Skocz do zawartości

Hoffman

Brony
  • Zawartość

    1171
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    47

Wszystko napisane przez Hoffman

  1. Hoffman

    Ogłoszenia Avatarów

    Witajcie! Tematem ogłoszenia się znane zabawy działowe, które potrzebują WAS! Gdzie możecie się wykazać? Nowy stwór do odgadnięcia! Kto wskaże eksperta od Ekologii? Kto wpadnie na pomysł, co mogłaby zrobić Twilight? Szukamy najlepszego czytelnika dla dzieła Alberta Camusa Wciąż przydałby nam się opis zaklęcia Zamieci Dokańczamy historyjkę!
  2. A zatem, głosem większości, specem od Termodynamiki zostaje Avanidius! Lista ekspertów i wszechstronnie wykształconych w danej dziedzinie omnibusów zaktualizowana. Czas poszukać kolejnego uczonego, tym razem, z zakresu wdzięcznej dziedziny, zwanej Ekologią. Co Wy na to? Kto Waszym zdaniem wie wszystko o otaczającym nas środowisku i wie, jak prawdziwie je chronić, przed prawdziwym zagrożeniem?
  3. Hoffman

    Odgadnij stwora!

    Tym razem, punkty zdobywa tylko Nevermore, ponieważ tylko on odgadnął, że chodziło o Krasnoluda. Gratulujemy! Mam nadzieję, że tym razem uraczycie nas większą ilością opisów, aby skutecznie utrudnić wybór „wspaniałej trójki” A zatem, czas na kolejną zagadkę. Co to za stworek?
  4. Oto w dniu dzisiejszym, wystartowały nowe pojedynki! W sekcji Casual: Atlantis vs Harmony Po Prostu Tomek vs Blazing Heart Komputer vs Celly W sekcji Epic: River Shield vs Serce Nawałnicy Jan Pieczarek vs Jonah Ponadto, w następujących pojedynkach trwa głosowanie: Nocturnal Van Dort vs Blazing Heart - Jak na razie mamy remis, toteż głosowanie zostaje znowu przedłużone, do 24.02.2014. a więc dodatkowy tydzień. Lunatic vs Jonah Rainbow vs MoonSun Arena XXIX - Matalos vs Zegarmistrz - Do godziny trzeciej w nocy możecie jeszcze oddać swój głos Dodatkowo, powstał temat, w którym możecie zgłaszać znalezione błędy. Tablica została zaktualizowana. Poza tym, dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na wiadomości odnośnie porządkowania pojedynków. Liczę na Was i mam nadzieję, że niebawem dokończycie swoje walki i znacznie utrudnicie nam wyłonienie zwycięzcy. Pozdrawiam!
  5. Zawieszona nad zdobionym płaskorzeźbami i klejnotami podłożem, ciężka, kamienna płyta spoczywała na grubych i mocnych łańcuchach, trzymanych z drugiej strony przez wielkie, kamienne smoki. Każdy z nich, znajdował się w innym rogu areny. Z pyska każdego kamiennego stwora wydobywał się czarny dym. Jak to możliwe? Ano w ten sposób, że głowa każdego smoka była w rzeczywistości magicznym zniczem. Ich światło dodawało arenie aury tajemniczości i specyficznego klimatu, który z całą pewnością poczują wojownicy, którzy już za chwilę zmierzą się w kolejnym magicznym pojedynku. Napis, znajdujący się na płycie, głosił sentencję, zapisaną w starożytnym języku. W wolnym tłumaczeniu, oznaczał on „Tylko prawdziwe serce przetrwa wichry wojny”. Interesujące. Jan Pieczarek, zwany “Mężczyzną”, jest kimś, kogo chyba nikt nie chciałby spotkać w nocy, o północy. Ten wysoki, umięśniony i brodaty jegomość, posiada zdolność kopiowania form, co pozwala mu przybierać formę każdej istoty, której dotknie. Magia schowka z kolei, pozwala mu trzymać w osobistej przestrzeni przedmioty. Wisienką na torcie jego nadzwyczajnych zdolności jest magia przenoszenia między światami. Przeciwnikiem tego dążącego do doskonałości, poszukiwacza Męskości, będzie zaprawiony w bojach Jonah – chłopiec niewysoki, potrafiący stapiać się z cieniem, poruszać się bezszelestnie niczym doskonały myśliwy, tajniki różnorakich trucizn ma w małym palcu, zaś narzędzia łotrzyków same tańczą mu w dłoniach. Ten oto wychowanek ulicy, posiadający niesamowity instynkt przetrwania, będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Ten pojedynek jest ograniczony tylko zasadami sekcji Epic i wolą walki jego uczestników. Pokażcie na co was stać i nie szczędźcie swych mocy! Sprawcie, by ta batalia na długo utkwiła w pamięci publiczności! Udanego pojedynku!
  6. Do dyspozycji zacnych wojowników została oddana zupełnie nowa arena, której dekoracje nie były już wykonane z kamienia, ale z czystego marmuru, nie brakowało również drogocennych klejnotów, mieniących się w świetle Słońca, które to wpadało do środka przez okno w kształcie gwiazdy, znajdujące się na samym szczycie areny magicznych zmagań. Właściwie, ktoś, kto rzadko bywa na Salach Magicznych Pojedynków, mógłby pomyśleć, że to kunsztowna i nietypowa komnata gościnna jakiegoś wielkiego zamku, należącego do ważnej persony. Podłoże areny jest brukowane, jeśli się przyjrzycie, od razu zauważycie pewną prawidłowość. Projektanci tego miejsca wymyślili całkiem ciekawy i nietuzinkowy wzorek, by uczynić tę arenę jeszcze bardziej wyjątkową. Na co zatem czekamy? Biała niczym śnieg, obdarzona fioletową grzywą River Shield jest jednorożcem, o znaczku przedstawiającym tarczę. Jak nietrudno się domyślić, jej specjalnością jest magia obronna, a także bitewna. Tajniki hipnozy nie są jej obce. River Shield pochodzi z Canterlotu, gdzie długo mieszkała wraz z ojcem i matką. Spokój rodziny został zakłócony wraz z rozpoczęciem się bitwy o Canterlot. Obecnie, mimo dosyć bolesnych doświadczeń z przeszłości, tryska energią i niespożytymi siłami. Jak przystało na królewską strażniczkę, nie brakuje jej ducha walki i wytrwałości w dążeniu do zwycięstwa, ku chwale ojczyzny. Przeciwnikiem River Shield będzie Danate Dymitriev Maksymilian Cryses, znany również jako Serce Nawałnicy. Posiada niejedną formę, zaś jego podstawową broń stanowi bumerang. Doskonale zna magię związaną z tworzeniem iluzji, a także tradycyjną magię bitewną i światła. Danate przez długi czas był ściągany zarówno przez kościół jak i piekielne pomioty, zanim trafił do Karmazynowej Straży, gdzie pobierał nauki u jednego z najpotężniejszych łowców pomiotów na świecie. Po jakimś czasie wyruszył, by chronić niewinnych przez pomiotami. Ktoś taki jak Serce Nawałnicy bez wątpienia jest potężnym przeciwnikiem, przystosowanym do wielu trudnych warunków i uodporniony na ból oraz przeciwności losu. Godny przeciwnik dla River Shield. Uczestnicy pojedynku ustalili, że ograniczać ich będzie limit wynoszący piętnaście postów. Postarajcie się wykorzystać każdą okazję do udzielenia odpowiedzi na jak najefektywniejszy kontratak, postawienie bariery, sprowokowanie, niepotrzebne skreślić. Nie zapominajcie o panujących w tej sekcji zasadach! Powodzenia!
  7. Po raz kolejny przychodzi mi powitać kolejnych śmiałków na jednej z naszych aren, przygotowanych specjalnie dla spragnionych wrażeń, bogatych w energię i wolę walki wojowników. Pięciokątna arena nie należy do największych, jednakże daleko jej do miana "ciasnej". Co prawda, brakuje tu często spotykanych na innych arenach płaskorzeźb, jednakże ściany pokryte są fragmentami antologii nadzwyczajnych magów i czarnoksiężników Equestrii. Zapiski zawierają nie tylko znane wśród historyków cytaty, ale także stare inkantacje, które obecnie, wyszły już z użytku. Niestety, nie jestem znawcą starożytnego języka, toteż nie przetłumaczę Wam tychże napisów. Zresztą, chyba nie po to się tu dziś spotkaliśmy, prawda? Dzisiaj, przyjdzie nam zobaczyć zmagania wspaniałych magów i sztukmistrzów! Po prawej stronie widzimy gotowego do akcji, znanego jako Komputer maga, któremu nieobce są zagadnienia dotyczące wojen światowych, a także sprzętu ówcześnie stosowanego. Jego przeciwniczką będzie kochająca słodycze Celly, uprawiająca pewien sport, zwany opierdalingiem, w związku z czym ma mnóstwo energii i sił do działania… Prawda? W tym pojedynku ograniczają Was zasady panujące w sekcji Casual, jak również limit postów, wynoszący 12 wiadomości. Dobrze wykorzystajcie każdą okazję do ataku, bądź wprowadzenia w życie jakiegoś przebiegłego planu. Pozdrawiam i życzę udanej batalii!
  8. Ta arena musiała być gotowa na wszystko. Grube, masywne ściany i nie mniej masywne kolumny podtrzymywały sklepienie, z którego zwisały powieszone na łańcuchach lampiony, w których paliły się białe świece, dając słabe światło. To jednak nie było jedyne źródło jasności na tej całkiem przestrzennej arenie. Znajdujący się w centrum pomieszczenia, chroniony przypominającą ptasią klatkę stalową konstrukcją lampion rozświetlał niemalże całe pomieszczenie. Czerwono – pomarańczowe płomienie tańcowały żywo, dając nie tylko światło, ale też i ciepło. Istotnie, bez niego na arenie byłoby chłodno i raczej nieprzyjemnie, aczkolwiek, zamarznięcie wojownikom bynajmniej nie groziło. Bez wątpienia, bez światła niemożliwe byłoby dojrzenie płaskorzeźb i kunsztownych wykończeń kolumn, nie wspominając już o malowidłach, zdobiących sklepienie. Po tym, jak ciężkie i skrzypiące w zawiasach wrota otworzyły się, na arenę wkroczyli śmiałkowie, którzy już za chwilę mieli stoczyć pojedynek. Już za chwilę zobaczymy w akcji Po Prostu Tomka oraz Blazing Hearta. Ci dwaj, niezłomni oraz przepełnieni mocą wojownicy, właśnie zajmują swe miejsca startowe na arenie, a teraz zbierają w sobie energię. Zgodnie z ich wolą, poza panującymi w tej sekcji zasadami, ogranicza ich limit wiadomości, wynoszący dwadzieścia postów. To całkiem sporo, jednakże, na wszelki wypadek przestrzegam, aby wykorzystać ten limit z rozwagą. Jesteście gotowi? Zatem, niech rozpocznie się pojedynek!
  9. Wielkimi krokami zbliżał się kolejny magiczny pojedynek. Choć jego uczestnicy mieli już okazję uraczyć nas swymi mocami, to jednak nie byli w stanie przewidzieć, czego mogli się spodziewać po sobie nawzajem. Mrok panujący na arenie tylko podsycał uczucie niepewności i tajemniczości. Szybkie zaklęcie w mig rozproszyło grobowe ciemności, ukazując wykonaną w starym stylu, okrągłą arenę, której podłoże zdobione było runami, zaś ściany obrazami, przedstawiającymi mityczne bestie oraz ich legendarnych pogromców. Naścienne dzieła sztuki miały już swoje lata, czego znakiem była odpadająca w wielu miejscach farba. Wygląda na to, że po tej batalii zostanie po nich jedynie kurz, aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo. Sklepienie znajdowało się znacznie niżej, niż w przypadku większości aren, ale jak dotąd, niczyja głowa z tego powodu nie ucierpiała. Wszystko gra? Zatem na co czekamy? Dzisiaj, opiekunka działu przewspaniałej i arcybogatej Diamond Tiary, Harmony, zmierzy się z nieustępliwym i palącym się do walki Atlantisem. W tym pojedynku, poza obowiązującymi w sekcji Casual zasadami, jedynym ograniczeniem będzie limit postów, wynoszący 12 postów. Dobrze je wykorzystajcie i nie pozostawcie po Waszym starciu niedosytu! Udanej walki życzę!
  10. Z powodu generalnych porządków, dni rozstrzygania i załatwiania niezałatwionych spraw, ogłaszam oficjalne zakończenie tegoż starcia, poparte chociażby faktem, że od dłuższego czasu w temacie nie było odpowiedzi. Jednakże, postów jest wystarczająco dużo, by móc rozstrzygnąć to starcie. Ankieta już została wyczarowana. A zatem, droga publiczności, kto zwyciężył w tym pojedynku? Kto popisał się większą mocą? Czy była to MoonSun, czy też Rainbow? Głosujcie i komentujcie!
  11. Z racji generalnych porządków (wersja 2.0), porządkujemy i rozstrzygamy co nierozstrzygnięte. Ponieważ od dłuższego czasu w temacie zabrakło odzewu jednej ze stron, aczkolwiek postów jest wystarczająco dużo, założona zostaje ankieta, której wynik pozwoli nam poznać zwycięzcę. Zatem, moi drodzy, kto okazał się silniejszy? Czy był to Lunatic, czy też Jonah? Zapraszam do komentowania i głosowania!
  12. Jako, iż uczestnicy pojedynku bardzo niedługo rozpoczną nowe pojedynki, to starcie zostaje zakończone, bez ogłaszania zwycięzcy. Powód - zbyt mała ilość postów na uczestnika. Tak więc, temat niebawem wyląduje w archiwum, a Komputerowi oraz Harmony życzę powodzenia w nadchodzących starciach z nie mniej potężnymi przeciwnikami.
  13. Well... W pojedynku obowiązywał limit 12 postów, i od jego rozpoczęcia nie otrzymałem informacji o chęci zmiany tej zasady. Ale jeśli druga strona chce jeszcze trochę powalczyć, wówczas nie ma problemu... Ankietę się anuluje, a Wy dopiszecie ciąg dalszy, potrzebna jest jeszcze odpowiedź Hoover. To jak będzie? No dobra, niech będzie. Trochę po czasie, ale jednak, uczestnicy pojedynku wyrazili chęć kontynuowania starcia. W ankiecie nadal był remis, po 3 głosy, więc (poniekąd) wszystko sprzyja dalszej walce Talara i Yuki. Od tej pory, obowiązuje Was umowa i to Wy decydujecie, kiedy wznowić ankietę. Zatem, walczcie i zaskoczcie nas!
  14. Nadszedł czas na oficjalne zamknięcie starcia i wyczarowanie ankiety, dzięki której dowiemy się, czyja moc zrobiła większe wrażenie... A zatem, droga publiczności, cóż to był za pojedynek? Kto okazał się lepszy, wytrzymalszy, kreatywniejszy, słowem, czyja moc przeważyła? Zapraszam do komentowania i głosowania!
  15. Nareszcie! Po znacznych opóźnieniach, mam przyjemność ogłosić, że właśnie utworzona została ankieta, która pomoże nam wyłonić zwycięzcę tej batalii. Szkoda tylko, że musimy w tym miejscu zakończyć starcie, jednakże Finał nie może czekać! A zatem, kto Waszym zdaniem, droga publiczności, popisał się większą mocą? Kto po tak długiej drodze i licznych bojach dowiódł, że to właśnie on jest godzien przystąpienia do ostatecznego pojedynku, wieńczącego turniej? Zapraszam do oddawania głosów i komentowania!
  16. Czas minął, tak więc pora poznać zwycięzcę pojedynku... Jednakże, jak się okazuje, ankieta nie będzie potrzebna, ponieważ Skrzynek, po długiej walce z napiętym grafikiem i trudnościami w organizacji, poddał pojedynek, co oznacza, że wygrywa Fisk Adored i to właśnie on przechodzi do Wielkiego Finału! Ponieważ czuję wielki niedosyt, spowodowany między innymi takim obrotem spraw, pragnę wyrazić nadzieję, że tak zacne i długie posty nareszcie spotkają się z licznymi i wyczerpującymi kontratakami, co zaowocuje długim i prawdziwie emocjonującym ostatecznym starciem. Już niedługo (aczkolwiek, wiecie jak to bywa), Fisk Adored stoczy swój finałowy pojedynek, w związku z czym życzymy mu powodzenia i woli walki, której po tak długim czasie (i dość licznych zgrzytach...) może zacząć brakować... Skrzynkowi zaś życzymy, by niezatrzymujący się ani na chwilę czas wreszcie okazał się choć odrobinę łaskawy, co pozwoliłoby mu zorganizować swoje zajęcia tak, by nie musiał z niczego rezygnować.
  17. Hoffman

    Ogłoszenia Avatarów

    Ważne ogłoszenie! Przede wszystkim, z racji nawału spraw do załatwienia, ciągle rosnącej ilości zaległości, które wypadałoby w miarę sprawnie nadrobić, a przede wszystkim, zbliżającego się nieuchronnie deadline'u, mam znacznie mniej czasu dla działu. Nie potrwa to jednak dłużej niż dwa tygodnie, ale pomyślałem, że wypadałoby o tym wspomnieć. A teraz do rzeczy. 1. W związku z powyższym, przedłużam czas trwania półfinałów Turnieju Magicznych Pojedynków o dodatkowe dwa tygodnie. Tak więc, półfinały potrwają do 9 lutego. Uczestników pojedynków proszę o wykorzystanie tego czasu i sukcesywne udzielanie odpowiedzi w tematach z pojedynkami, w ramach oprowadzenia batalii. 2. Ankietę w pojedynku Nocturnal Van Dort i Blazing Heart także przedłużam do dwa tygodnie (do 9 lutego). Proszę o komentarze do starcia oraz głosy. 3. W sekcji casual wciąż toczą się pojedynki. Pośród nich jest kilka "zamrożonych" starć. Ich uczestników proszę albo o dokończenie bitwy, albo powiadomienie, jak się sprawy mają. Dzięki temu będę wiedział, czy już czas założyć ankietę, czy też przenieść starcie do archiwum jako "nierozstrzygnięte". 4. To samo tyczy się sekcji Epic, choć tam toczą się tylko dwa pojedynki. Przypominam, że zapisy do tejże sekcji nadal trwają, czekamy na wasze oryginalne postacie, które mogły by stanąć w szranki i sprawdzić swe moce. 5. Jakiekolwiek nowe pojedynki, najprędzej pojawią się za dwa tygodnie, po 09.02. Wszystkich tych, którzy liczyli na ustawienie nowych walk do zeszłego piątku szczerze przepraszam i jednocześnie proszę o cierpliwość. 6. Dział z zabawami nieco przykrył się kurzem, jednakże jak już uporam się ze wspomnianymi trudnościami, z całą pewnością odkurzę to i owo. A na razie, zapraszam do odpisywania w tematach. 7. Jednocześnie, planowane są (nie)małe zmiany w działach Spike'a i Shining Armora. Szczególne znaczenie ma tutaj ta dyskusja do której zapraszam. Może ona ukształtować przyszłość działu! To by było na tyle. Zarówno na forum, jak i do działu będę zaglądać regularnie, choć na większe zmiany przyjdzie czas za dwa tygodnie. Jeśli czujesz, że jakaś sprawa nie cierpi zwłoki - pisz śmiało, zobaczę co da się zrobić. Pozdrawiam!
  18. W porządku, czas przewidziany na pojedynek minął, toteż pora wyłonić zwycięzcę. Ankieta już została założona, do Was należą głosy! Kto, Waszym zdaniem, popisał się większą mocą i okazał się lepszym magiem? Nocturnal Van Dort, czy też może Blazing Heart? Zapraszam do głosowania i komentowania pojedynku!
  19. Bardzo ładne. Nie za krótkie, nie za długie, w sam raz. A czy lepsze od "Konkursu"? Trudno powiedzieć. Pod względem klimatu chyba jednak wolałem "Konkurs", ale pod względem spraw technicznych, chyba jednak "A teraz?" przoduje. Zależy, co kto lubi. Wydaje mi się, że Twoje poprzednie opowiadanie było bardziej "uniwersalne". Generalnie rzecz biorąc, opowiedziana historia faktycznie może wydawać się oklepana, a także przewidywalna, z drugiej jednak strony nie ma tu niepotrzebnych dłużyzn, "kawa na ławę", bez prób skręcania fabuły na różne sposoby, a zakończenie, choć typowe, to jednak jakoś nie potrafię sobie wyobrazić żadnej alternatywy. Poza tym... Nie wiemy tak do końca, czy bohater zrealizował swój plan, więc sprawy mogły potoczyć się różnie. Coś jednak siedziało w tym opowiadaniu, coś, co sprawiło że utkwiło mi w pamięci i że kibicowałem mu do końca. Miejsce na podium zasłużone. Brak jakichkolwiek dialogów, zapis w pierwszej osobie, "styl pamiętnika", były powiewem świeżości wśród pozostałych prac konkursowych. Ogółem - łatwa w odbiorze, niedługa, ale broniąca się własnym klimatem historyjka, którą można polecić tym, którzy w takich klimatach gustują.
  20. Witam ponownie i przedstawiam kolejne opowiadanie, znane z X edycji konkursu literackiego. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, a mając gotowy pomysł, opowiadanie udało mi się napisać w ciągu kilku godzin (sam się sobie dziwię, że udało się to zrobić tak "za jednym razem", zarywając raptem jedną nockę). Z pozdrowieniami dla fanów pewnej morderczej laleczki Niektóre sekrety lepiej zostawić w spokoju. Dzieło [Oneshot] [Adventure] [Fantasy] [slice of Life] Equestria wciąż liże rany po tym, jak Nightmare Moon przegrała pojedynek z Celestią, wskutek czego została wygnana na Księżyc. W miarę upływu czasu, na jaw wychodzą nowe fakty, a kolejne, co raz to dziwniejsze tajemnice upominają się o odkrycie. Spirit Malice, jeden z nadwornych magów Celestii, otrzymuje zadanie rozwikłania jednej z takich zagadek. Czy uda mu się odkryć czym był legendarny artefakt, na którego stworzeniu zależało księżniczce Lunie? Jak ukształtuje on przyszłość? Zapraszam do czytania i komentowania.
  21. W poniższym spoilerze znajduje się wszystko, co zostało na temat niektórych opowiadań napisane, zanim miała miejsce kolejna aktualizacja. Przechodząc do rzeczy, jak zapewne wiecie, pierwotnie było tu tylko opowiadanie napisanie na edycję specjalną „Święta, święta…”. Już wtedy zdarzyło mi się napomknąć o możliwej serii. Po roku zamieściłem napisane od nowa opowiadania z VII Edycji i edycji „4000”, a teraz rozpoczynam historię „od początku”, zamieszczając pierwsze opowiadanie z serii (w sensie, pierwsze na osi czasu) i pierwsze opowiadanie niezwiązane z żadnym konkursem. Nadal pozostaje przepaść między nim, a opublikowanym wcześniej „środkiem”, ale z biegiem czasu i kolejnymi opowiadaniami, będę ową dziurę wypełniać To by było tyle. Nazwa tematu zmieniona, tagi dobrane, więc nie pozostaje mi nic innego, jak przedstawić serię „Kresy”. Wiele pokoleń po klęsce Pana Chaosu, setki lat po wygnaniu Nightmare Moon... Znajdująca się pod rządami księżniczki Celestii Equestria nadal liże rany. Mimo wyciągniętych z historii wniosków i nowych perspektyw, Pani Słońca wciąż zmaga się z zalewającą jej włości przestępczością, zaś do wypływających z jej ust szczytnych deklaracji poddani podchodzą z dystansem. W całym tym zamęcie, Celestia zupełnie zapomniała o ziemiach, które za czasów Discorda należały do Equestrii, zanim zostały przez niego spustoszone, lub same oderwały się od targanego szaleństwem kraju. Ale z drugiej strony, nikt nigdy nie upominał się o odnowienie starych granic. Zresztą, czy naprawdę potrzebne jej były kolejne troski? Dzień za dniem, na ziemiach upadłej Ĉevalonii wciąż żyły kucyki. Ze świetności niegdyś bogatej prowincji zostało niewiele. Ostało się jedynie kilka miejscowości, dosyć słabo połączonych. Przez lata, zdeterminowani nieparzystokopytni robili wszystko, by zagwarantować swemu potomstwu lepszą rzeczywistość, lecz to było jak walka z wiatrakami. Ta historia rozpoczyna się w Neighfordzie. Niebawem kolejne pokolenie spróbuje dostać się do lepszego świata, znaleźć swoje miejsce pośród innych. Ale gdzie i jak się to skończy? Wierni swej małej ojczyźnie zawsze powiedzą, że ostatecznie i tak powrócą tam, skąd przybyli. O szyby deszcz dzwoni [Oneshot] [Slice of Life] [sad] Poznając nowy świat [Z] [Slice of Life] część pierwsza część druga Na głębokich wodach [Oneshot] [Slice of Life] [Violence] Altruistka [Oneshot] [Slice of Life] [Sad] Piątek trzynastego [Z] [Adventure] [Violence] część pierwsza część druga Shhh! To sekret! [Oneshot] [Slice of Life] [Dark] Tajemnica Białego Bazyliszka [Oneshot] [Adventure] [Dark] wersja oryginalna wersja 2025 część pierwsza część druga Ołowiany Gleipnir [Z] [Slice of Life] [Violence] [Romans] część pierwsza część druga Nikt nie jest doskonały [Oneshot] [Slice of Life] [Violence] Samotny pegaz na rozdrożu [Oneshot] [Slice of Life] [Romans] Spełnienie życzeń [Oneshot] [Slice of Life] wersja konkursowa wersja rozszerzona wersja 2020 Następny dzień po świętach [Oneshot] [Slice of Life] Wiosna Ĉevalonii [Z] [Slice of Life] [Sad] [Violence] część pierwsza część druga Za nieustającą walkę [Z] [Slice of Life] [Sad] [Random] część pierwsza część druga część trzecia Żegnajcie, dawne dni [Oneshot] [Slice of Life] [Sad] Witajcie w Zebryce [Z] [Adventure] [Violence] [Sad] część pierwsza część druga Krzyk wolności [Z] [Adventure] [Slice of Life] [Violence] część pierwsza część druga Na południu bez zmian [Z] [Slice of Life] [Adventure] [Violence] część pierwsza część druga Okazja czyni królową [Oneshot] [Adventure] [Violence] Zdążyć przed przeznaczeniem [Z] [Slice of Life] część pierwsza część druga W poszukiwaniu nadziei [Oneshot] [Adventure] [Violence] Diabelski plan [Z] [Adventure] [Violence] część pierwsza część druga część trzecia Z najlepszymi życzeniami [Z] [Slice of Life] część pierwsza część druga Na skraju zaufania [Oneshot] [Slice of Life] Cień pojednania [Oneshot] [Slice of Life] Dzień ojca [Oneshot] [Slice of Life] Poniżej znajdziecie materiały dodatkowe przeznaczone dla serii. Oferują one garść dodatkowych informacji odnośnie chronologii, świata, a także postaci, włączając w to ich wizerunek. Mapa ziem południowych Chronologia serii oraz podział opowiadań - kliknij mnie! Mój DeviantArt, gdzie poza całokształtem mojego tłuczenia się w Gimpie znajdziecie występujące w serii postacie - ShinHoffman W przyszłości planuję zamieszczać tam również ilustracje i inne artworki związane z "Kresami" Galeria obrazów, czyli prace związane z "Kresami" od różnych autorów i autorek, które zebrałem: "Gelgia Crusto" (7 maja 2017) autorstwa @Cahan "Gleipnir" (10 listopada 2019) autorstwa @Cahan "Soldiers" (8 grudnia 2019) autorstwa @Cahan "Wise Glance" (12 lipca 2020) autorstwa @Cahan Fenrir i Silkflake (19 czerwca 2015) autorstwa @Carmezan "Spicy" (15 maja 2017) autorstwa @Cluvry Gelgia (5 listopada 2020) autorstwa @Nika Gleipnir i Wise Glance (3 lipca 2024) autorstwa @Nika Fenrir (3 lipca 2025) autorstwa @Nika Fenrir (29 sierpnia 2025) autorstwa @Waser4K Remaster okładki (19 marca 2021) autorstwa @Xsadi Dziękuję! Komentarze, uwagi, sugestie, jak zwykle, bardzo mile widziane. Pozdrawiam! Dla całej serii: Epic: 2/10 Legendary: 2/50
  22. Pierwsza uwaga - sądzę, że tag [Alternate Universe] zupełnie nie jest potrzebny. Zamiast niego dałbym [sad], gdyż bądź co bądź, nie brakowało smutniejszych momentów. Uwaga numer dwa - drobnych błędów i potknięć nie brakuje, co wynika z pośpiechu w pisaniu, jednakże teraz, jak już jest "po ptakach", mogłeś się pokusić o wyłapanie ich i poprawienie. Niby nie gryzą w oczy aż tak, ale pomyślałem, że dobrze będzie o tym wspomnieć. Koncentrując się na samym opowiadaniu - miejsce drugie w konkursie w 100% zasłużone. Mamy tu klimat świąt, przeplatany kilkoma smutniejszymi momentami, sama historia na pierwszy rzut oka może nie wydaje się niczym nowym, z drugiej jednak strony, została ona napisana na tyle dobrze i z pomysłem, w związku z czym w trakcie lektury nie grozi zgrzyt zębów, czy też wrażenie wtórności. Jedynymi potknięciami są wspomniane błędy, ale można je łatwo i szybko poprawić. Ciekawie przedstawione zderzenie nie przepadającego za świętami samotnika z uradowanymi i pogodnymi kucykami i bardzo przyjemne zakończenie, podnoszące na duchu i nie mniej klimatyczne. Niby nic nadzwyczajnego, można by powiedzieć, że było nieco przewidywalne, ale znów - skoro jest tak dobrze napisane, skoro tak dobrze wpisuje się w klimat świąt, a przy tym wywiera pozytywny wpływ na czytelnika, to czemu nie? Opowiadanie czytało się bardzo dobrze, nie brakowało klimatu, smutniejsze, "szare" momenty przeplatały się z "cieplejszymi", weselszymi, czego kulminację stanowiło zakończenie. W ogóle, podobało mi się to, jak atmosfera zmieniała się, w miarę zbliżania się do zakończenia. Dobra rzecz, ja również polecam.
  23. Genialne. Począwszy od głównego bohatera i jego super mocy, po jego gadatliwego towarzysza, na dość zaskakującym zakończeniu kończąc. Niesamowite wspomnienia i mroczna historia Deathmastera były istnym podsumowaniem wszystkich przepełnionych mocą niewiadomego pochodzenia alicornów, które niejednokrotnie bywają nam prezentowane. Myślę, że z Deathmasterem szanse mógłby mieć tylko ta pani. Sama historia bardzo zabawna, smaczków fantasy nie brakuje, czyta się wartko. Zbiera w jednym miejscu niemalże wszystkie najpopularniejsze klisze i wyśmiewa je, nie godząc przy tym w składność warstwy fabularnej opowiadania... Bo jak na ironię, wszystko to miało sens. No, może jedyne, czego mi tam brakowało to motyw jakiejś wojny światów, przepowiedzianej 666 lat temu przez jakiegoś wybrańca przeznaczenia, którego zabito drogą intrygi, na którą inny wybraniec czekał kolejne 666 lat. No nic, nie można mieć wszystkiego. Tak więc, polecam to opowiadanie, głównie ze względu na historię głównego bohatera, opowieści jego towarzysza no i zaskakujące zakończenie. Humor jest "oparty na faktach", gdyż bazujących na wyśmiewanych kliszach opowiadań nie brakuje, nie mówiąc już o całej armii OCtów.
  24. Pełna punktacja przy ocenie strony technicznej... Nareszcie się udało. Cóż, zanim zacznę gratulować uczestnikom, chciałbym obwieścić, iż (póki co?) był to ostatni konkurs literacki z moim udziałem. Pomyślałem, że najwyższy czas rozpocząć prace nad nowymi projektami, bez konieczności nieustannego zerkania na licznik słów, czy też dopasowywania fabuły do obowiązujących tagów. Z tego co widzę, plan zbiegł się z rzeczywistością. Oczywiście, wziąłem sobie do serca informację od Dolara84, niemniej jednak, zamierzam komentować przyszłe edycje i przyglądać się poczynaniom uczestników. Jednocześnie, fajnie, że co niektórym nie podoba się decyzja o wykluczeniu mnie z walki o podium. Miło się to czyta, działa też motywująco na człowieka, wciąż jednak, taka chwila wytchnienia przyda się nie tylko mnie. Poza tym, ileż można ciągle wygrywać A zatem, pragnę gorąco podziękować za pierwsze miejsce i nadzwyczaj pozytywne przyjęcie pracy konkursowej. Poza tym, chcę pogratulować udziału i pomysłowości wszystkim uczestnikom, a zwłaszcza Psorasowi, za zaserwowanie nam nadzwyczaj zabawnego, wyśmiewającego wszelakie klisze fika oraz WładcyCiemnościIWszelkiegoZła, za oryginalne dziełko, wyróżniające się na tle pozostałych prac i któremu szczerze kibicowałem. Bardzo podobały mnie się także "Strzaskane Marzenia" autorstwa Xana oraz... "Meteoryt" Triste Cordisa. Świetnie mi się je czytało, a i całkiem miłe wrażenia po sobie pozostawiły. Po prostu. Po raz kolejny, nie można było narzekać na niską frekwencję, czy brak wyzwania. Znakomita robota! Pozdrawiam serdecznie wytrwałych pisarzy! Ciekaw jestem kolejnej edycji i czy pojawią się w niej jacyś nowi uczestnicy. Liczę, że gdy skład sędziowski powróci z nowymi siłami, powrócą także silni, zwarci i gotowi twórcy. A ja będę próbował odgadnąć, który z nich zwycięży. Dziękuję za całą dotychczasową rywalizację! I pomyśleć, że zaczęło się od Applejack ganiającej za Crashem i od komedyjki w tonącej łodzi podwodnej...
  25. Tak jest! Nareszcie udało mi się zdobyć brązową książeczkę do kolekcji Jak widać, przedłużenie terminu wyszło na dobre tej edycji i w rezultacie otrzymaliśmy znacznie więcej prac, niż na początku mogło się wydawać. Konkurencja urosła w siłę, toteż już zdobycie trzeciego miejsca było sporym wyzwaniem. Gratuluję Triste Cordisowi za zajęcie drugiego miejsca na podium, a także Tricowi, który jako debiutant, sprostał największemu wyzwaniu i zajął miejsce pierwsze. Oczywiście, uściski dłoni należą się także pozostałym uczestnikom, dzięki którym edycja ta stała się znacznie bogatsza. Niewątpliwie, poziom był mocno zróżnicowany, podobnie jak i same konkursowe opowiadania. Pojawiły się zarówno krótsze, jak i dłuższe, pod względem tagów także panowała niemała różnorodność. Mieliście mnóstwo pomysłów na opowiadanie w świątecznym klimacie, a także różne spojrzenie na samą ideę świąt i sposób ich przeżywania. Za to także należą się gratulacje, gdyż współcześnie, po tylu familijnych filmach (nie tylko animowanych), naprawdę niełatwo jest wymyślić coś nowego (no, tutaj nie da się ukryć, chyba najbardziej zaskoczyli nas Tric, Sajback i Niklas). Świetna edycja, cieszę się, że koniec końców, frekwencja była całkiem wysoka. Było z kim powalczyć. Pozdrawiam!
×
×
  • Utwórz nowe...