-
Zawartość
5524 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
97
Wszystko napisane przez Niklas
-
Nie jego interes, ma patrzeć na otoczenie, a nie na dobrze znane pucyki Poza tym nie od dziś wiadomo, że Flasha nie interesujo klacze Dzisiaj wybitnie mi się nie chce nic szerzej opisywać, więc tak tylko wspomnę co nieco rzeczy, pozytywnych, jak i nie: + Twalot lata i to całkiem nieźle! - Creepy uśmiech Fluttershy z początku odcinka. - Średnio w sumie zabawna radość Pinkie. - I jeszcze bardziej głupawa reakcja na balonik. ++ Spoiler Twilight xd + Lukstorpeda Kryształowego Cesarstwa! + To "Your highness" z ust Cadance + Wejście Discorda. - Lojalna ucieczka + Miny AJ i reakcje Rarity. + Zarażenie Elementów Hojności i Tła. + Tak bardzo Discord w tym muzeum. +++ Glass of Water (i zacne tłumaczenie solarisa) ++ Wielka, Epicka Wyprawa na Kraniec Świata + Wielki kwiatek. + Robaczek. - "Sister-in-law" - to brzmiało tak sztucznie. - W sumie wkurzający troll Discorda... + ...Który przy okazji zbliżył do siebie Twalot i Cadance xd Ogółem odcinek tak na 7/10.
-
I co jeszcze lepsze, L&T to totalny fanon, nie mający nic wspólnego z kanonem No i poza tym, to jest wręcz utopijne hasło, którego nie da się zrealizować. Also, hasłem fandomu powinno być "Friendship is Magic", a nie jakiś niemożliwy twór wzięty - ponoć - z 4chana
-
Nie taki już nowy, ale widzę, że wciąż dobry xd
-
http://img855.imageshack.us/img855/4019/sqdb.png jedna z prawie 1000 tapet, które mam w rotacji xd No i nie mam żadnych ikon na pulpicie - wszystkie przeniosłem do Menu Start, a dwie dałem na pasek
-
Uwierz, że nie tylko xd Właśnie to był taki fajny, miły oku dodatek xd Też się bawiłem w customizację postaci w SR3 ;p
-
Hmm, czasem odnoszę wrażenie, że wasze pytania pisze Discord No jak to o szopy. I hai, nasza droga nieco-starsza-niż-statystyczna-pegasis-na-forum Jakie pstrykadło masz? xd
-
Stowarzyszenie Żyjących Piszących - dyskusje ogólne o pisaniu/tłumaczeniu.
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Pytasz o opinię część garderoby? *** A tak skoro już jest dyskusja o komentarzach do fanficów, zastanawiam się czy istnieje jakiś sposób, by zachęcić ludzi do tego, ale bez takiego poczucia, że to przymus. No bo jak poczują właśnie coś takiego, raczej byliby negatywnie nastawieni do tej akcji, a przecież nie o to chodzi xd- 2171 odpowiedzi
-
- Pisanie
- Tłumaczenie
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
No i tak trzymaj. A, no i masz taką fajną, poprawną pisownię
-
Hai. Boisz się swojego wieku? xd
-
Ohai. Widzę, że podoba ci się ship Twalot z Luną
-
Tłumacz-recenzent PH to chyba troszeczkę... za bardzo nam zdradził fabułę Niby tam przy jednej postaci zasłonił się spoilerem, ale przy innej zdradził już okoliczności jej spotkania z Blackjack Ot, taka drobna niekonsekwencja. A wywiad z kkat uroczy.
- 56 odpowiedzi
-
- Recenzje
- Publicystyka
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
Chwili, w której Szarak na moment był "wyłączony" z możliwości ataku, uderzyłem w niego Spaleniem, korzystając z tego, że jego tarcza biotyczna jeszcze się nie odnowiła. Musiałem przy tym zachować maksimum swojej czujności. Biotycznie nie miałem z nim szans, ale mogłem to nadrobić technologią. Wciąż jednak miałem w zanadrzu kilka sztuczek, które wolałem jednak zostawić na później. W międzyczasie sięgnąłem po Adepta i wymierzyłem w przeciwnika.
-
Wiesz, ja przy nawet krótszym ficu, jakim był mój Kamień, otrzymałem 5 głosów na tag EPIC Więc czemu nie?
-
- Znacie się? - zapytała Paraxia, podchodząc. - Znamy, znamy - odparł Szarak. - Znamy Tallona bardzo dobrze. Nawet lepiej niż on sam. Choć nie cierpiałem o tym opowiadać, lepiej było to zrobić niż jakby miała mówić ta... padlina. - Jest z Szarego Świtu - odparłem. - Należy do tych, którzy mnie spaczyli. - Rozumiem... No to powiedz nam, ptaszku, co robiłeś na moim statku? - Alez proszę. He, he... Obserwowałem postępy naszego... podopiecznego. - Bo Handlarz ci tak kazał? - Jaki ty niedomyślny... Taki specjalista w hakowaniu, a niedomyślny jak dziecko. - Posłuchaj - Paraxia chwyciła go za szyję - mnie uważnie: nie wiem, kim jesteś, ani czym jest ten Szary Świt, ale nie daruję infliltracji mojego statku. Więc lepiej mów, co tu robisz?! Cokolwiek zrobił mi ten minetał, spowodowało, że potrafiłem "zapomnieć" o zemście i potrafiłem zachować te emocje wewnątrz siebie. Postanowiłem więc dalej zagrać takiego nieświadomego ich celów. - To takie kanalie, jak ten tutaj, co próbują nauką uzasadnić swoje chore eksperymenty - oświadczyłem. - Postęp wymaga ofiar. Cena jednostki to niewielka cena w obliczu lepszego życia miliardów. - Już mnie boli głowa - mruknął Agrash. - Niech się pani nie martwi - powiedział Szarak. - Nie szpiegowałem, żeby pani zaszkodzić. Jak mówiłem, nadzorowałem naszego podopiecznego. Wie pani, jaka ta dzisiejsza młodzież, nie wiadomo co do łba strzeli... - Może jeszcze nam tu powiesz, że w moim przypadku działaliście w imię życia quarian? - Ależ owszem, quarianie również by na tym skorzystali. - Spodziewałeś się złapania? - spytałem tak nieco przewrotnie, uważnie go obserwując. - Spodziewałem się, że za godzinę świat się skończy. My zawsze jesteśmy przygotowani. A teraz, jeśli pozwolicie, odejdę sobię. Nie chciałem zaszkodzić, pani kapitan. Jedynie chciałem zobaczyć, coteż nabroi tym razem Tallon. Spojrzałem wymownie na Paraxię, dając jej do zrozumienia, że powinna zareagować. - Przykro mi, ale nie wyjdziesz stąd żywy. Postanowiłam sobie, że zabiję cię. Tak dla zasady. Sam pewnie zrozumiesz, taki zawód - powiedziała lekko. - Ależ naturalnie, pani Paraxio. Rozumiem... Jednak muszę się nie zgodzić. Jednym, szybkim ruchem wyrwał się Paraxii i posłał w stronę jej oraz Agrasha falę uderzeniową. Turianka, kroganin i profesor Saw polecieli na przeciwległą ścianę. Ruszał się błyskawicznie, w mgnieniu oka skręcił kark jednemu z najemników, drugiego po prostu uderzył. Mordok ruszył się błyskawicznie, ale Szarak odepchnął go rzutem. Znałem go na tyle, by wiedzieć, że zna wszystko to, co nauczyłem się do czasu porwania przez Szary Świt. Ale z pewnością nie mógł wiedzieć, że wystawienie na minerał na asteroidzie wzmocniło moją biotykę. Poza tym, choć był dobry i zwinny, nie mógł ot tak zablokować Przeciążenia, które na niego posłałem. Następnie szybko dobyłem swojego pistoletu i potraktowałem go odpowiednio celną serią.
-
- O tak, Szaraku - syknąłem. - Zastanawiałem się, kiedy który z was się pojawi. Uruchomiłem na wszelki wypadek antiwirusa, którego napisałęm samodzielnie. Zrobiłem to już z dala od Szarego Świtu, więc z pewnością nie mogli się na to przygotować. Co prawda już dawniej miałem odpowiedni program na swoim omni-kluczu, ale nowy stworzyłem całkowicie od zera. Jednocześnie uruchomiłem analizator danych i czekałem na rezultaty.
-
Do momentu ich reakcji na Soarina, naprawdę uważałem, że to tylko ich test. Ale wyglądało na to, ze zwycięstwo je zaślepiło - smutne ;-;
-
Byłem niezwykle wściekły. Porównywalnie do tego w kajucie Paraxii, jednak tym razem dużo bardziej panowałem na tym uczuciem. Spojrzałem na turiankę. - Jak będziesz go zabijać... zrób to długo i boleśnie - syknąłem, zerkając na niego. - Niech cierpi... I przytrzymajcie go, proszę... Zaraz się dowiemy, co takiego przesłał... Nakierowałem swój omni-klucz na jego i zacząłem precyzyjnie przejmować dane. Wiedziałem, że pewno zabezpieczył się na wypadek próby brutal force, ale nie wiedział, że moje szyfry miały pozostawionego backdoora, właśnie na wypadek tego, jakby ktoś kiedyś próbował wykorzystać moje dzieło. Nie było więc trudno przełamać wszystkie kody i dostać się do komputera.
-
Myślałem jeszcze przed moment o możliwości pułapki, ale stwierdziłem, że było to wątpliwe. Z tego, co zauważyłem po transferze danych, szpieg w ogóle nie zdawał sobie sprawy, że jest śledzony, aczkolwiek Handlarz mógł się przygotować na naszą ewentualną wizytę. Wszystko zależało od tego, co zdążył przekazać. Gdy zaś człowiek został wprowadzony do ambulatorium, spytałem: - Ma omni-klucz i datapad?
-
W sumie, po tym, co pokazali nam wczoraj, naprawdę się dziwię, że RD wciąż tak ceni swoich idoli. Wcześniej miałem Wonderboltsów za drużynę, która jest najlepsza, ale też której członkowie mogą na sobie polegać. Zachowanie Spitfire i Fleetfoot było naprawdę podłe wobec Soarina, no i zdecydowanie mniej ich przez to cenię
