Skocz do zawartości

Riddle

Brony
  • Zawartość

    512
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Riddle

  1. Odpowiedzieć na WSZYSTKIE STATUSY!

    1. Riddle

      Riddle

      Ta, na swój też.

    2. Dorregaray
  2. Riddle

    [Zabawa] Mniam lub Blee

    Blee? Chleb pszenny z masłem i cukrem.
  3. Riddle

    [Zabawa] Pony Battle

    Rarity. W wersji ang aktorka, która śpiewa, jest po prostu moją ulubioną chyba z całego serialu. Nightmare Rarity znam tylko z wyglądu
  4. 15 urodziny Medyka :v. Nawet szalonemu teutońskiemu doktorowi bez licencji z magicznym karabinem leczniczym sie należy prezent. Tkanka mózgowa jednorożca?

    1. Dorregaray

      Dorregaray

      Cała onkologia i porodówka.

      Będzie sie łamał kręgosłupkiem na wigilie

  5. N: Stary, znany, czasem zmieniany, jednak nigdy do końca nie zapomniany nick "Cassidy". Google w ruch... A: Coś. Pamiętam, że była jaka moda na te pieski. S: Toothless U: Tyyy(...)yyyle nagród.
  6. Mości Maxsior670 z Wrocławia herbu Luna quatro voto banicję nieprzeszkodną wiekuistą otrzymion z rąk hermistrza Jakuba herbu Półtora Krzyża za trefnictwo z jednego z sadźców naszych. (Nie wiem, nie umiem dobrze pisać starą polszczyzną i nie wiem, czy to jest poprawne )
  7. Riddle

    [Zabawa] Pony Battle

    Rainbow Dash. Wygląda lepiej, jest jedną z mane/main 6, jest głębiej rozbudowana, częściej ją widzimy w odcinkach, nie jest mężczyzną w polskim i węgierskim dubbingu... Wymieniać by można, aliści powodu nie widzę.
  8. Trochę byłem nieobecny, przyznaję, ale w tym czasie zdążyłem zrobić trzy rysunki. Mniejsza z tym, że tylko jeden zajął mi więcej niż godzinę... http://imgur.com/x2mxuvW,Jp2uhbv,z45SxG4 Użyłem dość popularnego mema, ale nie powiem, że jestem zawiedziony wyglądem. Skaner nieco porozjaśniał, ale mam wrażenie, że twarzy po prawej czegoś brakuje. http://imgur.com/xr7zwXF Grałem w League of Legends góra kilka godzin, ale najwyraźniej wystarczyło to na powstanie tego. Spin to Win. http://imgur.com/Os9ZjmD Emm, ta. Rysunek na zamówienie kolegi. Nie kolorowałbym, ale chciał, żeby to miało kolor. Moje oczy ;-;
  9. Jak mnie dzisiaj głowa bolała... Czysta esencja bólu ;-;

    1. WilczeK

      WilczeK

      Czyli ja tydzień temu.

    2. Zabójca
  10. Riddle

    Hello Polish Bronies!

    Howdy there, pardner! Welcome to the one of biggest (if not the biggest) polish My Little Pony-themed forum. If you want to be a member of some MLP-themed forum, and yet can't find some czech ones, then you can still try some English ones, 'cause you'll be speaking english anyway. But you are welcome in here. Hmh, I'm not sure if forum rules are against pepole from other countries. Now, I have some questions to you, if it isn't any problem for you 1. For us, Poles, czech is some kind of funny to hear, but is polish funny to you? 2. How fluent in english are you in a 1-10 scale? 3. "Jestem Brony. Jestem z Hustopeč. Witaj brat." Yeah, maybe typing in polish isn't the best idea for now. I can't really translate it into english, but it's pretty understandable. Wait... 'tis ain't question, is it? 4. From the main six ponies, which is your favourite one? Emm, have a nice day! Hezký den! (Google translator much).
  11. Właśnie się dowiedziałem, że prawdopodobnie jestem spokrewniony z Bolesławem Prusem :v

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [4 więcej]
    2. Hoxton

      Hoxton

      Ja tam teź herb mam...

    3. Zabójca
    4. Riddle

      Riddle

      Ale moja rodzina ma taki sam herb, jak Bolesław Prus (Półtora Krzyża, Prus I).

  12. Serio +? Przysięgam na Celestię, nienawidzę rysować tego kręconego czegoś. Ogona też. Zajmuje mi to więcej, niż narysowanie reszty Rarity i zacieniowanie. Ale skoro ci sie podoba, to bardzo dobrze.
  13. Mares and Colts! Oto przed wami mój kolejny rysunek. Tym razem crossover z TF2, zawierający aż cztery postaci. http://i.imgur.com/qThrXg7.jpg Trochę nie chciało mi się rysować tła i podłoża, ale fatalnie nie wyszło. Tak myślę. Jeśli coś, to są to moi znajomi (poza Rarity) jako kucyki i klasy z TF2. http://imgur.com/qThrXg7 . Naprawdę mam co do tego mieszane uczucia. Eniłej, oczekuję na opinie.
  14. Pisarz założył ponownie swoją maskę na usta, kończąc picie swej herbaty, po czym sprawił, że filiżanka wraz z podstawką zniknęły, a następnie wykonał ruch ręką z góry na dół, wsuwając kamienne walce w podłoże, wcześniej z nich wstając. No cóż, najwyraźniej magię ziemii zostawię sobie na póź... rozejrzał się, spostrzegając wszędzie wokół swoje kopie, przy czym każdą widział ze strony przeciwnej do tej, w którą patrzył. Dobrze, skoro tak lubi bawić się przestrzenią i wymiarami, to już wiem, co mu zaserwuję. To pomyślawszy, przywołał do siebie zwoje, które przez chwilę lewitowały wokół pisarza, po czym się całkowicie zwinęły, wracając na swoje miejsce, nawet pomimo zmiany stroju. Złapał teraz za pióro i wypisał kilka słów, jednak nie były one tak staranne, tylko wyjątkowo niedbałe. Samo napisanie zdania zajęło mu dwa razy dłużej, niż normalnie. Gdy przestał, koślawe znaki zanikły, natomiast z przestrzenią wymiaru kieszonkowego pisarza zaczęło się dziać coś dziwnego. Nawet ukryty cyborg mógł zauważyć falowanie rejestrowanego przez niego obrazu, a w jego wypadku także przelewające się na horyzoncie kolory, a także krótkie chwile, w których kamery nie pokazywały żadnego obrazu, bądź obraz wysoce zakłócony. Nawet sam mag zaczął dostrzegać nienaturalne deformacje i przekształcenia tego, co widział. Po chwili, obraz jakby się rozpłynął, zostawiając maga i cyborga na płaszczyźnie tego samego wymiaru, tyle że teraz zniekształconego przez maga, przez co panował istny chaos. Stali na twardym gruncie, jednak teraz tylko to było pewne. Wszędzie przetaczały się kartki, zwoje, księgi, czy też nawet różnokolorowe strumienie czegoś, co wyglądało na świetlistą masę, a miejscami uderzały błyskawice, jednak te był naładowane energią magiczną, która nie współgrała dobrze z maszynami korzystającymi ze zwyczajnej energii. Przestrzeń torusa i czwarty wymiar dalej występował, ale tylko miejscami, gdyż inne połacie przestrzeni były konwencjonalne, trójwymiarowe, a jeszcze kolejne całkowicie zniekształcały przestrzeń. O ile żadne z walczących nie trafi na miejsce szczególnie silnego zakłócenia wymiaru, albo nie zostanie uderzone przez błyskawicę, to nic im się nie stanie. Mag dosłownie czuł, jak wszędzie, w różnych kierunkach szaleje energia magiczna, co trochę pomagało w stwierdzeniu, które miejsce jest w miarę bezpieczne, a które rozerwie go na części pierwsze, komórka po komórce. Teraz musiał zlokalizować adwersarza, chociażby dlatego, że musi go zabrać z tego wymiaru, nim się on całkowicie rozpadnie, bo inaczej byłoby to naruszenie zasad pojedynku, a tego nikt by nie chciał. Zebrał manę z zaklęcia rzuconego wcześniej na podłoże i wypisał na nim literę "K". Żółta energia przemieniła się w biało-niebieskiego ptaka z energii magicznej, którego wypuścił przed siebie z zadaniem znalezienia robota. Istota z czystej magii spisze się najlepiej, gdyż lepiej wyczuwa anomalie i załamania, co znacznie ułatwia unikanie ich.
  15. - Władam piórem na kilka sposobów, ale widocznie nie dane mi sprawdzenie wszystkich ruchów szermierczych, o których niedawno czytałem. A szkoda... - Na powrót zamienił swój floret w złote, zazwyczaj przy nim lewitujące pióro. Zastanawiało go między innymi to, czemu cyborg jeszcze ani razu nie skorzystał z bezpośredniej metody ataku. Spodziewał się po nim wielolufowych karabinów laserowych, czy też nawet repulsorów Tony'ego Starka. Chociaż w sumie, po przemyśleniu, bardziej pośrednie metody ataku były równie skuteczne, albo nawet i skuteczniejsze. Wróg ponownie gdzieś zniknął, co dało pisarzowi czas. Tylko co tutaj teraz począć... Dobrze, pomyślmy - co jakiś czas gdzieś znika i wraca z gotowym atakiem, ale raczej nie wie, co się dzieje na arenie. Wykorzystajmy to. Jakub chwycił za pióro, poczynając sporządzanie odpowiedniego tekstu. Pierwsza jego część otoczyła magicznym kręgiem całość areny, po chwili znikając, a druga rozpłynęła się po podłodze, na chwilę powodując zmianę jej barwy na żółtą. Dawno nie bawił się magią ziemi, więc postanowił sprawdzić, ile ton głazów wytrzymają robociki, wchodzące w skład zbroi tego Kwantowego. Mecha nie było jeszcze w pobliżu, więc mag dodatkowo doładował swoje zaklęcie magicznej zbroi. Nie miał co robić dalej, gdyż wszystko było gotowe, więc po prostu uniósł ręce, tworząc z ziemi coś, co wyglądało jak małe siedzisko, wraz ze stolikiem. Narysował piórem w powietrzu literę "H", co sprawiło, że na owym stoliku pojawiła się... porcelanowa filiżanka z herbatą, a pod nią podstawka. Kuba usiadł na owym krześle i podniósł prostym zaklęciem telepatii filiżankę, racząc się ciepłym napojem. - Ah, zapomniałbym... - powiedział, wcześniej odsuwając filiżankę do ust. Machnął ręką w kierunku kręgu zwojów, przywołując je do siebie, po czym nakazał, aby pióro wypisało kilka znaków, stanowiących małą poprawkę działania zwojów, po czym wrócił do popijania herbaty, w oczekiwaniu na cyber wojownika. Czuł się pewny, więc postanowił nieco poirytować przeciwnika, w nagrodę za zniszczenie jego książki.
  16. Pisarz przewrócił oczyma, wzdychając, pełen irytacji. Czy on ma jakiekolwiek pojęcie, jak ciężko jest odtworzyć zaklęcia ochronne nałożone na jego księgę? Co prawda miał jeszcze dużo tekstów magicznych w pamięci, ale jeśli jakichś zapomni, lub będzie chciał użyć czegoś nowego, to nie będzie mógł ich sprawdzić w księdze. Pisarz ponownie machnął ręką, przywołując do siebie pióro, po czym ponownie wykonywał ruchy w powietrzu, tym razem nie pisząc, lecz zarysowując sylwetkę człowieka, z użyciem czarnych linii. Sylwetka się powiększyła, mając takie same gabaryty co on, po czym stanęła na ziemi. Przeszedł przez nią, ekwipując się w ubiór, jednak nie ten sam, co teraz został zamieniony w glukozę. W obecnym ubiorze wyglądał jak szesnastowieczny doktor plagi, wliczając w to charakterystyczną, przypominającą dziób maskę. Zawierała ona specjalne zioła i olejki, a także odrobinę magii, przez co nie było mu już straszne powietrze zatrute gazami, czy też nawet jego brak. Wzniósł nagle ręce w górę, podnosząc magicznie pozostałą glukozę, skierowaną następnie pomiędzy obracające się za nim (i wciąż nietknięte) magiczne zwoje, znikając, niczym w magicznym portalu. Słyszał charakterystyczny, robotyczny głos za swoimi plecami, więc skierował się twarzą do swego adwersarza. dalej trzymając w jednej ręce pióro. - Prets - powiedział, następnie pisząc w powietrzu jedno słowo, świecące się na biało, podszedł do robota jeszcze bliżej. Słowo "wsiąkło" w pióro, powodując zmianę jego wyglądu. Teraz przypominało floret z uchwytem belgijskim. Uchwyt i garda były z metalu o złotym kolorze, natomiast znajdujące się za gardą ostrze było magiczne, świecąc się na biało. Przypominało to nieco zmieniony miecz świetlny, o cieńszej klindze i płaskim, a nie okrągłym ostrzu. - En garde - pisarz przyjął postawę do fechtunku i wykonał ukłon szermierczy, kierując koniec floretu w dół, w stronę jego lewej ręki, cofając go nieco, przesuwając jego ostry koniec koniec w stronę robota, prostując przy tym ramię i podnosząc gardę floretu na wysokość swojej twarzy, ostrzem do góry, a następnie wykonując te same czynności, tyle że odwrotnie. Każdemu ruchowi floretem towarzyszyło ciche skwierczenie, prawie niesłyszalne. - Allez - Wysunął swoją prawą nogę do przodu energicznym ruchem, jednocześnie wystawiając w stronę robota ostrze floretu i dodatkowo prostując lewą nogę wraz z odchyloną do tyłu lewą ręką, a także ręką uzbrojoną. Skrócił tym samym dystans między sobą, a o wiele większym robotem na tyle, aby móc go pchnąć swoim ostrzem. A nie skończy się to dobrze przy zastosowanym wypadzie szermierczym i niezwykle dobrze tnącym ostrzu floretu, o ile cyborg czegoś nie zrobi. Pchnięcie było wymierzone w pierś robota. O ile teraz musiał działać szybko, to wcześniej dostał trochę czasu na przygotowanie się.
  17. Jakub spojrzał na tarcze celniczą, uśmiechając się lekko. Widocznie nawet u osoby o takich możliwościach umysłowych, jak cyborg, nie brak poczucia humoru. Może i jest geniuszem i ma zbroję z metalu, ale nie zachowuje się jak skończony snob. Jeszcze bardziej mi przypomina Iron Man'a. Za chwile okaże się, że ma tez własną korporację, kilka wersji swojego pancerza, a w niedalekiej przyszłości założy drużynę superbohaterów. Magiczny Pisarz wziął zamach, drugą rękę wystawiając przed siebie, aby ułatwić sobie celowanie, wziął poprawke na odległość, wymierzając w punkt nad cyborgiem, po czym rzucił kulę. Leciała ona po paraboli, po czym zatrzymała się na trzy metry przed Iron Man'em. Mimo tego, że Jakub bardzo chciałby trafić w tarczę, to byłaby to zwykła strata czaru. Kula zaczęła się powoli obracać wokół cyborga, zostawiając za sobą ogon, który stopniowo zanikał do momentu, gdy przekroczył długość metra, gdyż wtedy nie można go było w ogóle zobaczyć. Kula rozmnożyła się tworząc trzy inne o takim samym rozmiarze, czyli piętnaście centymetrów średnicy każda. Zajęły cztery rogi wokół cyborga, tworząc coś na wzór kwadratu, biorąc pod uwagę widok z góry, po czym zaczęły krążyć wokół robota w niesamowicie szybkim tempie, zlewając się w jeden pas. Pas, który zaczynał się zwężać w tempie nieco ponad ćwierć metra na sekundę. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie to, że owe kule był w stanie "przepalić" każdy materiał, przez jaki przelatywały, zostawiając w nim niezłą dziurę. W tym wypadku cyborg zostałby przedzielony na pół, na wysokości początku mostka. O ile go jeszcze miał. Jeśli kule się zetkną, powinny się połączyć w jedną kulę, identyczną do tej, którą wcześniej stworzył. Powinny. Mogą też wybuchnąć albo stworzyć wspomnianą czarną dziurę.
  18. N: Samochód i włoski tytuł szlachecki. A: Anime. Z tych dwóch anime, które oglądałem, nie kojarzę. S: Najbardziej się rzuca ten karabin. Wygląda na jakiś LKM, ale głowy nie dam. U: Taka popularna, a nic o niej nie wiem. Czyli normalka, jeśli chodzi o mnie i celebrytów.
  19. Piszę tutaj, ale w ździebko innej sprawie; autorze, czyżbyś zapożyczał sceny z gry Fallout: New Vegas? Bo jako iż wczoraj grę sobie zakupiłem, to i zagrać trzeba było. I tak gram, gram, a tu nagle... Pewnie się nie popisałem swoją spostrzegawczością i każdy już to wiedział, albo ktoś to napisał, ale pomyślałem, ze wypadałoby o tym napisać. Przynajmniej autor mnie ostrzegł na wypadek tego, gdyby w końcowej części sceny doszłoby do walki .
  20. Tam tam tam! Cóż, widocznie to, czym się zajmuję, wpływa na moje pomysły na rysunki, czyli ogólnie tematykę, co chyba jest w sumie dobre. Ale dobrze, mniejsza z tym. Jeśli ktoś zawsze pragnął zobaczyc, jak rysuję ludzi, to teraz ma ku temu okazję: http://imgur.com/J9YCNFT . Jest to Kosmiczny Marine z zakonu Ultramarines, bo czemu nie? Nie zrobiłem żadnej konkretnej pozycji ze względu na to, że chciałem po prostu wiedzieć, czy umiem coś takiego narysować. Użyłem szkieletu, co nieco ułatwiło początkowe rysowanie rąk i nóg. Przyciemniłem też skaner, przy czym chyba w odpowiednim stopniu. Jeśli chcecie mnie wgnieść w ziemię i zesłać Exterminatus bo nie narysowałem jakiegoś szczegółu w pancerzu, to droga wolna. Zajęło mi trzy godziny, skończyłem jakoś o 3:30 rano, czyli niedawno, jeśli brać pod uwagę godzinę zamieszczenia tego posta. Tak, to coś koło jego nogi to moje pismo, ułożone w abominacje o kształcie mojego nicku. Imperator chroni! Ale posiadanie przy sobie naładowanego Boltera nie boli...
  21. Pisarz, Jakubem przez swych znajomych i bliskich zwany, według prawdy zresztą, słuchał tego, co ma do powiedzenia cyborg, także mając lekki ból oczu, spowodowany przez dziwnie wyglądającą bibliotekę i przenikające przez siebie ściany. Nie miał dużego pojęcia na temat hiperprzestrzeni, gdyż nie czytał zbytnio o fantastyce naukowej i teoriach dotyczących owego zagadnienia. Szczególną zagadką było dla niego to, w jaki sposób ów cyborg tak po prostu zmanipulował jego wymiar. W sumie mógł ten wymiar zamknąć w każdej chwili, wcześniej samemu uciekając, jednak cyborg przestałby egzystować, co jest równoznaczne z zakazanym zabijaniem oponenta. Nawet jeśli nie był pewien, czy żyje, czy jest tylko zwykłą maszyną. Miał już pomysł, jednak nie był pewien co do jego powodzenia, ale nie ma czasu na myślenie nad czymś innym. Wykonał delikatny gest ręką, zmuszając złote pióro do lewitacji przed niego i wypisania czterech zdań tajemniczym alfabetem, stawiając jasnobłękitne znaki. Pióro nie pisało tak szybko, jak on, ale nie był pewien, czy w nadprzestrzeni on sam może się swobodnie ruszać. Litery zamieniły się w strzałę, która z dużą szybkością "wleciała" w klatkę piersiową maga. Tym samym wokół niego pojawiła się jaskrawa aura, przedstawiając solidne zaklęcie magicznej zbroi. Na wszelki wypadek. W tymże samym momencie na salę wrócił walczący z nim nanocyborg. Heh, może zacznę go nazywać Iron Man. Wcale nie takie głupie. O ile się jeszcze spotkamy. Z tą myślą polecił jego złotemu przyrządowi pisarskiemu ponownie rozpocząć pracę. Tym razem znaki nie używały własnego światła, lecz je pochłaniały, pozostawiając je wiszące w powietrzu, niczym pochłaniająca światło czarna dziura. Zlały się w jedną kulę. A może płaski okrąg? Ciężko było stwierdzić. Mag poruszył się, przyjmując postawę bojową i chwytając kulę w obie ręce, jakby gotował się do rzucenia nią w cyborga. Wiedział jak ten czar zadziała w teorii, jednak wystarczyło, żeby zapomniał postawienia jednego niezbędnego wyrazu, a stworzyłby zjawisko znane jako czarna dziura. Teraz czekał na to, co zrobi cyborg, mając w głowie pewien plan, jednak niekompletny, więc potrzebował czasu, jak zresztą na wszystko. Zwoje uniosły się za niego latając w kole i czekając na swoje wykorzystanie.
  22. @UP Księżycowa Czarownica Najwyżej utnie mi kilka kończyn, a Dolar dokończy sprawę skracając mnie o głowę @Tristie Emm, to jest generalnie takie przeczucie, ale w sumie teraz stwierdzam, że może wygrać praktycznie każdy. Praktycznie, bo mam jeszcze tak średnio dorobiony styl, ale jest pomysł i czas.
  23. Temat mnie zainteresował, tworząc w mym umyśle koncepcję mogącą posłużyć do stworzenia czegoś głębszego. O ile nie złapie mnie rozleniwienie oraz fakt, że jeśli będę chciał wziąć udział w konkursie, to będę musiał zająć się trzema tekstami, ale na szczęście jeden jest już na ukończeniu. Nie zamieszczam w żadnym razie opowiadania, więc nie jestem zobowiązany. I tak w sumie wiem, kto wygra, ale nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca ani nocy jeśli się z niej nic nie pamięta. A takie pytanie od praktycznie kompletnego laika: W jaki sposób mają być nadsyłane prace? W tym temacie zamieścić link do stosownego dokumentu google? Oraz, przez prawidłowe otagowanie rozumiem to, ze tagi mają być takie, jak w wypadku zwykłego opowiadania?
×
×
  • Utwórz nowe...