Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Wilczuu

Czy Wstydzisz Sie Kupowac Gadzety Kucykowe w sklepie ?

Recommended Posts

Ja jeszcze nigdy nawet jakiegokolwiek takiego gadżetu nie widziałem w sklepie u mnie (zostałem Brony dopiero po przeprowadzce do Norwegii), kto wie, może kiedyś? :x

 

 

Gdzieś tu się zgodzę, lecz zważ na to, iż mi kucyk w dłoni nie pasuje do mojego "imidżu" :). Wolę zostać dalej tym metalem, którego babcie omijają na metr, a księża odmawiają "Zdrowaśki". Może, aż tak ze mną źle nie jest, ale wiesz o co chodzi... może kiedyś, gdy jeszcze preferowałem kolorowy ubiór... może wtedy bym tak mówił. Natomiast:
Zwykły człowiek z kucykiem - to na prezent
Metal z kucykiem - eee... co proszę?!?

Wysłane z mojego drewniaczka o jakże dumnej nazwie LG-E400

 

A po uj im wiedzieć po co i komu to kupujesz? Dostają hajs, to jeszcze marudzą... :/

Share this post


Link to post
Share on other sites


Gdzieś tu się zgodzę, lecz zważ na to, iż mi kucyk w dłoni nie pasuje do mojego "imidżu" .

Po raz kolejny nasuwa mi się pytanie- co was obchodzi, co obcy ludzie pomyślą? Subkultury? Uff, dobrze, że z tego wyrosłam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po raz kolejny nasuwa mi się pytanie- co was obchodzi, co obcy ludzie pomyślą? Subkultury? Uff, dobrze, że z tego wyrosłam.

I dlatego siedzisz na forum kucyków... zasmucę Cię, ale z subkultur nie wyrosłaś, bo z nich się nie wyrasta.

Wysłane z mojego drewniaczka o jakże dumnej nazwie LG-E400

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie fochaj się, też kiedyś ubierałam się na czarno, kreowałam pieczołowicie swój mhroczny gothycki imidż- do czasu, aż uznałam, że to wszystko nie ma sensu, to co siedzi w tobie w środku nie musi mieć odzwierciedlenia na zewnątrz, nie ma potrzeby szokowania innych i zwracania na siebie uwagi za wszelką cenę ;)

Muzyki nadal słucham, cała otoczka... jakoś przestała być potrzebna :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie fochaj się, też kiedyś ubierałam się na czarno, kreowałam pieczołowicie swój mhroczny gothycki imidż- do czasu, aż uznałam, że to wszystko nie ma sensu, to co siedzi w tobie w środku nie musi mieć odzwierciedlenia na zewnątrz, nie ma potrzeby szokowania innych i zwracania na siebie uwagi za wszelką cenę ;)

Muzyki nadal słucham, cała otoczka... jakoś przestała być potrzebna :)

Ale ja nie ubieram się dla szpanu. Po prostu w czarnym mi lepiej. Poza tym nie focham się, tylko nie przepadam za emotami zbytnio.

EDIT: Chyba że mowa o "\m/ -_- \m/" i tym podobnych :P.

Wysłane z mojego drewniaczka o jakże dumnej nazwie LG-E400

Edited by Krecik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy pierwszy raz poszedłem kupić kucyka... Biorę paczkę i idę do kasy. Sprzedawczyni podaje cenę, a potem mówi: "Córka będzie zadowolona." Ja spokojnie odpowiadam: " Nie mam córki. To dla mnie." Ta mina... Bezcenne. :squee:

już sobie ją wyobrażam :D padam i nie wstaję :D :D

Czytam ten wątek i szczęka mi opada. Wymienianie się uwagami, jakieś 'sztuczki na sprzedawców', zmyślone preteksty... jakbyście co najmniej tabletki na kaszel do ćpania w aptece kupowali :rdderp: Broniaki drogie, powiedzcie mi- co was obchodzi co powiedzą/pomyślą zupełnie obcy dla was ludzie? Ja zawsze z dumą dzierżę świeżo zakupione opakowanie z kucowymi zabawkami, zwykle rozpakowuje na miejscu, bo wytrzymać nie mogę z niecierpliwości :derpfly:

tak wszystko prawda i jak i u mnie niecierpliwość wygrywa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A po co kupować 20000000 rzeczy tylko po to,żeby kucyka nie zauważyła.Ja jak kupowałem to poszedłem tylko po blind bag'a  i naszła mnie ochota na czekolada to ją też wziąłem.Reakcji 0 bo właściwie ich to nie obchodzi co kto kupuje byle oni mieli te 1680.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam z tym problemu.

Ale dzisiaj miałam zabawną sytuację. Byłam z przyjaciółką w M1, w zasadzie tylko po Bubble Tea, ale połaziłyśmy po sklepach. Najpierw w Matrasie kupiłam zeszyt z MLP mówiąc: "Pewnie siostrze się spodoba". Potem poszłyśmy do Empika a tam przy kasie były takie paczki naklejek z kucykami. Ja już kiedyś je kupiłam więc mówię do przyjaciółki: "Te naklejki są fajne, kupmy sobie" no i wzięłyśmy. Spodobały się jej, więc wróciłyśmy po nie jeszcze raz. I jeszcze. Za każdym razem nie mogłyśmy powstrzymać śmiechu, a kasjerka mówi: "znowu kucyki?" 

Nie było z tym problemów żadnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam problemów, ale tylko ze "ślepymi torebkami". Dlaczego? Ponieważ widząc cenę większych gadżetów mój portfel oraz zdrowy rozsądek mówią stanowcze NOPE! A gazetki? Nie... "I'm too old..." Przy kasie? Jak roboty: "Poproszę... zł." "Zapakować?" "Może produkt z promocji?" "Dziękuję do widzenia". Może później mają bekę, ale "OMG..." 

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam się nie wstydzę iść do kasy z rzeczami MLP, a idę tylko z zabawkami. Kasjerki raczej nie obchodzi po co mi one, i nawet nie wie, czy są dla mnie czy dla kogoś innego. Tak długo jak daję jej za to pieniążki, nie musi się zamęczać takimi pytaniami, bo jako klient spełniłem swoje zadanie: kupiłem coś w jej sklepie :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam się nie wstydzę iść do kasy z rzeczami MLP, a idę tylko z zabawkami. Kasjerki raczej nie obchodzi po co mi one, i nawet nie wie, czy są dla mnie czy dla kogoś innego. Tak długo jak daję jej za to pieniążki, nie musi się zamęczać takimi pytaniami, bo jako klient spełniłem swoje zadanie: kupiłem coś w jej sklepie :)

Takie Podejscie mi sie podoba :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy Wstydzisz Sie Kupowac Gadzety Kucykowe w sklepie ?

 

Tak!

 

Dlatego w przyszłym roku wybieram się na jakiś MLK (może). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj wreszcie poszedłem i kupiłem blind bagi, chociaż ten jeden raz non stop myślałem co ludzie sobie pomyślą. A szczególnie, że tłok mały był, chociaż (dla mnie o dziwo) nikt nie zwrócił uwagi. Teraz tylko czekać na reakcje rodzinki, co to za kuce mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zwykle i tak mam na sobie kucykowego t-shirta (a na aucie winyl Rainbow Dash i '20% cooler' na cala tylna szybe), wiec zadnych sztuczek uprawiac nie mam zamiaru :) czy to blindbagi, czy pluszaki, leca do koszyka razem z normalnymi zakupami w supermarkecie i tyle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wstydzić się kupować kucykowe gadżety? A co w tym wstydliwego? Każdy może sobie kupować co zechce. Już bardziej wstydliwe jest kupienie...czegoś przydatnego do spędzenia samotnej upojnej nocy, a nie kucyków. Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach wielu zbiera dziwne rzeczy od znaczków, poprzez zabawki, na odkurzaczach skończywszy. Ponadto nikt nie powiedział, że zabawka jest dla was co sprawia, że takie obawy i wstyd są jeszcze bardziej absurdalne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akcja „Mikołaj” zakończona pełnym sukcesem

Uwagi: Kasjerka życzyła Wesołych Świąt.

 

A tak. Akcja "mój pierwszy raz" :crazytwi2: Mieszkam w bardzo małym miasteczku, okolice Białegostoku. Synonim nietolerancji.   

 

W sklepie, najlepsza jest szczerość, a nie jakieś cyrki "na książkę" (pisałem o tym w Brohoofie). Znają te numery. Powie "Wesołych Świąt" bo musi. 

 

Kupiłem 2 Blind Bagi, ale nie miałem, gdzie ich włożyć (torba na ramieniu pełna leków, ledwie się mieściły, musiałem je upychać, wyłaziły bokiem). 

 

- Można prosić o jakąś torebkę?

- Rozumiem, że to na prezent? Mamy (pokazuje te okolicznościowe)...

- Nie, nie. Zwykłą, najtańszą. To dla mnie. Po prostu w torbie już nic nie zmieszczę. Ledwie ją zamknąłem.  

- Faktycznie. Wie pan co? Tak między nami, to podziwiam pana. Taka szczerość u dorosłej osoby? Większość, dużo młodszych wykręca się: "a to dla siostry, na prezent..." Ech.  :burned:

 

Pożegnałem się ładnie i poszedłem. 

To tyle - szczerość, a nie krycie się

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites


To tyle - szczerość, a nie krycie się

Łał, miałeś szczęście do kobitki.  :fluttershy4: Ja bym się nie kryła z tym, że to dla mnie, gdyby sytuacja mnie do tego zmusiła, ale jak dotąd kończyło się na "dzień dobry", "zapakować?" i "do widzenia" w sklepach.
Ja się nadal sobie dziwię, jakim cudem powstrzymałam pewnego razu mega wkurzenie, kiedy kasjer w Realu zaczął niezbyt skrycie chichotać pod nosem, kiedy kasował mojego BB. Jak dziecko normalnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites


Jak dziecko normalnie...

 

Myślę, że po prostu był nowy i jeszcze nie wiedział co ludzie kupują :v

Share this post


Link to post
Share on other sites


Ja się nadal sobie dziwię, jakim cudem powstrzymałam pewnego razu mega wkurzenie, kiedy kasjer w Realu zaczął niezbyt skrycie chichotać pod nosem, kiedy kasował mojego BB. Jak dziecko normalnie...

 

Może też był bronym, tylko nie miał odwagi się przyznać a jedynie zachichotał? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że po prostu był nowy i jeszcze nie wiedział co ludzie kupują :v

Wiedział co kupujesz. Na wyświetlaczu kasy ma jak byk: MLP Torebka Niespodzianka (zależy od kasy - u nas są te nowe, więc widać całą nazwę i cenę). Co do zaistniałej sytuacji. W takim sklepie zawsze pytają czy zapakować. Bez względu czy kupujesz BB czy pastę do zębów. Kilka razy za kasą stał facet. Aha, gdy powiedziałem, że to dla mnie, obok siedział facet. Zawsze tam siedzi i gapi się w laptopa. Pytanie - co on robi? Na ochroniarza nie wygląda xD Może sprawdza kamery monitoringu?

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałam na myśli, że jeszcze nie wie, że ludzie kupują to, czego byśmy się po nich nie spodziewali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedział co kupujesz. Na wyświetlaczu kasy ma jak byk: MLP Torebka Niespodzianka (zależy od kasy - u nas są te nowe, więc widać całą nazwę i cenę). Co do zaistniałej sytuacji. W takim sklepie zawsze pytają czy zapakować. Bez względu czy kupujesz BB czy pastę do zębów. Kilka razy za kasą stał facet. Aha, gdy powiedziałem, że to dla mnie, obok siedział facet. Zawsze tam siedzi i gapi się w laptopa. Pytanie - co on robi? Na ochroniarza nie wygląda xD Może sprawdza kamery monitoringu?

Ale to bylo w Realu, nie w Smyku. U mnie też siedzi zawsze ktoś i gapi się w tego laptopa - z tym ze u nas robi to przy wejściu i można go zajść od tyłu - i faktycznie ma tam podgląd kamer.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to bylo w Realu, nie w Smyku. U mnie też siedzi zawsze ktoś i gapi się w tego laptopa - z tym ze u nas robi to przy wejściu i można go zajść od tyłu - i faktycznie ma tam podgląd kamer.

To było w Rossmanie, ale nie chciałem się zbytnio rozpisywać :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początku  może trochę. Ale teraz po prostu biorę i idę do kasy samoobsługowej w Tesco. Ostatnio jedna z pracownic specjalnie z 20 m za mną poszła tylko po to żeby zobaczyć co jak kupuje. Heh. :pinkie4:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...