Skocz do zawartości

[Fantasy] Nowa Generacja - Dołącz do Istot Paranormalnych


Recommended Posts

Podeszłam do Sophie

-Oh, witaj. Nie przedstawiłam się. Nazywam się po krótce Vel i jestem tu przewodniczącą? Hmm... jeśli można tak nazwać władcę demokratycznego państwa - powiedziałąm żartobliwie - ... Wybacz za tamto. Takie już życie wampira, w sumie to ci opatrzyłam ranę no nie?

Link do komentarza

- Nie lubię surowego mięsa - warknęła do Noctrune, przygaszając ogień łapą. Kulturalnie jadła swoją porcję, aż podszedł do niej Green pytając się o obroże. Odruchowo się odsunęła:

- Jest to zapieczętowana obroża dla niewolników. Dostaje ją się w wieku 2 lat, a później rośnie razem z daną osobą. Kontroluje ona poczynania, zmuszając do wykonywania rozkazów. Nawet jeśli chce się przeciwstawić, to jest to zbyt bolesne. - Sophie wypowiadając te słowa, oplotła się swoim ogonem - Po każdej zerwanej pieczęci, czyli zabiciu właściciela, pozostaje pustka, bolesna nicość. Nawet jeśli nienawidziło się tego człowieka bądź istotę z całego serca i tak jest się już do niego przywiązanym. Nawet jeśli głodził cię, bił, pasożytował na tobie, pił tyle twojej krwi, że ledwo czasami można było się pozbierać, ale ty i tak uwiązany na linie jak pies, chodziłeś za nim ... - dziewczyna podkuliła swoje kolana, obejmując je ramionami i wpatrywała w dymiące się węgliki - Jest jeszcze coś, że wystarczy wypowiedzieć odpowiednią formułkę i dotykając obroży, można zrobić z nosiciela swojego niewolnika. Nie powinnam tobie tego mówić, ale i tak nie mam szans przy ewentualnej konfrontacji.

Słysząc głos wampirzycy, przestraszyła się skacząc za Greena.

- wrr... - warknęła, po czym odkaszlnęła - Ja Sophie, chyba... - dodała znów siadając.

Link do komentarza

-No proszę cię, już się napiłam, a poza tym krew ludzka jest o niebo smaczniejsza, twoja jest trochę jak wino - nie cierpię alkoholu. Więc nie masz się co obawiuać. A poza tym lubię wbrew pozorom pomagać, dlatego cię zahipnotyzowałam, żebym mogła cię opatrzeć, tak to byś się nie dała tknąć. Na swoją obronę powiem, ze mogłam zawsze sprawić żebyś zemdlała lub ... nieważne, więc co? Zgoda? 

 Podałam rękę jako przyjazny gest.

 

//Hej hej! Proszę wszystkich o uwagę! Mam dla was przygotowaną przygodę. Głosowanie zarządzam. Kto za, kto przeciw. O szczegóły nie pytajcie, bo i tak nie zdradzę ;p//

Link do komentarza

-Mi to możesz powiedzieć,niewolnika z ciebie nie zrobię-Odpowiedział jej i schylił żeby go nie uderzyła.

-Mam w sobie zbyt dużo cech...-Zawahał się-Z resztą nieważne.A tak z ciekawości jeszcze jedno pytanie-Popatrzył na nią.

-Gdyby ktoś inny zabił twojego "pana" to co wtedy?

Link do komentarza

Oburzyłam się trochę 

-Nie nazywaj mnie i innych cholerstwem. My też mamy prawo do życia.  Z tego co wiem nosimy to *pokazała mu krzyżyk* po to aby przestrzegać przykazań

 Po czym patrzyłam się nadal na Sophie czekając na odzew

Link do komentarza

-Wiesz,mówię to co myślę.Większość gdy mnie zobaczyła to mnie chciała zabić.Zwłaszcza wampiry.-Odpowiedział jej i spojrzał na krzyżyk.

-Poza tym nie powiedziałem że należy wybić każdego...ee...Nazwijmy ich "odmieńcami".-Dokończył i spuścił głowę.

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hmm....Ale to pomyślałem tak właściwie  :MJTQO:

Link do komentarza

Dziewczyna popatrzyła niepewnie na wyciągniętą do niej rękę.

- Na pewno zgoda, ale ufać dalej nie ufam..., przykro mi, te 18 nauczyło mnie czegoś i tyle...  - powiedziała odwracając wzrok od ręki, zignorowała przywitanie dziwnej osoby z kosą, była przyzwyczajona do takich określeń - Nie zabito by właściciela... - powiedziała do Green'a - "Życie pana ponad wszystko", kiedyś takie coś usłyszałam od niewolników. Wracając do tego, po prostu staje się wolny, ale z takim samym uszczerbkiem na psychice jak po oderwaniu się od przysięgi. Po prostu odchodzi i dalej żyję, bądź znów zostaje złapany...

Link do komentarza

- Nie słońce. Promienie słoneczne - zjawa uniosła rękę i wzniosła ją do promienia przebijającego się przez liście. Błekitny dym uniósł się z dłoni. Zmora cofnęła gwałtownie dłoń.

- Żyję w nocy, która jest dla mnie osłoną. Jestem cieniem. Nie sprawdzałam, ale mam przypuszczenia że zniknę, jeśli wejdę w tej postaci do słońca.

Link do komentarza

-Dobrze zwracam honor.Zrozum,Nie miałem łatwego życia.-Odpowiedział Vel i spojrzał na nią.

-Może to być i dziwne pytanie ale...-Green zawahał się chwilę.

-Czy piłaś kiedyś krew...Anioła?-Dokończył z niepewnością w głosie."Po co ty to powiedziałeś?"pomyślał ale zaraz po tym oczekiwał odpowiedzi.

Link do komentarza

-Tak,anioł.Pytam dla pewności.-Odpowiedział jej.Spojrzał na swoją prawą rękę potem na Jacoba.

-Archanioł?To dość...ciekawe.-Powiedział i zastanowił się chwile.

-Zaraz,ty jesteś mrocznym kosiarzem czy innym takim i masz siostrę Archanioła?-Spytał się zdziwiony.

Link do komentarza

Sophie widząc, że rozmowa rozeszła się między poszczególne osoby, wycofała się powoli pod dąb. Spojrzała w niebo. powoli zbliżała się noc, a ona dalej była zmęczona. Leniwie weszła na drzewo, układając się po raz kolejny na jednej z gałęzi. Rana cały czas ją bolała, ale myślała przez pewien czas nad czymś, co zapomniała. Po jej plecach przeszedł lekki dreszcz:

- ugh... przydałby się jakiś koc.

Link do komentarza

-Cóż,właściwie...-Green zastanowił się chwilę.

-Ja jestem aniołem aktualnie w połowie."Na górze"byłem,ale zostałem zesłany na ziemię,ażeby nieść "pokój i szczęście".Taa...-Odpowiedział i podszedł do drzewa na którym leżała Sophia.Usłyszał jej słowa i z torby wyciągną biały pled.Podał go jej i wrócił na polanę.

Link do komentarza

Przybyła z odmętów lasu całkowicie skołowana..

-Nie znalazłam.... czy o oznacza że zostanę taka już na zawszę?

Po policzku pociekła jej łza. Podeszłą w stronę księżyca.

-Co jeśli go nie znajdę? Nie! Nie mogę się poddać...nie mogę skrzywdzić ani jednej osoby więcej..

Pociekła jej druga łza. Spojrzała się na księżyc.

- Czyżby moje stado tak szybko o mnie zapomniało? 

Skuliła się i ledwo powstrzymywała płacz.

Link do komentarza
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...