-
Zawartość
1171 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
47
Wszystko napisane przez Hoffman
-
Witajcie w kolejnej galerii, w której to będziemy mogli podziwiać próby przeniesienia Księżniczki Przyjaźni do naszego realnego świata w postaci przebieranek. Nie ulega wątpliwości, że Twilight jest niezdrowo ciekawa jak by wyglądała w naszym świecie, gdyby przybrała ludzką formę, ale zachowała pewne cechy kolorystyczne kucyka. Ponieważ jest doskonale znana, na pewno nie zabraknie barwnych, nie aż tak niskobudżetowych cosplayów. Grunt to pomysł, humor, no i oddanie tego, co dla nas w postaci Twilight najważniejsze. Standardowo, garść zasad, których należy przestrzegać: Wszelkie obrazki chowamy w spoilery, przy czym jeden spoiler skrywa jeden obrazek. Na jeden post przypada maksymalnie pięć obrazków. Poza tym proszę o zachowanie zdrowego rozsądku oraz przyzwoitości. A jak na Deep Webie znajdziecie gdzieś trupy poprzebierane za Twilight, proszę nie dzielić się tymże znaleziskiem z kimkolwiek Źródło Źródło Źródło Źródło Źródło Pozdrawiam!
- 7 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- twlight sparkle
- galeria
-
(i 2 więcej)
Tagi:
-
Oto przed Wami nowa galeria, gdzie znajdziecie wszelakie inne rzeczy związane z Twilight Sparkle – przytulanki, figurki, wycinanki, drukowanie 3D, szeroko pojmowane rękodzieła i inne materialne wyrazy uwielbienia dla naszej księżniczki! Zasady są bardzo podobne jak w zwykłych galeriach – obrazki/ filmiki chowamy w spoilerach, przy czym jeden obrazek = jeden spoiler. Na jeden post niech przypada pięć rzeczy. Oczywiście zakazane jest zamieszczanie w niniejszej galerii wszelakich treści gore, czy też takich, które powiększają pewną część ciała (saucy i clop są be, jeśli skarpety nie będą budzić powszechnego oburzenia to będę je tolerować). To ma być ogółem przyzwoita galeria, ok? Zaczynamy! Źródło Źródło Źródło Źródło Pozdrawiam!
- 4 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- twilight sparkle
- galeria
- (i 3 więcej)
-
Witam w nowej galerii poświęconej naszej Twilight Sparkle, obecnie Księżniczki Przyjaźni. Choć pewnie zdążyliśmy przyzwyczaić się do skrzydeł, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by od czasu do czasu zamieścić tu coś, co przypomni nam o czasach, kiedy Twilight była zwyczajnym jednorożcem. Dokładnie tak. Uwielbiam wspominać szkołę, fakultety i egzaminy. Zdobywanie wiedzy było wspaniałym, ponadczasowym doświadczeniem. Dzisiaj to już nie to samo. Przeczytałam już prawie wszystko! Jeśli alikorny rzeczywiście są długowieczne, a nowe dzieła powstają przez cały czas, to przypuszczalnie tytułów do czytania prędko ci nie zabraknie. Musisz tylko okazać trochę cierpliwości. Och, tylko nie zaczynaj znowu z tą długowiecznością. Czytałam już o tym i to nie taka prosta sprawa, naprawdę! Cóż, przekonamy się. A na razie, zapraszam do nowej galerii. Ale zanim nakarmimy oczy dziełami sztuki, mam kilka uwag. Po pierwsze, proszę chować obrazy w spoilery. Po drugie, proszę o maksymalnie pięć dzieł per post. Jeden spoiler to jedno dzieło. Dokładnie. Przyjemności warto smakować w mniejszych porcjach – wtedy trwa dłużej. Trzecia sprawa to treści. Motywem przewodnim ma być przede wszystkim nasza księżniczka, dozwolone są jej humanizacje, czy grafiki wykonane w klimacie Equestria Girls, jednakże surowo się zabrania treści pornograficznych, epatujących przemocą i narządami wewnątrznymi, tudzież nawiązujących do wysokich podatków. To o podatkach traktujcie z przymrużeniem oka. Hoffman wie, że są nieuniknione, ale nie może się z tym pogodzić. No i rzecz ostatnia – byłoby dobrze, gdybyście podawali źródło grafik i starali się unikać powtórek. Coś jeszcze? Chyba nie. Źródło Źródło Źródło Źródło Czy najlepsze zostawiłem na koniec? Źródło Pozdrawiam!
- 676 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- twilight sparkle
- galeria
-
(i 2 więcej)
Tagi:
-
Witajcie! W tymże wątku możecie dzielić się własnymi pomysłami na nowe eventy, konkursy, czy też dyskusje. Jeśli chodzi Wam coś po głowie, a nie jesteście pewni czy nadaje się to do właśnie tego działu, możecie zapytać tutaj. Poza tym, temat ten służy również do oceniania mojej pracy, no i jest to też miejsce na uwagi organizacyjne, merytoryczne albo estetyczne. Jestem przekonany, że nie potrzebujecie już żadnych dodatkowych wyjaśnień, zatem czekam na Wasze opinie i koncepcje.
-
- twilight sparkle
- info
- (i 3 więcej)
-
Jest to miejsce, gdzie w pierwszej kolejności będą ogłaszane ważne sprawy dotyczące działu oraz jego organizacji. Czy to rozpoczynający się, czy zmierzający do końca konkurs, nadchodzący event, albo mniejsza lub większa zmiana – dowiecie się o wszystkim. Na początek mogę z czystym sercem obwieścić, że pałac został wreszcie otwarty, a na dniach pojawią się dla Was nowe wątki. Jeśli będziecie chcieli aby przywrócić coś z poprzednich wersji działu, do tego służy machina czasu. Poza tym, chciałbym podlinkować wspaniałego człowieka, który stworzył oryginalną grafikę z której powstał obrazek powitalny – kliknij!. To jest świetne, koniecznie sprawdźcie galerię! Śmiało przedstawiajcie swoje własne propozycje, uwagi i opinie w tym temacie. Liczy się każdy godny dyskusji pomysł, a dla mnie, jako opiekuna, niezwykle istotna jest każda merytoryczna ocena, czy uwaga odnośnie prowadzenia działu. Coś jeszcze? Chyba nie. Zatem pozdrawiam ciepło i w imieniu naszej Księżniczki Przyjaźni zapraszam do eksploracji pałacu. Do napisania!
-
Witajcie kochani! Nawet nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę, że wreszcie Was widzę i to w odnowionym zamku! Jak się macie? Jak pewnie zauważyliście, bardzo wiele się zmieniło, ale ufam, że szybko się tu odnajdziecie. Jeśli mam być zwięzła, postawiliśmy na nowe rzeczy, ale jeśli tylko tego zapragniecie, przywrócimy wybraną przez Was zawartość! Zależy mi na – a jakże – merytorycznych dyskusjach, dobrej atmosferze i przede wszystkim Waszej obecności. Cóż. Czujcie się jak u siebie. Aczkolwiek, nie za bardzo. Ekhm... Może to jest odpowiedni moment, by Opiekun przedstawił Wam kilka obowiązujących tu zasad. A, dziękuję! Generalnie, w dziale Twilight, jak na całym forum, panuje... Regulamin forum! Nie jest to zbyt szokująca niespodzianka, ale pomyślałem, że to będzie dobry pierwszy punkt. Drugi punkt, to wątki. Macie pełną swobodę zakłądania własnych dyskusji oraz gier o ile nie godzą w regulamin forum i o ile wiążą się jakoś z postacią Twilight Sparkle, czy tematyką przyjaźni, nauki, tudzież księżniczkowania. Nie zapomnijcie upewnić się, że nikt wcześniej nie założył podobnego wątku. Jeśli chodzi o tematy ze starego działu, możecie je zgłaszać w wechikule czasu. Punkt trzeci to grafiki. Ogółem, uprasza się o chowanie wszelkich obrazów w spoilery. Dotyczy to również królewskiej galerii. Podobnie mają się sprawy z filmami. Punkt czwarty to pytania do naszej księżniczki. Istnieje jeden wątek, w którym możecie zadawać pytania i w którym Twilight będzie Wam odpowiadać, nawiązując swego rodzaju dialog. Użytkownicy NIE mogą odpowiadać za nią, ani zakładać oddzielnych wątków na pytania. Te mogą zostać założone tylko przez Opiekuna działu i tylko w przypadku określonego eventu. Punkt piąty to kolorek. Zarezerwowany jest tylko dla Opiekuna Działu i oznacza samą Twilight Sparkle. Punkt szósty to Wasza pomoc. Obojętnie czy macie na oku konkurs, event, czy magiczny turniej, możecie napisać do mnie na PW, albo w odpowiednim temacie. Wspólnymi siłami organizacja czegokolwiek w dziale będzie jeszcze łatwiejsza. Punkt siódmy to zabronione treści. Od krwi i flaków, poprzez erotyki wszelakie, na przekrętach kończąc. Punkt ósmy? Nie ma punktu ósmego. A przynajmniej, póki nie wymyślę czegoś nowego. Pamiętajcie – ostatnie słowo zawsze należy do moderacji i naszej drogiej Księżniczki Przyjaźni! Dziękuję. Zatem, zapraszam do odkrywania pałacu i pisania!
-
- 1
-
-
- twilight sparkle
- info
-
(i 2 więcej)
Tagi:
-
Dzień, w którym Trixie powiedziała prawdę [Z] [Slice of Life] [Sad]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Drodzy przyjaciele, ostatnio nieustannie borykam się z problemami zdrowotnymi, w związku z czym masa rzeczy nie idzie tak jak to sobie planowałem. Nie chciałbym jednak zdradzać na ten temat nic więcej. Wybaczcie. Na szczęście zupełnie inaczej jest z niniejszym fanfikiem – ma się on całkiem dobrze, ciąg dalszy powstaje, ale nieco wolniej niż wcześniej. Szósty rozdział jest jeszcze sprawdzany i minie trochę czasu zanim zostanie doprowadzony do zadowalającego stanu. Nie jestem dobry w zapowiedziach i terminach, ale w razie czego zrobi się świąteczną paczkę Proszę zatem o uzbrojenie się w cierpliwość. Nieco słabiej idzie mi z recenzjami fanfików, ale pomału idę do przodu. Natomiast chciałbym jeszcze raz odnieść się do posta @StyxD, gdyż przytoczył dużo dobrych argumentów i poruszył kilka interesujących wątków. W ogóle, znalazłem trochę czasu i przyjrzałem się komentarzom/ sugestiom w tekście. Za wszystkie bardzo dziękuję. Poprawiłem trochę niewielki fragment w prologu i ogólnie powinno być lepiej. Przechodząc do rzeczy... Pierwsza sprawa, czyli anatomia i picie z kałuży. Skoro nie mówimy o zwierzętach, to czemu mam się trzymać kurczowo anatomicznej poprawności? Mówią, ubierają się, zachowują jak ludzie - kolana to skrót myślowy i tyle. Ale mówiąc zupełnie poważnie, jasne, muszę nadrobić zaległości i się dokształcić w tym zakresie, bo to na pewno ważna sprawa. Ale w sumie jak tak sobie wyobrażam Trixie stojącą nad kałużą, rozglądającą się, sprawdzającą po tryliard razy czy nikogo nie ma w pobliżu, wreszcie powoli obniżającą szyję i pijącą po cichu... Wszystko w odcieniach szarości, albo kolorach o bardzo niskim nasyceniu. Scena jak najbardziej wyobrażalna. Sprawa druga, czyli sztuczne skrzydło. Jasne, proteza opisana w fanfiku nie jest byle czym, jest wyjątkowa. Ale wspomniałem, że jej konstrukcja skraca czas rehabilitacji, ale w żadnym wypadku nie pozwala na zupełnie jej pominięcie. W liście pojawia się też informacja, że Storm Piercer już nie zasili szeregów Wonderbolts, nie będzie zawodowym lotnikiem. Czyli nici z ambitnych marzeń. Jeśli się nie podda, nie rzuci protezą w kąt, to ma szansę latać w miarę nieźle, ale jak zupełnie zwyczajny pegaz. Nic spektakularnego. Zresztą, wyjątkowość tego urządzenia ma polegać głównie na zwiększonej wytrzymałości czy bezawaryjności, a nie jakichś nadzwyczajnych, nowych zdolnościach. W przeciwnym wypadku każdy co majętniejszy pegaz wymieniał by prawdziwe skrzydła na sztuczne, ale wytrzymalsze i twardsze. Rzecz w tym, że nie wystarczy tylko mieć narzędzia, trzeba również wiedzieć jak się nimi posłużyć. Wraz z pojawieniem się oprogramowania CADowskiego wydawać by się mogło, że zniknie 90% problemów związanych ze sporządzaniem dokumentacji technicznej. A guzik - mimo że komputer tworzy linie, zaokrąglenia, odznaczenia, tabelki, to ludzie się zniechęcają, wydzierają na monitor, tego typu rzeczy. A przecież to takie proste - kilka kliknięć i już. Co poszło nie tak? Wracając na chwilę do tematyki protez - na intuicję wydaje mi się, że nie wszyscy są w stanie zaakceptować siebie ze sztuczną cześcią ciała (a przynajmniej nie od razu), obojętnie jak nie opanowaliby sztuki posługiwania się nią. Czy kwestia estetyki czy przejść, czy fakt tego, że taka proteza nic nie czuje, nie wydaje mi się, aby rzeczywiście było tak, że wystarczy sypnąć kasą, kupić co trzeba i wszystko się rozwiązuje. Zależy. Tak więc, co do przypadku Storma - nic jeszcze nie wiadomo. Zresztą, przypominam, że to wątek poboczny. Niemniej, Twoje spostrzeżenia inspirują mnie do naskrobania oddzielnego opowiadania, poświęconego właśnie tej postaci Za to również dziękuję Sprawa łaskotek. Powinieneś się cieszyć, że nie kazałem Pinkie śpiewać Z tekstem wymyślonym przeze mnie to dopiero by była tragedia. Sprawa dopasowywania i kanonu. Bardziej chodziło mi o lepsze wpisanie opowiadania między wydarzenia przedstawione w serialu, czy też dopisanie kilku wątków, aby wspomnieć co nieco o Starlight, czy też nadać mu nieco więcej aktualności. Poprzednio nieprecyzyjnie się wyraziłem. Jeśli chodzi o kanon, to już o tym wspominałem – zawsze mi się podobało, kiedy dany tytuł był wierny kanonowi w sensie umiejscowienia/ zgodności wydarzeń, czy też charakterów postaci. Oceniałem to wysoko, aczkolwiek niekoniecznie jest to coś, do czego ja sam dążę podczas pisania. Inaczej to wygląda przy oryginalnych postaciach, ale ogólnie jak mam serial, to mam serial, a jak mam fanfikcję, to lubię mieć szerokie pole do popisu, swobodnie zmieniać co mi się podoba, tworzyć sobie co mi się podoba, oczywiście w pewnych granicach. Ja mam inne wyczucie, inne wyczucie mają różni czytelnicy, co do tego nie ma wątpliwości. Po prostu nie lubię być tak mocno krępowany kanonem. W moim odczuciu, jako twórcy, zabija to trochę satysfakcję z pisania własnej historii. Powiem tak – warto, by fanfikacja była możliwie jak najbardziej różnorodna, elastyczna, realizująca rozmaite wizje. Absolutnie nie ma nic złego w tym, kiedy bywa idealnie wierna kanonowi. Niemniej, to nie może działać w obie strony – kiedy różne elementy fanfikcji zaczynają przenikać do kanonu, wówczas robi się... Dziwnie. To by było na tyle... Na chwilę obecną. Dziękuję jeszcze raz za sugestie i krytykę, no i przepraszam, że tak długo się nie odzywałem. Pozdrawiam!- 43 odpowiedzi
-
- sad
- slice of life
- (i 3 więcej)
-
konkurs Click! Click! Konkurs fotograficzno-plastyczny - Wakacje 2016 (To se ne vrati...)
temat napisał nowy post w Mane 6
W porządku, najwyższa pora na odsłonięcie kart i wyłonienie zwycięskich twórców i prac! Jesteście gotowi? Ja ogółem starałem się kierować rzeczami takimi jak różnorodność postaci, pomysł, ogólne wrażenie, wakacyjny klimacik, te rzeczy. Po krótkiej i merytorycznej naradzie, doszliśmy do następujących wyników! I miejsce - Triste Cordis II miejsce - SpeedwaYZiemovit i Foley III miejsce - Vezz Wyróżnione zdjęcia: - Rarity w Warszawie autorstwa Lucasa Urocze. Mina Rarity, te oczy, poza, no i sceneria - ona już wie, że znalazła się we wspaniałej stolicy i zaraz skosztuje potraw na światowym poziomie I nie może się doczekać Da się poczuć klimat ekscytującej przygody. Drobne skojarzenia ze "Spice up your life". Ogólnie, fajna praca. - Pinkie Pie na sali gimnastycznej autorstwa Dayana Pozostałe prace niezbyt odpowiadały regulaminowi, gdyż zabrakło na nich postaci z Mane6, czy też oryginalnych kucyków. Niemniej, na trzeciej fotografii pojawiła się Pinkie Pie! Otoczenie może jest mało wakacyjne, ale jakby się zastanowić, czerwiec lub wrzesień, te dwa miesiące zawsze jeszcze "płyną" w tych oparach wakacji, gdzie uczniowie i uczennice ekscytują się zakończeniem roku, albo... Cóż, zajęcia organizacyjne to zawsze trochę luzu na dobry (lub nie) początek. Poza tym, Pinkie jest trochę rozmazana, co dodaje wrażenia ruchu, sprawiając że sylwetka postaci lepiej pasuje do otoczenia. Cóż, to by było na tyle. Dziękujemy za udział w konkursie,wakacyjne fotografie z bohaterkami oraz poświęcony czas! -
Nareszcie! Przewinę wszelkie przeprosiny za zwłokę oraz podziękowania za okazaną cierpliwość, by zaserwować to, na co czekaliście - ostateczne wyniki jesiennego konkursu literackiego... Prawdopodobnie ostatniego konkursu literackiego w dziale w jego obecnej formie! Ale zanim przejdę do rzeczy, słowo sprostowania. Rzeczywiście, regulamin mówił o tym, że opowiadanie konkursowe musi zostać opatrzone trzema tagami. Aczkolwiek, nigdzie nie jest napisane, że jest to ich maksymalna, czy minimalna ilość. Przez takie oto niedopatrzenie, ktoś mógłby mieć problem co też takiego autor miał na myśli, co jest... Raczej średnio fajne. Ponieważ i tak otrzymaliśmy trzy prace, zdecydowaliśmy, że powstrzymamy się od dyskwalifikacji wszelakich i po prostu przyznamy punkty, podliczymy je i wyłonimy zwycięzcę. A zatem, przejdźmy do wyników konkursu! I miejsce - Arkane Whisper za opowiadanie "Cykl" II miejsce - Favri za opowiadanie "Szept Butwiejących Liści" III miejsce - Foley za opowiadanie "Jesienna Słota" Sosna zapodał swoje oceny, tutaj znajdziecie moje. Ogółem, gorąco dziękujemy za poświęcony na pisanie czas Co cieszy, opowiadania były zupełnie różne od siebie, a podejścia do jesiennej tematyki były całkiem interesujące. Pojawiło się kilka ciekawych konceptów o dużym potencjale, który, jak mam nadzieję, zostanie przez Was wykorzystany prędzej czy później Tak więc dziękujemy za udział i Waszą obecność w dziale!
-
Moi drodzy, chciałbym Was bardzo, ale to bardzo serdecznie przeprosić za opóźnienia, niemniej ostatni tydzień był dla mnie dosyć trudny i pracowity, natomiast ten zapowiada się bardzo podobnie, w związku z nadchodzącym dniem Wszystkich Świętych. Nie zostało mi wiele do sprawdzenia/ przemyślenia, jednak proszę uczestników obu konkursów o wyrozumiałość i jeszcze odrobinę cierpliwości. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
-
@Socks Chaser W sumie, to jest całkiem ciekawy przypadek. Ogólnie, wszelkie informacje zawarłem w temacie z serią (w pierwszym poście i jeszcze później, w tym ze stycznia 2015). Generalnie chodzi o to, że na początku było opowiadanie na Edycję Specjalną "4000" oraz opowiadanie na VII Edycję Konkursu Literackiego. Nie umieściłem ich w osobnych wątkach po konkursach, ale już wtedy wystąpiły tam postacie widoczne na okładce. Kolejne opowiadanie, "Spełnienie życzeń", zostało napisane na Świąteczną Edycję Specjalną i dopiero ono zostało później opublikowane poza konkursem (przypuszczam, że to właśnie ono chodzi Ci po głowie). Potem zdecydowałem się zrobić z tego serię. Napisałem od nowa wspomniane dwa opowiadania, rozszerzyłem "Spełnienie życzeń". Później dodałem chronologicznie pierwsze opowiadanie z serii i od tamtego czasu pomału dochodzę do punktu, w którym dzieją się te trzy "środkowe" opowiadania. Owszem, ogier o którym mówisz na początku był główną postacią. Teraz jest ich kilka (są to kucyki widoczne na okładce), są ze sobą powiązane. Ogółem nie jest tak, że każde opowiadanie ma innego bohatera/ bohaterkę - na przykład ogier którego masz na myśli pojawia się w kilku, podobnie jest z resztą postaci. W ogóle, rozbudowałem fabułę i tematykę. Aczkolwiek w tym miejscu namawiam Cię do przeniesienia dyskusji do tematu z serią, co by tu zbytnio nie off-topować Postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania techniczne i nie tylko Poza tym, miło mi, że obrazek tytułowy Ci się spodobał. Było z nim trochę zachodu
-
@Socks Chaser To brzmi bardzo jak Kresy. Twór mojego autorstwa zresztą. Dawno nie było aktualizacji, ale ciągle działam. Życie pozaforumowe jest bezlitosne, a błędy w tekście same się nie sprawdzą. Mam nadzieję, że pomogłem
-
konkurs Click! Click! Konkurs fotograficzno-plastyczny - Wakacje 2016 (To se ne vrati...)
temat napisał nowy post w Mane 6
Godzina wybiła, toteż zamykam listę prac konkursowych. Dziękujemy! Uraczyliście nas całkiem sporą ilością różnych fotografii... Cóż, nie ulega wątpliwości, że wybór będzie trudny, niemniej postaramy się wyłonić zwycięskie zdjęcia najszybciej jak będzie to możliwe. -
W porządku, czas na zgłaszanie prac minął! O ile mnie moje oczy nie zwodzą, mamy trzy prace w tym konkursie. Dziękujemy za każdą z nich! Postaramy się przeczytać i zrecenzować opowiadania oraz wyłonić to zwycięskie jak najszybciej.
-
konkurs Click! Click! Konkurs fotograficzno-plastyczny - Wakacje 2016 (To se ne vrati...)
temat napisał nowy post w Mane 6
Zapomniałem o tym podczas tworzenia regulaminu, ale już dodałem do pierwszego punktu wzmiankę, że technika przeróbki jest dowolna. Co to oznacza? Oznacza to, że może to być ComiPo!, może to być Gimp, Photoshop, Paint, czy cokolwiek innego. Chodzi o to, by wykorzystać ulubioną/ najlepiej opanowaną metodę, posiadane narzędzia i stworzyć przeróbkę Ogólnie regulamin stanowi, że na jednym przerobionym zdjęciu może się znajdować tylko jedna wybrana postać, więc nie. Ale dlatego można zgłosić trzy prace - wybrać trzy postacie i dla każdej stworzyć inną przeróbkę. Linki do prac konkursowych należy umieszczać w tym temacie -
Oto przed Wami drugi konkurs, być może ostatni na czasy jednego, wspólnego działu! Co tym razem? Jeśli nie macie chwilowo weny na pracę pisaną, ale coś innego, być może podejmiecie rękawicę! Już dawno po wakacjach, dobry czas na wspominki i żywe relacje ze spędzonego czasu. Co z formą, zapytacie? Tym razem spróbujemy stworzyć album ze zdjęciami wakacyjnymi! Ogólnie chodzi tu oto, by znaleźć mniej lub bardziej egzotyczne miejsce i troszeczkę je poprzerabiać. Wybierzcie ulubioną bohaterkę, lub stwórzcie własną postać i wklejcie ją w wybrane miejsce! Pokażcie nam gdzie Wasza postać spędziła wakacje i co porabiała! Jak być może się domyślacie, nie obęjdzie się bez garści ogólnych zasad. Oto one: Motywem konkursu są zdjęcia z wakacji. Konkurs polega na tworzeniu przeróbek różnych fotografii, jakby były one cześcią albumu. Technika przeróbki dowolna. Uczestnicy i uczestniczki mogą zgłosić do konkursu maksymalnie trzy prace, jednak prosimy aby zostały one zawarte w jednym poście. Posty można edytować, aby dodać nowe prace. Na jednym przerobionym zdjęciu może się znajdować tylko jedna, wybrana postać z Mane6 lub oryginalna postać. Pony Creator nie jest zabroniony, lecz wstrzemięźliwość od tego narzędzia jest mile widziana. Przerabiane zdjęcia mogą być wykonane przez uczestnika/ uczestniczkę, ale mogą to być również obrazy (krajobrazy, zabytki, inne miejsca itp.) znalezione w internecie. Na przerabianych zdjęciach nie mogą się znajdować treści zabronione, tj. ekstremalna przemoc, gore, Rule34, czy wysokie podatki. Przerabiane zdjęcia muszą przedstawiać świat rzeczywisty i nie mogą pochodzić np. z innej kreskówki, czy gry. Zamieszczone prace muszą zostać umieszczone w postaci linku ze strony imgur.com ewentualnie linku z deviantarta. Konkurs trwa do 12.10.2016, do 23:59:99! Po wybiciu północy lista prac zostaje zamknięta! Oczywiście, nawet prosta przeróbka może okazać się wyzwaniem, jeśli zdecydujemy się jak najlepiej wpasować postać w tło, ale co jeśli zabraknie umiejętności, ale będzie obecny nietuzinkowy pomysł? Przekonajmy się!
-
Witajcie ponownie! Jak być może zdążyliście się dowiedzieć, nadchodzą niemałe zmiany, a my po pewnej przerwie serwujemy kolejny już konkurs literacki, żywiąc nadzieję, że TYM RAZEM uraczycie nas konkretną ilością prac! Być może będzie to jedna z ostatnich okazji do powalczenia za czasów jednego, wspólnego działu! A co tym razem? Po prostu jesień. Tylko tyle. Za uczniami rozpoczęcie roku szkolnego, za studentami kampania wrześniowa, a dla pracowników po prostu kolejne, zwyczajne dnie robocze. Niebawem jesień przygotuje grunt pod zimę i tak dalej i dalej. Ale czy to dobra pora dla twórców? Nie przedłużając, tym razem rozchodzi się o pracę motywowaną słowem-kluczem, widniejącym w nazwie tego wątku. Jesień ma wiele oblicz i jest to nie tylko pora roku, okres w życiu, może to być postać, kryptonim kogoś lub czegoś, a może jeszcze coś innego. Tylko czego? Tutaj wkraczacie Wy! Standardowo, garść szybkich zasad. Motywem konkursu jest szeroko pojmowana jesień. BARDZO szeroko pojmowana. Dozwolone są wszystkie tagi, poza [Gore] oraz [Clop]. Praca konkursowa musi zostać opatrzona trzema tagami. Brak tagów obowiązkowych. Tagi [Oneshot], [Z], [NZ] nie są liczone jako tagi. Limit słów wynosi 2000. Przekroczenie limitu będzie skutkować dyskwalifikacją pracy. Do limitu słów nie liczy się tytuł opowiadania, tagi, autor, czy też numery stron. Każdy uczestnik może zamieścić tylko jedną pracę konkursową. Opowiadanie konkursowe nie może być poddane korekcie ani prereadingowi przez osoby trzecie. Udostępniając pracę należy wyłączyć możliwość komentowania/ edytowania. Po zamieszczeniu pracy nie wolno dokonywać w niej żadnych poprawek. Opowiadanie musi być w klimacie MLP. Konkurs trwa do dnia 12.10.2016, do godziny 23:59:99! Lista prac zamyka się wraz z wybiciem północy! Nagrodą w konkursie będzie wieczna chwała i sława poprzez umieszczenie zwycięskich opowiadań w galerii sław. Dodatkowo każde opowiadanie zostanie zrecenzowane. You know the drill, tak więc rozpoczynamy nowy konkurs!
-
Nowy zwiastun Resident Evil VII... Można pomylić z Teksańską Masakrą Piłą Mechaniczną 2. A update do dema nazywa się "Twilight"
Przynajmniej trudno im będzie zrobić coś jeszcze bardziej niedorzecznego niż Resident Evil 6 
-
Dzień, w którym Trixie powiedziała prawdę [Z] [Slice of Life] [Sad]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Dzięki za nieco dłuższą niż zwykle i jakże krytyczną wypowiedź odnośnie mojego najnowszego tworu Była ona dla mnie spojrzeniem na poszczególne wątki z innej perspektywy, no i zwróceniem uwagi na rzeczy, które na różnych etapach pisania mi umknęły, albo które powstały z zupełnie innymi intencjami. Ale po kolei. Historia tego zdania jest taka, że pewnego wieczoru zgubiłem się na YouTube i usłyszałem w pewnym momencie zdanie „I wanted to address the issue”, czy jakoś tak. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to rozbawiło (tzn. to, jak to zostało wypowiedziane/ przeczytane), a potem wyobraziłem sobie zestresowaną Fluttershy wypowiadającą takie dosłowne tłumaczenie swym głosikiem i doszedłem do wniosku, że muszę to dodać Padło na fragment z „ustną naganą”. Więc ogółem nic głębszego, po prostu taka fanaberia, żeby było dziwniej Przyznam szczerze, że ja, na swoje wyczucie, nie odczułem ani przesady, ani tego, że mógłbym spokojnie jeszcze mocniej jej „dowalić”, bo generalnie zawsze byłem zdania, że mieszkańcy Ponyville jak najbardziej mają prawo Trixie bardzo nie lubić i powody by tak się zachowywać. Ogólnie, oszukiwanie innych, takie bezczelne pysznienie się, a potem zamykanie kogoś w klatkach, blokowanie tych, którzy mogliby okazać się w czymś lepsi, pomiatanie innymi to zdecydowanie nie są zbyt przyjemne rzeczy. Ogólnie, chciałem aby jednym z filarów historii była przemiana bohaterki i walka z przeciwnościami, przy założeniu, że druga strona jest bardzo mocna, a potencjalnych sojuszników jest mało. No i niekoniecznie jest tak, że „prawda zawsze Cię wyzwoli”. Inną podporą miało być założenie, że Trixie będzie... Nazwijmy to „uczyć się” żyć obok kucyków, które jej nie lubią oraz tego jak z nimi rozmawiać, jak się zachowywać by zmieniły one zdanie i przekonały się do niej. A to, że wspiera ją nie Twilight (czyli właśnie Księżniczka Przyjaźni), tylko głównie Fluttershy wydało mi się ciekawe. Po prostu wymyśliłem sobie, że coś takiego zrealizuję – postawię pewne rzeczy na głowie a potem będę bawił się w ich odkręcanie. Yup. To może od razu odniosę się do innej kwestii. Nigdy nie byłem jakimś szczególnym zwolennikiem anatomicznej dokładności wobec kreskówkowych, kolorowych koników, które kopytami chwytają różne przedmioty, ale po latach ciężkiej pracy i drogą wielu rozmów, moi prereaderzy wreszcie zdołali wbić mi do głowy gdzie są łopatki I kilka innych rzeczy, na przykład związanych z ogrodnictwem Tak więc na kolana pewnie też przyjdzie pora. Everyday is a school day. Ja to sobie wyobrażałem tak, że w jej głosie więcej było żartobliwości i charakterystycznej niepowagi, gdybania, aniżeli faktycznej nienawiści i chęci ponakłuwania kogoś pinezkami, tylko Fluttershy wzięła to na serio. Gdyby to była animacja, gdybym miał możliwość dodania do tego voice actingu, to pewnie byłoby to lepiej odczuwalne. Posłużyłem się tylko tekstem pisanym, no i tak wyszło. Jak wspominałem innym razem, marny ze mnie pisarz, dlatego właśnie piszę opowiadania w ramach hobby, a nie pracy zawodowej Tu nie ma podłoża stricte społecznego, po prostu afera z Niedźwiedzicą, potem afera z Amuletem Alicorna, czy charakter tej dawnej Trixie, wszystko to zaowocowało przesadnym dystansem i przerysowaną niechęcią, byle ją przepędzić, byle tylko nie wydarzyło się coś podobnego. To właśnie w ramach postawienia pewnych elementów na głowie, czy też przerysowania określonych postaw, inspirowanych poniekąd światem rzeczywistym i zachowaniem ludzi, ale poszczególne bohaterki też mają się zmieniać. Rozdział szósty jeszcze jest badany, ale mogę powiedzieć, że następuje tam Po części zrealizowałem to też w rozdziale piątym, gdzie Pinkie Pie nie reaguje na wyzwiska, ale konsekwentnie dąży do celu, czy też powiedziane jest, że umie się śmiać z siebie samej. Scena ze Storm Piercerem miała mieć wymiar bardziej symboliczny. Fluttershy jest interesującą postacią, z potencjałem, a której nie poświęcałem dotąd więcej uwagi. Kiedy powstał problem pod tytułem „Jeśli nie Twilight, to kto?”, od razu pomyślałem, że ona będzie idealna do tej roli. Jako smaczek dodam, że rozważałem umieszczenie na jej miejscu Pinkie Pie, ale wydała mi się zbyt żywiołowa, krzykliwa, a Fluttershy była spokojniejsza i cichsza. A dodam jeszcze, że po obejrzeniu „No second prances”, gdzie nieufna Twilight starała się separować Starlight od Trixie jak tylko się dało, tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że księżniczka jest na właściwym miejscu Ona miała właśnie panikować, nadinterpretować wszystko, dorabiać sobie teorie spiskowe i tak dalej, i tak dalej, również w ramach przerysowania. Nie tylko to, również Globox u lekarza. Wątek się urywa i nie wiadomo ostatecznie jak Storm sobie z tym poradzi. Oczywiście, chodziło mi o przekaz, że nie wolno się poddawać, ale z tym hajsem to trochę przesadziłeś. Mogliby mu kupić jeszcze dziesięć zapasowych skrzydeł, wynająć najlepszych terapeutów, opłacić najdroższą rehabilitację i co nie tylko, ale jeżeli on sam nie będzie chciał walczyć, nie będzie miał woli by cokolwiek zmienić, to żadne pieniądze mu nie pomogą i dalej będzie leżeć na boku, rozpaczać i warczeć na wszystkich. Bo jednak kasa to nie wszystko i jest jeszcze sfera psychiczna. Akurat w szóstym rozdziale trochę o tym jest. Przypomnę, że jeszcze jest on badany. Natomiast, nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że pogodzenie się z życiem w kalectwie jest niemożliwe. Powiem wręcz, być może przewrotnie, że najwięcej spotkałem osób pełnosprawnych, nawet relatywnie nieźle sytuowanych, którzy załamywali się z wydawać by się mogło, błahych powodów i nie robili nic, by to zmienić, oczekiwali wiecznie pomocy od innych, coraz więcej i więcej, pokazując tylko, że być może na nią nie zasługiwali. Niekiedy miałem wręcz wrażenie, że same z siebie robiły ofiary, by skupić na sobie uwagę i czas innych. Oczywiście nie mnie osądzać, ja nie wiem co mają w głowach i jak postrzegają różne rzeczy, ale wciąż wydało mnie się to nieporównywalne na przykład z brakiem nóg, czy innego rodzaju niepełnosprawnością. A naprawdę, zdecydowania większość osób niepełnosprawnych, które spotkałem, była wręcz zadziwiająco pozytywnie nastawiona do życia, energiczna, otwarta, wszyscy znajomi doskonale wiedzieli o tym, że są oni niepełnosprawni, ale w ogóle nie podnosili tej kwestii bo wiedzieli również jak świetnie sobie te osoby radziły w codziennym, normalnym życiu. Raz jedna znajoma, zapytana o to wprost (do dziś mam wrażenie, że pan doktor na pierwszym wykładzie chciał być „fajny”) po prostu machnęła ręką mówiąc, że to przeszłość i nie ma co się tym przejmować. Dosłownie jakby na przykład kiedyś złamała paznokieć i dzisiaj nie było po tym śladu. Można się od tych osób naprawdę sporo nauczyć. Każdy jest inny, ale serio, pieniądze to nie wszystko. To trochę jak ze zbyt szeroko pojmowanym socjalizmem - można utopić w tym góry złota, a i tak nie uda się kupić na przykład pokoju na świecie, czy powszechnej szczęśliwości. I znowu, zamiast zwięzłej, merytorycznej odpowiedzi wyszedł mi referat Ale nieważne. Cieszę się, że poświęciłeś trochę czasu na przeczytanie tekstu oraz podzielenie się spostrzeżeniami. Ogółem, byłoby mi miło, jakbyś jednak dotrwał do końca historii i zobaczył w całości co postanowiłem popełnić, ale jeśli z różnych przyczyn nie miałbyś na to chęci, zrozumiem. Ale i tak fajnie, że polało się trochę krytyki. Dziękuję raz jeszcze, również za wszelkie sugestie i uwagi naniesone na tekst. Zajmę się nimi w wolnej chwili. Mam nadzieję, że tekst stanie się dzięki temu chociaż troszeczkę lepszy, czy poprawniejszy Pozdrawiam!- 43 odpowiedzi
-
- sad
- slice of life
- (i 3 więcej)
-
@Arkane Whisper Ogólnie chodziło mi o oddzielenie od siebie poszczególnych akapitów. Zabrakło między nimi przerw, przez co tekst się troszeczkę zlewał, ale nic poważnego. Nie zapomniałeś o justowaniu tekstu i innych, stąd niewielki tylko ubytek w pełnej ocenie
-
Czas minął. Mimo wszystko dziękujemy za zabranie głosu. Przeanalizujemy co jest do przeanalizowania i powrócimy z czymś... Innym. Pozdrawiam serdecznie, spokojnej niedzieli
-
Dzień, w którym Trixie powiedziała prawdę [Z] [Slice of Life] [Sad]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Chwilka... Kiedy był ostatni rozdział? Luty? Oj tam, oj tam, zdaje Wam się W każdym razie, najwyższy czas na aktualizację i nowy, piąty rozdział. Nie było z nim łatwo. Przeszedł on wiele poprawek, poszczególne rzeczy uległy rozwinięciu, a w międzyczasie zmienił się nieco skład prereaderski, niemniej jednak rozdział udało się doprowadzić do obecnej formy. Bez zbędnych ceregieli, zapraszam do pierwszego posta, gdzie znajdziecie link do nowego rozdziału. Kiedy nastepny rozdział? Cóż, trudno mi powiedzieć i obawiam się, że czekają go opóźnienia. Może nie tak wielkie jak przy rozdziale piątym, ale wciąż. Wiąże się to z tym, że Trixie ostatnio powróciła naprawdę, oficjalnie, w pamiętnym odcinku "No Second Prances", a więc będę musiał wykombinować jakiś sposób, aby dopasować historię do serialu. Ogólnie, badania potwierdziły, że jest to możliwe, więc myślę pozytywnie Pragnę gorąco podziękować wszystkim świetnym osobom, które pomagały przy rozdziale, służyły swoim czasem, spostrzegawczością oraz dobrą radą Dziękuję również czytelnikom za godną podziwu cierpliwość! Pozdrawiam serdecznie!- 43 odpowiedzi
-
- sad
- slice of life
- (i 3 więcej)
-
Dwie sprawy na dziś: 1. Na dniach rozpoczną się prace porządkowe w galeriach bohaterek. Dokonamy przeglądu grafik, sprawdzimy powtórki i linki. W związku z tym prosimy o to, aby do zakończenia porządków w galeriach NIE dodawać nowych artów. Ułatwi nam to pracę. 2. Wciąż trwa w dziale konkurs literacki/ plastyczny poświęcony szeroko pojmowanym maturalnym klimatom. Idealne miejsce na własną wizję egzaminu dojrzałości w świecie kucyków, lub autorską manifestację własnych emocji i wrażeń związanych z tymże rozdziałem w życiu. Czy to wszystko, co może zostać zaprezentowane? Oczywiście, że nie! Zapraszamy do wzięcia udziału! Dziękuję i pozdrawiam.
-
Panowie i Panie, Mamy stosunkowo spokojny sobotni wieczór, do zakończenia konkursu jest jeszcze trochę czasu. Z tejże okazji zastanawiałem się, czy możemy liczyć na nieco większą ilość prac, niż miało to miejsce przy ostatniej okazji? Wiemy, iż sesja bywa bezlitosna, a z drugiej strony mamy Euro 2016, aczkolwiek czy naprawdę jest to w stanie Was powstrzymać? Come on, zaskoczcie nas
-
Widok tonącego w gęstej mgle pustkowia bynajmniej nie napawał optymizmem. Nie chodziło tu o jakiekolwiek niepokojące znaki, złą aurę, czy też szczątki zwierząt, nierozważnych obieżyświatów, rozszarpanych przez dziką bestię, bynajmniej. Po prostu czuć było obecność czegoś złego. Powietrze było dosyć wilgotne, a mgła zniekształcała odgłosy, nie tylko mowę czy oddech, ale również kroki. Podłoże było skostniałe, spękane, gdzieniegdzie dało się dostrzec porzucone bransolety, amulety, czy też wyszczerbione ostrza. Bez wątpienia ktoś już wcześniej przemierzał te strony. Interesujące. Każdy, kto miał jakąkolwiek styczność z magiczną energią powie, że w porzuconych przedmiotach było coś… Intrygującego. Być może były to uszkodzone, zniszczone artefakty, których w jakiś sposób wciąż trzymały się zaklęcia żywiołów. A może po prostu były przeklęte, tak jak to miejsce… Uschnięte, czarne drzewa pochylały się nad wydeptaną ścieżką w groteskowy sposób. Krzywizna, skręcenie ich nagich gałęzi zostały ukształtowane przez sam wiatr, który dmąc z daleka wciąż wprawiał drzewa w delikatne drgania. Zupełnie, jakby wciąż chciał poprawiać ich pozycję. Jakby w jego mniemaniu były one jeszcze niewystarczająco posępne, upiorne. Gęstość mgły sprawiała, że co jakiś czas kolejne drzewa, czy skały po prostu wyłaniały się z szarości. Próżno było szukać punktów orientacyjnych, czy też charakterystycznych miejsc. Wszystko było takie samo: szaro-bure, monotonne, martwe. Martwe, tak jak czarnoksiężnicy, którzy wiele wieków temu nawiedzili te strony. Jeziora, rzeki, puszcze zmieniły się w mokradła, zanim zupełnie wyschły. Łąki, lasy oraz pola przerodziły się w pustkowia. Mówiło się, że wiecznotrwała mgła powstała w wyniku transmutacji pyłu i dymu, kiedy to nieumarli magowie użyli ognia do przepędzania mieszkańców z ich domów i wzniesienia swej nekropolii. Dziś jednak wiadomo, że była to swego rodzaju bariera, odgradzająca pustkowie od reszty świata, przestrzegająca nieświadomych szalejącej tu śmierci śmiałków. Był to również znak dla mitycznego Strażnika Ognia, aby ten, przywołany przez monarchinię, wiedział gdzie uderzyć. Według legend Strażnik Ognia był sługą tego, kto w ciągu Roku Feniksa zdołał zjednoczyć Elementy Harmonii i zainicjować trudne zaklęcie, stawiające na szali możliwość spełnienia jednego życzenia oraz życie przywołującego. Szczęśliwie dla księżniczki, zaklęcie powiodło się, a Strażnik Ognia na kilka chwil opuścił Słońce, aby wysłuchać życzenia. Usłyszawszy, że daleko, daleko na wschodzie, w niegdyś spokojnym i wesołym miasteczku zagnieździli się nieumarli wyznawcy magii śmierci, bóstwo natychmiast wyruszyło tam, gdzie mgła nigdy nie przemijała. Jeden jego podmuch położył kres bluźnierstwu, jakiego dopuścili się łasi na „życie” wieczne czarnoksiężnicy. Wszechpotężny płomień strawił wszystko. Dlaczego tu jesteście? Dlatego, że swego czasu usłyszeliście inną legendę. Naoczni świadkowie przywołania Strażnika Ognia twierdzą, że on tak naprawdę nigdy nie opuścił zgliszcz nekropolii i jakaś jego cząstka wciąż siedzi w podziemiach. Jakby zostawił on tam swe „oko”, które miało po wsze czasy obserwować, czekać na wybrańców. A przynajmniej, do momentu nadejścia kolejnego Roku Feniksa. Mówi się, że trudno mu panować nad własną mocą i chętnie przeznaczyłby jej więcej, na spełnianie życzeń, lecz jak rozróżnić któż był godzien? Mówi się też, że żyjący od zawsze, nieśmiertelny bóg czuje się znudzony, dlatego też ilekroć zstępuje na planetę, zostawia swoich „obserwatorów” i czeka na moment, w którym znajdzie potężnych, świadomych swej mocy, ale również odpowiedzialnych magów, zdolnych do wielkich czynów. To do nich będą należeć kolejne życzenia. O ile oczywiście się wykażą… Docierając do podziemi, czujecie obecność wyższego bytu, lecz nie macie wrażenia, że jest ono Wami zainteresowane. Jeszcze nie. Pokonaliście wieczną mgłę, przezwyciężyliście strach, a także wrażenie, że coś w tych pustkowiach bardzo, ale to bardzo nienawidzi gości. Czy to duchy czarnoksiężników? A może swego rodzaju manifestacja emocji Strażnika? Jeśli tak, to dlaczego miał w sobie tyle zła? Rozwiązanie zagadki wydaje się dosyć oczywiste. W tym symbolicznym miejscu, wyklętym przez historię, a zapomnianym przez czas, należy stoczyć magiczny pojedynek. Nie taki, na jaki porwali się poprzednicy, liczący na życzenia, o nie. Walczące strony muszą włożyć całe serce, całą dusze w każde zaklęcie. Mają być zdeterminowane i pewne tego, że chcą odnieść zwycięstwo. Bóstwa nie interesuje pokazówka. Je interesuje magia. Czy będzie potrafili mu ją pokazać? Powróćcie żywi, by opowiedzieć, co widzieliście. Już za moment zmierzą się ze sobą Art Von Tyraec oraz Anastazja. Kimże są ci śmiałkowie, zapytacie? Art, jako przedstawiciel dumnej rasy krwiopijców, może się pochwalić nie tylko rodzinnymi tradycjami oraz budowanym od ponad stu lat doświadczeniem. Zna tajniki magii krwi oraz lodu, zmiana kształtu, podobnie jak podobnym mu istotom, nie sprawia żadnego problemu. Być może mieliście już okazję ujrzeć jego nietoperzą formę, choć nie mieliście świadomości, że to właśnie on. Niemniej, na chwilę obecną możemy podziwiać jego oryginalny wizerunek – jasnoskórego mężczyznę o ciemnych, kręconych włosach i charakterystycznym zaroście. Nie brakuje mu piegów na twarzy. Jego przeciwnikiem w tym pojedynku będzie Anastazja, posiadająca wiele postaci, aczkolwiek najchętniej prezentuje się jako kotka Egipskiego Mau, lub też jego bardziej przypominająca człowieka odsłona. Anastazja włada magią wielu planów, począwszy od planów żywiołów, poprzez ich kombinacje, na wszelakich ich pochodnych kończąc. Umożliwia jej to również godne wypełnienie przeznaczenia klucznika, który przemierzając różne światy, szuka swego celu. Czyżby nadchodzący pojedynek miał zwieńczyć owe poszukiwania? A może rozpocznie nowy ich rozdział? Może chociaż głód wiedzy Anastazji zostanie zaspokojony? A może po prostu zauważy coś nowego, coś, z czego nie zdawaliśmy sobie sprawy? Na początek, jej jedynymi przewodnikami będą Splot Mystry, Półpian Luster, Plan Astralny oraz Plan Czasu… Nie zarządzam limitów na ten pojedynek. Po prostu, niech trwa, niech czary wypełnią całą przestrzeń, niech uczestnicy przypomną nam o starych, dobrych czasach. Wszak bardzo długo nie mieliśmy okazji powitać pośród aren nowych śmiałków. Nie zawiedźcie nas!
