-
Zawartość
1171 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
47
Wszystko napisane przez Hoffman
-
No więc... Wszyscy zgadliście ^^ Kolejne słowa specjalnie były porozrzucane, abyście mogli sami zaproponować kolejność. Byłem ciekaw jak bardzo poszczególne wersje różnić się będą między sobą, zaś oryginalny koncept brzmiał: I tak, tam jest "jajonado". Pół żartem, pół serio. A zatem, nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Wam i przejść do następnej zagadki. Oto ona...
- 40 odpowiedzi
-
- Magia
- Twilight Sparkle
- (i 4 więcej)
-
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak przenieść napisany przez Arcane Whispera opis do księgi i określić nim zaklęcie Łutu Szczęścia. Opis ten jest długi i wyczerpujący, więc zapewne byłby twardym orzechem do zgryzienia dla konkurencji... Gdyby takowa się zjawiła. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej i ciekawych opisów, spośród których będzie trzeba wybrać ten "naj", będzie więcej. Tym razem na swój opis czeka zaklęcie o nazwie... Mur Strachu (taki hiperrealistyczny)
- 172 odpowiedzi
-
- twilight sparkle
- twilight
- (i 3 więcej)
-
Bardzo ważne ogłoszenie! 1. Przede wszystkim, rozstrzygnięty został pierwszy Wielki Turniej Magicznych Pojedynków. Została przyznana główna nagroda, którą jest Statua Glorii, ogłoszony został również konkurs, drogą którego Statuy Uznania trafią do trzech najbardziej uwielbionych przez publiczność oraz samych wojowników uczestników turnieju, którzy swymi czynami dowiedli, że nie powinni odejść z pustymi rękoma. 2. Przyznane zostały nagrody: Srebrny Amulet wędruje do Zegarmistrza! Wygrał on trzy magiczne pojedynki: Zegarmistrz vs Carrion (11.01.2013. – 07.02.2013.) (Casual) Nocturnal Van Dort vs Zegarmistrz (17.11.2013. – 17.12.2013.) (Casual) Lunatic vs Jonah (02.07.2013. – 28.02.2014.) (Epic) Księga Wielkiego Maga Equestrii wędruje do Sakitty oraz PiekielnegoCiastka za ich wciąż trwający pojedynek! Jak dotąd jest to najdłuższy pojedynek, pełen nietuzinkowych pomysłów i dialogów między walczącymi stronami, obdarzony bardzo przyjemnym klimatem, a co najlepsze – nadal trwa i nie zanosi się na to, aby miał się prędko zakończyć. Wspólnie z Tricem postanowiliśmy nieco nagiąć zasadę przyznawania tej nagrody i wręczyć ją właśnie Wam, gdyż naszym zdaniem wykazaliście się (i nadal to robicie), stanowiąc dobry przykład jak może wyglądać pojedynek, o którym zakończeniu decydują sami uczestnicy! Tylko tak dalej, dzielni wojownicy! 3. Aktualizacja tabeli. Sprawdźcie które pojedynki ostatnio się zakończyły, a w których możecie jeszcze oddać swój głos! Poza tym, zachęcamy do zapisywania się, zarówno do sekcji Casual jak i Epic, zapowiadamy jednocześnie rychłe wystartowanie zupełnie nowej kategorii magicznych pojedynków. Pozdrawiamy!
- 16 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- ogłoszenia
- ważne
- (i 1 więcej)
-
Turniej został zakończony. Dzielni magiczni wojownicy stoczyli wiele pojedynków, jedne były dłuższe, drugie krótsze. Jedne budziły prawdziwie wielkie emocje, po drugich pozostawał mniejszy lub większy niedosyt. Z pewnością kwestia stoczonych batalii, jak i ich klimat mogłyby posłużyć za temat do obszernej debaty, jednakże nie na to teraz pora. Najwyższy czas ostatecznie uderzyć w gong i ogłosić ostatecznego zwycięzcę i laureata Statuy Glorii. Niestety, wraz z zakończeniem finałowego pojedynku wystąpiła kwestia sporna, która znacznie opóźniła wyłonienie zwycięzcy turnieju. Cóż to za kwestia? Jeśli sięgniecie do tematu z finałowym starciem i rzucicie okiem na ankietę, zobaczycie że najwięcej głosów zdobył Zegarmistrz. Jednakże, lektura komentarzy do starcia stawia drugiego finalistę, Fiska Adoreda w zupełnie nowym świetle, głównie za sprawą pewnego ważnego oświadczenia, które złożył jego oponent. Przypomnijmy, że podobna sytuacja miała już miejsce w jednym z pojedynków turniejowych. Jak to zatem zostało rozegrane… Drogą kilkukrotnego zapytania o te kwestię walczących finalistów uzyskaliśmy potwierdzenie, iż Zegarmistrz faktycznie poddał się, jak również przyzwolenie na wydanie ostatecznej decyzji, jako organizatorzy. Wciąż jednak, nie byliśmy pewni co do ostatecznego werdyktu, toteż na przestrzeni ostatnich tygodni poruszaliśmy (to znaczy, ja i Tric) tę kwestię wiele razy, by dojść do konsensusu. Do czego zatem doszliśmy. Cytować dosłownie wypowiedzi z prywatnych wiadomości nie będę, ponieważ moi rozmówcy mogliby sobie tego najzwyczajniej w świecie nie życzyć. Powiem tylko tyle, że wcześniej przytoczony cytat, to jest: Znalazł swoje potwierdzenie. Po przeanalizowaniu pojedynku jak i całej sprawy, nie pozostaje mi nic innego, jak ogłosić, że zwycięzcą pojedynku finałowego, jak i całego Wielkiego Turnieju Magicznych Pojedynków zostaje... ...::: Fisk Adored :::... To właśnie on zostaje laureatem Statuy Glorii – nagrody będącej dowodem nadzwyczajnych umiejętności, wielkiej mocy, niespożytej energii i posiadania niespożytej weny i natchnienia, które umożliwiło dotarcie do wielkiego finału. Serdecznie gratulujemy! Zdajemy sobie sprawę, że decyzja ta może się wydać dla niektórych kontrowersyjna. Wierzcie nam, bardzo chcieliśmy uszanować głosujących, jak również wolę Zegarmistrza, jednakże nie było to możliwe. Nie przy założeniu, że ostateczny zwycięzca może być tylko jeden. Podjęcie tej decyzji było niemałym wyzwaniem również dla nas. Mamy nadzieję tylko, że tak jest najsprawiedliwiej i że sami finaliści nie ześlą na nas serii błyskawic za taką a nie inną decyzję. Zwracając się bezpośrednio w stronę Zegarmistrza – dziękujemy za odniesienie się do komentarzy jak również wielu spostrzeżeń zawartych w postach po zakończeniu właściwego starcia. Rozjaśniło to nieco obraz całej sprawy. Dwukrotnie przytoczony fragment jednej z Twoich wypowiedzi był dla nas wiążący, jeśli chodzi o podjęcie ostatecznej decyzji. Nie ulega wątpliwości, że spisałeś się świetnie w ciągu całego turnieju, wielokrotnie popisałeś się niemałą mocą, udowadniając, że nie bez powodu dotarłeś aż do finału. Mamy nadzieję, że nie zrazisz się do magicznych zmagań i że jeszcze niejeden raz przyjdzie nam Cię zobaczyć w akcji, być może i w drugim turnieju, jeśli ten się odbędzie. Gorąco dziękujemy zarówno Tobie, jak i wszystkim pozostałym uczestnikom i uczestniczkom, za udział, za wsparcie, za każde rzucone zaklęcie, każda minutę spędzoną nad klawiaturą po to, by odpowiedzieć swemu oponentowi. Bez Was turniej ten nigdy by się nie odbył. Jednocześnie, pragnę ogłosić, że do rozdania mamy jeszcze nagrody publiczności, dla wszystkich tych, którzy dzielnie walczyli i dawali z siebie wszystko, jednakże do finału nie dotarli. Już teraz możecie wskazać swych faworytów, którzy Waszym zdaniem nie powinni opuszczać murów Sali z pustymi rękoma. Dla Waszej wygody, poniżej zamieszczamy listę pojedynków, byście mogli szybko przypomnieć sobie poszczególne starcia i walczące w nich strony. Jednakże, jest tu pewne ograniczenie – pod uwagę nie zostały wzięte te pojedynki, które zakończyły się bez ankiety, a więc takie, w których druga strona po prostu nie odpowiedziała. Jakikolwiek miałby być pojedynek, choćby najkrótszy – musiał się odbyć. Taki jest warunek. Nieaktywni uczestnicy, którzy przez cały turniej nie napisali ani jednego posta nie mogą otrzymać nagrody publiczności, zaś te pojedynki, w których po prostu zabrakło odpowiedzi, które się de facto nie odbyły – one również nie mogą zostać wzięte pod uwagę. RUNDA I Emronn vs RedSky Matalos vs Carrion (AKA Ścierwisław Wspaniały) Zandi (AKA Sin Judge Zandi) vs PiekielneCiastko Zmara vs Wilczyca27 Camed vs Merszyt Janet777 vs NimfadoraEnigma (AKA Mruk) WhiteWolf vs Hilianus (AKA Skrzynek) Chemik (AKA KochamChemie) vs Yarwin (AKA Irwin) Nightmare vs S443556 (AKA Poranny Kapitan Scyfer) Fisk Adored vs Alberich Wiej007 vs Jacob Zvierz (AKA Jacob Lex VI) Bellamina vs Kapi Dolar84 vs Zegarmistrz RUNDA II PiekielneCiastko vs Zmara Chemik (AKA KochamChemie) vs Zegarmistrz Bellamina vs Wiej007 S443556 (AKA Poranny Kapitan Scyfer) vs Fisk Adored Sparkle (AKA Magiczna) vs Hilianus (AKA Skrzynek) RUNDA III Matalos vs Zmara RUNDA IV Matalos vs Zegarmistrz Fisk Adored vs Skrzynek FINAŁ Fisk Adored vs Zegarmistrz Odpowiadając w tym temacie, wskażcie trzech uczestników, którzy Waszym zdaniem zasłużyli na nagrodzenie swoich zmagań. Krótkie uzasadnienie mile widziane, aczkolwiek nie wymagane. Po tygodniu podliczymy wszystkie Wasze głosy i przyznamy Statuy Uznania trójcy, która zdobyła ich najwięcej. Czy uczestnicy turnieju także mogą głosować? Owszem, mogą, byle nie na siebie. Wybór należy do Was. Kto zasłużył na Statuę Uznania?
- 2 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- magia
- sala magicznych pojedynków
- (i 2 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [C] Po Prostu Tomek vs Mephisto von Pheles
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Mamy już za sobą fazę oddawania głosów, zobaczmy zatem, kto zaskarbił sobie więcej serc szanownej i wiernej publiczności. Po Prostu Tomek - 4 Mephisto von Pheles - 1 Przewagą trzech głosów, batalię wygrywa Po Prostu Tomek! Gratulujemy wspaniałego zwycięstwa i żywimy nadzieję, że nie był to ostatni pojedynek! Podobne nadzieje mamy w związku z Mephistem, który choć tym razem nie odniósł zwycięstwa, to jednak z całą pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa...- 35 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [A] Khornel vs SolarIsEpic
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Panowie i panie, jak na razie idą łeb w łeb. Pozostaje mi zatem jednorazowo przedłużyć czas oddawania głosów. Jeśli po tym czasie nadal nie będzie jasne kto okazał się lepszy, wówczas ogłoszony zostanie remis.- 26 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [A] Komputer vs Celly
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Czas minął, sprawdźmy zatem, jak rozłożyły się głosy. Komputer - 3 Celly - 4 A zatem, przewagą zaledwie jednego głosu, starcie to zwycięża Kochająca Słodycze Celly! Gratulujemy zwycięstwa i zarówno jej, jak i Komputerowi życzymy powodzenia w przyszłych pojedynkach, jak również we wszystkim, za co przyjdzie im się zabrać. Nich ich wewnętrzna moc wskaże właściwą ścieżkę...- 26 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
Bardzo dobrze, podesłaliście nam naprawdę pokaźną ilość tytułów, w których rdzeń stanowi podróżowanie, wędrowanie i poszukiwanie. Czas jednak zmienić motyw przewodni. Tym razem, będzie to... ...Zbrodnia... Znacie jakieś opowieści, które krążą wokół śledztwa, popełnionego przestępstwa, a może też przybliżają profil samego złoczyńcy?
-
Zbliżała się pora kolejnego magicznego pojedynku, czemu sprzyjały tak doskonale znane i rozpoznawalne znaki, jak szczęk kół zębatych i przestawianych zębatek, skrzypnięcia otwieranych wrót, a także wydobywający się ze szczelin pył, towarzyszący drganiom wywołanym przez wspomniany mechanizm. Zdaje się, że osoby odpowiedzialne za konserwację i kontrole tego miejsca zaniedbały swoich obowiązków... Jak okiem sięgnąć - pajęczyny. I to nie byle jakie pajęczyny. Poplątana, o różnych odcieniach bieli kołdra spowijała sufit, zaś dające się dostrzec tu i ówdzie kokony wtapiały się w gąszcz uczepionych sklepienia lampionów, które bardzo pokryły się kurzem. Na powierzchni też nie najlepiej - syczące węże pełzały to tu, to tam, zaś w losowych miejscach dało się dostrzec ślady po ich zdobyczach, które to spotkał raczej nieprzyjemny los. A wystarczyło rzucić kilka prostych zaklęć... No cóż, zdaje się, że im mniej ma się do roboty, tym bardziej się tego odechciewa. Mógłbym urządzić cały wykład na ten temat, ale nie to jest celem mojej obecności na tej starej, ale jakże stonowanej arenie. Nie minęło wiele czasu i silne podmuchy powietrza zmyły z sufitu pajęczyny, zaś obłok magii uczynił z nich średnich rozmiarów kulę, w której nadal kotłowały się pająki. Cóż, będą musiały znaleźć sobie nowy dom. Kolejne zaklęcie miało przepędzić stąd węże, ale z drugiej strony, dlaczego nie uczynić ich egzotycznymi ozdobami? Kolejna inkantacja i wszystkie syczące serpentyny zmieniły się w srebrne posągi, które przywarły do podłoża areny, rujnując tym samym jej idealną niemalże równość. Wypukłe posągi postały połysku natychmiast, jak zapaliły się magiczne lampiony. Wciąż, tu i ówdzie można było dostrzec trochę kurzu, jednakże wojownicy zdawali się niecierpliwić... No dobrze. Niech moc ich magii dokończy sprzątanie tego miejsca... Drodzy widzowie, zapraszam na kolejne starcie, w którym to zmierzą się Lordek oraz Zegarmistrz! Obaj wojownicy są dość znani, gdyż nawiedzili niejedną arenę magicznych zmagań i dostarczyli nam niemało wrażeń, lecz czy mając za sobą tyle doświadczenia, są w stanie zaskoczyć nas czymś nowym? Już za chwilę się przekonamy! Arena w kształcie siedmiokąta foremnego z całą pewnością pomieści nie tylko rzucających czary, ale także całą ich moc! Zobaczmy, czy te stare, dostojne mury, które jak dotąd ani myślały o emeryturze, zatrzęsą się pod wpływem kolejnej lawiny zaklęć! Czas rozpocząć pojedynek!
- 6 odpowiedzi
-
- sala magicznych pojedynków
- magia
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [C] Silent Enchantress vs Kage Torino
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Zgodnie z wolą uczestników, pojedynek dobiegł końca, a przed wierną publicznością po raz kolejny stoi jakże istotne zadanie wskazania swojego zwycięzcy. Drodzy państwo, przed chwilą mieliście okazję oglądać magiczne zmagania Silent Enchantressa oraz Kage Torino, lecz który z nich okazał się być lepszym magiem? W czyją stronę uniesiecie dłonie, by zaraz potem wznieść kikuty na znak swego uznania? Już teraz możecie o tym zdecydować, jak również co nieco skomentować!- 18 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
Przydałby mi się prereader i opiniodawca w jednym. Wielce prawdopodobne jest, że za niedługo spod mojego pióra wyjdzie coś... Nietypowego. Pisane pierwotnie dla rozrywki, na pełnym luzie, ale nie wiedzieć czemu "trochę" to to urosło i w sumie nie jestem do końca pewien, czy nadawałoby się do publikacji. Tagi są następujące: [Oneshot] [Crossover] [Comedy] [Random] [sci-Fi] Naszpikowane to jest przeróżnymi nawiązaniami, bohaterów i anty-bohaterów nie brakuje, a dominuje [Random], moim zdaniem. Jako smaczek wspomnę, że planowany przy tym jest mały eksperyment językowy, tak w ramach kreowania postaci. Szczególnie na tym polu mile widziana degustacja, w sensie, jak to brzmi i komponuje się z resztą. Odnośnie tagu [Crossover] - zobowiązuję się zainteresowanym dostarczyć niezbędne informacje, co się z czego wzięło. Wykładu nie będzie, ale powinno wystarczyć Po szczegóły zapraszam na PW. Z góry dziękuję i pozdrawiam!
-
Cień Nocy [NZ][Fantasy][Dark][Violence][Adventure][Romans]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Dla osiągnięcia jak najlepszych wniosków, odszukałem tą najpierwszejszą wersję prologu "Cienia Nocy" (to znaczy, mam nadzieję, że to ta, jest rozciągnięta na cały ekran, a pamiętam, że właśnie tak to na początku wyglądało, więc chyba trafiłem pod właściwy adres) i przeczytałem ją jeszcze raz, zanim zabrałem się za wersję poprawioną. Rzeczywiście, żadne wielkie zmiany w fabule się nie dokonały, ba! Jest całkiem sporo znajomych fragmentów, tyle, że zostały one poprawione pod względem technicznym, co stanowi oczywiście plus. Co się zatem zmieniło? Jest spokojniej i estetyczniej, dzięki kilku przepisanym, a także zupełnie nowym opisom akcja nieco zwolniła, o wiele lepiej wprowadzając w historię oraz wyraziściej prezentując postać głównej bohaterki. Dowiadujemy się więcej na temat tego jak się czuje, co sobie myśli, dzięki czemu prolog wypada zgrabniej. Wciąż, można odnieść wrażenie, że mogłoby tego być nieco więcej, z drugiej jednak strony, dalsze rozszerzanie prologu mogłoby zaowocować czymś w rodzaju remake'u, a chyba nie do tego dąży autorka. Poza tym, jest tam kilka zdań, które napisałbym inaczej, na przykład Czyli zamiast kilku zdań, jedno złożone. Możliwe, że to po prostu moja wariacja na punkcie zdań złożonych i wydłużonych do granic możliwości, ale pomyślałem, że warto by o tym wspomnieć. Tylko nie zrozum mnie źle, nie mam zamiaru mówić Ci, jak masz pisać Sama zdecydujesz jak to będzie finalnie wyglądać. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie zmiany wyszły na korzyść, choć nie kręciłbym głową, gdyby było tego nieco więcej. Jeżeli takie same zmiany czekają kolejne rozdziały, jestem na tak. Pisałem już wcześniej, w których to momentach szczególnie zabrakło rozwinięcia, toteż jestem spokojny, jeśli idzie o przyszłe rozdysponowanie nowych opisów i poprawek. Pozdrawiam! -
Dziś zakończyły się trzy magiczne pojedynki! Dzielni wojownicy dali z siebie wszystko, pozostało jeszcze wyłonić spośród nich zwycięzców, gdzie liczymy na pomoc wiernej publiczności. Komputer vs Celly Po Prostu Tomek vs Mephisto von Pheles Khornel vs SolarIsEpic Jednocześnie, zachęcamy do zapisywania się, czy to do sekcji Casual, czy też Epic, gdzie startują Wasze oryginalne postacie! Aktualizacja tabeli nastąpi niedługo
- 16 odpowiedzi
-
- ogłoszenia
- ważne
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [A] Khornel vs SolarIsEpic
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Najwyższy czas poznać zwycięzcę tegoż starcia! Minęło już dostatecznie wiele czasu, a widowisko całkiem przednie, jednakże nic nie trwa wiecznie, więc oto staję dziś tu, przed Wami, by ogłosić zakończenie starcia! Droga publiczności, kto Waszym zdaniem popisał się większą mocą? Kto został Waszym zwycięzcą? Kto zasługuje na to miano? Już teraz możecie komentować i oddawać swe głosy!- 26 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [A] Atlantis vs Harmony
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Z powodu zbanowania jednej z walczących stron, jak również niedoboru postów, pojedynek zostaje zakończony, a zwycięża, z racji ostatniego słowa, Atlantis.- 5 odpowiedzi
-
- magia
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [C] Po Prostu Tomek vs Mephisto von Pheles
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
A zatem! Po znacznych opóźnieniach, za które przepraszam, mam zaszczyt ogłosić zakończenie tego jakże barwnego i bogatego w niecodzienne magiczne rozwiązania pojedynku i zaprosić publiczność do ochoczego wskazywania swojego zwycięzcy, swojego "naj"! Wybór z całą pewnością łatwy nie będzie. Wojownicy nie pozwolili na monotonię, a zamiast tego postarali się o jak najefektywniejsze i klimatyczne starcie, toteż tym bardziej ciekaw jestem jak rozłożą się głosy. Jesteście na tyle odważni, by wznieść kikuty w górę, na chwałę Waszego zwycięzcy? A zatem nie krępujcie się i oddajcie swój głos! Komentarze starcia mile widziane.- 35 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
pojedynek [Pojedynek] [A] Komputer vs Celly
temat napisał nowy post w Archiwum magicznych pojedynków
Docierając już do zmęczonej starciem areny, pragnę ogłosić zakończenie batalii i jednoczesne wejście jej w fazę wyłaniania zwycięzcy. W ciągu tego czasu, wypełnionego co raz to zmyślniejszymi zaklęciami, a także dowodami odwagi i nieustępliwości obu walczących stron, z całą pewnością zmysły publiki zostały nakarmione wspaniałym widowiskiem, lecz kto okaże się na tyle odważny, by wskazać swego zwycięzcę? Zapraszam do komentowania starcia oraz oddawania głosów na Waszego faworyta, lub faworytkę! Kto zwyciężył tym razem?- 26 odpowiedzi
-
- casual
- sala magicznych pojedynków
- (i 1 więcej)
-
Ponybius [Z][Seria][Gore][Grimdark][Slice of Life]
temat napisał nowy post w [+18] My Little Necronomicon
A zatem, czas na rozdział piąty. Poza nim, miałem w planach małą niespodziankę w postaci okładki, ale ze względu na wielki znak zapytania stojący nad kwestią grafik spod tej kategorii, polecono mi się wstrzymać z jej publikacją. Tak więc, dzisiaj tylko nowy rozdział, czyli jak Twilight doskonale potrafi pakować się w kłopoty, jeśli choć na chwilę popuści wodze swych emocji. Jak zwykle, komentarze mile widziane. Prawdopodobnie, jest to już przedostatni rozdział. Pozdrawiam! -
Jeszcze z dwa lata temu, być może, po głębokim namyśle poparłbym pomysł na taki odcinek, lecz dzisiaj mówię stanowcze nie. Nie, nie i jeszcze raz nie, a już na pewno nie w wykonaniu obecnego Niekrytego Krytyka. Zapewniam Was, że skończy się na wrzaskach, wymachiwaniu rękami, pajacowaniu, durnowatych i chaotycznych cięciach i zajazdach kamery, wrzaskach, głupich minach, wrzaskach, nieśmiesznych żarcikach ustawionych pod publikę (z których niewiele będzie wynikać), wrzaskach i mniej lub bardziej głupich aluzjach. Wspominałem już o wrzaskach? Najnowsze odcinki Niekrytego Krytyka mają bardzo niewiele wspólnego z jego pierwszymi pracami, a także swoistymi "klasykami" jego twórczości, które to wówczas przyciągnęły widzów. Dzisiaj niestety widać, że ten zacny człowiek po prostu zachłysnął się własną popularnością i żeby jej nie stracić stara się być na siłę zabawny i krzykliwy, co na dłuższą metę się nie sprawdza. Osobiście, uważam, że się wypalił i nie powinien braku pomysłów maskować grubą warstwą efekciarstwa, wrzasków i powtórkami oklepanych tekstów. Klimat też już nie ten, tego po prostu nie chce się oglądać. Przypuszczam, że wszyscy sobie wyobrażają, jak też wyglądałyby komentarze pod takim odcinkiem. Jestem na nie. Zostawić go w spokoju, może w końcu sam zda sobie sprawę z tego, że gdzieś po drodze zgubił swój styl i zdecyduje się powrócić do pierwotnej, nieco spokojniejszej, mniej krzykliwej, a ciekawszej merytorycznie formy.
-
Ostatnio powstało kilka nowych rzeczy w dziale, do których zbadania jak zwykle zachęcamy Po pierwsze, Tric założył dwie nowe galerie, jedną dla Shining Armora, zaś drugą dla całej rodziny Twilight - już teraz możecie zamieszczać tam znalezione w sieci grafiki (z oczywistym wyłączeniem *ekhm* pewnych kategorii). Po drugie, powstały także dwie nowe zabawy, a zwą się one Łańcuch opowiadanek i Dopasuj książkę do motywu - sprawdzimy jak tam Wasze oczytanie i jakie smaczki potraficie dostrzec w różnorakich tytułach Poza tym, po znacznych opóźnieniach, jak najprędzej mają ruszyć także poprzednie zabawy, planowane są też wiosenne porządki w Salach Magicznych Pojedynków, z czym wiąże się również aktualizacja tabeli, a także rozstrzygnięcie Turnieju i przejście do głosowania publiczności w kwestii nagród publiczności. Jednocześnie, przypominam, że niektóre zabawy nie ruszą bez Waszej aktywności, toteż może gdzieś po drodze rzucicie okiem, gdzie warstwa kurzu jest nieco grubsza i zaszczycicie tematy swoją obecnością? Pozdrawiam!
- 19 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- Ogłoszenia
- Avatar
- (i 4 więcej)
-
Kolejna nowa zabawa, również podsunięta przez BRONIESiPEGASIS (Dzięki!) i również związana z największą miłością Twilight Sparkle – książkami. Tym razem, podajemy Wam specyficzne miejsce, przedmiot, temat, lub też postać, zaś do Was należy zadanie wskazania książki, która Waszym zdaniem najlepiej odpowiada podanemu hasełku. Po prostu. Co jakiś czas będziemy zmieniać motyw przewodni, więc przekonamy się, jak tam Wasze oczytanie W porządku, zatem lecimy z tym koksem i rzucamy pierwsze zagadnienie. A jest nim… ...Podróż... Co Wy na to? Jakie znacie tytuły, w których głównym motywem jest podróżowanie, wędrówka, czy też poszukiwania czegoś lub kogoś? Poniżej mała biblioteka:
-
Po pewnych utrudnieniach i opóźnieniach, nareszcie mogę powitać Was w nowej zabawie, której koncept podsunął mi BRONIESiPEGASIS, za co jeszcze raz bardzo dziękuję! Nie przedłużając i przechodząc do zasad – zabawa polega na tym, że posługując się skojarzeniami, własnymi doświadczeniami z różnymi tytułami, a także korzystając z własnych interpretacji, macie za zadanie utworzenie długaśnego łańcucha składającego się po prostu ze znanych Wam książek. Jak poszczególne tytuły mają się w ów łańcuch łączyć? Na początek podrzucam Wam pierwszą książkę, która wszystko rozpoczyna. Zadanie polega na tym, by dopasować do niej kolejny tytuł, który Waszym zdaniem jest mniej lub bardziej podobny. Podobieństwo i nawiązania mogą dotyczyć tematyki, epoki, w którym dane dzieło ujrzało światło dzienne, tego samego autora, czy też Waszych osobistych wrażeń, jak uważacie. Gdy już ktoś wytypuje drugą książkę, trzecia ma na podobnej podstawie mieć coś wspólnego z drugą, a następnie kolejna, podobna w pewnym sensie do trzeciej i tak dalej i tak dalej, tworząc ciąg kolejnych tytułów. Kto wie dokąd zajdziemy, rozpoczynając od „Folwarku zwierzęcego”? Znacie ten tytuł? Jakie mieliście po nim wrażenia? Co najbardziej utkwiło Wam w pamięci? Jakie macie pomysły na możliwe powiązania? Wskażcie kolejny tytuł i przedłóżcie łańcuch!
-
Cień Nocy [NZ][Fantasy][Dark][Violence][Adventure][Romans]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Grunt, aby efekt w jak największym stopniu pokrywał się z Twoją wizją i żebyś była z napisanej przez siebie historii zadowolona. Paczki z uwagami otrzymywać będziesz na bieżąco, a z czego skorzystać i w jakim stopniu będziesz decydować sama i tyle. Usuwanie czegokolwiek to najprostsze, przeważnie niewymagające myślenia rozwiązanie, po którym ani nie nabierzesz doświadczenia, ani sam fik nic nie zyska, a wręcz straci. Póki historia nie została jeszcze zakończona, o wiele rozsądniej będzie jak jednak spróbujesz to i owo poprawić, dostosować do poziomu nowszych, dużo lepszych jakościowo rozdziałów, przy okazji dodając nowe opisy czy dialogi, bo czemu nie? W ten sposób i poprawisz ogólną jakość swojego dzieła, a i „skill” urośnie i kto wie, może nie będziesz już cierpieć na dylematy i „braki wyobraźni”, tylko zwyczajnie, poubierasz w słowa co ci chodzi po głowie i będziesz zadowolona. Well… To Twój świat i możesz go naszpikować folklorem, świętami, zwyczajami i wszelakimi „smaczkami” tak, jak Ci się tylko podoba. Byle tylko czytelnik wiedział co na czym polega, tak w skrócie, żeby nie przesadzić. Mnie, jak do tej pory, wplecione w fabułę, „zrozumiałe tylko dla autorki” rzeczy nie przeszkadzały jakoś szczególnie, ot, takie urozmaicenie, „coś”, co być może w miarę postępów w pisaniu zostanie bliżej ukazane, lepiej objaśnione. Nauczysz się i jeszcze wszystkim pokażesz Wierzę w Ciebie. Pozdrawiam! PS: Charaktery postaci łatwo ukazać i rozwijać drogą dialogów, bogatszych opisów, czy to zachowań w danych sytuacjach, czy też bagażu emocji, jakie w sobie noszą, od czasu do czasu zmieniając je wewnętrznie (a’la Orange Tail), albo stawiając w niekomfortowych sytuacjach, zmuszając do dokonania wyboru, do którego można się odnosić dalej itp. Czyli, jak popracujesz nad opisami i dialogami, to i wizerunki poszczególnych postaci powinny się poprawić. Rekomendowane głównie przy tych pierwszych rozdziałach, te najnowsze są w porządku. -
Cień Nocy [NZ][Fantasy][Dark][Violence][Adventure][Romans]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
I tym sposobem dobrnąłem do rozdziału szesnastego, co oznacza, że w końcu jestem na bieżąco z fanfikiem. Nie wiem po co się tak pośpieszyłem - teraz zacznie się czekanie na pojedyncze rozdziały, jak ja to wytrzymam... Znów, ostrzegam przed możliwymi spoilerami. Cóż, myślę, że na tym etapie warto ponownie przywołać kwestię dosyć sporych ilości alikornów w tymże dziele. "Cień Nocy" liczy już sobie szesnaście rozdziałów i w mojej opinii, gdyby nie fragmenty w których wspomniane jest, że Night Shadow ukrywa, bądź korzysta ze swoich skrzydeł, to pewnie z czasem zapomniałbym, że jest to skrzydlaty jednorożec. Nie jest przesadzona pod względem swoich mocy, ma słabości i można ją zranić - zupełnie jak "zwykłego" kucyka. Poza tym, u pozostałych postaci, alikornowatość też jakoś nie bardzo rzuca się w oczy i nie zanosi się, jakoby nagle któryś ze szlachetnie urodzonych zaczął sypać z rękawa armageddonami, chełpiąc się swą nietykalnością, tak więc jest dobrze. Póki co, alikorny nie bolą. Pochwała należy się także za to, że wraz z rozwojem fabuły, mimo wspomnianego w poprzednich postach niedoboru opisów i pewnych niedociągnięć (ale tylko w poszczególnych rozdziałach!), opowiadana historia potrafi wciągnąć, co raz bardziej i bardziej. Podoba mi się i jestem ciekaw co będzie dalej. Tu, wyróżnić muszę rozdziały odznaczone numerem piętnaście i szesnaście. Opisów im nie brakuje, ciągną dalej kilka wątków jednocześnie i to w taki sposób, że te nie gryzą się ze sobą, są ogólnie interesujące i generalnie rzecz biorąc, grzeszą klimatem. Po prostu, co raz lepiej czuć, że historia się rozkręca. Rozdział czternasty także czyta się miło, choć nie dorównuje on swoim następcom. Nieco mieszane wrażenia mam co do rozdziału dwunastego i trzynastego. Sam nie wiem czemu, z jednej strony nie są znowuż tak ubogie w opisy, co zdarzało się wcześniej, zawierają kilka pamiętnych momentów, ale wciąż, odnoszę wrażenie, że miejscami brakowało konkretnych pomysłów, czy to na dialogi, czy to na sytuacje, w związku z czym pewne sprawy przyspieszono, a niektóre pociągnięto na siłę. Wrażenie takie odniosłem w scence przesłuchania Nnoitry, a także dialogu Night Shadow z Hualongiem, w rozdziale trzynastym. Smoczy kumpel czarnej alikorn był trochę denerwujący, zaś plan Nighty jak zdobyć tron był... Naiwny. I to bardzo. W ogóle, jakoś dziwnie się to czytało. Podobnie, dziwnie brnęło mi się przez scenę, w której Sunday odkryła jej sekret. Raz - weszła tak po prostu, bez pukania? Dwa - Night Shadow tak od razu, na słowo uwierzyła jej, że się nie wygada? Serio? Na jej miejscu byłbym zdecydowanie bardziej ostrożny, wszak jej szukają. No i dziwi mnie również zachowanie samej Sunday. Naprawdę aż tak zbrzydła jej ta karczma, że gotowa jest wyruszyć nie wiadomo gdzie z kimś, kogo widzi pierwszy raz w życiu (nie zna nawet imienia)? Ba! I jeszcze robi to! Kurczaki, szybka musi być ta klacz, skoro nadążyła za lecącą Night Shadow. I znów, zdenerwował mnie tu nieco Hualong. Nie dość, że wcześniej zrzucił z grzbietu Night Shadow, to teraz jeszcze tak wystraszył Sunday. Ten koleś naprawdę nie wie jak się traktuje damy ;P Zapomniałbym - pod koniec rozdziału czternastego była scena z doktorkiem o dziwnym imieniu. Tam również czarna klacz została "wykryta", a mimo to... Nic się nie stało. No, chyba, że autorka ma zamiar rozwinąć ten wątek (jak i ten wyżej wspomniany, z Sunday) w przyszłych rozdziałach, w takim razie przepraszam. Jednakże, dziwi mnie to, jak niewiele mają poszczególne postacie do powiedzenia w tych sytuacjach. Przez to znów ma się wrażenie, że co niektóre koncepty pojawiają się i za moment odchodzą w zapomnienie. Póki co mam wrażenie, że Night ma ogromnego farta, ale szczęście nie może dopisywać wiecznie... I jeszcze na deser kwestia Nnoitry - nie mogę uwierzyć, że ten koleś nadal żyje. Poważnie. Podobnie, nie mogę uwierzyć, jak szybko spoufala się kucykami, które wybiły jego oddział. Niby jest mu szkoda, ale znów, wątek ten tonie gdzieś pośród innych. Żeby było śmieszniej, pierwszą postacią, z którą tak nachalnie próbuje nawiązać bliższy kontakt jest... Orange Tail. Że też jej postawa jeszcze go nie zniechęciła... Jak dla mnie, na tym etapie to, że ta klacz przekona się do niego i w najlepszym wypadku zacznie się do niego normalnie odzywać jest tak samo niemożliwe, jak to, że Night Shadow nagle się zakocha i zechce zaraz po zdobyciu władzy się rozmnożyć. No, ale cóż, może sobie próbować, nikt mu nie broni. Ale życie chyba mu niemiłe, wszak Orange potrafi przykopać, a on w szczytowej formie nie jest. Orange Tail jest świetna, tak swoją drogą. Bardzo ją polubiłem. Poza tym, bardzo się cieszę, że częściej zaglądamy do zamku, gdzie śledzimy losy Dark Mane'a oraz Darkness Sworda i jego małżonki. Ich wątki zapowiadają się ciekawie i liczę, że będą rozwijane tak jak teraz. To właśnie one nakręcają na dalszą akcję, a poza tym, dają nadzieję, że konfrontacja Night Shadow z jej ojcem nastąpi znacznie szybciej, niż można by się tego spodziewać. Poza tym, Darkness Sword zdaje się stąpać po kruchym lodzie, coś przeczuwam, że Dark Mane szybko obejmie po nim tron. Kto wie? Przekonamy się w kolejnych rozdziałach. Wciąż jednak brakuje akapitów, gdzieniegdzie pojawiają się literówki i inne drobne błędy. Szczególnie ubolewam nad brakującymi akapitami i odstępami, przez co dialogi nie tylko nie są właściwie wydzielone, ale też często zlewają się z całą resztą, co choć nie przeszkadza w lekturze aż tak, to jednak ładnie nie wygląda. Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie intryguje - dlaczego rozdziały kończą zupełnie puste strony? Czy to występuje tylko u mnie, czy też taki efekt jest widoczny u wszystkich? Czy tam miało coś jeszcze być, ale autorka z tego zrezygnowała? Odnośnie poprawek pierwszych rozdziałów - namawiałbym, aby poprawione rozdziały nie zastępowały od razu swych poprzednich wersji. Pomyślałem, że zainteresowane osoby być może chciałyby sobie porównać zmiany i ocenić w jakim stopniu poszczególne odcinki zyskały na jakości. Być może pomogłoby to też przy pisaniu przyszłych rozdziałów, w sensie, że zwróciłoby uwagę które poprawki były najbardziej potrzebne i czego unikać na przyszłość. Ogółem, jest lepiej. Wrażenia po tej porcji rozdziałów o wiele lepsze, fabuła podąża w dobrym kierunku. Lektura wciąga, a poszczególne sceny zapadają w pamięć, im dalej, tym bardziej fik zyskuje na klimacie, a poszczególne miejsca, czy też kreacje postaci co raz łatwiej jest sobie wyobrazić. Akcja także jest prowadzona w większości właściwym tempem, bez dłużyzn i zbytnich przyspieszeń. Wszystko zmierza w dobrą stronę. Pozdrawiam i czekam na więcej! -
- No dobra, wielkimi krokami zbliżają się tak zwane „jaja”, toteż najwyższy czas podsumować sprzątanie zimy. Twilight, czy mieliśmy jakiś plan? - Owszem, Mitnick z Bogdańca jako jedyny przedstawił swoją propozycję zorganizowania całego przedsięwzięcia. Ogólnie, plan składa się z ośmiu niedługich punktów, w założeniu, kilka rzeczy ma zostać wykonanych na raz, co zaoszczędzi cennego czasu. - Pinkie Pie ma mnóstwo znajomych. Zna wszystkie kucyki w miasteczku, wie o nich całkiem niemało. Na pewno dobierze wystarczająco liczną, doskonale zorganizowaną, rozumiejącą się bez słów, a do tego dysponującą niespożytymi siłami ekipę, która bardzo szybko zajmie się dowolnie grubym lodem… No, może nie tak dowolnie, ale znając Pinkie, wyciągnie z kieszeni lodołamacz, więc i z tym sobie poradzimy. - W porządku, tutaj też nie mam wątpliwości. Fluttershy wie wszystko o zwierzątkach, dowolnego rozmiaru i na pewno zna lokację każdego gniazda i legowiska. No i wie, jak wybudzić je ze snu zimowego tak, aby nie dostały szału. - Dodałabym, że w miejscu oddalonym dostatecznie daleko od obszaru prac pozostałych ekip, krytym i uzbrojonym, tak na wszelki wypadek. Wszak ptasie gniazda to wbrew pozorom dokładne konstrukcje, wymagające najwyższych poziomów skupienia i finezji, żeby to się nie rozleciało. - Z całą pewnością jest to metoda stosunkowo innowacyjna i niekonwencjonalna, aczkolwiek, mam małe wątpliwości, czy uskuteczniana jednocześnie z innymi pracami nie przeszkodzi komukolwiek. Jeżeli już, widziałabym tę operację na samym początku planu, kiedy pozostałe ekipy przygotowują się do wykonania swoich zadań. No i wszystko musiałoby zostać szczegółowo obliczone, by przypadkiem nie uszkodzić na przykład czyjegoś domu. Myślę jednak, że pegazy najlepiej się na tym znają i idealnie dobiorą prędkości i wszystkie siły, ale w razie czego, mogłabym im pomóc. - No… Ale teraz ty też jesteś tak jakby pegazem. - No tak, ale wiesz… Myślę, brakuje mi doświadczenia w tworzeniu tornad i trąb powietrznych. Wracając do propozycji, wodę uzyskaną drogą topnienia śniegu można jeszcze podgrzać, obciążając chmury, co we właściwym czasie mogłoby sprowadzić pierwszy wiosenny deszcz. Chmur bym nie rozpędzała tak szybko. - Ale wtedy deszcz mógłby przeszkodzić innym ekipom, nie sądzisz? - Wywołanie deszczu to nie taka prosta sprawa, zajęłoby to wystarczająco dużo czasu, by zająć się wszystkim innym. Mogę to obliczyć. - O właśnie! Deszcz przy okazji podlałby wszystkie zasiane nasionka i inne rośliny, byle nie przesadzić. Zdam się na doświadczenie pegazów z Cloudsdale, ewentualnie, mogę pomóc przy obliczeniach tego i owego. - A to już po deszczu, jak już wszystko nieco wyschnie. Znam właściwe zaklęcie, na pewno się uda. - Czyli ogólnie rzecz biorąc, przyjęłaś ten plan? - Tak, ale nie mogłam się powstrzymać, toteż dodałam co nieco od siebie, wszystko ze względu na ten deszcz… Wszystko musiało być dopracowane co do najmniejszego szczegółu, żeby plan się powiódł w stu procentach, ale jakoś sobie z tym poradziłam. Czy wspominałam już o tym, jak wiele rzeczy potrafię obliczyć? - No baa… - W toku dodałam jeszcze kilka punktów, tak więc wszystko się udało. Śle podziękowania dla Mitnicka z Bogdańca, za pomoc w wymyśleniu właściwego planu działania, dzięki któremu sprawnie i bezkonfliktowo (poniekąd…) posprzątaliśmy po zimie i przygotowaliśmy wszystko na nadejście wiosny. W ten oto sposób, dzięki Mitnickowi z Bogdańca jesteśmy gotowi na zbliżające się wielkimi krokami Święta nie mniej Wielkiej Nocy. Zgaduję, że kto żyw, przygotowuje pisanki wraz z pozostałymi składnikami wielkanocnego koszyczka, cieszy się mile przygrzewającym Słońcem i obserwuje, jak rośnie sobie trawka, a na niebie zmieniają chmury. Albo i nie… Wszak czas Świąt nierzadko okazuje się być po prostu czasem pracy i nie inaczej jest u Twilight Sparkle, która otrzymała bardzo ważne i poważne zadanie, które wymaga od niej między innymi… Uwaga! Zmiany image’u! Jesteście gotowi? O tak, magia z całą pewnością uczyniła cuda także i w tym przypadku. Z racji zbliżających się Świąt, Twilight Bunny ma pełne łapki roboty, gdyż musi w porę pochować przed źrebakami pisanki. I to nie byle jak! Świąteczny poranek musi obfitować w niebanalne i zajmujące czas poszukiwania okraszonych kolorowymi wzorkami jajek, wszak dorośli chcą mieć chociaż chwilę spokoju, to jest, łączymy tradycje z zabawą i to wszystko w świątecznych klimatach! Drodzy przyjaciele, jak myślicie, które miejsca nadały by się najlepiej na skrytki na pisanki? Gdzie poszczególne kucyki zajrzałyby w ostatniej kolejności? Przy okazji, w jakich ilościach chować je najlepiej i czy warto dawać maluchom jakieś wskazówki? Pomóżcie lawendowemu króliczkowi i poradźcie jak najlepiej poukrywać świąteczne pisanki!
