, i tak nikt nie jeździ o tych godzinach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszedłem do jakiejś restauracji i zamówiłem kawę. Moja misja miała rozpocząć się dopiero za tydzień, do tego czasu mogłem odpocząć po podróży, Polska nie była tak duża jak Vegas, ale za to była dosyć daleko. Z mojej twarzy jednak nie znikał perłowy uśmiech. Wziąłem kawę i usiadłem przy pustym stoliku. Zauważyłem, że przy innym stoliku siedzi jakiś facet. Znałem go ze słuchu, bo słyszałem, że to ktoś znany w POZ. Raz po raz rzucałem mu zaciekawione spojrzenie.

Edited by Lightning Energy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Forum tematyczno-wojenne

 

Temat: III Wojna światowa?

(Motyw blogów itd. zerżnięty z Biur, ale to w końcu to samo uniwersum)

TheSerpent:

18.24:

Co myślicie o FOL i POZ? Ostatnio rozpętała się wojna. Myślicie, że to tylko takie małe zamieszanie, czy z tego zrobią kolejną Wielką Wojnę, która dotknie wszystkich. No i ta Equestria...

MagnoliaXxXFlowers:

18.32:

Ja tam bym się bardziej martwiła przybyszami z innego świata(wymiaru?), oni mogą nam chyba zrobić więcej, niż my sami. W ogóle ludzie zachowują się w tej sytuacji śmiesznie. Zamiast walczyć z kosmitami-kucami, walczą sami ze sobą.

Technologix:

18.38:

Śmiesznie? Zachowują się słusznie. Ja uważam, że FOL jest w porządku. Skoro są ludzie, którzy wolą zabić naszą rasę, poprzez wspomaganie jakichś koni, to ich też trzeba wyeliminować.

Terenss_DeWert:

18.43:

Dlaczego uważasz, że zabijanie ludzi i kucy jest słuszne?! POZ i Equestria nam pomagają! Chcą uratować nas od zepsucia.

MagnoliaXxXFlowers:

18.49:

Dajcie spokój. Obie organizacje są złe, bo zamiast zjednoczyć się przeciwko wrogowi, zabijają samych siebie.

Technologix:

18.54:

Jesteście debilami i idiotami, skoro sądzicie, że gadające, kolorowe konie mogą nam pomóc. Posłuchajcie samych siebie. Oni chcą nas ZNISZCZYĆ!

Terenss_DeWert:

19.01:

To ty jesteś kompletnym ignorantem. Jesteś ślepy, jeśli nie widzisz, jacy ludzie są zepsuci. Ja się sponifikuję.

Technologix:

19.07:

Nie zasługujesz na miano człowieka, pedale! Chcesz być kucem, żeby leczyć kompleksy! Nie masz jaj, żeby stanąć do walki!

Temat zamknięty i przeniesiony do kosza.

Powód: Złamanie regulaminu forum. Obrzucanie się błotem w sytuacji wojny, jest dziecinne i niedojrzałe.

 

___

Możecie na necie przeczytać ten fragment ^^

Edited by Elizabeth Eden

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmęczony odstawiłem kolejną skrzyneczkę z konserwami. Ciężarówka nie była jeszcze rozładowana do końca, ale nakazałem już co młodszym, prawie dzieciom, wrócić do domów. Kierowca spoglądał na mnie oraz jeszcze kilku z pewnym smutkiem, wypalał ostatniego papierosa. Jak mówił, jeszcze dziś ma być z powrotem w Przemyślu. Zapadł chłodny, gwiaździsty wieczór, który mógłby być całkiem miłym, gdyby nie to, co się działo. Nasza wieś miała teraz znacznie więcej mieszkańców, niż ktokolwiek by podejrzewał. Musieliśmy ich wszystkich ubrać, wykarmić, pocieszyć oraz dać im schronienie. Ta cała bariera, czy co to tam było, o której trąbią w radiu, ciągle się rozszerzała, chłonąc kolejne tereny, a uchodźcy szukali nowego domu. Także u mnie. Na plebanii miałem całą rodzinę, z dwójką dzieci. Pokazałem im wczoraj cerkiew. O, właśnie. Jeszcze gdzieś słyszałem, że wmieszały się Szwaby, i to pod tą samą flagą, o której słyszałem tyle złego.

 

Nie udało się. Nie zdążyliśmy wypakować wszystkiego, ale Maciek obiecał, że przyjedzie jeszcze jutro. Wlokłem się powoli na plebanię. Już w drodze uderzył mnie zapach smakowitej kolacji. Gosia, matka dwójeczki, świetnie gotowała, więc przyspieszyłem kroku. Akurat wpadłem, by wyłowić ostatnie wieczorne wiadomości, jakie puścili w ich turystycznym telewizorze. Nie cierpię telewizorów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem jeszcze parę łyków herbaty. Nagle zauważyłem że ktoś, co chwilę mi się przygląda. Czy to członek FOL? Nigdy nie wiadomo. W razie czrgo, przy pasku, mam zawsze pistolety. Poprosiłem o rachunek i zacząłem myśleć. Spojrzałem się jegomościowi spod kapelusza. Coś za bardzo się uśmiecha... . Może to jednak nie jest FOL... .

Share this post


Link to post
Share on other sites

- No nareszcie! - Krzyknąłem uradowany po czym zaparkowałem przed jedną z siedzib FOL, wychodząc z ciężarówki podeszłem do drzwi. W oczy rzucił mi się panel, dobrze że znał hasło. Po wspisaniu go, weszłem od razu przyciągając uwagę. Podeszłem do jednego z ludzi z którym miałem się spotkać. Stanąłem jak wryty i rozprostowałem ręke w salucie rzymskim

- Sieg heil! - Tamten tylko odwzajemnił to normalnym podaniem ręki

- Więc to ty jesteś tym niemcem który miał nam pomóc przeciwko POZ

- Ja! Więc co mam robić?

- Na razie odpocznij, potem zrównasz z ziemią jeden dom z rodziną kucy która nam podpadła...

- Jawohl! - Po czym odszedłem do swego "pokoju", broń miałem ze sobą. Może i starą bo z drugiej wojny ale wystarczającą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uśmiech mężczyzny, strasznie mnie zmieszał, więc skierowałem dłoń z powrotem na stół. Po chwili chwycił mnie za rękę. Kolegę po fachu. A więc to POZ. Nie spodziewałem się spotkać kogoś tak szybko. Zdjąłem kapelusz.

- Mi również. - Lekko się uśmiechnąłem. - Rozumiem że pan także działa w POZ. Nie sądziłem że tak szybko kogoś spotkam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniedziałek najwięcej roboty. Nie znoszę poniedziałków. Trzeba wstać z samego rana by na 7 być w robocie po hucznym spotkaniu w barze z kolegami przy piwie oczywiście, bo co może być lepszego? W pracy robota, która się nazbierała, bo w niedziele krótko czynne. A to opona strzeliła, a to coś się z silnikiem dzieje. Mój szef powtarza; nie robią takich aut jak kiedyś. Wyobrażacie sobie ile trzeba rozkręcić by do głupiej żarówki dostać? Masę a potem to skręć. Ale jest już 18 a wiecie, co to oznacza? Fajrant. Nic lepszego od niego nie ma. Tylko ściągnąć ******, pomarańczowy kombinezon i na spotkanie z braćmi z osiedla a z nimi prosto do baru na jakiś mecz obejrzeć popijając zimnym piwem oczywiście. Póki kasa jest.

Już Lekko podpici wyszliśmy z naszego ulubionego baru i oczywiście, co się stało jak nikt nie odśnieżył chodnik? Jak wywróciłem się tak lewa noga stłuczona. Ja ********* ale zaczyna się tydzień. 

Edited by Hoffner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Usiadłem ciężko na łóżku, za kilka minut idę spalić chatę rodziny kuców która sobie szczęśliwie żyje. Odpowiadało mi to, zawsze więcej kopytnych zostanie zabitych. Mój wierny Flammenwerfer 41 leżał obok mnie razem z  StG44, stare ale jare jak to mówiłem. Spojrzałem na zegarek jeszcze tylko trochę i zacznie się akcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Nie byle jaki ze mnie POZ'owiec. Jestem jednym z najlepszych, byłem wielokrotnie odznaczany.

Dopiłem kawę i dodałem szeptem:

-Do Polski przyjechałem z ważną misją. Nie mogę dużo o tym mówić. No, na pewno jeszcze się spotkamy, muszę lecieć. Goodby.- uśmiechnąłem się perliście i wyszedłem z restauracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- To gratulacje. Ze mną jest podobnie, jednak większości odznaczeń, nie przyjąłem. Nie robię tego dla uznania. - Facet powiedział coś o jakiejś misji, uśmiechnął się i wyszedł. Założyłem kapelusz i wolnym krokiem udałem się do wieszaka, po czym nałożyłem płaszcz. Zacząłem iść obok niego.

- Mnie przywiodła tu odrębna misja. Życzę ci powodzenia w twojej. I tak, nie mam nic do roboty. Dokąd zmierzasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wstałem tylko dlatego bo już był czas na spalenie kilka taboretów, spokojnym krokiem doszłem do głównego holu. Czekał już tam na mnie mój tymczasowy przełożony

- Więc słuchaj! Te mieszkanie jest obok restauracji, ale nie martw się tam POZ jest raz na ruski rok. Nasza dzielnica i tym podobne, daje ci do dyspozycji naszych dwóch żołnierzy o pseudonimach "Obrońca" i "Skorpion". Pomogą ci, a teraz powodzenia! - Po jego słowach ruszyłem ze swymi towarzyszami do ciężarówki, po wejściu do niej włączyłem silnik i ruszyliśmy na wskazane miejsce.

To jest niedaleko, pięc minut drogi stąd. Już miałem plan w głowie, i odegra w nim rolę miotacz ognia i karabin. Włączyłem światła aby widzieć coś na drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-I have room w miejscowym hotelu. POZ jestem dla mnie szczodry zanadto. Well, nie ma tu luksusów jak w Vegas, ale ujdzie. Ach, I forgot. Jestem Austin Mounty.

Edited by Lightning Energy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.