Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mephisto The Undying

[gra]Zawodówka Śmierci

Recommended Posts

Pierwszy dzień, kolejnego roku w Szkole Zawodowej dla Broni oraz Władających Broniami Śmierci (SZdBoWBŚ). Albo po prostu w zawodówce śmierci. Uczniowie jednogwiazdkowi z pewnej klasy, muszą udać się do swojej sali lekcyjnej w celu zaczęcia kolejnego roku, oczywiście, cała reszta uczniów też ruszała do swoich klas, ale skupimy się na tej jednej, klasa uczona jest przez Marie Mjolnir, jedną z Kos Śmierci, nie można powiedzieć że jest zła, ogólnie uczniowie ją lubią. 

Korytarzem szedł też chłopak, na jego widok uczniowie raczej schodzili z jego drogi, nie dlatego że był straszny, dlatego że nic nie widział, szedł przy ścianie stukając przed sobą kijkiem, głowę miał lekko spuszczoną w dół i liczył coś pod nosem, wreszcie zatrzymał się przed drzwiami, znalazł dłonią klamkę i wszedł do klasy, zaczął szukać miejsca siedzącego, po czym usiadł. Jak na razie był w klasie sam.

 

 

Zatem, zacznijmy pierwszy rok.

W Zawodówce Śmierci

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zack stał nieopodal szkoły i palił papierosa, popijając kawę kupioną po drodze. Należał do cierpliwych ludzi, toteż nie denerwował się. Czekał na Felixa, swojego partnera i swoją broń. Spojrzał na na słońce i zmrużył szare oczy. Wypuszczając kłębek dymu powiedział niskim, dojrzałym głosem .- To będzie ciekawy rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- A więc, kolejny rok tutaj - powiedział do siebie w myślach Almur, tuż po wejściu drzwiami frontowymi. Przez korytarze przetaczały się grupki uczniów zmierzających do swoich sal. Niektórych znał z widzenia, z kilkoma kiedyś nawet rozmawiał, choć dało się też dostrzec zupełnie nowe twarze.

Chłopak zaczął bez pośpiechu rozglądać się, szukając właściwej sali. Miał mnóstwo czasu. - Która to miała być? - zapytał sam siebie. Gdy trafił wzrokiem na odpowiednie drzwi, niespiesznie skierował się w ich stronę.

((Ostrzegam, że nie znam za bardzo uniwersum i z góry przepraszam za ewentualne lamerstwo :P))

Edited by Lepus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czarnowłosy chłopak dotarł na miejsce i rozejrzał się w poszukiwaniu swojego mistrza. No cóż, nowy rok nie zapowiadał się na nic nadzwyczajnego. Wszędzie napotykał znajome twarze, żadnych nowości. No cóż, w sumie, czego mógł się spodziewać? 
Niebieskie oczy w końcu trafiły na Zacka palącego papierosa. Felix skrzywił się nieco. Nigdy nie przepadał za fajkami, a na jego nieszczęście mistrz akurat praktykował ten nałóg. No ale cóż, nic z tym nie zrobi raczej. Ruszył więc w jego kierunku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zack zauważył Felixa i uścisnął mu rękę na powitanie. Dopalił papierosa i odetchnął głęboko po czym pociągnął łyk kawy. Spojrzał partnerowi w oczy i zapytał - Chcesz łyka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Spoczi, fajnie że nie jestem jedyny, który średnio ogarnia uniwersum, a właściwie praktycznie nie ogarnia XD )) 

 

Odwzajemnił uścisk dłoni, po czym schował ręce do kieszeni bluzy.

- Nie dzięki, podejrzewam, że za bardzo będzie smakowała fajkami - odmówił łyka kawy, bo mimo iż owy napój uwielbiał, to na pewno czułby posmak papierosów. Uśmiechnął się za to lekko. - Będziemy zmierzać do klasy, czy masz zamiar palić kolejnego? - zapytał zaraz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po chwili manewrowania między pozostałymi uczniami, Almur dotarł do drzwi swojej sali. Zawahał się przez chwilę, zawieszając dłoń nad klamką. Ostatecznie nacisnął ją i wszedł do środka.

Wewnątrz zastał siedzącego już w ławce ucznia. To był nikt inny, jak Dave McCorney, poza drobnym szczegółem. Miał różowe włosy.

- Wow... znaczy, cześć, witam, Dave - zdziwił się tym faktem niemało. - Ciężko cię rozpoznać z tymi włosami. - Usiadł w innej ławce obok, szczędząc niewidomemu prób uścisku dłoni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Też nic nie wiem, nie przejmujcie się xD))

Zack uśmiechnął się nieznacznie i oparł się o pobliskie drzewo. Lubił tego Felixa, chociaż był on nieco...inny. Nie sprawiał kłopotów e sii dobrze szła z nim współpraca, to się liczyło. Odpowiedział więc powoli, z nutą rozbawienia - to zależy jak bardzo nam się śpieszy.

Edited by Darnok2

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Cóż, jak lubisz być przed czasem, to można by było już iść. Ale biorąc pod uwagę fakt, że to nie jest nasz pierwszy rok tutaj i nie będziemy mieć standardowych problemów z znalezieniem odpowiedniej sali, to jak masz ochotę specjalnie dla mnie nabrać jeszcze więcej tego wstrętnego zapachu to droga wolna. - Tym razem już wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu. - To co wybierasz? - Też oparł się plecami o drzewo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zack roześmiał się serdecznie i pogładził się po swojej krótkiej, lecz gęstej bródce i z lekko złośliwym uśmiechem zapalił kolejnego papierosa. Zaciągnął się dymem i przymknął oczy na kilka sekund. Po chwili otworzył je i zapytał spokojnie, luźnym głosem Felixa - Jak myślisz, będą w tym roku jacyś ciekawi ludzie?

Edited by Darnok2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korytarzem szła wysoka dziewczyna o długich, brązowych włosach i niebieskich oczach. Miała na sobie bluzę z kapturem z kocimi uszkami. Wyróżniało ją to że ciągle się uśmiechała, o tak po prostu. Weszła do jednej z klas w której była już jakaś dwójka chłopaków. Usiadła sobie sama w przedostatniej ławce pod oknem i wyciągnęła telefon z kolorową obudową i słuchawki. Zaczęła słuchać muzyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Szeri, nasze postacie już się znają.))

Usłyszawszy przywitanie Dave, nawet nie drgnął.

- Nie mam pojęcia jaki mają kolor, ale cześć. - powiedział spokojnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(( O, okokokokok xD Sorki, nieogarę jestę~ :derp2: ))

Emi spojrzała na dwójkę chłopaków którym wcześniej za bardzo się nie przyjrzała. Gdy zobaczyła Dave'a od razu zerwała się z miejsca. Podeszła do chłopaka, usiadła obok niego i go przytuliła.

- Hejka Dave~ - powiedziała z uśmiechem.

Edited by Szeregowa WWhite Fox

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Cześć, Emi - powiedział Almur do dziewczyny, która usiadła obok Dave'a. - Są różowe - dokończył poprzedni wątek, uśmiechając się pod nosem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez korytarz szła spokojnie Thera, robiła coś w telefonie. Nie patrząc na drogę bezproblemowo unikała uczniów idących z naprzeciwka. Gdy zobaczyła swoją klasę schowała telefon i poprawiła swoje czerwonawe włosy. Nacisnęła klamkę i weszła do środka, a widząc znajome twarze uśmiechnęła się. Zobaczywszy Almura szybko do niego podeszła.

- Cześć! - powiedziała wesoło.

Edited by Shine Star

Share this post


Link to post
Share on other sites

- W sklepie przestawili farbę do włosów i przypadkiem kupiłem ją zamiast szamponu. - powiedział. - No i hej Emi. - powiedział do niej, jedną dłonią dotknął jej twarzy. - Urocza jak zawsze. - uśmiechnął się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emi zaśmiała się.

- Oj tam przesadzasz, wcale nie jestem urocza... - powiedziała. - Mnie tam się ten twój kolor włosów podoba~ - powiedziała z uśmiechem i poczochrała mu włosy.

Edited by Szeregowa WWhite Fox

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Cześć - odpowiedział Almur. Widząc Thare natychmiast się uśmiechnął. - Coraz nas tu więcej - powiedział bardziej w pustkę, niż do kogokolwiek z uczniów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Merci :3))

Dziewczyna nie pytając o pozwolenie usiadła na krześle obok Almura.

- Mam nadzieję, że mogę? - spytała po chwili, patrząc na niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dave skierował głowę na Emi, nie widział jej, to fakt, ale i tak. 

- Ja tam uważam że jesteś urocza. Nawet jeśli cię nie widzę. - powiedział.

 

((Prosił bym o lekkie ograniczenie prędkości pisania ponieważ Malinka)) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...