-
Zawartość
5524 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
97
Wszystko napisane przez Niklas
-
Co jest ciekawe, bo według tego, co dowiedziałem się z internetów, kolejna piosenka ma być dopiero w 21 odcinku: https://twitter.com/IRCkeekle/status/436645875297697792 No ale, zobaczymy jak to będzie xd No i tyle w temacie głodu Twalot. Nom. Dziwne to takie, no i jeszcze tacy psychofani-zombie. Co do czego? W sumie, takie hue, dzieciaki nagle uświadomiły sobie, że w Ponyville mieszka księżniczka Odcinek w sumie przyzwoity, ale słabszy od poprzednich. Na pewno na plus kanoniczny bar szybkiej obsługi i nachosy. CMC, które wyciągnęły jakieś nauki z lekcji od Twilight, zakończone udanym - w końcu! - używaniem magii przez Sweetie. Naprawdę, oby tylko o tym nie zapomnieli w kolejnych odcinkach, bo będę zły. Głód Twalot był taki... uroczy xd Zaskakujący spryt CMC na końcu odcinka. Serio uwierzyłem, że nic się nie nauczyły, a tu proszę - zrobiły to tylko, by zniechęcić resztę Ciekawie było też zobaczyć schemat budowy skrzynki. Dobrze, że twórcy wciąż o tym wątku pamiętają. Na minus oczywiście Diamond Tiara i Silver Spoon. Te dwie małe wredoty są wciąż takie same, no i czemu mają aż taki posłuch u innych? Bo kasa? No ok, chatę ma niezłą. Bo znaczek? W ogóle, co on oznacza? DT umie tworzyć tiary? Pinkacz zostanie zapamiętana, mimo że miała tylko małe cameo - also, nie wiedziałem, że przebywa w takich miejscach xd W sumie... odcinek tak na 6/10. Miał swoje momenty, ale miał też słabe fragmenty, plus DT & SS.
-
Z taką mordą i tak pustymi oczami, w których widziałbyś swoje odbicie.
-
Hmm, o ile pamiętam, jest tam "and the music in the grass". I co by za bardzo nie odchodzić od melodyki całości, ja bym tam dał "I melodia/muzyka wśród tych traw" No ale cóż, zawsze albo jakość, albo szybkość tłumaczenia.
-
Past Sins i historie poboczne [PL][Z][Dark][Sad][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Toż już chyba półtora roku te teksty leżą, bo Crusier czeka na Gravisa xd No ale cóż, bywa i tak. -
Mógł sobie mieć tarczę, ale w porównaniu z rozpędzonym kroganinem używającym Szarży nie miał żadnych szans. Wszystko mnie bolało po uderzeniu, ale adrenalina i wściekłość niosły mnie na tyle, by nie zwracać na to uwagi. Liczyło się jedynie, by jak najszybciej wyeliminować tego drania, żeby móc nie słuchać jego pierdolenia. Uniosłem więc rękę i wystrzeliłem w niego Przeciążenie, a resztę pozostawiłem Agrashowi i Paraxii.
-
Past Sins i historie poboczne [PL][Z][Dark][Sad][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Lol, życie. Po prostu nasz drogi naczelny tłumacz się boi dać te fiki, bo wciąż czeka do aż Gravis przejrzy tekst ;p -
Ja tam jakoś lubię oglądać After the Fact SilverQuilla - co prawda jego recenzje są zawsze po fakcie, czyli z tygodniowym opóźnieniem, ale gość ma fajny głos, no i fajnie - moim zdaniem - wplata humor do swoich wypocin. Ale to chyba już taki offtop Ano offtop...
-
No ładnie, ładnie się nam pegasis prezentują BBQ, fajny kapelusz xd Talar, hue
-
No ale, zwykle takie jej teksty wzbudzały głównie "wtf" w głowach innych i powodowały uniesienie brwi ze zdziwienia. A tym razem zabrzmiało to tak... niezbyt dobrze No ale, summa summarum wyszło wszystko dobrze. Also, w S1 Shy nie potrafiłaby odmówić Rarity
-
1. Intro, ale nie z powodu cukierkowatości, a bardziej z powodu długości. Po prostu jakoś nie lubię czołówek, jakoś mi przeszkadzają i zawsze je pomijam w serialach. 2. Brak pewnej spójności wydarzeń i późniejsze słabe próby wyjaśnienia tego tym, że to cartoon logic. Naprawdę, aż tak trudno jest zachować konsekwencję? Że gdy raz Rarita zyskuje popularność, to później jest faktycznie znana? Sporo by serial na tym zyskał. 3. Moda na Znaczek w postaci CMC. Heh, twórcy źle zrobili, pokazując nam w jednym z odcinków ich talenty. Gdybyśmy tego nie wiedzieli, może i by nie raziły te poszukiwania. No ileż jeszcze?
-
- Nigdy was o to nie prosiłem - syknąłem. - Swój dług możesz sobie wsadzić w dupę. Zmierzyłem Szaraka wzrokiem. Może i dysponował większą mocą ode mnie, ale nie był nieśmiertelny. Mogłem więc jedynie próbować go zaskoczyć, co było dość trudne, zważywszy, że dobrze znali moje moce... Na szczęście nie znali wszystkich. Poczekałem na ruch przeciwnika, po czym użyłem Wyssania Energii, odskakując nieco w bok. Następnie z pomocą biotyki przyciągnąłem do siebie pistolet i oddałem w stronę wroga kilka strzałów.
-
Co też zauważyłem, pisząc, że nie była w tym odcinku sobą. No ok, Pinkacz to Pinkacz, ale mimo swojej pokrętnej logiki, zwykle nie mówiła takich rzeczy jak w tym odcinku Więc pozostaje mi tylko zgodzić się z twoją myślą, że:
-
No ok, to było nawet zabawne, przyznaję. Ale jak mówisz, później już nie było to dowcipne, a irytujące. AJ wróciła do bycia Elementem Tła, ale jest zagrożona przez wielce Książeczkę Twalot! Zgodzisz się, Black?
-
No, w końcu obejrzałem całość. Wcześniej jakoś tak trafiłem tylko na drugą połowę. Cóż można rzec... Zobaczyłem Rarity-przyjaciółkę, która naprawdę troszczy się o Fluttershy, no i wielokrotnie dopytywała się jej, czy na pewno chce zrobić to czy tamto. Czepianie się więc Pianki za dzisiejszy epizod byłoby już chyba szczytem hejtu Ale co innego Pinkie Pie, która nie była sobą. Nie wiem, co strzeliło do jej różowej główki, jednak była dość... wredna dla Shy. No ok, pierwsze straszenie można by wybaczyć - mogła nie wiedzieć o tremie (chociaż bez przesady, Pinkie nie jest aż tak głupia), ale później? Nie wiem, co o tym myśleć. Gdyby była to inna postać, powiedziałbym, że robiła to złośliwie. No i pojawiły się pewne nieścisłości. Wybaczcie, ale ciągłe zwalanie tego na cartoon logic jest już passe. Naprawdę, co im szkodzi zachować większą spójność wydarzeń? Odcinki nie straciłyby nic na tym, a jedynie zyskały. Anyway, odwołuję się do tego śpiewu Shy. Flutterka śpiewa nie od dziś, czy to wraz z innymi, czy solo, zaliczyła występ na Heart Warming Eve w jednej z głównych ról i dała radę, tremy jakoś nie było widać, poza tamtym chowaniem się do pudełka. A teraz twórcy wyrzucili tamte wydarzenia do kosza, byleby zmontować coś na wymiar problemu odcinka. Ta amnezja pozostałej części mane6 - a kto wtórował AJ przy piosence o wampiroperzach? The Ponytones - fajny pomysł na zespół. Co prawda nie słucham tego typu muzyki, co nie znaczy, że nie mogę jej nie docenić. Poznaliśmy dwie nowe, wyglądające na sympatyczne postacie, upewniliśmy się w kunszcie Rarity do śpiewu, no i w końcu w pełni oficjalnie usłyszeliśmy Big Maca. Co prawda wprawne ucho (chociażby mojej wcale-nie-skromnej osoby) mogło go już usłyszeć w Apples to the Core, to teraz nie było żadnych wątpliwości, że to Peter New jest na wokalu. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że usłyszymy go jeszcze nieraz. Fajnie też, że pojawiło się kilka fajnych rzeczy w tle. Nowe-stare postacie nam mignęły, Lyra straciła róg, była Cloud Kicker (a gdzie Blossom, ja się pytam?!), widzieliśmy też Bon Bon. Ta ostatnia mnie najbardziej ujęła i jej odbijanie piłki wraz z foką. Niby nic, a urocze. Były Aloe i Lotus, ponownie spotkaliśmy Zecorę, co również mnie ucieszyło A, no i powrót do wydarzeń z pierwszego sezonu i poison joke'a. Wygląda na to, że kanonicznie każdy kucyk inaczej reaguje na działanie tej rośliny i za każdym razem tak samo. Zatem spokojnie mogę wystawić ocenę 9/10, bo mimo że Pinkie była dzisiaj niezwykle irytująca i nieświadomie złośliwa, odcinek bardzo mi się spodobał. Also, Airlock, sam jesteś najprostszą, najsłabiej wykreowaną personą
-
Taa, seria, w której będziemy mieli spójne wszystkie odcinki... To będzie piękne i wspaniałe ;-;
-
Dopiero teraz? A Art of the Dress? Becoming Popular? Generosity? No co jak co, przy całym moim nielubieniu Ryjka to jednak śpiewać umie i to trzeba zaznaczyć Stawiam na odcinek Oh wow, such evil! Flutterevil! Nie każdy musi mieć tonę różnych klocków ułożonych w sobie, skrytych za szpachlą I cóż, będę musiał obejrzeć ten odcinek raz jeszcze, bo podczas premiery zapomniałem o nim i włączyłem go jakoś w połowie, więc przegapiłem dwie piosenki Zatem, na dobry humor, zostawię wam ten oto obrazek:
-
W poszukiwaniu Dawnej Chwały [NZ][Adventure][Violence][Shipping]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Alb pisał gdzieś tam, że ma ledwo kilka tysięcy słów, bo pisanie cosik nie idzie. -
Forumowy składzik wpadek i wyjętych z kontekstu tekstów prosto z SB
temat napisał nowy post w Off-topic
Oh wow -
A tak w ogóle, jaką ostateczną postać Twalot byście woleli? Taką bliższą księżniczkom, czy też pstrokatą, obdarzoną mocą tęczy z prawdopodobnie tego tajemniczego pudełka z początku sezonu? Bo po ostatnich rewelacjach w internetach: Bliższa realizacji wydaje się ta druga opcja.
- 26 odpowiedzi
-
- twilight sparkle
- dyskusja
- (i 4 więcej)
-
Well, ani ja, ani mój drogi asystent nie mamy do Ciebie żadnych większych uwag. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak oznajmić, że zostałeś, Myhell, MG. Brawo! Możesz świętować, derp.
-
Toż mówiłem, Friendship is Magic powinno być hasłem fandomu, a nie jakieś śmieszki-heheszky rodem z 4chana i /mlp/
-
No tak, niby wiadomo, że jest alicornem (choć, jak wiemy dzięki Rarity, alicorny nie istnieją ), ale wciąż się zmienia, co można zauważyć porównując dawną Twalot z obecną księżniczką. Pamiętacie być może te obrazki z 4chana, gdzie TS została przedstawiona już jako w pełni rozwinięty alicorn: była wyższa, z dłuższymi rogiem i skrzydłami, ze zmienioną grzywą i kształtem pyska. Choć w tym wypadku był to fejk (raczej), to chyba coś jest na rzeczy i wszystko zmierza w tym kierunku. Naprawdę, spójrzcie tylko na ten obrazek: Jest tutaj wyraźnie wyższa, ma inne skrzydła, no i dłuższy róg. A co wy myślicie o tej przemianie na naszych oczach?
- 26 odpowiedzi
-
- twilight sparkle
- dyskusja
- (i 4 więcej)
-
Bardzo mnie to cieszy, ale niestety będziesz musiała rozwinąć ten powód, bo ten obecny głos zostanie przez Dolara odrzucony. Nie. Pewno, mógłbym walnąć jakąś opowiastkę króciutką, co się działo później, ale po co - lepiej, by Czytelnicy sami sobie dopowiedzieli resztę. Zatem... nie, ta historia jest już skończona i nie będzie nic więcej w tym uniwersum. EDIT: Hue, pierwszy!
