Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Verlax

Krwawe Słońce [Z][Wojenny][Grimdark][Far East]

Recommended Posts

Ciekawie zapowiadające się opowiadanie, w którym świetnie oddano klimat Dalekiego Wschodu i atmosferę poprzedzającą wybuch wojny. Na plus należy zaliczyć postaci - dobrze oddaną Rainbow Dash, sinofilskiego gryfa i Dai Lawa, który jest cynicznym s***wysynem, którego nie można nie polubić. Całkiem niezły pomysł z soundtrackiem. Na razie to tyle, będę na bieżąco śledził to opowiadanie (bo mi je podeślesz do korekty).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nareszcie! Czekałem na tego typu klimaty od dawna , interesowałem się też poniekąd historią okresem Kuomintangu w chinach [*] 1912-1950 [*] , jak i samej Japonii , znając umiejętności autora mam nadzieję na to że będzie to naprawdę to czego oczekuję

Perła Orientu, Nippon, Sina, do bólu przypomina  prawdziwe nazwy , tak samo powód do wojny o surowce , ale mniejsza o to, pewnie się czepiam

Zaraz biorę się za czytanie!

 

+ Rep za soundtrack z HoI2

 

 

 

Edited by Dabrowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiem - wygląda to bardzo, bardzo ciekawie. Styl bez zarzutu, fabuła zaczyna się rozkręcać. Można co prawda się pogubić w tym nawale imion, nazw i skrótów, zwłaszcza, jeśli czytelnikowi nie są znane ich prawdziwe odpowiedniki, sytuację ratują tu jednak przypisy objaśniające terminy i określenia. Ogólnie - bardzo na plus, czekam na więcej. No i w co ta biedna Rainbow się wpakowała...

 

PS. "Rubinkoń"? Serio?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minuty temu Poulsen napisał:

PS. "Rubinkoń"? Serio?

 

Ta, nieco niefortunne. Po namyśle wykasowałem. Dzięki za spostrzeżenie.

 

To bardzo miło, że wam się podoba. Następny rozdział (rozdział?) powinien pojawić się niedługo, gdyż połowę już napisałem. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Nie jestem pewien, ile bym ogarniał z fabuły gdybym nie znał się na historii, ale na razie czyta się bardzo przyjemnie. Do tego miło, że umieściłeś "soundtrack".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polityka. Wojna. Intryga.

 

Aprobuję. Zdecydowanie aprobuję to opowiadanie. Jeżeli chodzi o treść, to nie mam praktycznie żadnych zastrzeżeń. Fabuła jest ciekawa, akcja prowadzona nienagannie i wartko, a zarówno narady sztabowców jak i opisy lokacji wzbudzają ciekawość i chęć poznawania dalszych losów bohaterów (którzy również wykreowani są póki co bardzo dobrze).

 

Naturalnie nie wszystko jest idealnie - co prawda forma jest o wiele lepsza niż w ostatnich popisach autora, ale występują problemy z powtórzeniami. Dodatkowo nagminne używanie angielskich wyrazów powoduje (przynajmniej u mnie) zgrzytanie zębów. Rozumiem, że w słownictwie fachowym mówi się o "settelmentach". ale w fanfiku o wiele lepiej sprawdziłaby się zwyczajna "dzielnica cudzoziemców". Że już nie wspomnę o nieszczęsnym warlordzie... Czasami trafiają się również problemy ze składnią, ale autor poprawia na bieżąco, wierzę więc, iż nie będzie to w przyszłości stanowiło problemu.

 

Ogólnie fanfik mi się podoba i to pomimo faktu, że czytało mi się go ciężko - tutejsza Verlaxowa Myśl Stylowa bardzo mi nie pasuje i utrudnia lekturę - nie jestem w stanie jednak sprecyzować co dokładnie jest nie tak. Nie jest to więc błąd, a zwyczajna kwestia gustu. Mimo to mam zamiar czekać na kolejne rozdziały, ponieważ treść wciągnęła mnie bez reszty.

 

PS: Verlax, jeżeli porzucisz i ten fanfik (on tak robi jak mu się zaczyna komentować - serio!) to Cię zjem. Zostałeś ostrzeżony.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry!

 

Ostatnio zajmowałem się różnymi rzeczami, ale i tak powstał nowy rozdział, aczkolwiek ciężko go tak nazwać. Fabuła do przodu nie idzie specjalnie, ale dzięki temu zyskacie dużo ciekawych informacji i dobre tło pod to co będzie działo się później. Rozdział ten został opracowany głównie na podstawie Rozdziału I "Słońce wschodzące i słońce białe" ze wspomnianego już dzieła Jakuba Polita. Serdecznie zapraszam do czytania.

 

Raport Generała Folk House'a

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co mogę na razie powiedzieć o tym fanfiku?

Fabuła zapowiada się naprawdę ciekawie, akcja jest wartka. Intryga została bardzo dobrze zarysowana - czekam na to, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Bohaterowie są dobrze wykreowani, rozmowy między nimi są żywe. Opisy - plastyczne, pozwalają łatwo wyobrazić sobie wydarzenia i miejsca, w których się dzieją; nie są przesadnie długie. Używanie angielskich słów i fachowych terminów nie jest w moich oczach żadną wielką wadą. Soundtrack - mała rzecz, a cieszy.

Innymi słowy - czekam na więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry!

 

Z pewnym opóźnieniem, ale jednak powstał kolejny rozdział. Akcja się powoli rozkręca, ale maszyna cesarskiej machiny wojennej jeszcze nie została całkowicie spuszczona ze smyczy. Za to dzieje się sporo w tle. Życzę miłego czytania i zachęcam do komentowania. Mogę już zapowiedzieć, że następny rozdział który już w sporej części napisałem będzie zaprawdę bardzo dobry.

 

Rozdział II - Świt Wojny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, po przeczytaniu można napisać o tym dziele kilka rzeczy(Śladowe spoilery, bójcie się, uuuuu!):

 

Mi czytało się to bardzo przyjemnie, zachowane tu proporcje sprawiają, że zwyczajnie pędzę przez tekst. Jedynie angielszczyzna pasująca jak pięść do nosa, sprawia, że robię gwałtowne przerwy. Nie jest to szczęśliwie nic bardziej przeszkadzającego.

Samo przedstawienie i fabuła raaaaczej nie należą do perełek(Aczkolwiek na ten moment trudno cokolwiek więcej stwierdzić), ale też nie szkodzą. Bohaterowie jedynie mogliby być bardziej zarysowani(Mam wrażenie, że jedynym sposobem jak ich będę rozróżniał to "gość od tego, gość od tamtego, gościówa od tamtejszego"). Same wydarzenia wydają się logiczne, co jednak może być efektem źródeł(Swoją drogą, mentalny żółwik do autora. Rzadko spotykam się z jakimkolwiek zainteresowaniem tym fragmentem historii).

 

Największym plusem jest dla mnie zdecydowanie kreacja naszej drogiej lotniczki :rainderp:. To jej część w tej historii najbardziej mnie zaciekawiła, jej postać najbardziej przekonała, będę więc niezmiernie zagniewany, jeśli autor zakończy jej wątek w stylu pana Martina. Co może skutkować absolutnie żadną reakcją z mojej strony, więc radzę uważać :rarirage:.

 

Są jednak też oczywiście pewne mocniejsze minusy.

Jednym z nich jest tempo. O ile pod względem czytania jest to plus, to odczucia są... nijakie. Brakuje bardziej pełnokrwistych kawałów tekstu, przy których można by było przysiąść.

A drugim który wyłuskałem, to... Ambasador Equestrii. Zaprawdę, nie skapnął się, że coś jest wybitnie nie tak, po gwałtowniej zgodzie jego rozmówcy? I to TAKIEGO rozmówcy? Nawet mimo stresu, ewentualnej niewiedzy, wydaje się to... zwyczajnie głupie.

I myślę na ideą technologiczną... nie widzieliśmy tego zbyt wiele, ale brakuje to magii. Brakuje tu czegoś, co sprawiłoby, że z tylko małymi zmianami, nie wstawilibyśmy ludzi zamiast kucy. Nie widać tu wystarczająco mocno różnic. Ale może zbytnio się czepiam, nie wiem.

 

W ogólnym rozrachunku, nie oceniam całości na ten moment. Proszę jednak o kontynuację, bo wciągnęło mnie:rarityderp:.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem kolejny rozdział - w sumie niewiele się działo. Jednak czynione w nim przygotowania pozwalają mieć nadzieję, że w kolejnym doczekamy się masy wydarzeń.

 

Przyznaję iż mam nadzieję, że Rainbow spotka coś ostatecznego, śmiertelnego i w miarę możliwości wybitnie bolesnego. Oj zdecydowanie mam nadzieję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Jednym z nich jest tempo. O ile pod względem czytania jest to plus, to odczucia są... nijakie. Brakuje bardziej pełnokrwistych kawałów tekstu, przy których można by było przysiąść.

 

Fakt, tempo jest dosyć szybkie, wydarzenia lecą bardzo szybko. Zobaczymy jak będzie dalej, pewnie później nieco zwolni byś mógł się nacieszyć tymi dłuższymi fragmentami.

 

Cytuj

A drugim który wyłuskałem, to... Ambasador Equestrii. Zaprawdę, nie skapnął się, że coś jest wybitnie nie tak, po gwałtowniej zgodzie jego rozmówcy? I to TAKIEGO rozmówcy? Nawet mimo stresu, ewentualnej niewiedzy, wydaje się to... zwyczajnie głupie.

 

Kiedy ludziom pali się grunt pod nogami zdarza im się robić bardzo, ale to bardzo głupie rzeczy.

 

Cytuj

I myślę na ideą technologiczną... nie widzieliśmy tego zbyt wiele, ale brakuje to magii. Brakuje tu czegoś, co sprawiłoby, że z tylko małymi zmianami, nie wstawilibyśmy ludzi zamiast kucy. Nie widać tu wystarczająco mocno różnic. Ale może zbytnio się czepiam, nie wiem.

 

Soon TM (do następnego rozdziału)

 

 

Dodatkowo, bardzo mnie cieszy zainteresowanie losem głównej bohaterki - jedni chcą jej jak najbardziej brutalnej śmierci, a drudzy jej przeżycia. Zdaję mi się, że to dobry efekt (uśmiech). Następny rozdział już niedługo (wszystko zależy od Gandzii).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu Verlax napisał:

jedni chcą jej jak najbardziej brutalnej śmierci, a drudzy jej przeżycia.

Przypomina mi się rodzeństwo Ivy i Stevena... :D Jedni chcieli nabić siostrę Steva[ TCB The Last... ] na "pal", a drudzy... Tak to już jest, jak są że tak powiem specyficzni bohaterowie.

 

Albo Lilpip z Fallouta :D Jedni chętnie by ją oskórowali, a drudzy byli za nią :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu doczekałem się kolejnego rozdziału.

Opowiadanie utrzymuje dobrą formę. Na razie podtrzymuję swoją ocenę.

Akcja rozwija się powoli, czuć tu, że to wstęp do czego większego i mam nadzieję jeszcze bardziej emocjonującego. 

Czekam z niecierpliwością na dalszą część.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mamy kolejny rozdział Krwawego Słońca. Po raz kolejny dużo akcji i przeżyć. Prawdopodobnie w następnych rozdziałach nieco zwolnimy zarówno z tempem akcji jak i ich wydawania, ale fabuła idzie do przodu.

 

Rozdział III - Wschodzące Słońce

 

Życzę miłego czytania i nie zapomnijcie się podzielić komentarzem!

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klimat tego opowiadania grzęźnie z błocie, ocieka krwią setek sińskich i nippońskich żołnierzy i cuchnie prochem. Autor wykazuje się ogromną wiedzą technologiczną oraz historyczną, i miksuje to razem z realiami kucykowymi w świetne opowiadanie wojenne. Gdyby nie elementy MLP (Rainbow Dash, magia, pegazy... czy sam fakt, że postacie to kolorowe taborety) to można by to wydać jako powieść historyczną. TENNO HEIKA BANZAI!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i się doczekaliśmy - w końcu krew się leje. I to jak!

 

Opis inwazji oraz pierwszych potyczek jest naprawdę wyborny. Czuć klimat bombardowania, walki w błocie i szalonych szarż wojsk Nipponu (nadal postuluję zmianę na Neighpon :D). Na dodatek bardzo przyjemne w odbiorze opisy urozmaicane są krótkimi, za to sensownymi dialogami, które jeszcze dodają atmosfery. Za ulubioną część tego rozmiaru uznam chyba pierwszy atak grzęznącej w błocie broni pancernej - może niezbyt dynamiczny, może tak naprawdę nie działo się wiele, ale świetnie pokazało, iż przewaga techniczna to nie wszystko i zarówno atakujący jak i obrońcy mogą popełniać masę błędów.

 

Czy czegoś brakowało? Powiedziałbym że tak - brakowało mi tego typu opisanej potyczki podczas walk w mieście. Może w jakiejś sytuacji, gdzie oddział Nipponu wpada w zasadzkę wojsk Siny i jest masakrowny (naturalnie się odgryzając). Albo opisów drużyny starającej się przedostać z jednej ulicy na drugą pod czujnym okiem snajpera. To co dostaliśmy było fajne, ale mogło być jeszcze lepsze i jeszcze bardziej klimatyczne.

 

Forma się poprawiła, skorupiaków nie stwierdziłem, a jedynie trafiło się kilka drobniejszych pomyłek.

 

Czekam na więcej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytawszy nowe rozdziały, muszę powiedzieć - opko się rozkręca i robi wrażenie. Fabularnie robi się coraz ciekawiej, a opis ataku nippońskich pegazów to uczta dla czytelnika - tym bardziej, że prezentuje bardzo ciekawe i logiczne dla tego rodzaju jednostki rozwiązania taktyczne. Oby tak dalej i czekam na więcej :3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fanfik nie umarł, po prostu odpoczywał snem (letnim?). Z dumą prezentuję kolejny rozdział Krwawego Słońca, tym razem koło 6 tysięcy słów. Liczę, że przy następnych rozdziałach pracować będę szybciej i nie będziecie musieli tyle czekać na kolejną część opowiadania. Życzę miłego czytania:

 

Rozdział IV - Noc

 

Nie zapomnijcie po przeczytaniu podzielić się komentarzami i opiniami, to koi dobre serduszko autora (uśmiech).

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przybyłem, zobaczyłem, przeczytałem.

Na kolejny rozdział trzeba było trochę poczekać, ale opłaciło się.

Scenę walki z triadą przeczytałem jednym tchem. Akcja. Emocje. Tego mi było trzeba.

Zauważyłem tylko kilka małych potknięć, ot raz na jakiś czas pojawił się błąd.

Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały.

Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chyba najkrótsza przerwa między rozdziałami jaką kiedykolwiek zaliczyłem, ale jest już kolejna część Krwawego Słońca! Wprawdzie fabuła nie posuwa się spektakularnie do przodu, ale cóż, miałem wyjątkowo dobrą serię pisarskiej weny. Życzę miłego czytania i standardowo już polecam dodać komentarz po przeczytaniu.

 

Rozdział V - Chryzantemowy Tron

 

Pozdrawiam

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny rozdział pojawił się nieoczekiwanie, niczym hiszpańska inkwizycja. :partycannon:

 

Miło jest mi powiedzieć, że opowiadanie nadal utrzymuje bardzo dobry poziom. Czyta się naprawdę lekko, szybko i przyjemnie. Wena została naprawdę dobrze spożytkowana. :salut:

 

Nie zauważyłem żadnych błędów logicznych, interpunkcyjnych, czy literówek.

 

Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Verlax po raz kolejny pokazuje, że jest autorem najlepszego fanfica wojennego na forum. Czyta się to szybko, ze sporą przyjemnością, a licznie wprowadzane (i dobrze napisane - nie byłoby wielką sztuką wciskać dziesiątki postaci, od których czytelnikowi robiłoby się niedobrze) postacie pozwalają na poznawanie fabuły z różnych perspektyw. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Informuję, że po dłuższej przerwie ukończony został Rozdział VI. Nie dzieje się spektakularnie dużo, ale jest to tylko preludium do czegoś znacznie większego. Rozdział VII nad którym już pracuję i który jest już w dużym stopniu rozpisany powinien was powalić. Jeśli utrzymam dobre tempo pracy, można się spodziewać, że w następny weekend kolejna część Krwawego Słońca się pojawi.

 

Rozdział VI - Gruzy Cesarstwa

 

Życzę miłego czytania - nie zapomnijcie skomentować i podzielić się swoimi opiniami o opowiadaniu.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...