Jump to content

Wasza wymarzona apokalipsa


Syrenka Katherine
 Share

Recommended Posts

  • 4 weeks later...

Zombie! Uwielbiam oglądać filmy o zombie, a jak tak tylko pomyśle że miałbym możliwość zabicia kilku...

Jak apokalipsa to tylko z zombie, ale tymi zwykłymi, nie jakimiś mutantami z pierdyrialdem kończyn, plującymi kwasem na kilometry i tak dalej.

Zwykła zombie apokalipsa mi do szczęścia wystarczy.

Ps. Kiedy "koniec świata"?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

najlepsza apokalipsa by była... pojawienie się equestrii w naszym świecie z niezniszczalną barierą , którą nikt nie może przebyć, ponifikacją etc. czyli TCB!!!

lub też apokalipsa zombie, ale taka z gry stalker - czarnobylska mutantowa :-)

Link to comment
Share on other sites

Zderzenie z asteroidą? :tom: Nah. Ale za to zderzenie z kometą! Raczej nie ma w tej chwili gotowych rozwiązań na zmienę trajektorii takiej komety. A jak widać na przykładzie Marsa, obok (dosłownie obok, 58 tyś km to jest NIC w kosmicznej skali! więcej info) którego w październiku 2014 przeleci kometa - możemy nie mieć za dużo czasu przed zderzeniem. Ta wykryta została dopiero w styczniu tego roku. Do końca świata mi się nie śpieszy, ale jakby tak zmienić tor lotu tej marsjańskiej komety, dla dobra nauki, oczywiście! Kto by nie chciał mieć możliwości obejrzenia takiego bum!? :D

Link to comment
Share on other sites

Ktoś podał na początku chyba taką fajną wizję - anioły z mieczami. Nie wiem czemu śmierć z rąk anioła wydaje mi się... lepsza od innych. :P Taka wynioślejsza, skłaniająca do przemyśleń, że moje życie było naprawdę tak tragiczne, że sam anioł musiał zleźć z góry by je skrócić. :D

Link to comment
Share on other sites

mówimy o KOŃCU ŚWIATA, nie o szczęściu. po prostu bym poprzytulał parę kucy, potem je rozstrzelał, następnie bym rozpoczął sogólnoświatowy konkurs "kto będzie ostatnim niesponifikowanym człowiekiem świata" a potem nie wiem... odpalił głowice jądrowe tak że bariera by pochłaniała pustynie i ruiny. a potem bym się sponifikował i zrobił socjalistyczną rewolucję w equestrii :crazy:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

To co? Odświeżamy ten temat? ^^ Wiem, że po 2012 już nastroje apokaliptyczne lekko opadły, ale Armageddon może nadejść w każdej chwili, więc ja zbytnio bym się tym nie przejmował i dał wykazać fantazji, a skoro o mojej propozycji mowa, to wyrażę ją... wierszem! xD
 
Pada słońce, świeci deszcz...
jeszcze tylko spadających tęcz brakuje
I kolorowych piorunów.


Wieje Księżyc,
Miód Księżycowy...

Pogoda w sam raz na koniec świata!

A ja się pytam gdzie się podział czekoladowy deszcz?!

I bita śmietana! Przecież nic tak nie pasuje do czekolady, jak ona!
I wisienka na torcie...

 
Pytacie o inspirację dla tego dzieła? Cóż, wszystko znajduje się tutaj, zapraszam! xD

Edited by DiscorsBass
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie jak apokalipsa to tylko zombie. Troszkę nierealne, ale wszystko jest możliwe przy takim rozwoju technologii.
Ludzkość by upadła i pomniejsze grupki ludzi walczyły by o przetrwanie, ewentualnie wszyscy by pomarli w okrutnych mękach rozrywani przez swoich bezmózgich braci.
Dziękuję.

Link to comment
Share on other sites

Ziemia przestaje się obracać. Z jednej strony spalone pustkowie, a z drugiej tylko lód i śnieg. Uroczo ;_;.

Oglądałem kiedyś jakiś dokument o tym, co by było, gdyby Ziemia przestała się kręcić i to nie byłoby takie proste. Nie byłoby pustkowia i lodu z śniegiem po obu stronach. Przynajmniej nie odrazu.  Za to oceany w skutek braku ruchu obrotowego zaczęłyby się rozstępować, mielibyśmy nowe lądy itd. Ale na koniec i tak pewno byśmy umarli :D

Link to comment
Share on other sites

Moja wymarzona apokalipsa ?  Długa , brutalna oraz wyniszczająca wojna totalna zakończona atomowym holokaustem po którym niedobitki ludzkości będą powoli wymierały przez dziesiątki lat... taki personalny fetysz :twilight7: .

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Szybka, natychmiastowa wręcz. Żadne zombie, żadne płomienie, żadnych jeźdźców apokalipsy. Po co żyć w świecie który już umiera? Po co walczyć o przetrwanie w świecie, w którym prawdopodobnie wszystko chce cię zabić? Nie nie, szybka prosta, może być z fajerwerkami.

Link to comment
Share on other sites

Guest Littlebart

Oczywiście, że apokalipsa zombie. Na pewno nie miałbym szans na przeżycie, drzwi byłby pewnie i wszystko zabarykadowane a ja umarłbym z rodziną po pewnym czasie z głodu. Przydała by się taka kara dla naszej głupiej rasy, a szczególnie dla rządów większości państw.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Dobra, widziałem parę ciekawych komentarzy. Moje zamiłowanie, to naparzanie baseballem i maczetą. O taaaak... baseballem... Ja tam chciałbym, żeby dupła (Przepraszam za wyrażenie) jakaś bomba jądrowa, żeby większość populacji ludzkiej wyginęła, ja bym przeżył, powstałyby zombie i inne mutanty, biłbym takich, wyżej wymienionymi przedmiotami, nastałaby nowa era, a ludzkość by się odrodziła. Mrrr, Czarnobyl. Jak ja go kocham.... Tak, wiem, jestem idealistą.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym chciał tak:

Wojna atomowa,świat wykrwawia się coraz bardziej,lecz nikt nie chce przegrać i zostać obciążony jak Niemcy po I W.Ś traktatem wersalskim,więc kraje decydują się na użycie eksperymentalnej broni biologicznej  mającą doprowadzić do natychmiastowej martwicy tkanek ciała i błyskawicznego zgonu tym spowodowanym.Jednakże coś się nie udaje,tkanki najpierw obumierają,a potem odżywają i mutują,martwi zaczynają wstawać a wirus/bakteria która to spowodowała rozpowszechnia się na cały świat,a ludzie muszą walczyć i przeciwko innym armią i własnym martwym,z którymi stali wcześniej w jednym szeregu...

 

Czyli innymi słowy NUKLEARNA APOKALIPSA ZOMBIE 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...