Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Syrenka Katherine

Wasza wymarzona apokalipsa

Recommended Posts

Nie jestem religijny i nie wierzę w żadne objawienia, więc nie mam wymarzonej apokalipsy (z greckiego objawienie). Używanie pojęcia apokalipsa w tym znaczeniu jest też złe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zombie apokalipsa byłaby ciekawa, i nie chodzi mi tu o masowe rozwalanie zombiaków. Wyobraźcie sobie wszystkich fanatyków ew. innych psycholi nagle spuszczonych ze smyczy, neoinkwizycja prowadzona przez księdza Natanka, nie nie żartuję, tacy ludzie są jak najbardziej bezpieczni dla otoczenia kiedy trzymasz ich na cywilizacyjnej smyczy ale po apokalipsie zombie zapanuje anarchia i po władzę w grupie może sięgnąć każdy. Lekarze rzeźnicy którzy mogą bez problemu prowadzić swoje eksperymenty na ludziach etc.

 

Chociaż tak na poważnie to jest to raczej materiał na książkę albo film. Jak już ma być całkowite zniszczenie to niech będzie szybko a jak niecałkowite to poproszę apokalipsę zombie, przynajmniej będę miał szanse na przeżycie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apokalipsa z Universum METRO 2033 macie tu wszystko głód, cierpienie, walka o przetrwanie na ciasnych stacjach metra lub w katakumbach, nawet zombie i kanibale są do tego także mutanty, zagrożenia wysoką radiacją, zagrożenia psychiczne, normalnie wszystko w jednym. Osobiście nie chciał bym dożyć wyniszczającej wojny atomowej która zmiecie naszą cywilizacje z powierzchni ziemi, no chyba że jak już nastąpi to chcę być wtedy w Londynie albo Moskwie lub St. Petersburgu.

Edited by JaZwiezda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje wizje apokalpsy:

1.Ropa się kończy. Globalna wojna. Nowy świat w stylu Mad Maxa.

2.Pojawia się nie wyleczalna choroba przenoszona przez człowieka.

3.Połowa ludzkości dostają super moce. Holokast rasy ludzkiej.

4.Najazd obcych ludzie stają się niewolnikami. I są wysyłani na inne planety.

5.Seksmisja. :evilshy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ChrisEggII

Wymarzona apokalipsa? Dla mnie to taka, która się nie odbędzie. Do śmieci mi nie śpieszno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej taką, na którą ludzkość by sobie w pełni zasłużyła. Coś, co pokaże nam, jacy źli byliśmy. Coś, co będzie powolne, byśmy żyli w niepewności, czy przeżyjemy kolejny dzień, ale dające dość czasu, by można było pożegnać wszystkich, spróbować wszystkiego i potem stanąć przed obliczem śmierci i powiedzieć "jestem gotów. Niczego z tego, co zrobiłem nie żałuję. Wszystko odpokutowałem. Możesz mnie zabrać". Niech ostatnie chwile ludzkości będą jej ostatnim i najlepszym wspomnieniem. Gdy nagle świat się skończy...

Zapewne jest to niemożliwe. Ostatnie chwile ludzkości będą chaosem i anarchią. Ujawnią się najgorsze cechy człowieka. To będzie potwierdzenie, że zasługujemy na koniec. Niech na naszych prochach powstanie coś lepszego.

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymarzona? Hmmm... Niech no się zastanowię...   ...   ...   ... O już wiem! Ludzie osiągają postępy i prowadzą badania na Księżycu. Powoli zaczynają tworzyć na nim atmosferę i nagle jakiś błąd w systemie, terrorysta czy inne pierdółki doprowadzają do implozji reaktora, po czym jego eksplozji i w efekcie poczynienia ogromnych szkód na Księżycu. Księżyc się rozpada i spada na Ziemię. Ziemia doznaje uszkodzeń i ginie 30% ludności. Po 20 latach ludnie dalej nie mogą się pozbierać po katastrofie i próbowali przeżyć, gdy na kursie kolizyjnym z Ziemią pędzi ogromna asteroida wielkości 1/3 samej planety z prędkością 117 569 875 m/s i uderza w Ziemię doprowadzając do wybicia planety z orbity, przełamania planety na minimum dwie części, które albo pędzą w stronę Słońca albo wylatują poza strefę życia (czyli strefę, gdzie nadają się warunki do życia). Fin.

 

A taka możliwość realna to globalne ocieplenie postępuje i albo podnoszą się wszystkie oceany i zalewają wszystko, albo wszystko wyparowuje przez największy rozbłysk słoneczny. Koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.Kucyki przybywają na naszą planetą i ponifikują ludzi :yay: (takie tcb)

2.Wybucha epidemia wirusa który zamienia bronies i pegasis w kucyki

3.Equestria zbliza się z duzą szybkoscią do ziemi i promienowanie magiczne zamienia przynajmniej część ludzkości w kucyki

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Wybucha tajemniczy wirus, który zabija wszystkich, którzy jarają się filmami/książkami/grami/itp o zombie. Jak to się kiedyś stanie to ja idę tańczyć makarenę.

2. Ludzie zamieniają się w kucyki. Fabryki produkujące ubrania bankrutują, bo kucyki nie noszą ubrań. A Władimir Putin zamienia się w Celestię.

3. Jak już ktoś wyżej napisał, seksmisja. Wojna kobiet z mężczyznami, do której doprowadzi pewna youtuberka która myśli że mężczyźni to ZUOOO. Gratuluję tym którzy wiedzą o kim mowa!

4. Technika na Ziemi jest tak rozwinięta, że każdy ma dostęp do broni chemicznej. Przeniesienie do rzeczywistości opowiadania "wesele w Atomicach". Ludziom wyrastają czułki i dodatkowe pary oczu. Ziemia jest już tak zanieczyszczona że jej jądro wybucha.

Po kilku miliardach lat Ziemia budzi się z powrotem do życia i zasiedlają ją kucyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wyniku eksperymentów wykonywanych przez Bronies, kuce sztenlandzkie stały się rasą o poziomie inteligencji doruwnywującej ludzkiej. Po 113 latach licznie rozmnrozmnożone stanowią poważne zagrożenie dla człowieka. Dzięki ewolucji i serialu telewizyjnego "My Little Pony,, osiągają myśl inyżynieryjną. Po 567 latach od pierwszego inteligentnego kucach zaczyna się masakra. Kuca przejmują władze nad światem. Nieliczne grupy ludzi są zamykane w rezerwatach. Dziś jest rok 2621 a kuce sztenlandzkie ogłaszają się rasą doskonałą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiej apokalipsy bym chciała? Chyba wywołanej ogólnoświatowym końcem energii/prądu, wywołanej np. przez potężną burzę słoneczną albo nagłe wyczerpanie źródeł energii innych niż odnawialne (zwłaszcza ropy). Ludzie, do tej pory uzależnieni od maszyn i płynących z nich korzyści, stają się bezradni. Wszyscy,którzy swój majątek przemienili na pieniądze elektroniczne, zostają z niczym. Koniec mass-mediów, przez co nikt nie wie, co się dzieje, i że kryzys jest ogólnoświatowy. Jako że w sklepach i hurtowniach nie działają maszyny chłodnicze, po kilku tygodniach zaczyna się klęska głodu (zwłaszcza, gdyby to było zimą); nie działają szpitale, którym po kilku dniach wyczerpała się rezerwa, ludzie potrzebujący przeszczepu czy nawet prześwietlenia są skazani na śmierć. Zresztą, przez brak paliwa w bakach, mieszkańcy oddalonych od większych miast miejscowości nie mają szans na przeżycie. W dodatku, przez nagły upadek wszystkich potężnych koncernów opierających działalność na komputerach, a także związane z tym ogromne bezrobocie, szaleje inflacja - przeciętny człowiek nie może sobie pozwolić na żaden produkt pierwszej potrzeby. Panuje bezprawie, prawo silniejszego, instynkt ulicy. Może ktoś by coś z tym zrobił, z tym, że cała potrzebna wiedza znajdowała się w martwym już Internecie. Jedynym bezpiecznym miejscem pozostają takie kraje jak Norwegia, gdzie większość energii pozyskiwana jest ekologicznie; jednak kraj po kilku miesiącach przyjmowania uchodźców zamyka granice i izoluje się od świata.Spod kontroli wymykają się zwierzęta hodowlane; ludzkość nękają sfory dzikich psów i wilko-psów. Może również zwierząt, które pouciekały z ZOO. Liczba ludności na świecie gwałtownie maleje, szerzą się choroby typu dżuma, rośnie liczba zgonów związanych z porodem; Europa, Ameryka i Azja zaczynają w większości przypominać Afrykę, z tym, że wypełnioną o wiele mniej zaradnymi i bardziej agresywnymi ludźmi. 

Może to nie do końca apokalipsa, ale upadek cywilizacji- jak najbardziej :squee:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja wymarzona Apokalipsa to bunt Matki Natury, która ostatecznie pozbywa się wszelkiej technologii i zmusza tę część ludzi, która przeżyła do życia w zgodzie z nią. Nie byłoby prądu, nie byłoby samochodów, kopalni, elektrowni i całego tego barachła, z którym ludzie przesadzają. Tylko ruiny zarośnięte piękną zielenią i drewniane domki ludzi, którzy jakoś przetrwali i teraz próbują żyć jak natura przykazała. Oczywiście do czasu aż rypnie Słońce, bo niestety bez technologii się przed tym nie uratujemy. Ale skoro ludzkość nie zna umiaru...cóż. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apokalipsa? Może być egłezdria kolonizująca ziemie :rainpriest:,

a tak serio to, chciałbym by wszystkie kontynenty nagle ruszyły w tym samym kierunku tworząc jeden wielki co skończyło by się końcem hegemoni chin i usa oraz początkiem wojny nuklearnej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apokalipsa nie znaczy koniec świata, a odsłonić to co było zakryte (objawienie). I taki koniec świata chcę, jaki opisuje Jan.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Wojna z szaloną naukowiec, która buduje mordercze roboty i gigantyczne pojazdy bojowe, a jej wiedza naukowa przewyższa możliwości techniczne wszystkich ludzi. Główny cel Dr. X to władza i robotyzacja świata. :crazytwi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...