Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Pierwsze parę razy Arf odskakiwał w bok unikając pchnięć, aż za którymś razem obrócił patyk w dłoniach, by wirowym ruchem odbić kija Flawii i gdy się wycofywała, ruszyć i przyłożyć jej koniec do szyi.

- Powinnaś się nauczyć więcej ruchów, ponieważ robiąc jedno i to samo jesteś zbyt przewidywalna. Spróbuj tego - powiedział i stanął za nią, chwycił jej ręce i ustawił miecz, jakby celował w oczy siebie tam stojącego i wykonując opisywany ruch dopowiedział.- Jeśli jesteś w takiej pozycji może łatwo wykonywać cięcia w boki lub od góry. Łatwo i szybko, kręcąc końcem w powietrzu małą pętelkę. Spróbuj - zachęcił i znów stanął na przeciw niej.

Napisano

Padawanka z zaciętym wyrazem twarzy zastosowała się do wskazówek Arfa. W pewnym momencie postanowiła wykorzystać jeszcze kilka ruchów, których uczyła się na treningu ze swoim mistrzem.

Kilkoma krokami oddaliła się od tymczasowego oponenta, aby pobiec wprost na niego i w ostatnim momencie skoczyć w bok, prześlizgnąć się obok i zaatakować go od tyłu.

Była skupiona na tyle, na ile tylko potrafiła. Tym większe było jej zdziwienie, kiedy po wykonaniu skoku nie prześlizgnęła się pod Arfem, a zniknęła w pół skoku, by pojawić się tuż za nim, dwa metry nad ziemią. Nie zdołała zachować równowagi - wylądowała ma plecach.

Napisano

Arf pomógł małej wstać i powiedział:

- Już wiem, czemu wszyscy tak ciebie chcą, masz niezwykle rzadkie zdolności. Powiedz kiedy się tak dzieje, może pomogę ci to jakoś zrozumieć i opanować.

Napisano

Arf się zamyślił, w milczeniu chodził w kółko, aż wreszcie doszedł do wniosku:

- Spróbuj skupić się na danej lokacji, spróbuj myśleć tak jakbyś tam była, wyobraź siebie tam, a potem skocz do przodu w to miejsce. Może się uda.

Napisano

Oddaliła się znowu na kilka kroków i odetchnęła głęboko. Pobiegła, chcąc znowu znaleźć się za plecami Arfa.

Flawia starała się skupić uwagę na miejscu w którym znalazła się przed chwilą. Odbiła się od ziemi...

... I z impetem uderzyła o brzuch Sitha.

Napisano

- To uspokój się, oddychaj mocno i nie próbuj skupić się już na swoich zdolnościach. Przeciążyłaś się - odpowiedział, po czym podniósł ją, zaniósł koło jeziora i polewał jej głowę wodą, by się ochłodziła. Opiekował się nią, aż nie poczuje się lepiej.

Napisano

- Przez pewien czas musisz odpoczywać i się nie wysilać. Przed snem jeszcze powalczymy jak starczy czasu. A teraz może sobie pochodzimy? - zaproponował. Ta mała była strasznie energiczna i wiedział, że musi ją zmęczyć, by poszła spać.

Napisano

- Tak. - Flawia nie czekając na Sitha ruszyła w stronę lasu. Cienie roślin i grzybów wydłużały się za sprawą zachodzącej gwiazdy, której promienie nadały niebu różnych odcieni fioletów i czerwieni. Tym samym w dżungli robiło się coraz ciemniej.

Napisano

- Trzy lata. Te lata z Coruscant - uzupełniła. - Dużo mnie uczył. Uczył jak sobie radzić, jak jestem sama. Jak się odpowiednio ukryć i jak zaatakować, jak ocenić swoje szanse. Uczył mnie też historii i innych, ale tego nie lubię. I jak się walczy mieczem, ale to przez ostatni rok. Wcześniej jeszcze korzystania z Mocy i walki bez miecza - wyjaśniła.

Napisano

- Nie pokazałam ci wszystkiego, tylko małą część - zaznaczyła nautolanka. Podeszła do głazu i wyciągnęła ręce w jego kierunku.

Skała drgnęła, ale Flawii nie udało się go podnieść. Nie zmieniło to jednak faktu, że spróbowała jeszcze kilka razy i za ostatnim razem głaz na kilka sekund zawisł w powietrzu, by zaraz potem upaść z impetem.

Flawia oddychała ciężko, ale na jej twarzy widniał szeroki uśmiech.

Napisano

- Brawo. Dobra robota i całkiem nieźle byłaś zdeterminowana. Wracajmy do obozu, a i ja ci coś swojego pokażę - powiedział i zaczął iść w stronę jeziora, zbierając po drodze dużo liści i chrustu.

Napisano

- Chcę ci pokazać Alchemię Sithów. Użyję tych liści i korę, by zrobić z nich materiał, który możemy użyć, do zrobienia bandaży lub jakiś strojów - odpowiedział dochodząc powoli do miejsca, gdzie chcieli nocować, tam na kamieniu wykreśli krą i dokona zmian.

Napisano

Arf wziął  swoje gałęzie i ułożył starannie w kręgu, następnie usiadł tuż przed nim, klasnął odpowiednio w dłonie i przyłożył do kręgu, szepcząc odpowiednie wersy, by stworzyć z tego materiału coś podobnego. Lniane płótno.

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...