Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- No przyznam szczerze, że jest nieźle - przytaknął czarnowłosy. - Swoją drogą, powinieneś przestać palić, albo chociaż to ograniczyć, bo szybko umrzesz - stwierdził zaraz, siadając sobie wygodnie na kanapie w owym saloniku. 

Napisano

-Szansa że zginę w walce jest nawet większa. - Zack spokojnie palił dalej - To przyzwyczajenie. Głupie, ale przyjemne. Pomaga mi się skoncentrować...- chłopak zmrużył oczy i chwilę nad czymś myślał - Nie ufam jej. Tej nauczycielce. Była zbyt miła, żaden normalny nauczyciel na pierwszej lekcji nie wytrzyma bez postraszenia czymśtam. Ona była aż za miła. No i to oko. Nie podoba mi się to.

Napisano

- Wiesz, jak to się mówi, wyjątki potwierdzają regułę. - Chłopak założył ręce za głowę i wlepił wzrok w Zacka, przyglądając mu się uważnie. - Ja tam nigdy nie jestem specjalnie dobrze czy źle nastawiony do nauczycieli. Ale co do oka, przyznam szczerze, że nawet trochę mnie interesuje to to, co ma pod tą przepaską. - Uśmiechnął się pod nosem. - Cały ty, wiecznie węszysz gdzieś spisek. 

Napisano

Zack uśmiechnął się. Właśnie dlatego lubił Felixa, jakoś się tak uzupełniali w swoich charakterach. - Po prostu jestem czujny. Dobra, skoro mieszkanko obczajone, to idziemy na miasto?

Napisano

- Jak już skończyłeś palić to paskudztwo to możemy iść. Zjadłbym coś chętnie - oświadczył podnosząc się z kanapy. - Jak będziemy wracać to zróbmy jakieś zakupy przy okazji - dodał po chwili namysłu. 

Napisano

-Są plusy mieszkania z Tobą. Przynajmniej nie będziesz mnie opalać. - Zack wstał i otworzył drzwi na korytarz. - Zakupy to swoją drogą. Idziesz?

Napisano

- Innych plusów mieszkania ze mną nie ma? Aż mi przykro. - Zrobił udawaną smutną minkę. - Tak idę - przytaknął zaraz już normalnym tonem, wychodząc za nim z mieszkania. 

Napisano

-To zależy ile wyjadasz z lodówki i jak głośno słuchasz muzyki. - kiedy wyszli z ośrodka Zack stanął i zapytał - To gdzie idziemy? Szukamy reszty czy jak?

Napisano

- A to już jak wolisz. Możemy poszukać innych, a możemy iść najpierw poszukać jedzenia, a potem innych, by drugi raz coś zjeść. - Zmarszczył lekko brwi. - Chodźmy po prostu i rozejrzyjmy się, czy nikogo nie ma w pobliżu. 

Napisano

- Pasuje, na pizze zawsze mam ochotę - oświadczył uśmiechając się szeroko. - Sprawdzimy, czy tutaj jest niezła. - Ruszył w kierunku owej pizzerii. 

(Ja się zbieram spać, bo zajęcia jutro </3 ) 

Napisano (edytowany)

Zack skinął głową i otworzył drzwi od pizzerii. Widząc znajome twarze pomachał im i podszedł do ich stolika - Znajdzie się miejsce dla kolejnych dwóch osób? Chyba i tak dopiero weszliście... - patrzył przez chwilę na Keana i Almura, lecz zwrócił się do Thery - ...przy okazji bedziemy mogli sobie pogadać klasowo, jak za starych dobrych czasów.

Edytowano przez Darnok2
Napisano

Almur pomachał do Zacka i Felixa, widąc ich znajome twarze. - Masz zamiar zjeść całą? - zwrócił się do Keana. - Ja nie, więc mże mógłbym się dołączyć?

Napisano

- Nie mam preferencji - powiedział. - Dzięki.

((W tygodniu dyspozycyjny jestem od ~16, może jeszcze czasem rano. Tak tylko uprzedzam :D))

Napisano (edytowany)

- Może ja zamówię z chłopakami na spółę? - spytała wskazując na Zacka i Felixa. - Nie lubię ostrych rzeczy.

Edytowano przez Shine Star
×
×
  • Utwórz nowe...